Torment i Baldury - to dopiero wypas

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » czw, 28 cze 2007 12:13

Do Tormenta podchodziłem ze trzy razy. Zgadzam się, że ma genialne dialogi, muzykę, fabułę i klimat (choć czasem przesadzili z ilością czytania; to prawie książka jest). Nie przeszedłem go tylko z braku czasu. Bardzo nie lubię po długiej przerwie wracać do jakiejś rozbudowanej gry crpg. Nie pamiętam questów i wszystko mi się miesza. Wolę zaczynać od początku. Nie przeszedłem całego żadnego Baldura, ani Icewind Dale, ani Fallouta 2, żadnego Finala, Morrowinda... Boże, co ze mnie za gracz?
Przeszedłem tylko Fallout 1, za to dwa razy.

Muszę się wziąć za tego Tormenta, ciekawi mnie co jest w stanie zmienić naturę człowieka (choć domyślam się odpowiedzi). I te kryształy doznań. Aż mnie ciary przeszły.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Firewarrior

Post autor: Firewarrior » czw, 28 cze 2007 12:31

Kocurze, a poczekaj, aż pod sam koniec otworzysz wreszcie tą kulę, co Farod kazał jej szukać (zakładając oczywiście, że poprowadzisz grę w ten sposób, że będziesz mógł to otworzyć. Znam ludzi, którzy grali w Tormiego i trzy razy, a nie otworzyli tej kuli)... Lepsze niż wszystkie doznania z sensorium razem wzięte.

A cóż może zmienić naturę człowieka? Pod koniec... Przejdź Tormenta. Warto. Dla zakończenia naprawdę warto i nocami siedzieć.

Ale najbardziej zabolało mnie to, że KSIĄŻKA JEST STRASZNIE PŁYTKA! Kupiłam książkę "Torment" i odradzam Wam tego, toż to dno totalne i paskudztwo, już lepsza jest "książka" kogoś tam, czyli pdf z dialogami z gry i szczątkowymi opisami tego, co się dzieje. Naprawdę.

Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1344
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » czw, 28 cze 2007 14:36

Niemal wszystkie fanfiki z gier są do du...szy.

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1859
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » śr, 08 sie 2007 21:39

Ech, Baldur... Torment... łezka się w oku kręci...
Dobre gry są, fajowe postacie. Zwłaszcza Minsc z BG.
Wszyscy jesteśmy bohatery. Ty i Boo i ja, chomiki i łowcy wszystkich krajów radujcie się!!!
Sasasasasa...

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pn, 13 sie 2007 07:01

A mnie teksty i okrzyki Minsca wkurzają najbardziej. Zwłaszcza w dwójce. W ogóle teksty mówione i krzyczane w BG są jakieś sztuczne i bezsensowne. Nie wiem jak jest w wersji angielskiej.
Morte za to rządzi.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pn, 13 sie 2007 08:19

Minsc był ok. Za to Jaheirze to bym najchętniej głos na dobre wyłączyła, nie trawiłam go kompletnie.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » pn, 13 sie 2007 10:23

A Imoen z tym słodkim głosikiem? "Wszyscy jesteście brudnymi świniami" :D
(nie weim, czy to ona mówiła, ale to był jej głosik).
W ang. wersji Neverwinter był do wyboru rozbrajający słodziutki głosik damski (naiwna idealistka czy coś) - jak mi go brakuje w wersji PL!
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pn, 13 sie 2007 11:35

Millenium Falcon pisze:Minsc był ok. Za to Jaheirze to bym najchętniej głos na dobre wyłączyła, nie trawiłam go kompletnie.
Po co jej było głos likwidować?

Przecież należy się jej jak najszybciej pozbyć z drużyny, bo tylko przeszkadzała. Nawet sobie patent opracowaliśmy jak pozbyć się jej bez pozbywania się Khalida. 100% skuteczności.

Aczkolwiek mało etyczne ;)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 13 sie 2007 19:49

Zawsze mozna ja bylo wyslac sama do walki z jakims niedzwiedziem, czy innym wilkiem. Jesli sie 'przypadkiem' znalazla na linii uzycia dowolnej rozdzki, to Minsc tez to traktowal jako wypadek :>
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pn, 13 sie 2007 20:28

No właśnie ja się nadaję do gier komputerowych, bo mam moralne opory przed pozbywaniem się członków drużyny w taki sposób. Wysłałam Dynaheir na gnolle a potem miałam wyrzuty sumienia:-/.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 13 sie 2007 20:37

Blah! O Dynaheir mi chodzilo wlasnie. Pardon.
FTSL
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » pn, 13 sie 2007 20:46

E tam, Jaheira miała iść na niedźwiedzia, bo była dwuklasowcem, co w pierwszej części Baldura było porażką (który poziom oni osiągali w dodatku, 8-my??). Dynaheir całkiem nieźle dawała radę jako magik, na pewno wolałam ją od elfa w depresji, którego się ratowało w kopalniach.
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pn, 13 sie 2007 21:01

Ja tam mam skrzywioną moralność i nawet przez chwilę nie pomyślałem o tym, żeby Dynaheirę wysłać na niedźwiedzia (co z kolei Jaheirze przytrafiało się regularnie - w drodze do twierdzy Gnolli rzecz jasna - żeby właśnie Dynaheirze miejsce zrobić). ;-)
Ot, nieszczęśliwy wypadek...

Swoją drogą w jedynka jest strasznie nieproporcjonalna i nastawiona na granie dobrą drużyną. Granie złymi jest o wiele trudniejsze. W dwójce zaś nie ma już takiego problemu i zarówno dobrymi jak i złymi gra się na podobnym poziomie trudności.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 13 sie 2007 21:05

W ogole miedzy jedynka i dwojka jest... no, przepasc :) Pamietam, ze w jedynce lubilem sobie od czasu do czasu pograc 'turystycznie', tzn zapomniec na chwile o fabule i polazic sobie to tu, to tam. Z tym, ze to sie szybko nudzilo. W dwojce jednakowoz... :)
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1859
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » śr, 15 sie 2007 11:06

Minsc rulez i tak. Ja (zwłaszcza w dwójce) kasowałem Imoen i większość innych magów na rzecz prawdziwych wojowników w stylu Minsca (łowcą był, ale mieczem dobrze tłukł), Korgana, ewentualnie tego młodego przewrażliwionego na swoim punkcie giermka Płomiennej Pięści, k... imienia zapomniałem... Anomena.
Ten ostatni zazwyczaj był ze względu na czar Wskrzeszenie (czasami dość przydatny w toku ciężkiej walki).
A w Tronie inwestowałem jeszcze w Sarevoka ;)
Sasasasasa...

ODPOWIEDZ