krytyka literacka - co to jest i kto powinien uprawiać

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1495
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » wt, 23 sty 2007 20:04

Ahaaaaa...
Taka zabawa ;)
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 23 sty 2007 20:22

Ja pamiętam, Remiez się witał, ale to było straaaszliwie dawno. Jeszcze przez Crackers Attack. :)))

A recenzje czytam. Najczęściej służą mi do orientacji, czy w ogóle warto książce bliżej się przyjrzeć => znajomych popytać, do Biblioteki Fantastyki zamówienie złożyć. Osobliwie, interesują mnie utwory, które zbierają recenzje jednoznaczne. Znaczy, metodą ilościową: jeżeli w zestawie opinii o utworze wyraźnie przeważają negatywne lub pozytywne, to najczęściej zamawiam w BF. Jeżeli jest okazja - przepytuję jeszcze znajomych, o ile czytali. Co zabawne, moja "grupa opiniotwórcza", to autorzy i tłumacze fantastyki... :))))
So many wankers - so little time...

Remiez

Post autor: Remiez » wt, 23 sty 2007 20:32

Małgorzata pisze:Ja pamiętam, Remiez się witał, ale to było straaaszliwie dawno. Jeszcze przez Crackers Attack. :)))

A recenzje czytam. Najczęściej służą mi do orientacji, czy w ogóle warto książce bliżej się przyjrzeć => znajomych popytać, do Biblioteki Fantastyki zamówienie złożyć. Osobliwie, interesują mnie utwory, które zbierają recenzje jednoznaczne. Znaczy, metodą ilościową: jeżeli w zestawie opinii o utworze wyraźnie przeważają negatywne lub pozytywne, to najczęściej zamawiam w BF. Jeżeli jest okazja - przepytuję jeszcze znajomych, o ile czytali. Co zabawne, moja "grupa opiniotwórcza", to autorzy i tłumacze fantastyki... :))))
Tak mi się właśnie wydawało, że ja się już kiedyś przedstawiałem... Ale powtórzę

Co do Twojej metody: rozumiem zamawianie książek ocenianych gremialnie jako dobre, rozumiem niechęć do zapoznawania się ze "środkiem", ale grzebanie się w utworach opniowanych negatywnie?

Eryk

Awatar użytkownika
Vodnique
Ośmioł
Posty: 639
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 15:44

Post autor: Vodnique » wt, 23 sty 2007 20:35

A ja rozumiem. Naprawdę złe utwory dostarczają często więcej rozrywki niż te dobre ;-]
Dealing with bugs on a daily basis.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 23 sty 2007 20:45

Jasne, że tak. :) Poza tym pamiętaj Eryku, że Margota zbiera materiały do megapracy na temat bełkotu. Kity stulecia mogą jej się przydać.
Hyhy, do śmierci tego nie skończy.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Remiez

Post autor: Remiez » wt, 23 sty 2007 20:47

Vodnique pisze:A ja rozumiem. Naprawdę złe utwory dostarczają często więcej rozrywki niż te dobre ;-]
A nie szkoda Wam życia na taką rozrywkę? Pytam z autentycznej ciekawości, ja po przeczytaniu czegoś słabego mam ochotę płakać nad utraconym czasem

Eryk

Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1344
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » wt, 23 sty 2007 20:47

Vodnique pisze:A ja rozumiem. Naprawdę złe utwory dostarczają często więcej rozrywki niż te dobre ;-]
Vide obecna zakużona planeta ^^

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 23 sty 2007 21:14

Remiez pisze: A nie szkoda Wam życia na taką rozrywkę? Pytam z autentycznej ciekawości, ja po przeczytaniu czegoś słabego mam ochotę płakać nad utraconym czasem
Ale to nie jest czas stracony! Jak zauważyła Ebola - bełkot mnie fascynuje, a stos notatek rośnie. Kity to źródło bełkotu właśnie. Oczywiście, mogłabym iść po najmniejszej linii oporu i spisywać dyskusje sejmowe albo najnowsze ustawy, ale to margines zjawiska. O wiele ciekawsze jest to, co w literaturze... Bardziej "naturalne" :))))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5716
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 23 sty 2007 21:15

Remiez pisze:A nie szkoda Wam życia na taką rozrywkę? Pytam z autentycznej ciekawości, ja po przeczytaniu czegoś słabego mam ochotę płakać nad utraconym czasem
Mnie nie szkoda. Nie uważam też tego czasu za stracony. Raz, że wszędzie może trafić się perełka (czasem tylko jedna i malutka, ale zawsze), a dwa, że zapoznanie się z książką, choćby i najgorszą, zawsze może mnie czegoś nauczyć. Choćby tylko tego, czego w przyszłości się wystrzegać.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » wt, 23 sty 2007 21:37

A dla mnie największy wpływ ma dobra recenzja. Bo jak oceniają dobrze, to w księgarni zwrócę na to uwagę i większe szanse, że kupię. Złym recenzjom to średni wierzę. Raczej sam dokładnie spojrzę, niż zaufam.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 23 sty 2007 23:51

Nieeeee, to własnie złe recenzje, niepozytywne, są pewnym wyznacznikiem. Skoro wszyscy psy na tym wieszają, to coś w tym jest. Chyba, że trzech zaprzyjaźnionych fantastów o podobnych gustach powie, że książka jest OK - można kupować. Ale pod wpływem pozytywnych recenzji - nigdy. Bym zbankrutowała. ;)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » wt, 23 sty 2007 23:52

Tym bardziej, że polskie serwisy, głównie internetowe są zadziwiająco przychylne autorom. A potem ktoś sięga po książke i mówi "Z czym do ludzi?"
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 23 sty 2007 23:55

No właśnie sparzyłam się na pozytywach. Żeby mi chociaż szczerze napisali - średnie, no można przeczytać, ale nie jest to "must read". Bleh. Precz z bałwochwalstwem. Autorowi, który napisał kiepską książkę, trzeba umiec to powiedzieć. :P
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » śr, 24 sty 2007 11:34

Bebe pisze:Autorowi, który napisał kiepską książkę, trzeba umiec to powiedzieć. :P
Na mnie sie dwoje obrazilo :>
FTSL
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Vodnique
Ośmioł
Posty: 639
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 15:44

Post autor: Vodnique » śr, 24 sty 2007 11:35

Może mieli inne zdanie na temat swojej twórczości? ;)
Dealing with bugs on a daily basis.

ODPOWIEDZ