Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Navajero » pn, 28 kwie 2014 08:52

Podstawą koncepcji która stanowi osnowę fabuły, jest teoria wieloświata. Zgodnie z jej założeniami, możliwe jest wszystko - dosłownie, bo w każdej chwili powstają nowe uniwersa w których dokonuje się jakiś wybór. Tak więc spokojnie można sobie wyobrazić taką właśnie sytuację. Bo przecież opisywany w powieści świat, jest względem naszego równoległy. Z kolei ujmując rzecz historycznie, wiemy przecież, że USA zaczęły wpływać na politykę światową dopiero po I wojnie, a tej w uniwersum "Gambitu..." nie było. Indie? Tuż przed powstaniem styczniowym miało miejsce zbliżenie rosyjsko - francuskie, które mogło doprowadzić w konsekwencji do demontażu kolonialnej potęgi Wielkiej Brytanii. Skoro nie było powstania, nie zerwano też rosyjsko - francuskich porozumień. A współczesne Indie powstały przecież na fali opozycji do WB. Inna rzecz, że z tym wpływem Indii to bym nie przesadzał, kraj ten do dzisiaj nie jest specjalnie aktywny na arenie międzynarodowej. Nie można go w żadnym wypadku porównać do Chin czy Rosji. Oczywiście pewne kwestie naszkicowałem - z konieczności, bo trudno byłoby "rozdymać" w nieskończoność powieść - cienką kreską, ale nie jest to nic nadzwyczajnego w literaturze. Ile mamy opisów świata ( z uwzględnieniem wpływu mocarstw na USA) w "Przeminęło z wiatrem"? A przecież wiemy, że takowy istniał. A "Shogun" Clavella? Kilka paruzdaniowych wzmianek, to wszystko. Cała akcja koncentruje się na japońskich klanach. Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność. Konkludując: nie można opisać wszystkiego, autor musi wybrać optykę, która najbardziej odpowiada jego celom, nawet jeśli ograniczyłoby to w jakimś sensie wgląd czytelników w przedstawiony świat.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: kaj » pn, 28 kwie 2014 10:18

ElGeneral pisze:Autor przedstawia SWOJĄ koncepcję wyimaginowanego świata.
A czytelnik ją ocenia.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Alfi » pn, 28 kwie 2014 11:11

Ośmielę się przypomnieć, że w całym Ogniem i mieczem nie widziałem ani jednej wzmianki o najważniejszym wydarzeniu w historii ówczesnej Europy, czyli o pokoju westfalskim, zawartym w miesiąc po bitwie pod Piławcami.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Navajero » pn, 28 kwie 2014 13:56

kaj pisze:
ElGeneral pisze:Autor przedstawia SWOJĄ koncepcję wyimaginowanego świata.
A czytelnik ją ocenia.
Czytelnicy ocenili. Jako autor nie narzekam :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: kaj » pn, 28 kwie 2014 17:00

To ja nie jestem czytelnikiem?
Pokój westwalski w OiM faktycznie wymieniony nie był. Ale o tym, że była wojna 30-letnia i się skończyła, zaś wetereni udali się m.in. na Ukrainę, jest.
Jak mam świat alternatywny, gdzie rozjazd nastąpił w 1863, bo nie było powstania styczniowego, a potem obu wojen światowych, a jest UE, to IMO wypadałoby napisać, skąd się wzięła. Bo w realu to rezultat tych wojen. Jeśli w tym świecie mamy tylko trzy mocarstwa - UE, Rosja i Chiny, to jest IMO naturalnym pytanie, czemu USA się nie liczą. W 1863 w realu było właściwie przesądzona ich przyszła potęga.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: ElGeneral » pn, 28 kwie 2014 17:15

Sam sobie dopisz, kaju, czego ci brakuje.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: neularger » pn, 28 kwie 2014 17:21

Książki nie czytałem, ale mam wrażenie, że obowiązuje zasada użyteczność czy może zasada celowości... Jeżeli rozważania geopolityczne są średnio fabule potrzebne, to chyba warto je pominąć, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z beletrystyką.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Navajero » pn, 28 kwie 2014 18:13

kaj pisze:To ja nie jestem czytelnikiem?
Jesteś, ale przecież nie jedynym.
kaj pisze: Jak mam świat alternatywny, gdzie rozjazd nastąpił w 1863, bo nie było powstania styczniowego, a potem obu wojen światowych, a jest UE, to IMO wypadałoby napisać, skąd się wzięła.Bo w realu to rezultat tych wojen.
Usiłowania odnośnie zjednoczenia Europy trwają od stuleci. Pamiętasz co napisałem o teorii wieloświata? I w świecie równoległym niekoniecznie powstanie Eurolandu musiało być efektem tych wojen. Inna rzecz, że to co piszesz jest grubym uproszczeniem: wojny hamowały też pewne inicjatywy np. II wojna ruch paneuropejski.
kaj pisze:Jeśli w tym świecie mamy tylko trzy mocarstwa - UE, Rosja i Chiny, to jest IMO naturalnym pytanie, czemu USA się nie liczą. W 1863 w realu było właściwie przesądzona ich przyszła potęga.
W "Gambicie..." nie ma ani jednego zdania sugerującego, że USA się nie liczą. Po prostu nie ma ich w rosyjsko - chińsko - eurolandowej układance. I tyle. A o tej "przesądzonej potędze" też można dyskutować. Nb. aby wyłączyć USA z tego równania, wystarczyłoby założyć, że nadal obowiązuje doktryna Monroe. A przecież obowiązywać powinna, skoro nie było wojen które ją skruszyły... Konkludując: jak już wcześniej zaznaczyłem, nie można pisać o wszystkim, bo wtedy zamiast powieści wyszłaby encyklopedia w dziesięciu tomach. Ty masz oczywiście prawo uznać, że czegoś Ci tam brakuje, komu innemu z kolei będzie za dużo. Tylko co z tego? Skoro spytałeś, wyjaśniłem dlaczego podjąłem taką, a nie inna decyzję, natomiast szkoda mi czasu na udowadnianie, że były to decyzje słuszne. Bo każdy ma swoją perspektywę.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1737
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Marcin Robert » sob, 23 sie 2014 17:58

Cześć! Wprawdzie jest to wątek autorski, ale ponieważ jesteś autorem recenzji na Histmagu, chciałbym zadać pytanie o polecaną tam przez Ciebie książkę Enrico Ascalone "Mezopotamia. Leksykon cywilizacje". Zastanawiam się nad jej zakupem, ale chciałbym wcześniej wiedzieć, czy znajdują się w niej jakieś sensowne biogramy władców mezopotamskich? Bo kupiłem sobie jakiś czas temu "Poczet faraonów" i chciałbym mieć też coś podobnego z dziejów Mezopotamii.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Navajero » ndz, 24 sie 2014 00:48

Niestety nie jestem w stanie tego sprawdzić: mam w chałupie burdel poremontowy i część książek znajduje się jeszcze w kartonach.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1737
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Marcin Robert » wt, 26 sie 2014 18:39

No nic, w takim razie - nie chcąc ryzykować - zamówiłem w Empiku książkę pod dziwacznym tytułem "Prezydenci Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej". Jeśli dodam do niej "Poczet królów i książąt Polskich" oraz "Poczet papieży" (na którego odsprzedanie mam nadzieję namówić kolegę, bo to jest stara książka, której już nie ma w księgarniach), to będę miał czym wypełnić lukę od końca "Pocztu Cesarzy Rzymskich" do naszych czasów. Dzięki za szybką odpowiedź. :)

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Q » śr, 16 sie 2017 19:19

Przeczytałem "Adepta". Fajnie to jest. Niby wszystko znane - świat dziwnie podobny do tego z "Gambitu Wielopolskiego", a i "Lód" raz za razem się kojarzy. Delikatne pro-carskie sentymenty - i to było, od "Walca stulecia" po różne opowiadania Pilipiuka. I jeszcze coś jak strugackie Strefy i stalkerstwo. Koniunkcja jak u AS-a z pewną domieszką wątku cyklicznych powrotów magii dostrzegalnego w Earthdawnie ze Shadowrunem czy u Stewarta ("Wskrzesiciel", "Nocna straż"). Salonowa magia jak ze "Śmierci nekromanty"[/i] Marthy Wells. Bohater klasycznie navajerowy, przepakowany w sposób, który nie przeszkadza (mam przy tym wrażenie, że Rudnicki i jego "kuzyn" Samarin to trochę Adam de Sarnac rozbity na dwie nieco mniej nadludzkie połowy). Ale jak to się czyta... I jak duże - mimo tych wszelkich nawiązań - ma się wrażenie oryginalności tej wizji (bo modułowość zarzucić - choć to nie zarzut u mnie, w tym wypadku - b. łatwo, ale spleść to wszystko tak, by sens miało, wkomponować w spójny świat, znacznie trudniej). A zdaje się, że "Namiestnik", który już w kolejce czeka, jeszcze oryginalniejszy...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Navajero » czw, 17 sie 2017 12:07

Wszelki duch... :) Bóg zapłać za opinię.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Q » czw, 17 sie 2017 14:51

:) Jak nie: "Bóg zapłacz nad opinią" to już dobrze.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Navajero, mniej znany jako Adam Przechrzta

Post autor: Navajero » czw, 17 sie 2017 19:18

Oj tam, z biegiem czasu człowiek się przyzwyczaja do różnych różności :P Grunt, że się podobało :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

ODPOWIEDZ