Nowe warsztaty?

opinie, uwagi, propozycje oraz powitania

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: Kruger » wt, 01 sie 2017 13:17

Znalazłem kiedyś takie forum literackie Weryfikatorium świadczące podobne usługi jak nasze warsztaty otwarte. Wrzucało się tekst i dostawało feedback. Zasady były luźniejsze, nie było nakazu fantastyki ani skończoności utworu, mogły być fragmenty. Różni ludzie tam się udzielali, niektórzy komentowali z sensem, inni bez. Jak zarzuciłem parę komentarzy to mnie z miejsca dosztukowali do oficjalnych weryfikatorów. Nie chwalę się - tam po prostu szczytem fachowości były takie nieco poduczone naturszczyki jak ja. Krytycy z chęci albo wannabe autorzy, którzy trochę już zrozumieli. Jakoś tak wtedy posucha na Fcie była, okres przerwy między jednymi warsztatami a drugimi, to się poudzielałem, pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że w miarę z sensem. Ale zrezygnowałem, z paru powodów. A bo jednak brakowało mi sztywniejszych ram (utwór ma być zamknięty) a to tematyka i objętość od sasa do lasa, a to czasem wyczuwalna niechęć (u niektórych) do Fta i jego warsztatów (chyba nielubianych za pewną elitarność, choć widywałem autorów, którzy stamtąd przywędrowali tutaj). Ale, co zaznaczam szczególnie, brakowało mi tam redaktorów fachowych (a przynajmniej nie mam wiedzy, żeby ktoś nim był). Brutalnie mówiąc, starałem się język trzymać na wodzy, ale brakowało mi świadomości, że jak mnie poniesie, to mnie np. Małgorzata czy Oko wyprowadzą z błędu. Zawsze mnie interesował ten komentarz redaktora obok mojego. Zawsze porównywałem i w ten sposób też uczyłem - na co sam nie zwróciłem uwagi.
Tym okrężnym sposobem wracam do problemu - redachtorów nam trza. Ałtory się znajdą... może.

PS. Uświadomiłem sobie - sztywności ram warsztatów tematycznych mi tam brakowało. Ćwiczenia z narzuconym tematem, bo to naprawdę ciekawe jest.
Nawiasem mówiąc - zajrzałem TAM, ruch może nie taki jak kiedyś ale jest, są autorzy, są teksty.
PS 2. Kurde - i parę znanych mi nicków.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Nowe warsztaty?

Post autor: Buka » wt, 01 sie 2017 13:17

Znowu się w pełni zgodzę. Nigdzie się tyle nie nauczyłam, co na FF. Z podyplomówką z edytorstwa włącznie. I bardzo podobne odczucia miałam na Arenie Snów, obecnie też praktycznie martwej niestety, gdzie miałam być jedną z kompetentniejszych osób. A wolałabym móc uczyć się od lepszych.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: neularger » czw, 03 sie 2017 02:30

Ktoś mi powiedział, że na FF toczy się dyskusja. Z początku nie bardzo mogłem w to uwierzyć, bo na tym zamierającym forum ostatnio królują njusy z Francji. Ale co mi tam... poszedłem. No i przeczytałem, uśmiałem się czytając te fantastyczne teorie z gatunku: czemuż forum nam umarło, no i czemuż Warsztatów nie ma... Technicznie dlatego, że nie ma komu ich robić. Ale zasadniczo, to także skutek. Osoba, która mnie namówiła na przeczytanie dyskusji, zgodziła się ze mną, że osoby za to odpowiedzialne nigdy nie zobaczą własnej winy. Racjonalizacja - jak powiedziała ta osoba. Choć teoria o zmianie pokoleniowej też jest ciekawa - choć nie dlatego, że jest prawdziwa. :)
I cytacik na dziś:
"- Dziwi mnie - nie wytrzymała Fringillla - tendencja pań do tropienia nici intryg w dalekim Nilfgaardzie, podczas gdy przesłanki każą szukać spiskowców i zdrajców znacznie bliżej was samych.
- Uwaga równie bezpośrednia, co celna - Sheala de Tancarville ostrym spojrzeniem uciszyła gotowiącą się do riposty Sabrinę - (...)"
To oczywiście AS - "Chrzest ognia".
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: Kruger » czw, 03 sie 2017 07:38

Neularger!
No cześć, miło Cię widzieć. I jak zawsze odpowiednio złośliwy, to takie odżywcze, przynajmniej dla mnie.

Jako, że głównie ja tu pitolę o tych umarciach i zmianach pokoleniowych, to pewnikiem ja się mylę. Dawaj, Neu, Twoja diagnoza. Wbrew temu, co sugeruje cytat, chętnie się dowiem, jak blisko mnie samego są przyczyny zamierania forum i braku warsztatów. Powaga, stać mnie na przyjęcie krytyki.
Trochę to defensywnie zabrzmiało.
Zasuwaj, Neularger.

Wczoraj mi przyszło coś do głowy... Na umieranie forum chyba znaczący wpływ miała też śmierć jednego z najaktywniejszych użyszkodników - Generała. Jakoś tak inaczej jest bez niego.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: neularger » pt, 04 sie 2017 00:02

Kruger pisze:Wczoraj mi przyszło coś do głowy... Na umieranie forum chyba znaczący wpływ miała też śmierć jednego z najaktywniejszych użyszkodników - Generała. Jakoś tak inaczej jest bez niego.
Generał odszedł z forum na przeszło rok przed śmiercią.

Trochę mnie rozczarowałeś Krugerze. Naprawdę trzeba aż na srebrnej tacy i z przyklękiem? Weź się przejdź do wątków Warsztatowych, kto tam się udzielał, kto mógł się udzielać (bo miał po temu wiedzę i umiejętności) a tego nie robił. Tu przyda się lusterko... Kto woli snobować się na elitarność, a kto udziela się w różnych wątkach (w przeciwieństwie do mnie masz dostęp do całego forum, więc i dane będziesz miał obiektywniejsze)? Jak już sobie pochodzisz i podumasz, to otrzymasz listę nazwisk (nawet nie nicków)... Jak już będziesz miał tę listę, to możesz sobie powiedzieć patrząc na forum jako całość:
"Dla was, ludzi, śmieszny jest może płacz nad krzakiem bzu, który spłonął w czasie wojennej zawieruchy, wszakże bzu nie zabraknie, nie będzie tego, będzie inny, a nie będzie bzu, cóż, będzie akacja"*
Albo strona na buniu, nieprawdaż?
A teraz patrzysz na listę... :)

* - AS "Chrzest Ognia"
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: Kruger » pt, 04 sie 2017 08:02

Zawsze Cię rozczarowywałem.
Masz rację, to co napisałem to nie jest diagnoza ścisła, najwyżej wskazanie jednego z czynników. Przyznam, że ekstrapolowałem ze środowiska airsoftowego przyczyny, które bardziej pasują tam, niż tu.
Nie wiem w jakim zakresie Twoje uwagi dotyczą mnie a w jakim innych osób wcześniej zaangażowanych w aktywność forumową. Mogę co najwyżej odpowiadać za siebie. Fakt, biję się w pierś. Moja aktywność na forum spadła wcześniej. Wcześniej niż miały miejsce ostatnie reaktywowane warsztaty. I nawet pamiętam dlaczego, od kiedy mnie zaproszono do redakcji, spadło moje zainteresowanie. Pisaniem, warsztatami, ogółem forum. Co się poniekąd zbiegło z innymi, prywatnymi sprawami. Ale chyba jednak nie uważasz, że z powodu mojej żadnej aktywności warsztaty upadły ostatecznie? O ile pamiętam, moje kompetencje językowe raczej nisko oceniałeś. No i ja jestem jeden.

Mam wrażenie, że różni nas podejście. Ja mówię - tak, ludzie odeszli, ci ludzie, którzy wiedzieli jak oceniać. Życie dopadło, albo skończył się jakiś etap, w każdym razie podchodzę filozoficznie, było minęło, nie ma ich albo nie mają czasu. Ty musisz zdefiniować winę, weźcie, mówisz, winowajcy lusterko i zobaczycie, kto za to odpowiada. Kto tu (spośród redakcji i osób zaangażowanych) w temacie gardłuje za warsztatami i dawnymi czasami? Tylko ja. Nie ma tu szeregu osób, które kiedyś przygotowywały i komentowały warsztaty. Po co te złośliwości o lusterkach i snobowaniu na ukrytych wątkach, nie bardzo wiem do kogo to skierowane. W redakcji aktywne są obecnie, powiedzmy trzy osoby z odpowiednimi kompetencjami, z czego jedna komentowała na warsztatach nieco aktywniej a dwie sporadycznie, najwyżej. Siebie nie liczę, sam wiesz czemu. A zresztą, moje ostrze znacznie stępiało. Odmawiasz komuś możliwości takich zmian w życiu, że nie ma już czasu na, za przeproszeniem, pierdoły?

Zresztą.
W ostatnich reaktywowanych warsztatach, mówisz, wielu osobom nie chciało się udzielać. Dobra, a jak było wcześniej? Za złotych czasów? Tak bardzo inaczej? Bo było dużo komentarzy do tekstów?
A nie było przypadkiem tak, że było dużo tekstów, dużo autorów i w znacznej mierze oni robili ruch w komentarzach? Że z siły fachowej była jak latarnia Małgorzata a z innymi to już tak różnie?

Wyśmiewasz moją dziecinną analizę, ale nie odniosłeś się do faktu, że w tych ostatnich warsztatach mieliśmy aż 4 teksty warsztatowe.

Oki. Możesz sobie uważać, ze hamletyzuj(ę)emy. W zasadzie złośliwość to było to co zawsze najlepiej Ci wychodziło. Znów mimochodem zepchnąłeś mnie do narożnika i zachęciłeś do chaotycznej obrony, znów wlazłem jak dziecko we flejma.

Ale po namyśle stwierdzam, że jednak tak bardzo się nie pomyliłem. Zdychanie warsztatów to skutek powolnego zdychania forum. A przyczyny tego zdychania forum, może nie wszystkie ale jednak, zdefiniowałem wcześniej. Fora po prostu zdychają. Te słabsze szybciej. Szkoda że byliśmy słabszym.

Żebyś jednak miał trochę pożywki, to na koniec powiem: Ty też odszedłeś, Neu, z tego forum. A znaczący spadek zainteresowania warsztatami odnotowaliśmy w okresie, gdy je prowadziłeś. PSZYPADEG?

Ludzie. Sobie gadamy. Ale pytanie podstawowe brzmi - czy to by się jeszcze udało?
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Nowe warsztaty?

Post autor: Buka » pt, 04 sie 2017 11:52

Aż się boję odezwać, żeby nie dostać po łapach od neulargera... Ośmielę się jednak zauważyć, że moim zdaniem znów Kruger ma rację, że chodzi głównie o różnicę w podejściu do forum. My parę postów wyżej pisaliśmy z niemałą sympatią o Fcie, a neularger w swoim poście sprawił wrażenie zupełnie niewzruszonego ,,naszym" forum. Jakby to było zupełnie obojętne, czy dobra zabawa z pisania, połączona z fachową wiedzą redaktorów w ogóle będzie istniała, a jeśli tak, to czy na Fahrenheicie, czy gdzie indziej.
Kruger pisze:Ludzie. Sobie gadamy
Otóż to. Nie ma co patrzeć na nas z góry za to.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: neularger » pt, 04 sie 2017 18:29

Krugerze, tak po pierwsze, to Cię nie atakuję, nie spycham do narożników. Nie miałem takiego zamiaru. Jeżeli tak to odebrałeś, to przepraszam. Moje posty były skierowane do Ciebie, ale nie były o Tobie, nie w stopniu przeważającym.
Druga sprawa: nie uważam, żebyś nie miał kompetencji do robienia łapanek. Czy ja kiedyś sugerowałem, byś przestał dawać rady początkującym, co? Tak w ogóle od teraz i na zawsze? Czy może przejechałem się po Twojej łapance od A do Z, ziemię i wodę zostawiając?

Postawiłeś tezę z którą się nie zgadzam. Przyczyny śmierci Warsztatów i ruchów, li tylko agonalnych, forum są inne. Napisałeś dalej, że fora są słabsze i silniejsze. Nasze okazało się, jak sam napisałeś, tym słabszym. Czemu? Ludzie się rozeszli, powiadasz, ale czemu z naszego się rozeszli a z innych nie? Przecież to nie forum o maszynach do pisania, które już nie liczą się jako artykuł na rynku, a jeszcze nie jako zabytek - zatem nie ma o czym gadać....
Koncept forum literackiego (nawet ograniczonego do pewnej dziedziny) wydaje się nie mieć końca. Nie widać końca literatury, nie w ciągu najbliższych lat, więc co zawiodło?
Krugerze, rozmywasz przyczyny upadku lub może odmawiasz zauważenia podstawowych. O forum trzeba dbać. Jeżeli ogrodnik nie podlewa swoich roślinek i one więdną, to przyczyną raczej nie jest kąt padania promieni słonecznych. Zresztą, Krugerze, Twoja teoria się da się sfalsyfikować (zatem jest prawidłową teorią). Czy miejsce na FB na które mieli się przenieść ludzie z forum wygląda na pełne życia, czy może jest równie smętne jak pozostałe elementy Korporacji Fahrenheit?
Oczywiście może być tak, że ogrodnikowi się nie chce, albo odpuszcza sobie po prostu ogród, bo w przeciwieństwie do poprzednika ma inną koncepcję i nie lubi wychodzić ze swego kantorka, gdzie pasjami pisze artykuły do "Przeglądu Rolniczego".
Jednakowoż, należy być świadomym swoich wyborów i ich konsekwencji. Nie można pewnego razu przyjść i załamać ręce nad tym, że pole zarosły krzaki i nie ma tu już ani jednej pożytecznej rośliny i "co tu mogło się stać?"... To nie było personalnie do Ciebie, Krugerze.
Forum, IMO, kręciło się wokół Warsztatów (nie tylko tematycznych), one były tym czymś co dostarczało nowej krwi forum i dodawało mu energii do dalszego kręcenia się. Gdyby były urządzane regularnie.
Ogrodnik jednak miał koncepcję sprowadzania roślinek z daleka i pole w końcu zarosło perzem.
Nie jest też tak, że ruch w interesie musi robić wyłącznie siła fachowa - najlepiej wieloosobowa. Oczywiście, autorytet taki jak Małgorzata jest niezbędny, ale ludzie dopytujący się, komentujący inne prace, nawet się kłócący - to oni dają ten ruch. Zresztą, jak czułaby się siła fachowa, która pisze sama do siebie w wątku i nawet nie wie, czy to ktoś czyta... To na Bora Liściastego forum, gdzie dyskusja jest czymś naturalnym.
Zresztą, Krugerze, co tu hamletyzować, masz telefon do Margot - zadzwoń, zapytaj. Ona lubi robić łapank, może zechce wrócić. Buka niewątpliwie zaofiaruje wsparcie i pomoc. Też bym zaofiarował, ale sądząc po tym co mi napisałeś to odstraszałbym potencjalnych uczestników. :)
Uprzedzam jednak, że forum jest jak wielki kamienny krąg, którego rozpędzić do poprzedniej prędkości może być trudno, ostatecznie miał ogromną bezwładność i zatrzymywał się ile - pięć, sześć lat?

Droga Buko, apeluję o zastanowienie się, jeżeli by mi tak całkiem nie zależało, to jakie by miało dla mnie znaczenie co Kruger sądzi o przyczynach upadku forum?
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Nowe warsztaty?

Post autor: Buka » pt, 04 sie 2017 19:42

Cieszę się, że tak piszesz, neulargerze :) W takim razie zbyt ostro zinterpretowałam cytaty, które wcześniej dołączyłeś do wypowiedzi.
I oczywiście, że ofiaruję wsparcie i pomoc! Jeśli znaleźliby się chętni redaktorzy, z chęcią mogłabym się nawet podjąć organizacji warsztatów (zbieranie tekstów, sprawdzanie formalności, dbanie o terminy, późniejsze wklejanie na forum). Może faktycznie droga do sukcesu tkwi w systematyczności? Moglibyśmy równo co miesiąc czy dwa ogłaszać nowy temat, z terminem dwóch, trzech tygodni. Na przykład. W idealnym przypadku chętnych z warsztatów na warsztaty by przybywało :)

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4057
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: A.Mason » pt, 04 sie 2017 20:13

To, że warsztaty upadły przez odpływ ludzi, którzy je nadzorowali, to truizm.

Natomiast w sporej mierze nie zgadzam się z redukowaniem przyczyn upadku forum do redakcji.
Co ma robić redakcja, na dyskutować na siłę, udzielać się wszędzie gdzie tylko można? Urządzać dyżury, kto ma się dzisiaj udzielać? Praca w redakcji zawsze była dobrowolna, nikt nie podpisywał cyrografów. Jeśli komuś nie chce się udzielać na forum, czy nawet w redakcji, to żadne z nas nie zmusi się wzajemnie do tego, bo to i tak byłoby mało skuteczne.

Warsztaty dostarczały nowej krwi tylko pozornie, wielu uczestników pojawiało się tu tylko dla nich i nie udzielało nigdzie więcej lub robiło to przez krótki czas. Moim zdaniem realna aktywność na forum zaczęła upadać wcześniej niż warsztaty, wtedy, kiedy forum się zhermetyzowało i stało polem do dyskusji, wręcz czatem pomiędzy małą grupką najaktywniejszych użytkowników, gdzie reszta służyła niemal za statystów lub była łajana za tak naprawdę pierdoły.

Ostatecznie aktywność na forum pogrążana jest przez FB, który jest mechanizmem skupiającym znacznie szerszą tematykę - takim agregatem wszystkiego co możliwe. Przestaje interesować Cię dyskusja na temat literatury, to przerzucasz się na filmy, i to zaczyna cię nudzić, to zaglądasz na muzykę. Użytkownik X Cię nudzi, to masz jeszcze kilkudziesięciu lub kilkuset innych, z którym możesz nawiązać jakąś dyskusję. W dodatku mechanizm FB sprzyja skracaniu dyskusji, które najczęściej ograniczone są do jednego posta i w pewnym momencie stają się trudne do czytania.

Moim zdaniem do pierwotnej aktywności na forum wrócić będzie trudno z takich samych przyczyn jak dziś nikt nie próbuje wskrzeszać list mailowych (np. FiFka). Ludzie się zmieniają, zmieniają się potrzeby.
Nie śledzę historii wszystkich możliwych forów internetowych, te które znam także dotyka problem spadku aktywności. W mniejszym lub najczęściej większym stopniu, włącznie z zamknięciem.
Choć to może być tylko przypadek wyjątkowy, spotkałem się sytuacją, kiedy kierownictwo międzynarodowej firmy powiedziało mi wprost, że ich już fora nie interesują i że teraz skupiają się na profilu na FB. Z czegoś to wynika.

Pomysł wskrzeszenia warsztatów jest dobry dla ich ożywienia, a nie całego forum. I tego bym się trzymał, bo Neu ma rację, że literatura nie umarła. Ja ze swojej strony mogę pomóc technicznie. Jeśli wskażecie mi czego potrzeba, w miarę możliwości i umiejętności mogę poszukać rozwiązań. Np. do powiadamiania o nowych warsztatach, upływaniu terminów i wynikach, mogę stworzyć newsletter, do którego zapiszą się zainteresowani. Możemy też wrzucać informacje na F-ta. Jeśli macie jeszcze jakieś inne potrzeby, walcie, najwyżej ich nie spełnię.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1737
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: Marcin Robert » pt, 04 sie 2017 21:54

Ogłoście nową edycję warsztatów. Chętnie wezmę w nich udział jako autor.

Awatar użytkownika
holickuba
Sepulka
Posty: 10
Rejestracja: sob, 18 lut 2017 20:02
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: holickuba » ndz, 06 sie 2017 11:50

Hej. Tak się wtrącę.
Z Ftem mam do czynienia od niedawna, czyli jakieś pół roku. Zbyt aktywnym uczestnikiem nie jestem, owszem, ale wchodzę od czasu do czasu i czytam posty. Te nowe ale i te stare. Wiele można się stąd nauczyć. Do tej pory wrzuciłem jeden dziwny tekst, który został zjechany i to też dobrze. Gdy go przeczytałem ponownie jakiś czas temu to aż mi się zwoje mózgowe wyprostowały. Pracuję już długo nad drugim, i... Nnnooo zoobaaaczyymy. Nieważne. Dygresja.
Była tu mowa (bardzo zresztą sensowna) o fejsie i o tym jak to młode pokolenie woli intuicyjnie korzystać z feja niż z forum. Z sentymentu i takich tam. Jestem jednak świetnym przykładem na to, że nie wszystkim to pasuje. Wcześniej wiedziałem, że istnieje takie coś jak forum. Że coś tam się pisze i coś tam po coś tam. Ale nie wiedziałem do czego właściwie miałoby służyć takie forum. I co, tam sobie ludzie piszą w komentarzach "słodka focia <3<3<3" raz na miesiąc?
Aż w końcu potrzebowałem Fahrenheita. I wtedy zrozumiałem! To tutaj się myśli! To tutaj ludzie piszą coś więcej niż "Och słodko, kofam:*". To tutaj można sobie poczytać wątki i każdy ma inny temat i, uwaga - LUDZIE SIĘ TYCH TEMATÓW TRZYMAJĄ!
No szok normalnie. Olśniło mnie. I dlatego myślę, że:
1. Jest prawdopodobnie masa ludzi, którym forma forum odpowiadała by bardziej, ale nie wiedzą po co mają tam istnieć. Rejestrować się, czekać na odpowiedź, pisać coś (o matko tylko nie to) sensownego, czekać na odpowiedź. Nie mają w tym celu.
2. Jest masa pisarzy, którzy wzieli by udział w takich warsztatach. Znam osobiście dwóch lub trzech.
3. Kruger Dobrze Prawi. Jeśli zrobić odpowiednią reklamę, przybędą tłumy.
4. Myślę, że nie ma się czym przejmować, jak widać to forum dalej żyje. Ktoś się w nim wciąż udziela. Są nawet nowi członkowie. Choćby ja. I myślę, że na nim zostanę i będę starał się udzielać jak najwięcej, jeśli tylko będę miał coś sensownego do powiedzenia. Póki co staram się uczyć od starszych, bardziej doświadczonych tetryko-pierników.

Osobiście czułbym się zaszczycony mogąc wziąć udział w słynnych Warsztatach Fahrenheita, o których tak wiele słyszałem.

Dziękuję, do usłyszenia, przepraszam za interpunkcję. :P

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: neularger » pn, 07 sie 2017 19:18

Czekałem na odpowiedź Krugera, ale, jak widzę, nadaremnie.
I tak, Masonie - oczywiście, że się nie zgadzasz z tezą. Wolisz przypisać winę użytkownikom, którzy łajali nowych, i forum które się zhermetyzowało – zapewne tak samo z siebie. I zmianom w technologii.
Nie.
Zacznę od końca. Jest ogromna różnica jakościowa pomiędzy listami mailowymi a forum. Za to znacznie mniejsza jest pomiędzy forum a FB, można przyjąć założenie, że to nawet krok w tył. FB ma grupy, ale one nie mają żadnej wewnętrznej struktury, ktoś publikuje post, ktoś odpowiada, nie ma jednak działów i wątków jak na forum. No, i kto mi wreszcie wyjaśni, skoro to wina zastosowanej technologii, to czemu nasz profil na FB jest prawie tak samo martwy jak forum? Czemu nie może dobić do skromnego 1000 lajków, skoro taki „Kisiel z Kłulika” ma ich prawie 2500 i jest obsługiwany jednoosobowo przez Martę? Gdzie ci użytkownicy, którzy mieli siedzieć na FB i przerzucać się pomiędzy grupami (i wpadać na nasz profil), bo tak wygodniej?

I dalej. Nie jest też prawdą, że Warsztaty tylko pozornie dostarczały świeżej krwi, owszem spora część autorów wpadała i wypadała, ale niektórzy zostawali. Przy regularnym urządzaniu Warsztatów ten przyrost mógłby być spory i przeciwdziałałaby tej strasznej „hermetyzacji” forum, czyli zabawie we własnym kółku tych kilku użytkowników, którzy zostali tu z sentymentalizmu. Nie liczymy tu bawiącej się osobno redakcji, ona, co oczywiste, nie miała nic wspólnego z „hermetyzacją” ponieważ generalnie miała niewiele wspólnego z forum.
Upadek forum zaczął się od rozpadu pierwszej redakcji, FT w poprzedniej wersji przestał być wydawany a z forum (z część publicznej dodam, by nie było wątpliwości) zniknęła redakcja, a przynajmniej przeważająca jej część. Stanęły Warsztaty, choć nowe teksty zewnętrzne się pojawiały. Już wtedy zaczęły się narzekania na spadek zainteresowania forum, bo czym tu się interesować. Druga redakcja ukonstytuowała się po roku, po półtorej? I miała od razu mniejsze ambicje, interesował ją głównie portal – następca Fta. Forum już mniej, zresztą w przeciwieństwie do pierwszej redakcji, ta nowa dość niechętnie się udzielała publicznie. Poprzednicy jak Kłulik,
Milenijna, Małgorzata, TTWA (które miało na forum własny wątek - publiczny), udzielali się chętnie. Nowa redakcja miała swoją wieżę z kości słoniowej, gdzie było wszystko co potrzebne do życia. Nawet wątki do gadania o niczym w wąskim, elitarnym towarzystwie, choć można było dyskutować „o niczym” na publicznej części forum. Tak było wcześniej i tak jest teraz.
Oczywiście, ktoś może powiedzieć, jak Mason, że praca w redakcji jest pro bono publico i nikogo nie można do niczego zmuszać. Owszem. Jednak należy wiedzieć, gdzie się jest i przyznać, że nie ma się pomysłu na forum, a skład w redakcji jest taki a nie inny, nie zaś oskarżać technologie i złych hermetyzujących użytkowników.
Tak zwane „bratnie forum” funkcjonuje całkiem nieźle jak się można zorientować po statystykach odwiedzin, forum elektroda.pl na które czasem zaglądam też funkcjonuje dobrze. Zatem może faktycznie to kwestia PR i pomysłu na działalność, co?
Ja nie mówię, że istnieje możliwość zbudowania forum mającego milion użytkowników, nasze zawsze będzie niszowe (co nie znaczy, że martwe) – takie osoby jak holickuba pokazują, że potencjał jest. Najpierw jednak należy pozbyć się iluzji wiary, że wszyscy w fandomie wiedzą co to Fahrenheit, i że wszystko raz dane pozostaje już na zawsze. Jak następnym razem jakiś chłopak w wieku lat 20+ powie w swoim artykule (fakt, marnie napisanym), że on nigdy nie słyszał o Fcie, to nie najeżdżać na niego, pisząc płonące oburzeniem listy i nie wymachiwać mu przed nosem zetlałym złotogłowiem: dwie antologie opowiadań (wydane 2007 i 2009), liczni pisarze (Teraz jest czasem jeden – nimfa.) i opowiadanie co zdobyło nagrodę (to zwykły przypadek, bo autor nie z Fta, ani nie z forum). I to wszystko (za wyjątkiem opowiadania) było za czasów tej pierwszej redakcji. Jak ktoś taki się pojawi, to zastanowić się czemu on nie słyszał o Fcie, najstarszym e-zinie? I może to nie wynik nieuctwa?
Owszem można nic nie robić, ale trzeba sobie powiedzieć, że to skończy się dwiema tablicami korkowymi: profilem na FB z lajkami redaktorów i portalem już całkiem wypranym z komentarzy. I martwym forum.
W temacie reaktywacji.
Opublikowanie nawoływań do Warsztatów już raz było robione i nieszczególnie zadziałało. Można poprosić o zamieszczenia na swoich profilach na FB takiego info znajomych pisarzy, czy ludzi którzy kiedyś się przez forum przewinęli, jednak uważam że to za mało. Można urządzić na jakimś fandomowym zlocie warsztaty pisarskie – tak zrobiły analizatornie PLUS i NAKW – przy okazji przypominając o istnieniu Fta jako takiego. Ale do tego jest potrzeba siła fachowa w rodzaju Małgorzaty lub Iki.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4057
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: A.Mason » wt, 08 sie 2017 01:34

neularger pisze:I tak, Masonie - oczywiście, że się nie zgadzasz z tezą. Wolisz przypisać winę użytkownikom, którzy łajali nowych, i forum które się zhermetyzowało – zapewne tak samo z siebie. I zmianom w technologii.
Miałem odpisać na całego posta, bo tyle kłamstw i bzdur już dawno nie czytałem. Uznałem jednak, że prostowanie ich nie ma sensu. Już samo ponumerowanie redakcji na tą pierwszą i drugą świadczy o tym jakie masz pojęcie o tym jak to w F-cie wyglądało.

Krótko - Neu, masz pomysł, wiesz co nie działa i dlaczego, to działaj! zamiast walić pustymi frazesami bez pokrycia.
Nie potrzeba do tego specjalnych uprawnień. Zagadaj do odpowiednich osób, przyciągnij je z powrotem na forum, poprowadź warsztaty. Wykorzystaj potencjał. Nikt Ci kłód pod nogi nie będzie rzucał. Masz szansę się wykazać (tak samo jak miałeś szansę i okazję kiedyś), poprowadzić forum ku świetlanej przyszłości albo chociaż ożywić je i udowodnić, że potrafisz zrobić coś więcej niż tylko dopieprzać się do innych. Zasług też nikt Ci nie zabierze.

Nie chcesz? Właśnie do tego wszystko się sprowadza - do chęci, a następnie do czasu.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Nowe warsztaty?

Post autor: neularger » wt, 08 sie 2017 03:35

Widać doskonale, że trafiło w punkt i Ci dojadło. Ciekawe, czemu? Oczywiście, najlepiej wszystko zbyć ogólnikami i nie odpowiedzieć na żaden zarzut. Nie żebym był jakoś specjalnie zaskoczony... Racjonalizacja.

Przedstawiłem swoje zdanie, mam do niego prawo. Nie mam zamiaru prowadzić forum nigdzie, nie przy takim Twoim nastawieniu. I zachowaj swoje oburzenie na później, zapewne nie raz i nie dwa będziesz miał okazję je wykorzystać, jak to pojawi się ktoś na słowo "Fahrenheith" zrobi zdziwioną minę. Takie sytuacje będą zdarzały się coraz częściej. :)

EDIT:
Naprawdę sądzisz, że nie wiem, że Ika nie była pierwszym redaktorem naczelnym? Że przed nią był Pacyński a przed nim inni? To numeracja na potrzeby tego tekstu. Liczę czas od 2009, kiedy do forum dołączyłem i było ono całkiem żywotne. Zresztą nawet przyjmując Twoją argumentację, że wszystkiemu winny FB, to nie można się cofnąć poza rok 2004 kiedy FB powstało. W 2008 powstała wersja polskojęzyczna, czyli tak naprawdę cezurą powinny być lata 2009-2010, kiedy serwis naprawdę zaczął być w Polsce popularny. I odbierać użytkowników innym "social mediom" na przykład temu forum... Czyli mieszanie do analizy ludzi sprzed roku 2009 nie ma najmniejszego sensu - stąd taka numeracja.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

ODPOWIEDZ