Mordobicie!

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » śr, 25 lut 2009 23:03

Ooo, temat dla mnie!

Na mordobiciach to ja się wychowałem i przez długi czas były to moje ulubione gry. Za Gulashem z SS przedkładałem Mortal Kombat nad Street Fightera, ale to chyba przez to, że dobre Street Fightery się już na skończyły jak ja się własnego PC doczekałem (pamiętam jak dziś, pierwszy PC pojawił się w domu w tydzień premiery Mortal Kombat 3 i od razu z grą go dostałem). Potem ewentualnie trochę w SSF2T, ale coś mi w tej grze nie pasowało.

Kilka lat później przyszły konsole i długi czas byłem zwolennikiem Tekkena, ale jak już się nagrałem w Tekken 2, 3, Tag, 4 i 5 na konsoli i skończyłem jednego Viruta Fightera to doszedłem do wniosku, że te gry duszy nie mają, konkretnie tego klimatu ze starych filmów z Jackiem Chanem, zapętlonych historii fighterów i posmaku "Wejścia Smoka". To miał tylko Street Fighter. Długi czas szukałem Street Fighter 3 Third Strike na PS2, męcząc trochę Street Fighter Alpha na Final Burnie na PC (w końcu nawet Online dodali!) ale to nie było to.

A 20 lutego KRÓL POWRÓCIŁ! Nie da się tego małymi literami napisać, bo Street Fighter IV po prostu zniszczył wszystko, co dotej pory widziałem jeżeli chodzi o gatunek mordobić. Żadne 3D, Tekkeny, Soul Calibury, Virtua Fightery czy Mortal Kombaty i DC Universe.

Hadouken.

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 441
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pt, 27 lut 2009 01:45

Teraz w mordobiciach nastała epoka baroku. Kultowe niegdyś tytuły niedługo będą miały dwucyfrowe numery, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie. Nowi zawodnicy to jakieś lalusiowate blondaski, u których trudno rozróżnić płeć. Absurdalne ciosy nie usiłujące już nawet przypominać tych realnych. Pstrokate tła, które niedługo przyćmią walczące postacie. No dobra, powiem co mnie boli wprost: chcę konsolę!! Buuuuu... <płacze>
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 27 lut 2009 21:21

Znam ten ból, oj znam. Ja kcem plejstejszyn tsi! Cóż zrobić? Nie zarabiam takich kokosów, by móc sobie fundnąć własną czarną skrzynkę.

Sam jestem starym wygą w gatunku mordobić. Ilość żetonów, wydanych w salonach gier, godzin spędzonych nad Amigą, piecem, emulatorami... Nie jestem sobie wyobrazić jak dużą część mojego życia stanowiły. Jedno jest pewne, w mordobiciach 2D byłem zdecydowanie najlepszy na całym osiedlu, wielokrotnie niszcząc przeciwników w organizowanych naprędce turniejach. ;D

Mimo tego, muszę przyznać, że ostatnie mordobitki niezbyt przypadają mi do gustu. Mortal Deception, Mortal vs DC... Nie czuję już starego klimatu, który wciąż dało się wyczuć w takim Mortalu 4. Jestem zirytowany grami z serii "Street Fighter EX" za spaskudzenie mojego ukochanego fajtera. Niech no tylko wydadzą SF4 na PC...

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » wt, 07 kwie 2009 19:05

2D kojarzą mi się z starym arcade, bardzo nostalgicznie i melancholijnie wspominam czasy SF II i MK na maszynach.
Ciężko wybrać i 3D ma swój klimat, i 2D, który pachnie (przynajmniej mi) old school'em:).
Moim zdaniem najlepszym mordobiciem jest i był Soul Calibur, który na mojej prywatnej liście wyprzedza MK, SS, czy X-men
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » śr, 15 kwie 2009 08:46

Wydawało mi się, że 3D to nie wiadomo jaka przyszłość jak nie miałem konsoli.

Wydawało mi się tak jeszcze za Tekkena 5, ale potem zobaczyłem trailery mordobić 3D na PS3 i podziękowałem ;)

A potem wydali SFIV i otwarli zupełnie nowy świat, najlepszym mordobiciem jakie widziała konsola trzeciej generacji. Chociaż nowej fali graczy się nie podoba, tej, która w żadnego wcześniejszego Streeta nie grała. A, nie podoba się też paru malkontentom, którzy mówią "to nie alpha 3/to nie third strike/to nie super turbo".

A w Soul Calibura nigdy nie lubiłem grać, wydawał mi się być strasznie schematyczny.

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 kwie 2009 19:15

Czemu schematyczny? Że niby każdy ma broń?:D
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Lady Luck

Post autor: Lady Luck » pn, 27 kwie 2009 00:55

SoulCalibury wydają się schematyczne, to fakt. Nie wiem jak u innych, ale chociaż bardzo lubię się zagrywać, to cały czas tłukę przeciwników wykutymi ruchami, a nie intuicyjnie ;/

I do dziś nie wiem czemu miała służyć zmiana pisowni niektórych imion bohaterów (że o samym tytule nie wspomnę)
Wydawało mi się, że 3D to nie wiadomo jaka przyszłość jak nie miałem konsoli.

Wydawało mi się tak jeszcze za Tekkena 5, ale potem zobaczyłem trailery mordobić 3D na PS3 i podziękowałem ;)
Tu nie bardzo rozumiem, przyznam. Trzeci wymiar rozgrywki miał już przecież Trzeci Tekken na poczciwego PSXa.

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 12 lip 2009 13:18

Z zupełnie innej beczki, bo to nie jest mordobicie, ale gra sportowa, ale każdemu polecam Fight Night Round 4, właśnie kupiłem i jestem pochłonięty tą grą.

Swoją drogą, właśnie mi się nasunęło, że różnica pomiędzy grą sportową, a mordibiciem jest taka, jak pomiędzy walką bokserską na HBO, a filmem z Jackiem Chanem, gdzie po uderzeniu w ścianę widać, że jest kartonowa ;)

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » śr, 28 paź 2009 20:06

Dobra, moi drodzy. Pierwsze wrażenia z grania w "Tekken 6". Hwoarang nadal wymiata i jest moim ulubionym wojownikiem. :D

A tak na serio, to gierka jest przemiodna. Może nie padam przed nią na kolana, jednakże trzeba przyznać, że Król powrócił. Przepiękna grafika, ciekawy tryb gry (chodzone mordobicie. Kto pamięta choćby Fighting Force?), możliwość walki online oraz szeroki wachlarz możliwości customizacji postaci za zrobioną podczas walki kasę. Coś czuję, że wsiąknę na wiele dni.

Nic to, wracam grać.
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

ODPOWIEDZ