War... War never changes - Fallout 3 idzie.

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ

Fallout 3 będzie...

...hitem na miarę poprzedników.
13
42%
...niewyobrażalną chałą.
6
19%
...przeciętniakiem.
12
39%
 
Liczba głosów: 31

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » wt, 18 lis 2008 15:47

Jasne, Masonie, nawet taki niepoprawny optymista jak ja nie zakładał, że trójka spodoba się absolutnie wszystkim, w końcu gusta gustami, niektórych nie zadowolisz. Tyle że na pierwszej stronie tego wątku niektórzy szumnie zapowiadali, że F3 ma wręcz "gwarancję niedobrości", zastanawiali się, po cholerę Bethesda wywaliła 5 mln baksów na licencję. A tymczasem w internecie można przeczytać:
Od premiery Fallouta 3 minął zaledwie tydzień a tytuł już dziś można określić wielkim komercyjnym sukcesem. Gra szturmem zdobyła angielskie listy najlepiej sprzedających się produktów na komputery osobiste i konsole, detronizując świeżego jeszcze Fable 2. Podano nawet, że trzecia część serii Fallout sprzedała się na Wyspach lepiej niż wszystkie poprzednie razem wzięte.
No, jak dla mnie to jest świetny powód, żeby wydać 5 mln baksów na licencję, która na dodatek obejmuje trzy kolejne części. Ale może to tylko ja...

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » wt, 18 lis 2008 17:15

Przy takich nakładach na promocję równie dobrze sprzedałyby się też cztery kolejne postapokaliptyczne gry bez "Fallout" w nazwie. I tyle.
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » wt, 18 lis 2008 19:28

Jeden z potentatów w dziedzinie gier komputerowych zapewnia najnowszemu tytułowi promocję?! Niesamowite, ba, szokujące wręcz! Wydarzenie bez precedensu, pytanie, czy inny pójdą śladem Bethesdy. I czy tę promocję też im doradzał polski rząd.

Nie musisz odpowiadać, jakoś tak spodziewałem się, że będziesz szedł w zaparte, chociaż obstawiałem taktykę pt. "na bezrybiu i rak ryba". Swoją drogą to by mogło wypalić! =) Btw:
tetrix pisze:Iiii tam, (Fallout - przyp. Trolla) nie jest AŻ TAK rozpoznawalny. Na pewno nie dla konsolarzy.
Najwięcej pudełek trafiło do użytkowników Xboksów 360 (56%) oraz PlayStation 3 (28%), przy czym najmniej egzemplarzy zakupili posiadacze komputerów osobistych (17%).
tetrix pisze:Skup się. K O N S O L A R Z O M nazwa Fallout nie mówi nic, a F3 ma się ukazać na PS3, XBOX360 i piece...
Oj, jak się skupiam...

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4045
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » wt, 16 gru 2008 14:23

Po tym jak przeszedlem glowny watek zaczalem sie platac po swiecie. Przyznaje, ze gra nabiera uroku jak sie juz po calej mapie zacznie lazic, ale o ile w F1 i F2 watki poboczne byly latwo dostepne, o tyle w F3 mozna z nudow pasc czasem szukajac jakiegos zadania. Rozwiazalem juz iles tam questow i zdecydowanie stwierdzam, ze cala zabawe psuje banalnie prosta droga glownym watkiem. W dodatku mam wrazenie, ze zakonczenie jestalbo jedno (w kilku minimalnie rozniacych sie odmianach), albo decyzje powziete w calej grze zbieraja sie na efekt koncowy i nie da sie odwrocic zakonczenia wczytujac sejwa przedostatniego lub wczesniejszego.

VATS mnie tylko dalej wkurza, bo taka hybryda to porazka. Zupelnie usuwa taktyke z walki. Przy wysokiej percepcji i broni palnej/energetycznej, to momentami az mi sie zal robi mutantow, ze dwoma strzalami z lasera mozna ich powalic.
Nie pamietam, ile zadan przeszedlem i nie wiem, ile w ogole jest mozliwe, ale ogolnie z wiekszosci lokacji wieje nuda.
Smaczkow i zartow mozna znalezc w F3 kilka, ale imho autorzy najwyrazniej pokpili sprawe w porownaniu do poprzednich Falloutow.

Na plus z pewnoscia moge dac sposob podrozowania po swiecie, mozliwosc hackowania komputerow i ogolnie graficzna/wizualna oprawe.
Moim zdaniem ta gra nabierze uroku jesli powstana jakies dobre, i duzo, modyfikacji z dodatkowymi questami.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » śr, 17 gru 2008 14:00

Banalnie prosty to mało powiedziane, ścięła mnie z nóg poniższa sytuacja:

Dostaję nowego podquesta - znaleźć schron dobrze zakamuflowany, wiadomo tylko, że znajdujący się gdzieś na zachód od punktu X. A więc eksploracja! Oczyszczanie terenu z wrogów i targanie z powrotem do Megaton ton sprzętu na sprzedaż! doświadczenie! Szukanie, przetrząsanie, zwiedzanie!

Po czym odpalam mapę świata, a to miejsce jest już zaznaczone...

A z drugiej strony - zamki i komputery, do których nie da się włamać, bo się ma np. 1 poziom za mało, i koniec, i kropka....
It's me - the man your man could smell like.

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » pt, 19 gru 2008 20:00

A.Mason pisze:Przy wysokiej percepcji i broni palnej/energetycznej, to momentami az mi sie zal robi mutantow, ze dwoma strzalami z lasera mozna ich powalic.
To chyba żadna nowość w Falloutach, w 1 z wymaksowaną percepcją, odpowiednimi perkami i snajperką można było spokojnie rozwalać mutanty jednym strzałem w oko przy maksymalnej celności z dowolnej odległości. Pamiętam do dziś te powalające zabawy taktyczne - krok zza winkla, strzał, krok za winkiel, krok zza winkla, strzał, krok za winkiel...

EDYTKA:
Zanthia pisze:A z drugiej strony - zamki i komputery, do których nie da się włamać, bo się ma np. 1 poziom za mało, i koniec, i kropka....
Większość sytuacji ma dobrą i złą stronę - rozumiem, że ten jeden brakujący punkt może wkurzać, ale z drugiej strony pamiętasz, Zanthio, te zabawy z save / load w sytuacji, kiedy się miało niską wartość jakiejś umiejętności? "Okej, jeszcze dziesięć razy i MOŻE uda mi się podłożyć tę cholerną bombę". I co, może to było fajne? ;)

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » sob, 20 gru 2008 19:52

Trolliszcze: rzeczywiście, ze strony mechaniki Fallout to sam miód i szmalec z rozpuszczalnikiem, wielki krok dla ludzkości jeśli chodzi o płynną grę.

Skończyłam Fallout 3. Ubawiłam się setnie, a szturm na pozycje Enklawy z Liberty Prime to chyba najlepsza scena akcji jaką widziałam. Jednak zakończenie jest najbardziej rozczarowującym zakończeniem, jakie w życiu widziałam, poza może "no, skończyłeś? masz trzy świecące trójkąty... rozwijać napisy" z Zeldy 2.
It's me - the man your man could smell like.

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » sob, 20 gru 2008 20:27

Zanthia pisze:Trolliszcze: rzeczywiście, ze strony mechaniki Fallout to sam miód i szmalec z rozpuszczalnikiem, wielki krok dla ludzkości jeśli chodzi o płynną grę.
Ale który Fallout, bo nie jestem pewien, jak bardzo ironiczne miało być to stwierdzenie?

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » sob, 20 gru 2008 20:51

Trolliszcze pisze:
Ale który Fallout, bo nie jestem pewien, jak bardzo ironiczne miało być to stwierdzenie?
Fallout 3 oczywiście. Chodziło mi o to, że pod względem płynności gry i ułatwieniach interfejsowych Fallout 3 i Oblivion stanowią duży krok naprzód w porównaniu z Morrowindem i Falloutem 2. (Jednak pod względem klimatu jednak odpadają w przedbiegach, mimo widocznych wysiłków scenarzystów w F3.)
It's me - the man your man could smell like.

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » śr, 16 cze 2010 12:28

Odświeżę stary wątek: Fallout Online idzie.
Najważniejsza informacja dla kręcinosów - rozwojem ma się zająć Interplay, a nie Bethesda.

Agarwaen
Dwelf
Posty: 518
Rejestracja: wt, 04 lis 2008 18:57
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Agarwaen » śr, 16 cze 2010 12:35

Idze też http://www.gamezilla.pl/content/fallout ... out-w-2010

Zająć się nim mają Ci sami ludzie, którzy wydali na świat drugą odsłonę gry.

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 06 lip 2010 09:12

A propos Fallouta online.
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » wt, 19 kwie 2011 09:53

"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » wt, 19 kwie 2011 18:09

Narzeknę - grałem w to-to maksymalnie pół godziny, potem uznałem, że 'ujem wieje i do pięt nie dorasta nawet Falloutowi Drugiemu (który był od Pierwszego słabszy, moim zdaniem). Gdzie się klimat zawieruszył? W poprzednich Falloutach wystarczyło dotrzeć już do pierwszego miasta i człowiek wiedział, że świat zawalił się w deszczu atomowych bomb. No, w dwójce aż tak widoczne to nie było. Ale w jedynce jak najbardziej.
A tu co mieliśmy?
Z tego co pamiętam, to nawiedziłem jakieś miasto, gdzie do bomby się modlili. Łał. Z nudów postanowiłem ich wystrzelać, bo to rzeczywiście było widowiskowe - biegnie sobie jakaś postać i dostaje kulę, za kulą w zwolnionym tempie. Całkiem spoko. Niektóre widoczki również, ale na tym przyjemne wspomnienia, związane z trzecim Falloutem, się kończą.
Przede wszystkim, co to za fanaberia, żeby erpega robić w FPP? Może jestem niepoprawnym konserwatystą, ale jakoś nie pasowało mi to ani w TESie (którego już w ogóle nie trawię), ani w DE, a w Falloucie to już profanacja. Chociaż Stalker nawet mi się spodobał, mimo, że grałem w niego dokładnie tyle samo, co w Fallouta 3.
Ciekaw jestem, co się stało z "Projektem Van Buren". I ciekaw jestem, czemu nie dało się zrobić Fallouta na tych samych założeniach, co poprzednie części, tylko z nowym silnikiem.

Za górnictwo przepraszam, ale każda okazja do narzekania na TES V: Fallout jest dobra.
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » wt, 19 kwie 2011 19:09

Oglądam to i nie wiem, toto siakaś gra? Nudny film? Dopiero po chwili dotarło do mnie, że żadne z powyższych, że to reklama.

Żywcem wyjęta z SIMS: Apocalypse. ;P
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

ODPOWIEDZ