Genetyczka w błękitach, czyli Aleksandra Janusz

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
An-Nah
Mamun
Posty: 135
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 19:05

Post autor: An-Nah » pn, 01 gru 2008 18:00

A mnie się "Dom Wschodzącego Słońca" podoba między innymi dlatego, że moja Mówczyni Marzeń miała kiedyś przyjemność Gabisia poznać :)

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1492
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pn, 01 gru 2008 18:21

Keiko pisze:A od kiedy autorowi wolno "zżynać" z czegokolwiek? ;)
Odkąd istnieje zjawisko tzw. "koczowiska pomysłow" w SF, a może jeszcze odkąd Thomas Malory "zżynał" w wcześniejszych opowieści... ;)
An-Nah pisze:A mnie się "Dom Wschodzącego Słońca" podoba między innymi dlatego, że moja Mówczyni Marzeń miała kiedyś przyjemność Gabisia poznać :)
No to zaszczyt ją kopnął. Gratulacje :).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » pn, 01 gru 2008 18:30

Keiko pisze:
Q pisze:
Keiko pisze:a ontopicznie... to w debiucie Iny niestety widać, że w Maga grywała ;)
Co dobrze świadczy o Magu, ale dlaczego ma źle świadczyć o Inie?
a gdzie ja napisałam, że źle świadczy o autorce?
Słowo "niestety" najwyraźniej wszystkich zmyliło. ;-)

Czyli ta książka ma coś wspólnego z jakąś grą? Nie wpadłam na to, czytając, ale ja się tam na grach nie znam.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pn, 01 gru 2008 18:44

No właśnie o to chodzi, że nie, zaszła tylko koewolucja światów równoległych. Nie lubiłam o tym opowiadać, ale pojawiły się konkretne pytania, to wyjaśniam. To chyba normalne dla autorów i wannabe autorów, że im pomysły pączkują wszystkimi stronami i domagają się spożytkowania w różnych działalnościach. Taki typ. Na moim twardym dysku jest ŚMIETNIK niedokończonych opowiadań, settingów do erpegów, scenariuszy do komiksów, a nawet gier planszowych. Także wierszy, ale kiepskich, więc puszczam je przeważnie po sieci pod pseudonimem.
I coś czuję, że nie jestem jedyna.
An - jego się naprawdę zabawnie odgrywa :) Ma więcej kobiecych gestów, niż ja :D
Z mojej strony też EOT, chyba, że ktoś się zechce pochwalić własnym śmietnikiem na dysku :]
Ostatnio zmieniony pn, 01 gru 2008 18:51 przez inatheblue, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1492
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pn, 01 gru 2008 18:47

inatheblue pisze:chyba, że ktoś się zechce pochwalić własnym śmietnikiem na dysku :]
Właśnie to czynię w ZWL, zapraszam Cię do pastwienia się nad moimi płodami ;).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
An-Nah
Mamun
Posty: 135
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 19:05

Post autor: An-Nah » pn, 01 gru 2008 18:50

Ja się mogę pochwalić co najwyżej Moim Oczkiem w Głowie, ale wolę to zrobić po gruntownych przeróbkach, bo obecnie Dzikun tam szaleje... Ale jak przerobię, będzie druga osoba do ewentualnego opieprzania za zrzynanie z WoDa...

Edit: Żeby było jasne - w pełni rozumiem to, jak system RPG (tudzież na przykład serial) może stać sie inspiracją dla czegoś własnego - własne elementy pączkują i rozrastają się, aż w końcu człowiek zaczyna żałować, że po spisaniu będzie to tylko fan-fic... zaczyna się więc przerabiać, tworzyć świat od nowa, żeby choć odrobinę tego, co się wykreowało zachować...

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pn, 01 gru 2008 19:17

W moim przypadku wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane. Recykling postaci sięga czasów prehistorycznych i są ze trzy, których protowersje pojawiły się jeszcze we wczesnej podstawówce. I podejrzewam, że jakieś ich odblaski i odpryski, jak własny zestaw mitów i legend, będą się pojawiały w zupełnie nieoczekiwanych miejscach.
To już homeopatia, więc nawet nie będę mówić, które. Za to w przypływie wyjątkowego sadyzmu udzielę się w wątku dziecięcej tfurczości.

Awatar użytkownika
An-Nah
Mamun
Posty: 135
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 19:05

Post autor: An-Nah » pn, 01 gru 2008 19:27

A mnie z kolei postaci przychodzą tłumnie, wlokąc za sobą sztaby krewnych, znajomych, wrogów i kochanków... ale dość już, nie będę ci wątku zaśmiecać.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pn, 01 gru 2008 19:28

Q pisze:
inatheblue pisze:chyba, że ktoś się zechce pochwalić własnym śmietnikiem na dysku :]
Właśnie to czynię w ZWL, zapraszam Cię do pastwienia się nad moimi płodami ;).
Naprawdę nie musisz w każdym temacie informować o tym, że wrzuciłeś na forum swój tekst - i kilka niezgodnych z regulaminem fragmentów, do tego myląc przy tym nazwę działu...

P.S. Ino, wybacz offtop.

E: kosmetyka
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pn, 01 gru 2008 19:57

Namu offtopu :P

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 01 gru 2008 20:01

Też mam. Średnio na jedną pełną godzinę czasu wolnego mam 8 pomysłów na powieść, grę, projekt programistyczny, świat bądź mechanikę RPG etc.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1492
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » wt, 02 gru 2008 16:35

No dobra, to juz nie offtopię ;). Powiedz Ina jakie masz pisarskie plany poza kontynuowaniem "Miasta magów", bo coś mi się zdaje, że przy szerokości Twoich zainteresowań i twórczość może być b. różnorodna. Wspomniałaś coś o planach napisania powieści hard SF, a co jest już w pisaniu?
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » wt, 02 gru 2008 18:05

To #$%^& opowiadanie dyplomowe. Zamierzam je gdzieś pchnąć po ukończeniu, tak oprócz dyplomu, a s#$%%^& się rozrósł, zamiast 10 tys znaków ma już 100.
Prawie mainstream. W każdym razie osoby nie znające fantastyki dadzą się oszukać. I chyba nie ma akcji i na razie nie wiem, czy się do czegoś nadaje, ale jest ładne.
A poza tym cicho sza. :) Coś, co można, naciągając bardzo mocno, nazwać technofantasy...

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 02 gru 2008 18:22

Ty mi, Czarodziejka, nie mydl oczków tym doktoratem, co? :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » wt, 02 gru 2008 18:28

Nie, nie doktorat, dwuletnie podyplomowe studium dziennikarskie, które powinnam obronić rok temu. Z czego? A z opowiadania. Warunek? Niefantastyczne. No to piszę. Takiej ilości domorosłej filozofii to jeszcze w życiu nie wsadziłam do jednego tekstu. Ale mam nadzieję, że będzie strawne.
Doktorat to zrobię, mam nadzieję, z neurobiologii. Wreszcie jestem w labie, gdzie się dobrze pracuje i bardzo mnie to cieszy.

ODPOWIEDZ