Najlepszy komputerowy erpeg wszechczasów

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » śr, 02 sty 2008 22:21

To moje opinie teraz:
1. (Zdecydowanie) Baldur's Gate II + Tron Bhaala
2. Baldur's Gate + Opowieści z Wybrzeża Mieczy
3. Neverwinter Nights - Hordy Podmroku
4. Neverwinter Nights - kampania podstawowa
Jeśli miałbym wymieniać dalej, wstawiłbym tu wieeelką przerwę i dopiero wypisywał ;).
A Gothic mnie nie kupił - nic a nic. Tydzień gry i zaczął mnie nudzić. A prawdziwą grę RPG poznaję po tym, że mnie wciąga.
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

Awatar użytkownika
Migor
Pćma
Posty: 243
Rejestracja: sob, 06 paź 2007 15:33
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Migor » czw, 03 sty 2008 01:42

Baldur Gates - przez tą grę dostałem ostrego zapalenia spojówki.
NWN - gra nawet fajna, ale strasznie dużo błędów. Ciągle mnie wyrzucało z gry przy niektórych starciach. Nieważne ile bym razy do nich podchodził.
2 Words - Zdecydowany plus za możliwość jazdy na koniu, choć i tak czuję pewien niedosyt, ale poczekam jeszcze może wyjdzie gra o pięknej nazwie "2 Words 2", gdzie będzie można walczyć z konno.
krok po kroku

Awatar użytkownika
Jarosław B. vel Ateisa
Mamun
Posty: 132
Rejestracja: pn, 23 kwie 2007 01:15

Post autor: Jarosław B. vel Ateisa » pt, 11 sty 2008 19:11

Planescape : Torment <== za ciekawość postaci
Zadymione wspomnienia tego, co widziałem. Paląca się rzeczywistość, która mnie otacza. Więc czemu ciągle trzymam zapalniczkę w ręku?

Radix Krótkobrody

Post autor: Radix Krótkobrody » czw, 17 sty 2008 21:25

Fallout 1 & 2 - Świetny klimat, który potrafił wciągnąć. Pamiętam jak dziś, gdy spotykaliśmy się z kolegą i opowiadaliśmy o nowościach, jakie odkryliśmy w grze. Ach, piękne to były czasy.
Planescape Torment - Kocham ją za Mortego. Jak można nie lubić tej czaszki? :) Troszkę dziwny sposób definiowania profesji (nie mogłem się przestawić). Ciekawe są natomiast niektóre rozwiązania, np. skręcenie karku przy odpowiedniej zręczności.
Gothic - Tylko jedynka mnie naprawdę przyciągnęła. Może i gra była krótka, ale sam klimat bariery i różnicy między danymi "osadami" dały się odczuć. Spalone ziele, zjedzone mięsko, czy też wieczór z grą na gitaropodobnym instrumencie. Tak, to się pamięta ;)
NWN - Miałem okazję grać tylko w podstawową wersję i doszedłem chyba do aktu drugiego (znalazłem wszystkie zwierzątka i zabiłem zdrajcę). Gra dość ciekawa, chociaż nadal sądzę, że grafika 2D bardziej odpowiadała i chyba będzie odpowiadać mi w takich grach.
Fable - Cóż, dość ciekawe rozwiązania. Nigdy nie miałem okazji kupić sobie domek i go, np. wynajmować. Rzadko też (o ile w ogóle) zdarzało się pójść na ryby. Takie małe, a tak cieszy. Gra wywarła na mnie dobre wrażenie, chociaż ma parę niedociągnięć :)
Morrowind - Przyznam szczerze, że nie przeszedłem. Wiele osób strasznie wychwala tą grę, ale moim zdaniem jest dość przeciętna. Drażni mnie początkowe bieganie po świecie i jednakowe twarze, np. strażników. No i te późniejsze klony mniejszych osad, czy nawet miast. Nie zmienia to jednak faktu, że Morrowind był pierwszą grą, w której postanowiłem pograć złodziejem i to na dodatek elfem. Dodam również, że bardzo mi się to z początku podobało. :) Pomimo, w moim mniemaniu, "średniości" gra ma u mnie malutki plusik.
Baldursy - Bardzo wiele ciekawych rozwiązań, oraz historii postaci. Szkoda tylko, że w moim odczuciu pod koniec i tak sprowadzaliśmy się tylko do tłuczenia, miażdżenia i łupienia :) Podobały mi się natomiast osobowości kompanów. Kto mógłby zapomnieć Minsc'a i jego Boo :) No i w Baldursie pierwszy raz walczyłem z istotą ze sto razy większą od mojego bohatera.
Wybaczcie za lekką rozwlekłość i nadmierne opisy, ale uważam, że warto było wspomnieć coś o każdej z tych gier. Pomimo mojego uwielbienia do rycerzy, magii i mieczy, to Fallout pozostaje bezapelacyjnie na pierwszym miejscu. Ten klimat jednak chwyta człowieka i nie chce puścić.

Awatar użytkownika
oLari
Fargi
Posty: 364
Rejestracja: sob, 27 sie 2005 00:18

Post autor: oLari » pt, 18 sty 2008 00:50

Divine Divinity- Jedna z niewielu gier, w których nie ma ograniczenia rozwoju postaci. Możesz poprowadzić głównego bohatera tak jak chcesz, możesz zostać złodziejem walczącym cięzkim mieczem i zastawiającym magiczne pułapki jak i typowym palladynem walczącym przy pomocy fireballi.

Thar

Post autor: Thar » pt, 18 sty 2008 08:16

Jeżeli chodzi o komputerowe RPG to nie ma dobrej gry. Nigdy nikt jeszcze nie wymyślił mechanizmu pozwalającego przenieść RPG na ekran komputera i to nigdy się nie stanie, chyba, że z udziałem SI, to ok. Ale do rzeczy:

-Fallout -niezłe, ale potrafi mnie znudzić
-Morrowind -idę, idę, idę, idę
-NWN - aaa, to tu o coś chodzi? nie ważne, i tak jest sieka
-Baldurs Gates - nigdy więcej

To są moje typy jakoś tam posegregowane :P

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pt, 18 sty 2008 09:25

Drogi Tharze, ktorej czesci tematu tego watku nie zrozumiales? Osobiscie typuje, ze umknelo Ci slowko Najlepszy. Ja wiem, ze do tej pory pojawialy sie w tym watku rowniez glosy krytyczne, niemniej takie wtargniecie tylko po to, zeby rzucic: "te wasze ulubione gry to i tak dziadostwo" jest jednak chyba lekka przesada, neh?
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Meduz
Cylon
Posty: 1106
Rejestracja: ndz, 19 lis 2006 21:59

Post autor: Meduz » pt, 18 sty 2008 09:29

IMO najlepszą grą rpg był Planescape Torment.
Dorzuciłbym jeszcze Might & Magic VII: For Blood and Honor . Podobno VI była lepsza, ale w nią nie grałem. Zaliczyłem jeszcze VIII i IX. Z całej serii najlepsza IMO była VII.
Meduz Kamiennooki

- Lepiej się spytaj, co to daje?
- A co zabiera?

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2575
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 18 sty 2008 09:34

Najzabawniejszą częścią tego tematu jest fakt, że tytuły się w kółko powtarzają XD Albo mamy niedosyt dobrych cRPGów, albo nadmiar tandetnych.

Seria Baldur's Gate rzONdzi!
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pt, 18 sty 2008 15:11

Meduz pisze:Dorzuciłbym jeszcze Might & Magic VII: For Blood and Honor . Podobno VI była lepsza, ale w nią nie grałem. Zaliczyłem jeszcze VIII i IX. Z całej serii najlepsza IMO była VII.
M&M VI jest na pewno znacznie trudniejsza od VII i chyba nieco obszerniejsza - tu głowy sobie nie dam uciąć, mam jednak wrażenie, że w VI było więcej lokacji do obdeptania. Za to w siódemce dali rewelacyjną karciankę, Arcomage, do zabijania czasu w knajpach :)

Ignatius - nie, nie rządzi :D
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2575
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 18 sty 2008 16:36

TJT - tak, rządzi :]
FTSL
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pt, 18 sty 2008 17:30

Każdy ma widać takiego tyrana, na jakiego zasłużył :)
Dla mnie na topie bez dwóch zdań siedzą dwa pierwsze Fallouty, a potem Arcanum i Planescape: Torment. Żadnego Baldura nie zdzierżyłem do końca...
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Ysabell
Mamun
Posty: 155
Rejestracja: wt, 20 lis 2007 14:37

Post autor: Ysabell » pt, 18 sty 2008 17:41

Planescape: Torment, zdecydowanie i bez konkurencji. Ale było radochy w czytaniu tego wszystkiego... Mnóstwo literków, jak na grę komputerową.

Nie obraziłabym się, jakby go wznowili, najlepiej w jakiejś tańszej serii...
Ys.
_____
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą" - Robert A. Heinlein

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2575
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 18 sty 2008 18:44

TJT, dla mnie Fallouty są na drugim miejscu, zaraz za Baldurami właśnie. Torment na trzecim. Każdemu według potrzeb :)
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Radix Krótkobrody

Post autor: Radix Krótkobrody » ndz, 20 sty 2008 09:59

Ale to wszystko i tak zależy od tego, czego wymagamy od danej gry. Jeden woli grafikę, drugi rozbudowaną fabułę, trzeci rozwój postaci, a czwarty wpływ bohatera na otaczający świat. W Baldursie mimo wszystko później się tylko łupało wrogów po głowach. Najbardziej irytowali mnie łupieżcy umysłów. Można go docenić jednak za niezwykle rozbudowaną fabułę.

ODPOWIEDZ