Najpotężniejsza broń biała

czyli dla tych, co strzelają, chcieliby postrzelać, czyli: brothers in arm - cokolwiek to znaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Rastaman
Mamun
Posty: 184
Rejestracja: śr, 05 gru 2007 15:06

Post autor: Rastaman » wt, 11 mar 2008 18:59

Nie chodziło mi o to, że ich nie doceniam. Mam jakąś taką dziwną skłonność "przypadkowego" wynajdywania ortalionowych ludzików. Niby Miśńk to spokojne miasto 40 klocków od Wawy, a zawsze podczas wieczornego spaceru jakiś musi mnie zaczepić i zawsze chce używać rąk do rozmowy. Taki jakiś (nie)fart mam:P
<<Myślę, że każdy z nas ma anioła>>

Mieczyk

Post autor: Mieczyk » śr, 17 gru 2008 10:44

Wg mnie najlepsza broń to samurajska katana. [tu był link]
Nie ma lepszej broni w temacie...


wpis moderatora:
ZGC: Usunęłam link, bo jakoś mi spamem zalatywał... Polecam lekturę Forumokiety, zwłaszcza punktu o przywitaniach.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » śr, 17 gru 2008 11:04

Rastaman pisze: Transportowanie bokena (drewnianego miecza do kendo) przenosząc przymocowanym na plecach lub bezpośrednio w ręku, bez osłony, jest ZABRONIONE i grozi karą grzywny do 300 złotych.
Zabronione? Na jakiej podstawie prawnej?

(tak pytam z ciekawości, bo mnóstwo razy łaziłam po mieście z bokkenem, transportując do na wszystkie możliwe sposoby, i nikt mi nie robił problemów).
EDIT: Bo jeżeli grzywna grozi za przenoszenie bokkena, to strach pomyśleć, co by się stało z ogrodnikiem niosącym swieżo kupioną w sklepie siekierę albo sekator. Toż chyba czapa na miejscu. ;-)

PS.Nie, nie trenuję kendo. Coś innego.

Edit 2: Cała masa dziwnych mitów krąży wokół chodzenia po mieście z replikami broni białej. A to że trzeba je owinąć szczelnie materiałem, a to że trzeba mieć zaświadczenie, że to rekwizyt teatralny. Guzik prawda. Wystarczy przeczytać ustawę o broni i amunicji. W jej rozumieniu miecz, katana, halabarda NIE JEST BRONIĄ.
:-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » śr, 17 gru 2008 11:40

Ale jest niebezpiecznym narzędziem.

Kiedyś byłem na larpie wilkołaczym w jakimś małym parku na który jakiś pijaczek nasłał policję (bo hałasowaliśmy). Jak kazali złożyć ostre przedmioty, zebrał się wielki wielki stos, głównie noży, zwieńczony dwuręcznymi mieczami i włóczniami :) Ale nie wynikły z tego żadne kary.

A najpotężniejsza broń biała jest bez sensu. Co innego jest dobre do walki pieszo, co innego konno, co innego przeciw konnym, co innego skuteczne przeciw zbrojom co innego przeciw nieopancerzonym, co innego w pojedynku co innego w bitwie.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » śr, 17 gru 2008 11:53

Albiorix pisze:Ale jest niebezpiecznym narzędziem.
Owszem.
A teraz proszę mi podać paragraf, na podstawie którego zakazane jest publiczne noszenie niebezpiecznych narzędzi. Znaczy, rolnik z kosą, który wracając z pola wstapił po drodze na piwo w miasteczku, powinien dostać mandat?
:-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » śr, 17 gru 2008 12:01

Albiorix pisze:Ale jest niebezpiecznym narzędziem.
Co nic nie znaczy. Poszukiwanie definicji niebezpiecznego narzędzia w przepisach będzie daremne. Zaś poszukiwanie tego sformułowania zaprowadzi nas do kilku (nie chce mi się sprawdzać) przepisów karnych, które w przypadku użycia takiego niebezpiecznego narzędzia - zaostrzają odpowiedzialność karną. Co sprowadza się do stwierdzenia, że jeśli chodzi o "niebezpieczne narzędzie" to tylko jego użycie będzie sankcjonowane.
W przeciwieństwie do rzeczy, które zgodnie z powołaną ustawą, będa uznane za broń. Wtedy sankcja obejmuje też szereg innych czynów z nią związanych, m.in. przenoszenie, przewożenie, posiadanie itp. Ale to inna bajka.

EDIT
Co do "niebezpiecznego narzędzia" jeszcze. Wyobrazam sobie, że się Policja przyczepi jeśli się będzie taki miecz przenosić (przewozić) w sposób niebezpieczny dla osób postronnych.
(literówki)

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » śr, 17 gru 2008 12:25

Policja to się może przyczepić w ogóle, ponieważ znajomość ustawy o broni i amunicji jest wśród jej pracowników, delikatnie mówiąc, umiarkowana. Rok temu zwineli mi kumpla na komisariat za chodzenie po ulicy z repliką katany u boku. Na komisariacie przeczytali ustawę i wypuścili. A przedtem jeszcze nieśmiało poprosili, żeby im pokazał "jak sie tym macha". ;-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » śr, 17 gru 2008 12:28

Racja.
Bardziej mi chodziło o to, że mieliby za co ukarać.

Awatar użytkownika
Feline
Kurdel
Posty: 756
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » śr, 17 gru 2008 13:32

Nie Polska, ale trochę a propos dyskusji.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » śr, 17 gru 2008 13:47

Abgole to akurat masakryczna korbe maja na tym punkcie. W artykule się mówi o akcji przeciw przestępstwo z użyciem noża, to nie jest cała prawda. Oni maja generalnie bardzo restrykcyjne przepisy związane z naszymi "niebezpiecznymi narzędziami".
Kiedyś czytałem o Polaku, który do pracy jeździł tam autem trzeciej świeżości. Auto było sprawne, ale miało mały mankament, trzeba było oprócz kluczyka, używać śrubokręta by je odpalić (każdorazowo). Chłopa zatrzymała drogówka i miał sprawę o posiadanie niebezpiecznego narzędzia w aucie. Sąd się nie dał przekonać, uznał, że skoro auto nie jest sprawne to trzeba je naprawić a nie jakieś takie barbarzyńskie i pogańskie metody. Chłop dostał, o ile pamiętam, wysoką grzywnę.

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » ndz, 28 gru 2008 05:18

Sąd się nie dał przekonać, uznał, że skoro auto nie jest sprawne to trzeba je naprawić a nie jakieś takie barbarzyńskie i pogańskie metody.
Tu się sądowi nie dziwię. Dla mnie to oczywiste, że jak w samochodzie coś zgrzyta, to się do warsztatu z tym jedzie i mówi "panie mechanik, tu mi w wozie coś zgrzyta, weź pan coś zaradź". I mechanik, jak dobry doktor, mówi, co źle stuka w samochodzie. Teraz decyzja należy do kierowcy - reperować, czy nie. Jak nie, to oznacza, że kasy nie ma.
Ale mniejsza o to.

Przyznaję, Angole mają korbę na punkcie broni białej, jednak w pełni się z tą korbą zgadzam. Śrubokręt, jako człowiek z fantazją, jeszcze rozumiem. Po przypadkowym "zacięciu się" śrubokrętem została mi blizna.

Co zaś tyczy się broni białej, to mam kilku swoich faworytów.
1. Nóż wojskowy, wyglądający jak skrzyżowanie noża z kastetem. Bardzo mi się podobał, ze względu na mnogość zastosowań - przeciwnika można nie tylko rąbnąć przez łeb rękojeścią, ale również złamać nos, zwyczajowo poderżnąć gardło, etc. Przy tym nóż niesamowicie ostry - przypadkiem dziabnąłem się tym cholerstwem w palec, co zauważyłem dopiero, gdy zobaczyłem, jak krew kapie mi na mundur.
2. Maczeta. Taaak, stara, dobra maczeta, służąca do cięcia i rąbania. IMO nie ma lepszego narzędzia do mordowania ludzi. Mój faworyt, obok karabinów z "rodziny" AK.
3. Pruski bagnet. Bardzo podobny do maczety, równie skuteczny i równie przeze mnie "ukochany".
4. Saperka z czasów I wojny światowej. Jeśli wierzyć temu, co pisał Remarque, taka łopatka była bardzo ciekawym narzędziem mordu i diabelnie się przydawała podczas walk w okopach.
5. Miecz półtoraręczny - bo uważam, że nic nie przebije starego, dobrego półtoraka. I niech się schowią katany i inne cudaki. Ja jestem za półtorakiem i basta. :]
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Aken H Bosch
Mamun
Posty: 124
Rejestracja: czw, 22 cze 2006 22:05

Post autor: Aken H Bosch » ndz, 04 sty 2009 01:49

Jak bym nie kombinował, wychodzi mi że najpotężniejszą bronią białą jest miecz Jedi. Zrób tu skuteczną zastawę... ;)

Jeśli uznać za kryterium rozmiar, to chyba Norimitsu. To prawda, że ten miecz oburęczny powstał jako dar a nie narzędzie przeznaczone faktycznie do walki, ale chyba trudno znaleźć coś większego. Jeśli weźmiemy pod uwagę ciężar - nie mam pojęcia.

Tak czy inaczej i między innymi na podstawie prezentowanych tu informacji - dochodzę do wniosku że albo europejski miecz półtoraręczny, albo współcześnie wykonana katana, z troszkę lepszej jakości stali niż tradycyjnie używana w Japonii. Poza tym - dochodzę do wniosku, nie wiem na ile słusznego, że w przypadku broni białej bardzo duże znaczenie mają umiejętności posługującego się nią człowieka. Coś jak z jazdą na rowerze - zawodowiec na słabym sprzęcie zmiażdży amatora jadącego na najbardziej wypasionej maszynce jaką można dostać.
Scio me nihil scire

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3386
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » ndz, 04 sty 2009 10:54

Moim zdaniem, jeśli już cokolwiek wiem na ten temat, widły, lub kosa. Ta druga była stosowana jeszcze w I wojnie światowej (kosa bojowa ?) widły... chyba do dnia dzisiejszego. Prawidłowo użyte powodują przerwanie tętnicy udowej. Inną ciekawą bronią białą, jest mokry obrus. Nominalnie bywa biały. Stosuje się go do obezwładnenia enpla znającego skuteczne sztuki walki jak boks. :P

Awatar użytkownika
Hipolit
Klapaucjusz
Posty: 2067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:09

Post autor: Hipolit » ndz, 04 sty 2009 11:14

baron13 pisze:Moim zdaniem, jeśli już cokolwiek wiem na ten temat, widły, lub kosa.
Skoro Jego Ekscelencja Baron już w ten deseń, to warto przypomnieć o chyba jedynej bialej broni masowego rażenia, tj bronie zębowej, ktora wedle uznania stosowana być moze jako broń defensywna (prekursorka pola minowego), w zasadzkach ( z nagonką lub na przewidywanych drogach ataku lub ucieczki przeciwnika, np. pod oknem itp. ) bądź jako stricte ofensywna (np. rzut broną w oddział zwarty przeciwnika blokujący wejscie do klubokawiarni).
Pozdrawiam
Hipolit
Navigare necesse est, vivere non est necesse

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3386
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » ndz, 04 sty 2009 12:18

W mieście z braku brony stosuje się materace sprężynowe. (Pamiętamy, prawidłowo zakładamy bronę zębami do dołu). Natomiast ciężka brona traktorowa, (zapewne brona leśna) bywa stosowana zamiast bramy zrzucanej na atakujących rycerzy. Jak mi się zdaje ciężar jest podobny, skutki też. Brona tależowa jest natomiast wyśmietą bronią przeciw pojazdom mechanicznym. Zazwyczaj stosowana przypadkowo na ktutek nadużycia i braku zabezpieczenie bywa stawiana zwykle za zakrętem.

ODPOWIEDZ