Zapytam zanim kupię, zapytam zanim zagram...

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4785
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Zapytam zanim kupię, zapytam zanim zagram...

Post autor: A.Mason » pt, 16 lut 2007 21:15

W Empiku trafilem na gre o ciekawym tytule. Juz wczesniej zastanawialem sie czy nie kupic, ale wtedy kosztowala 4 razy tyle.
Warto zainstalowac sobie "Call of Cthulhu. Mroczne zakatki swiata"?
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1429
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » pt, 16 lut 2007 21:54

Grałem. Shooter - ale z pomyślunkiem (zresztą, na początku nie masz nic, gdzieś w połowie gry otrzymujesz pierwszy pistolet)i klimatem. Świetnie gra się w nocy.

Revant

Post autor: Revant » śr, 21 lut 2007 20:43

Z tego co wiem to podobno bardzo dobry tytuł. Choć końcówka (podobno!!) zawodzi...ale co ja się będę wysilał->recenzje na necie są przychylne, więc pewnie warto zagrać :D no i oparte jest to na książkach Lovecrafta...

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » sob, 24 lut 2007 20:02

Nie wiem Masonie, czy już kupiłeś, ale jeśli jeszcze nie, to radzę Ci odłożyć kasę na przykład na F.E.A.R. Call of Cthulhu to zwyczajny FPP, który z klimatem ma tyle wspólnego, że czasem możesz zadrżeć ze zgrozy jak uprzytomnisz sobie, że właśnie strzelałeś z działka okrętowego do Dagoona...
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Vodnique
Ośmioł
Posty: 681
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 15:44

Post autor: Vodnique » ndz, 25 lut 2007 00:41

właśnie strzelałeś z działka okrętowego do Dagoona...
Chyba właśnie zmorphowałeś Dagona z Dragoonem, Rheged :-P
Dealing with bugs on a daily basis.

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » ndz, 25 lut 2007 11:46

Być może ;). Za leniwy jestem, żeby sprawdzać ;)
FTSL
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Czarna
Mamun
Posty: 180
Rejestracja: ndz, 17 cze 2007 20:50

Post autor: Czarna » czw, 21 cze 2007 01:28

Rheged pisze:Nie wiem Masonie, czy już kupiłeś, ale jeśli jeszcze nie, to radzę Ci odłożyć kasę na przykład na F.E.A.R. Call of Cthulhu to zwyczajny FPP, który z klimatem ma tyle wspólnego, że czasem możesz zadrżeć ze zgrozy jak uprzytomnisz sobie, że właśnie strzelałeś z działka okrętowego do Dagoona...
Tak, polecam F.E.A.R. , jest i rozpierdziel i klimat

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 22 cze 2007 10:56

Sam dzis idę kupić sobie jakąś fajną gierkę. Wybiorę F.E.A.R. albo House of the Dead 3... Bądź Dooma 3 XD Zobaczymy. Ktoś ma już jakieś doświadczenia z tymi gierkami?
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
oLari
Fargi
Posty: 376
Rejestracja: sob, 27 sie 2005 00:18

Post autor: oLari » pt, 22 cze 2007 12:06

Ja mam. Doom 3 jest nudny. Pożyczyłem od kolegi , doszedłem do połowy gry i więcej nie chciałem. Ciemno, coś wyskoczy, zastrzelisz lub pogadasz i dalej leziesz po małych, ciemnych pomieszczeniach, latarki nie zawsze możesz włączyć. House.. grałem w demo i nawet mi się podobało, chociaż strasznie krótkie było. A FEAR polecam. Bardzo fajne bronie, ciekawa fabuła i przeciwnicy. Duże i dość urozmaicone mapki. Ale gra ma też wady: jest liniowa, krótka (10 godzin i po grze) i po jej skończeniu raczej nie będziesz grać jeszcze raz.

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pt, 22 cze 2007 12:22

Za to całkiem nieźle posuwają się prace nad erpegowatym modem do Dooma 3 - turowa walka, możliwość burzenia budynków, itp., a to wszystko w postapokaliptycznym świecie... brzmi miodzikowato, a więcej masz tu: Ground Zero
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » sob, 23 cze 2007 12:19

To was zdziwię XP Dzięki za wszystkie rady, zapamiętam i najpewniej wykorzystam, ale wczoraj kupiłem coś innego. A dokładniej "Syberię", całkiem niezłą przygodówkę, w którą od dawna chciałem zagrać, a nie miałem okazji. Wczoraj odpaliłem i jestem zadowolony z zakupu :]
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » sob, 23 cze 2007 12:56

Syberia to jedna z moich ukochanych gier :) A masz obie części? Bo to jedna całość. Pierwsza część to tylko połowa opowieści...

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » sob, 23 cze 2007 15:05

Dabliu pisze:Syberia to jedna z moich ukochanych gier :) A masz obie części? Bo to jedna całość. Pierwsza część to tylko połowa opowieści...
Druga część to niestety straszna popłuczyna i w zasadzie brak inwencji autora. Widać, że nie wiedział jak skonstruować fabułę, wziął więc schemat poprzedniej części i napisał ją od nowa. Brakuje polotu, brakuje świeżości, bo to po prostu odcinanie kuponu było. Szkoda :(
Po Paradise bym sięgnął, ale chwilowy brak funduszy.
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » sob, 23 cze 2007 15:51

Nie zgadzam się. Tym bardziej, że dopiero druga część daje właściwe zakończenie całej wyprawy. Jedynka kończy się po prostu w połowie drogi. A scena końcowa drugiej części jakoś tak mnie wzruszyła... :)

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » sob, 23 cze 2007 16:19

Dabliu pisze:Nie zgadzam się. Tym bardziej, że dopiero druga część daje właściwe zakończenie całej wyprawy. Jedynka kończy się po prostu w połowie drogi. A scena końcowa drugiej części jakoś tak mnie wzruszyła... :)
Mnie średnio. Wolałbym tę grę niedopowiedzianą, bo dwójka to wychodzi na tym żenująco, pełna zmarnowanego potencjału. Ot, detektyw na przykład. Po co był ten bohater? Po to by stwierdzić coś co gracz wiedział już od zakończenia pierwszej części. A można było zrobić coś więcej z tym bohaterem. Ten bohater w zasadzie nic nie zrobił z punktu widzenia samej grywalności, jest absolutnie zbędny w samej fabule. Bo na nic nie miał wpływu. A tak się dobrze zapowiadał.
Inna sprawa, że brakuje pewnej części realizmu. Gra jest eskapistyczna do przesady, jakby brakowało w niej przeciwwagi.
A w jedynce było wszystko, była inwencja, i był momentami niesamowity klimat*.
Inna sprawa, że Syberia dochodzi do przygodówek bezpostępowych (ładna grafika to żaden postęp, to oczywistość), zawsze musi być to gra, w której prędzej czy później lata się myszką po ekranie szukając tego miejsca, w które się jeszcze nie kliknęło. Choć pod tym względem dobre jest chociaż to, że nie zmusza ludzi do rozwiązywania zagadek a'la Gabriel Knight.
I nie mówię tego z przemądrzałości, tylko z bólu. Bo jedynka była świetna (paradoksalnie główna bohaterka podobna takiej jednej z TLJ, ale to mi nie przeszkadzało aż tak bardzo, za to nawet bawiło), a dwójka... poniżej oczekiwań.
Powinienem powiedzieć, że ja bym to zrobił lepiej, po czym usiąść i napisać to w formie prozatorskiej, i zrobić to lepiej. Choćby do szuflady. Hmmm, może nawet tak zrobię :)
* W jedynce wszak trzeba było ratować podstarzałą gwiazdę operową od jakiegoś totalnego maniaka, a przy okazji wysłać w kosmos jakiegoś niedowartościowanego pilota. Totalny odlot. I świeżość, a w dwójce już takich rzeczy nie było...
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

ODPOWIEDZ