Kwestia nomenklatury

czyli dla tych, co strzelają, chcieliby postrzelać, czyli: brothers in arm - cokolwiek to znaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » ndz, 25 sty 2009 18:28

Tylko może lepiej - o ile nie chodzi o tekst mający oddać mowę potoczną - nie Stukas, a Stuka, bo tak brzmiała jego poprawna nazwa.
Moim zdaniem sztukas jest jeszcze dokładniejszym przykładem spolszczenia. ;]

MSPANC
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » ndz, 25 sty 2009 19:17

Ha! I oto właśnie kolejny bonus - bo Autor napisał "Stukas".
Dziękuję Państwu za pomoc, bardzo mi się przydała. :)))

Gata - do kobiety, czy do mężczyzny, nie robi różnicy. Po prostu, Ciebie jeszcze od strony historycznej nie poznałam, a Wikipedia zawiodła już wiele razy. Ale zapamiętam, że się znasz. :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » ndz, 25 sty 2009 22:25

Napalm nie jest bronią chemiczną, ponieważ nie jest żadną BRONIĄ!

Tak samo jak iperyt siarkowy, luizyt, fosgen, kwas pruski - nie są broniami, a broniami chemicznymi w szczególności. To są wszystko (ostatnie wymienione) - BŚT - czyli bojowe środki trujące. Chlor, amoniak i inne trujące paskudztwa to z kolei TŚP - czyli toksyczne środki przemysłowe.

Napalm zaś jest jedynie środkiem zapalającym. Ot po prostu zżelowana za pomocą glinowych i magnezowych soli wyższych kwasów tłuszczowych (stearyniany zazwyczaj) benzyna.

Wszystkie powyższe środki znajdują się w obszarze zainteresowań wojsk OPBMR (obrony przed bronią masowego rażenia) zwanych też wojskami chemicznymi czy przeciwchemicznymi. Stąd też bronie je wykorzystujące zaliczane są do broni chemicznych. Aczkolwiek bronie wykorzystujące napalm zaliczane są do broni zapalających najpierw.

Skoro zaś napalm i iperyt nie są broniami, to co nimi jest? Prosta sprawa - broń to zawsze środek rażący wraz ze środkami przenoszenia! Czyli beczka iperytu nie jest bronią, tylko beczką iperytu. Ale jeśli tą beczkę uzbroimy w zapalnik, który ją rozerwie, wsadzimy do samolotu i zrzucimy na kurdyjskie wioski, to wówczas będzie to już broń chemiczna. Tak samo z napalmem. Beczka napalmu to po prostu beczka napalmu. Ale ta sama beczka wkopana w ziemię, uzbrojona w kilka kostek trotylu, zaopatrzona w zapalnik zbliżeniowy - to już klasyczny fugas - czyli prosta broń zapalająca.

Mam nadzieję, że teraz już będzie to już jasne :D
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Feline
C3PO
Posty: 840
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » ndz, 25 sty 2009 22:52

Kiwaczku, to co piszesz jest dla mnie przekonujące i ogólnie zgodne jest, oczywiście, z informacją encyklopedyczną:
BROŃ CHEMICZNA - bojowe środki trujące, środki zapalające oraz środki ich przenoszenia.
Za: Leksykon wiedzy wojskowej, MON 1979 - trochę stare źródło, ale w interesującej nas materii chyba aż tak wiele się nie zmieniło.

Zostaje kwestia kontekstu - jeśli ktoś napisze, że zastosowano broń chemiczną, mając na myśli, że zrzucono na npla bomby wypełnione napalmem, wówczas chyba nie rozminie się z prawdą?

Awatar użytkownika
nameless
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: pn, 11 cze 2007 17:07

Post autor: nameless » ndz, 25 sty 2009 23:40

Odwrotnie - co do szybkości. Konstruowano je tak, aby rozwijały w locie nurkowym jak najmniejszą szybkość i tym samym pozostawały w nim dłużej, co dawało większe szanse na celne bombardowanie i ułatwiało wyprowadzenie z nurkowania. Zmiany konstrukcyjne obejmowały przede wszystkim dodanie specjalnych hamulców areodynamicznych oraz wzmocnienie konstrukcji ze względu na przeciążenia występujące w ostatniej fazie ataku.
Zapewne i racja :)
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. - Oscar Wilde

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pn, 26 sty 2009 13:56

Feline pisze:Zostaje kwestia kontekstu - jeśli ktoś napisze, że zastosowano broń chemiczną, mając na myśli, że zrzucono na npla bomby wypełnione napalmem, wówczas chyba nie rozminie się z prawdą?
Nie ma już npla. Teraz jest przeciwnik. To wynik wprowadzenia obronnej doktryny wojskowej.

A co do meritum - tak, jak najbardziej będzie to rozminięcie się z prawdą. A to dlatego, że w powszechnym odczuciu napalm nie jest bronią chemiczną - w związku z tym czytelnik czytając, że na pozycje wojsk X wojska Y zrzuciły broń chemiczną będzie się spodziewał użycia od iperytu do VX-ów, a nie zwykłego napalmu.

Broń, w której czynnikiem rażącym jest napalm, to broń zapalająca.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Feline
C3PO
Posty: 840
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » wt, 27 sty 2009 00:21

kiwaczek pisze: Nie ma już npla. Teraz jest przeciwnik. To wynik wprowadzenia obronnej doktryny wojskowej.
Logiczne. Niemniej pewne skojarzenia budzi:

Gdy ogłoszono już kapitulację Japonii, załogi amerykańskich maszyn startujących na patrole otrzymały rozkazy, aby nadal zestrzeliwać zagrażające potencjalnie własnym silom samoloty nieprzyjaciela, niemniej, jak określił to admirał Halsey, "nie gwoli zemsty, lecz w przyjazny sposób". Gdy jeden z pilotów spytał, jak to rozumieć, usłyszał od kolegi:
- Sądzę, że oznacza to użycie czterech karabinów maszynowych zamiast sześciu.

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » wt, 27 sty 2009 02:14

Gdy ogłoszono już kapitulację Japonii, załogi amerykańskich maszyn startujących na patrole otrzymały rozkazy, aby nadal zestrzeliwać zagrażające potencjalnie własnym silom samoloty nieprzyjaciela, niemniej, jak określił to admirał Halsey, "nie gwoli zemsty, lecz w przyjazny sposób".
Hm. Pozwolę sobie wtrącić, że śmiesznie to brzmi... "Zestrzelić w przyjazny sposób". ^^

MSPANC
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 03 kwie 2009 15:33

Pozwolę sobie odświeżyć wątek, bo właśnie mam z nomenklaturą/klasyfikacją problem.

Niezbyt odległa przyszłość:
Zakładamy, że ludzkość poszła już tak do przodu, że odrobinę zmądrzała i chociaż wciąż używa broni masowego rażenia, nie są to już bomby... no właśnie, jakie? Kinetyczne? Balistyczne?

Rozumiem, że pociski kinetyczne to różnorakie miotane, wystrzeliwane bez własnego napędu(dzidy, strzały, kule itp)?. Więc to określenie nie jest chyba prawidłowe w przypadku pocisków rakietowych? Pociski balistyczne, to generalnie wybuchające, z napędem, wystrzeliwane "po łukach", tak?

A jak określić całokształt arsenału z XXI? To czego obecnie się używa, więc bomb nuklearnych, elektromagnetycznych, chemicznych, które nie tylko usuwają "czynnik biologiczny" ale i przy okazji wszystkie iurządzenia i/albo totalnie rujnują środowisko naturalne?

Cały myk polega na zastosowaniu bomb sonicznych, które nie eksplodują, nie niszczą zabudowań, urządzeń elektronicznych, a za pomocą infradźwięków neutralizują okoliczne organizmy zawierające tkanki miękkie, czy to rośliny, zwierzęta czy ludzie. Można ich więc uniwersalnie używać do eksterminacji szkodników, oczyszczania terenu jak i likwidowania zbuntowanych kolonii, nie niszcząc przy tym instalacji, oraz nie powodując skażenia chemicznego lub radiacyjnego.
Nie mają napędu, stawia się je jak miny, albo zrzuca na spadochronach.
Taką broń pozwoliłam sobie nazwać soniczną - jak jednak nazwać "przestarzałe" już nuklearki, EMP, pociski odrzutowe, rakietowe?

Czy określenie balistyczne, będzie prawidłowe i obejmie całą tę grupę?

Bez bicia przyznaję, że w tym zakresie jestem ciemna masa, więc proszę pisać wyraźnie i na chłopski rozum. Na pocieszenie dodam, że w tym, co teraz piszę, nie zamierzam zagłębiać się w temat, potrzebuję tylko pokazać różnicę w rozwiązywaniu konfliktów teraz i kiedyś, przy czym "teraz" rozumiem jako nieokreśloną bliżej przyszłość.


Wdzięczna będę za pomoc :)
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » pt, 03 kwie 2009 20:13

Hundzia pisze:Taką broń pozwoliłam sobie nazwać soniczną - jak jednak nazwać "przestarzałe" już nuklearki, EMP, pociski odrzutowe, rakietowe?
Ogólnie nie rozumiem, na czym polega problem, bo broń jest jądrowa, chemiczna, biologiczna i konwencjonalna.
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 03 kwie 2009 23:35

czy całość mogę określic pociskami balistycznymi?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » sob, 04 kwie 2009 01:15

Balistyka to nauka o liczeniu toru lotu pocisku, więc pod balistykę podpada w najogólniejszym ujęciu każdy pocisk rakietowy lub wystrzeliwany z czegokolwiek - karabinu, działa etc. Mina, bomba (atomowa czy jakakolwiek), broń biologiczna, chemiczna czy jakakolwiek, którą można przewieźć na miejsce samochodem i odpalić - na pewno nie ma nic wspólnego z balistyką. Balistyczność to cecha nośnika, nie głowicy.

Pocisk balistyczny to taki który porusza się po krzywej balistycznej, czyli z grubsza takim ładny łuku, najpierw w górę potem w dół. Pociski nie-rakietowe nie mają wyboru, działa na nie grawitacja więc inaczej niż balistycznie nie polecą. Więc mówi się po prostu pociski.
"Balistyczne" mówi się o niektórych rakietach - "balistyczne pociski rakietowe". I raczej odnosi się to do rakiet dalekiego zasięgu. Ma to sens o tyle że rakieta "ma wybór" - można zrobić rakietę która dzięki napędowi leci jakoś inaczej niż balistycznie. W normalnym użyciu, balistyczny pocisk rakietowy to rakieta o zasięgu setek kilometrów, w porywach międzykontynentalna, zwykle z jakąś paskudną głowicą. Przynajmniej takie to ma znaczenie w mediach :)

Broń balistyczna to sprzęt do testów i badań - tako rzecze Google.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » sob, 04 kwie 2009 01:26

hundzia pisze:czy całość mogę określic pociskami balistycznymi?
Raczej mianem rakiet balistycznych przenoszących głowice jądrowe, broń chemiczną, biologiczną.
Albo rakietowych pocisków balistycznych.
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » sob, 04 kwie 2009 01:33

no i super :) czyli nawet kamyczek z procy zaliczyć do pocisków balistycznych?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » sob, 04 kwie 2009 13:01

hundzia pisze:no i super :) czyli nawet kamyczek z procy zaliczyć do pocisków balistycznych?
Ogólnie przyjmuje się, że kamyczek wystrzelony z procy jest kamyczkiem wystrzelonym z procy, a nie pociskiem balistycznym. ^^" Mój chłopski rozum chyba do końca nie ogarnia istoty problemu.
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

ODPOWIEDZ