Brutalność w grach komputerowych.

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 23 sty 2008 17:56

Jak najbardziej, Bakalarzu!
Bywają takie chwile w życiu kłulika... eee... przepraszam, królika, że i lwu musi skopać (_!_).
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1990
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » śr, 23 sty 2008 17:58

Nawet jeżeli będzie zmuszony zbierać swoje zęby z chodnika.
Sasasasasa...

Xiri
Yilanè
Posty: 3950
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 09 lut 2008 16:17

ElGeneral pisze:
Xiri pisze:Ja tam wolę syndrom ślimaka. Oczywiście w realu ;)
Racji tutaj nie ma, w tym przypadku są jedynie punkty widzenia i moralność.
A z tą moralnością, Xiri, toś mnie zastrzeliła. Znaczy, co? Jak jakiś drab będzie obok mnie poniewierał staruszka, to mam - ze względu na moralność - udać, że niczego nie widzę, żeby do jednego zła (skopany staruszek), nie dodawać drugiego (drab z powyłamywanymi nogami)?

Pacyfizm to niezwykle piękna postawa - pod warunkiem, że wszyscy ją uznają za swoją.
Wiesz, Ty facet jesteś. Ja baba. 180 cm wzrostu i 50 kg wagi. Wysportowana, umiem się bić, ale jednak baba. I co ja, biedna, zrobię, jeśli dres będzie przy mnie bić babcię? Nie jest to wcale takie proste, biorąc pod uwagę durne polskie prawo... (bo chyba na Polskę zeszliśmy).
Pobiję dresa - idę do pudła. Świadek zobaczy, ze nic nie robię - zostane tą Czarną w dzielnicy. Jednak gdyby wolno mi było zareagować, bez strachu o moją przyszłość, to dałabym popalić gościowi. Waga nie równa się w końcu siła, zwłaszcza u zawodowego sportowca.

/E: Literówki.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » sob, 09 lut 2008 17:12

Xiri pisze:Wiesz, Ty facet jesteś. Ja baba. 180 cm wzrostu i 50 kg wagi. Wysportowana, umiem się bić, ale jednak baba. I co ja, biedna, zrobię, jeśli dres będzie przy mnie bić babcię? Nie jest to wcale takie proste, biorąc pod uwagę durne polskie prawo... (bo chyba na Polskę zeszliśmy).
Pobiję dresa - idę do pudła. Świadek zobaczy, ze nic nie robię - zostane tą Czarną w dzielnicy. Jednak gdyby wolno mi było zareagować, bez strachu o moją przyszłość, to dałabym popalić gościowi. Waga nie równa się w końcu siła, zwłaszcza u zawodowego sportowca.
Xiri, to nie jest tak. Reagujesz i wtrącasz się, albo kładziesz uszy po sobie i odchodzisz. To nie jest sprawa kalkulacji - ile mogę za to dostać i czy dostanę. Reagujesz na zło, albo nie. Proste. Kombinacje są potem.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Nakago
Fargi
Posty: 450
Rejestracja: śr, 09 sty 2008 22:06

Post autor: Nakago » sob, 09 lut 2008 17:15

Dość często reaguje się odruchowo. Czasem się waha i wybiera, ale bywa, że nie ma na to czasu. I nagle człowiek z przerażeniem zdaje sobie sprawę, że stanął w czyjejś obronie i zaraz sam oberwie... - to jest dopiero "przyjemność" (tak, zdarzyło mi się; na szczęście dali mi spokój).
You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
("Innuendo", Queen)

ODPOWIEDZ