Paintball

czyli dla tych, co strzelają, chcieliby postrzelać, czyli: brothers in arm - cokolwiek to znaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Metallic
Kadet Pirx
Posty: 1276
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Paintball

Post autor: Metallic » sob, 14 cze 2008 21:35

Jak w temacie. Bawi się w to ktoś? Osobiście dzisiaj po raz pierwszy wybrałem się w teren z kumplami, muszę przyznać, że zabawna przednia. Ale następnym razem wyposażę się chyba w jakieś ochraniacze... Bo choć, jak jeden ze znajomych powiedział, "w paintballu najlepsze jest to, że jak dostaniesz, to czujesz", czasem czuje się za mocno. Zwłaszcza w odsłoniętą skórę.
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Metallic
Kadet Pirx
Posty: 1276
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Metallic » pt, 20 cze 2008 12:36

ok, widzę że zainteresowanych niestety nie ma.

temat oddaję do dyspozycji moderatorów: do zamknięcia/usunięcia, jak tam wolicie :)
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

losos23

Post autor: losos23 » śr, 15 paź 2008 15:46

Sezon moze dobiega juz do konca ale w przyszlym chetnie bym sie postrzelal :)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » śr, 15 paź 2008 16:20

Najpierw Forumokieta.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » śr, 15 paź 2008 16:28

Aczkolwiek do forumokiety prosimy nie strzelać. Czytać.
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Madzik
Tygrys Redakcyjny
Posty: 194
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 10:43

Post autor: Madzik » śr, 15 paź 2008 16:56

W paintballa strzelałam się kiedyś, podobno nawet z powodzeniem.
Ale potem kumple "ze służb" pokiwali głowami i narysowali kółeczko na czole. "Czego ty się nauczysz na tych kulkach z farbą, dziewczyno?" - zapytali z przekąsem. - "Że schowanie się za krzakiem skutecznie chroni przed postrzałem a prawie papierowe drzwi to też przesłona?"
No i popsuli mi zabawę, zboczeńcy. A tak było fajnie...
Arma virumque cano

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » śr, 15 paź 2008 18:29

Ja bym się z chęcią w paintball pobawił; z kabekaesa wystrzelałem kiedyś drugie miejsce w całej szkole, a i z wiatrówki umiałem zawstydzić właścicieli owych wiatrówek, więc może nie szło by mi z tym paintballem najgorzej, choć z moimi nerwami, pewnie bez snajperskiego stanowiska zacząłbym strzelać gdzie popadnie ;)
Bronią palną - taką, która strzela prawdziwymi pociskami - troszku się wprawdzie brzydzę, ale kulki z farbą to co innego. Coś jak jogging, tylko że przyjemne i nie trzeba tyle biegać ;)

Awatar użytkownika
Metallic
Kadet Pirx
Posty: 1276
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Metallic » sob, 18 paź 2008 22:16

No, z tą przyjemnością bywa różnie, zależy, po której stronie lufy stoisz :D
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 18 paź 2008 23:13

Madzik pisze:W paintballa strzelałam się kiedyś, podobno nawet z powodzeniem.
Ale potem kumple "ze służb" pokiwali głowami i narysowali kółeczko na czole. "Czego ty się nauczysz na tych kulkach z farbą, dziewczyno?" - zapytali z przekąsem. - "Że schowanie się za krzakiem skutecznie chroni przed postrzałem a prawie papierowe drzwi to też przesłona?"
No i popsuli mi zabawę, zboczeńcy. A tak było fajnie...
A tam, nie słuchać trza było fachowych owców, tylko bawić się :)
Nie bawiłam się w to nigdy, lecz słyszałam, że trafienie takiej kulki z farbą z daleka ponoć nieźle boli. Dlatego wolę sieciowe fpp - tam przynajmniej sie nie piszczy, jak topią wnętrzności plazmą czy tną laserem. Niemniej zagrałabym sobie.

e - poprawki

Awatar użytkownika
savikol
Fargi
Posty: 407
Rejestracja: pn, 27 mar 2006 08:04

Post autor: savikol » ndz, 19 paź 2008 08:50

Miałem przyjemność się w to bawić na firmowej imprezie integracyjnej. Zabawa była przednia, szczególnie, gdy udało mi się trafić swojego własnego dyrektora prosto w twarz (był oczywiście w masce, ale i tak jakoś nie sprawiał wrażenia zachwyconego). Inny kolega wpakował swojej „ulubionej” kierowniczce kilka pocisków prosto w brzuch z odległości kilku metrów, mimo tego, że próbowała się poddać. To dopiero musiało boleć, pokazywała potem piękne krwiaki. Osobiście oberwałem w nieosłoniętą dłoń i skończyłem zabawę z paluchami sikającymi krwią. Dobrze, że do karabinków nie dołączli bagnetów, bo nie wiem jakby się to skończyło.
Myślę, że jakby umówić się na taką bitwę z normalnymi ludźmi, własnymi kumplami, a nie szczurami biurowymi, może być naprawdę fajnie. Sporo adrenaliny, której gry komputerowe nie zapewnią. Minusem za to jest balistyka tych pneumatycznych karabinków. Bliski zasięg, to, że pociski latają po krótkich łukach i nie ma możliwości precyzyjnie celować, zmiana toru lotu w zależności od wiatru i ciśnienia w zbiorniku z gazem. Trzeba postawić na dużą siłę ognia i pruć seriami, podchodząc jak najbliżej wroga. Tyle z moich doświadczeń.
Nie umywa się, to do zabaw w wojnę w jakich miałem okazję uczestniczyć służąc w armii. Na przykład taka bitwa nocna, gdy w trzy plutony zdobywaliśmy gniazda ckmów. Kałach w garści, gęba i hełm umazany błotem i do ataku! Jak w ciemnościach setka chłopaków pruła ślepakami, to dopiero był efekt. Szczególnie, gdy wróg odpowiedział ogniem maszynowym, flarami i granatami. Huk, terkot karabinów, smród prochu, błyski, wybuchy, autentyczne zagubienie i strach, by nie wpakować się w zasieki. To dopiero były efekty pozwalające poczuć się jak na prawdziwej bitwie. Wszystko nabrało kolorów, gdy w ciemności wreszcie odnalazłem kumpli i zaszyliśmy się w okopie. Wtedy okazało się, że jeden ma skręta z zielem. Ostrzeliwanie się pod wpływem alkaloidów haszyszu było jeszcze ciekawsze. Byłem przekonany, że jesteśmy na prawdziwej wojnie.
Takich efektów na paintballu niestety nie da się uzyskać. No chyba, żeby do zabawy skołować też wojskowe „środki pozoracji pola walki” – granaty hukowe, świece dymne itd.

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » ndz, 19 paź 2008 11:26

Ej, no, bo ja do wojska jeszcze dołączę. Chyba, że za stara jestem :)
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
Feline
Kurdel
Posty: 756
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » ndz, 19 paź 2008 12:09

savikol pisze:Wszystko nabrało kolorów, gdy w ciemności wreszcie odnalazłem kumpli i zaszyliśmy się w okopie. Wtedy okazało się, że jeden ma skręta z zielem.
To pamiętajcie jeszcze o okopowej zasadzie zapalania max trzech skrętów jedną zapałką...

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » ndz, 19 paź 2008 13:00

EKHM.
O doświadczeniach ze skrętami i innymi nielegalnymi używkami, to nie na tym forum, jasne? (to jest pytanie retoryczne, jakby ktoś miał wątpliwości)
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » ndz, 19 paź 2008 13:04

Ale MF, oni chyba mówią o normalnych papierosach, tylko samodielnych, a nie trawce...

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » ndz, 19 paź 2008 14:16

savikol pisze:Szczególnie, gdy wróg odpowiedział ogniem maszynowym, flarami i granatami.
Uuuuuu..... Musi strasznie dawno temu to było... Już od nastu lat nie mówi się wróg, tylko przeciwnik :D

A poza tym takie zużycie środków pozoracji pola walki do jednych zajęć?? Toć to roczny limit dla brygady zmechanizowanej chyba!! :D
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

ODPOWIEDZ