"Nocznoj Dozor" już w sprzedaży (w Rosji :D )

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

"Nocznoj Dozor" już w sprzedaży (w Rosji :D )

Post autor: taki jeden tetrix » ndz, 21 sie 2005 17:03

...i zdaje się, że opinie są mocno mieszane. Tutaj jest wątek z anglojęzycznego forum - wypowiadają się także Rosjanie, przynajmniej jeden grał w ND, w sumie większego zachwytu jednak nie widać. Podoba mi się, co napisali o zaklęciu Telekinezy - można rzucać wrogami w drzewa, samochody, przystanki autobusowe... im więcej rzeczy typ uderzy w locie, tym bardziej ucierpi :D , a jeśli trzepnie w innego przeciwnika, obaj wylądują na ziemi poobijani. Fajny pomysł. Gorzej, że fabuła jest totalnie liniowa. Czyli właściwie taktyczna strzelanka z czarami, a nie erpeg. No i można grać tylko jedną ze stron...
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » ndz, 28 sie 2005 10:38

Sam pociągnę to dalej - jest już na internecie pierwsza recenzja Там русский дух, медведем пахнет :D , innymi słowy według recenzenta 59 na 100, według graczy wręcz 44 na 100. Oj.
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » ndz, 28 sie 2005 16:09

No cóz, tak to bywa. Gry na podstawie filmów raczej wychodzą średnie. A gry na podstawie książek jak na razie chyba też. Wliczając badziewnego Parasite Eve. Wiedźmin ma szanse to zmienić.
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » ndz, 28 sie 2005 21:47

Święta prawda. Im więcej słyszę o Wiedźminie na PC, tym lepiej to w sumie wygląda, tyle, że chciałbym się w końcu dowiedzieć, kiedy to ma realne szanse wyjść...
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Robert J. Szmidt
Kurdel
Posty: 778
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 01:12

Post autor: Robert J. Szmidt » ndz, 28 sie 2005 21:49

Lafcadio pisze:No cóz, tak to bywa. Gry na podstawie filmów raczej wychodzą średnie. A gry na podstawie książek jak na razie chyba też. Wliczając badziewnego Parasite Eve. Wiedźmin ma szanse to zmienić.
Oj, ktoś tu kogos obraża. PE IMO wcale nie taki badziewny.
Tylko wyjątkowy głupiec, albo kanalia wredna, lży innych z powodu błędów, które sam nagminnie popełnia.

Bez gwiazdy nie ma jazdy!

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » ndz, 28 sie 2005 22:29

Robert J. Szmidt pisze:Oj, ktoś tu kogos obraża. PE IMO wcale nie taki badziewny.
Haha, wiedziałem że zareagujesz.
Pozwól, że rozwinę wątek.
Ów survival horror (?) nie potrafi zbudować odpowiedniego napięcia. Już w pierwszej scenie, która ma budzić grozę zastosowany jest tak żałosny chwyt, że od razu straciłem (i nie tylko ja) poczucie grozy ;)
I fabuła momentami tak kiepska, że była chyba pisana dla dzieci jak nowsze części przygód gada imieniem Gojira ;)
Jako argumentu nie wysunę systemu walki (nie był zły, ale gryzie się z horrorem, wiem, ze w dwójce jest dopracowany), o fabule wspomniałem...
W sumie to nie chcę się kłócić z Twoim gustem, podaje tylko swoje zdanie ;-)
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Ausir
Sepulka
Posty: 58
Rejestracja: sob, 25 cze 2005 15:46

Post autor: Ausir » śr, 31 sie 2005 01:36

Lafcadio pisze:No cóz, tak to bywa. Gry na podstawie filmów raczej wychodzą średnie. A gry na podstawie książek jak na razie chyba też. Wliczając badziewnego Parasite Eve. Wiedźmin ma szanse to zmienić.
A Blade Runner albo I Have No Mouth and I Must Scream?

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » śr, 31 sie 2005 11:26

Wstyd się przyznać, tych akurat nie znam.
Ale z tego co wiem BR pokrywa się światem nie fabułą, jest więc nadzieja na coś dobrego.
Co do I Have No... to przyznam szczerze pierwszy raz usłyszałem o tej grze dopiero w NF :D
Hmm... Tylko czy te dwie gry bardzo zmieniają sytuację...?
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Ausir
Sepulka
Posty: 58
Rejestracja: sob, 25 cze 2005 15:46

Post autor: Ausir » śr, 31 sie 2005 16:19

Aż tak bardzo nie, ale są to chlubne wyjątki. Do IHNMAIMS dialogi i fabułę napisał sam Ellison (i podłożył głos pod nienawidzący ludzkości komputer). A, i jeszcze Discworld Noir to bardzo fajna przygodówka (w przeciwieństwie do dwóch poprzednich gier ze Świata Dysku nie jest tylko zlepkiem wątków z różnych książek, no i tym razem sam PTerry również pisał część dialogów). Nie wiem, czy liczy się "Starship Titanic", gra napisana przez Douglasa Adamsa, dziejąca się w świecie "Autostopem przez galaktykę" (sam Krążownik Titanic wzmiankowany jest w pierwszej książce) - potem na podstawie gry książkę napisał Terry Jones z Monty Pythona (i podłożył głos pod papugę).

Awatar użytkownika
Robert J. Szmidt
Kurdel
Posty: 778
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 01:12

Post autor: Robert J. Szmidt » pt, 02 wrz 2005 19:29

Starship to raczej zupełnie cos innego, gdzies go tu chyba jeszcze mam...

Natomiast PE jak dla mnie super, zwlaszcza, ze gralem w japonca i do tego tak dawno temu, ze wtedy wszystko bylo super. Zreszta nie wiem czy widziales film, bo powiesci to na pewno nie czytales. Generalnie niewiele to ma wspolnego jedno z drugim.
A system walki jest naprawde niezly.
Tylko wyjątkowy głupiec, albo kanalia wredna, lży innych z powodu błędów, które sam nagminnie popełnia.

Bez gwiazdy nie ma jazdy!

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pt, 02 wrz 2005 19:36

Robert J. Szmidt pisze:Natomiast PE jak dla mnie super, zwlaszcza, ze gralem w japonca i do tego tak dawno temu, ze wtedy wszystko bylo super. Zreszta nie wiem czy widziales film, bo powiesci to na pewno nie czytales. Generalnie niewiele to ma wspolnego jedno z drugim.
A system walki jest naprawde niezly.
System walki dobry, ale do survival horroru nijak nie pasuje.
Jest oprócz książki film? Szczegóły poproszę ;)

PS. Robercie, ty rozumiesz japoński? :-)
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Robert J. Szmidt
Kurdel
Posty: 778
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 01:12

Post autor: Robert J. Szmidt » ndz, 04 wrz 2005 09:21

Lafcadio pisze: System walki dobry, ale do survival horroru nijak nie pasuje.
Jest oprócz książki film? Szczegóły poproszę ;)
Co znaczy nioe pasuje? Nam wszystkim w Playerze mocno podpasował. To był gra kultowa pod koniec lat 90-tych.
A tu masz szczegóły filmu.
PS. Robercie, ty rozumiesz japoński? :-)
nie do końca, ale zapewniam cię, że granie bez wskazówek bywa o wiele ciekawsze, niż z podpowiedziami typu "Te drzwi są zamknięte, gdybym tylko miał latarkę i kilko gwożdzi na pewno bym je otworzył:-)" Sporo napisów powtarzało sie tyle razy, że w końcu już po wygladzie krzaków wiadomo było co oznaczają.
Teksty mówione zazwyczaj w takich wersjach były po angielsku, więc akcje mozna było sledzić bez problemu.
Tylko wyjątkowy głupiec, albo kanalia wredna, lży innych z powodu błędów, które sam nagminnie popełnia.

Bez gwiazdy nie ma jazdy!

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » ndz, 04 wrz 2005 10:20

Robert J. Szmidt pisze:
Lafcadio pisze: System walki dobry, ale do survival horroru nijak nie pasuje.
Jest oprócz książki film? Szczegóły poproszę ;)
Co znaczy nioe pasuje? Nam wszystkim w Playerze mocno podpasował. To był gra kultowa pod koniec lat 90-tych.
Mi chodzi o to, że w rpg ciężko o klimat, bo najpierw z potworkiem się trochę męczysz, potem trochę powalczysz, level podskoczy i je rozwalasz jednym strzałem. Ciężko więc tu mówić o suspensie. Animacje są niezłe (wiadomo, Square), fabuła przez jakiś czas też... Ale ciężko tu mówić o grozie.
Tak btw biorąc pod uwagę naukę w tej pozycji, zwróć uwagę co by powiedział tetriks :-)
Robert J. Szmidt pisze:A tu masz szczegóły filmu.
Trzeba to ściągnąć :-) To pewnie będzie kolejny japoński film w klimacie Gojira (gra też zresztą taka była), ale takie filmy się fajnie ogląda. Z uśmiechem na twarzy :-)
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Robert J. Szmidt
Kurdel
Posty: 778
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 01:12

Post autor: Robert J. Szmidt » ndz, 04 wrz 2005 11:47

Lafcadio pisze: Mi chodzi o to, że w rpg ciężko o klimat, bo najpierw z potworkiem się trochę męczysz, potem trochę powalczysz, level podskoczy i je rozwalasz jednym strzałem. Ciężko więc tu mówić o suspensie. Animacje są niezłe (wiadomo, Square), fabuła przez jakiś czas też... Ale ciężko tu mówić o grozie.
Tak btw biorąc pod uwagę naukę w tej pozycji, zwróć uwagę co by powiedział tetriks :-)
Tak, to przejdź Chrysler Biulding, nawet na 99 levelu:-) Zresztą musze cię zmartwić, w PE nie dało się wymaksowac postaci za szybko, jak w innych RPGach, po prostu kończyły sie potworki jak za dużo chciałeś walczyć, dzieki czemu zawsze level przeciwnika był adekwatny.
co do nauki, to pomysł jest oparty na pewnych faktach, mitochondria jest w nas i może zrobic spore bum:-) Swego czasu mieliśmy w SF takie opowiadanie napisane przez lekarza pracujacego na stałe na zachodzie (pseudo wojciech Piechota chyba) na ten sam temat.
Robert J. Szmidt pisze:A tu masz szczegóły filmu.
Trzeba to ściągnąć :-) To pewnie będzie kolejny japoński film w klimacie Gojira (gra też zresztą taka była), ale takie filmy się fajnie ogląda. Z uśmiechem na twarzy :-)
Film jest wierny ksiażce i w sumie jedynym łącznikiem jest mitochondria.
Tylko wyjątkowy głupiec, albo kanalia wredna, lży innych z powodu błędów, które sam nagminnie popełnia.

Bez gwiazdy nie ma jazdy!

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » ndz, 04 wrz 2005 15:37

Robert J. Szmidt pisze:Tak, to przejdź Chrysler Biulding, nawet na 99 levelu:-) Zresztą musze cię zmartwić, w PE nie dało się wymaksowac postaci za szybko, jak w innych RPGach, po prostu kończyły sie potworki jak za dużo chciałeś walczyć, dzieki czemu zawsze level przeciwnika był adekwatny.
Nie doszedłem do końca :D To już było przegięcie :D Tam poważnie jest jakieś prawdziwe zakończenie? Animacja jakaś czy co? :D
System faktycznie dobry (z tą adekwatnością), ale mi chodziło też o to, że wczesne potworki tak czy inaczej stawały się słąbsze i "na strzała". Bossowie z reguły nigdy do tej reguły nie pasują, jeszcze nie doprowadziłem do sytuacji gdzie byliby "na strzała" ;-)
Robert J. Szmidt pisze:co do nauki, to pomysł jest oparty na pewnych faktach, mitochondria jest w nas i może zrobic spore bum:-) Swego czasu mieliśmy w SF takie opowiadanie napisane przez lekarza pracujacego na stałe na zachodzie (pseudo wojciech Piechota chyba) na ten sam temat.
Hmm, ciekawe. Czyli tu i ówdzie przytaczany argument o "pomyleniu energii wytwarzanej przez ciało i energii jaką sie miota" jest nieadekwatny? Właściwie to mi to specjalnie nie przeszkadza, bo nie jestem lekarzem, ale nieco mnie gryzie zestawienie :-)
Robert J. Szmidt pisze:Film jest wierny ksiażce i w sumie jedynym łącznikiem jest mitochondria.
Biorąc pod uwagę, że dzieje się w Japonii to jest to prequel gry?
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

ODPOWIEDZ