Łukasz Orbitowski - "Wigilijne psy" i inne

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » wt, 05 cze 2007 17:21

Wywiad z Orbitowskim, mało ciekawy, ale poczytać można.
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 11 cze 2007 16:54

Krótki, za krótki, ale niebanalny. To lubię :)
FTSL
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Nocta
Fargi
Posty: 334
Rejestracja: sob, 18 cze 2005 16:15

Post autor: Nocta » śr, 18 lip 2007 21:03

Co prawda w topicu są "Wigilijne psy", ale Ł. Orbitowski wydał ostatnio (właściwie Wydawnictwo Literackie wydało) "Tracę ciepło", o którym słów kilka pod linkiem.
Pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy.
M. Kopernik
W co wierzą debile?

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pt, 07 wrz 2007 20:43

Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 04 lut 2008 10:24

"Pies i klecha" przeczytani. Bardzo fajna lektura, kilka razy byłem pod szczerym podziwem, jeśli idzie o język i trafność spostrzeżeń. Natomiast co do strony wydawniczej mam kilka uwag - korekta nie zauważyła całkiem sporej ilości błędów interpunkcyjnych, a i redakcja w dwóch miejscach nie zauważyła sprzeczności: w jednej scenie brunet zamienia się w blondyna (w Sejmie), w drugiej Profesor najpierw jest, a potem pada stwierdzenie, że go nie ma (na stołówce Szpitala Przemienienia).
Ot, tyle.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pn, 04 lut 2008 10:55

nosiwoda pisze:[...]korekta nie zauważyła całkiem sporej ilości błędów interpunkcyjnych[...]
Też miałem wrażenie, że około strony 300 padły duracelle i do końca nikt ich korektorowi nie wymienił :) - czasami sens zdania ulatał jak łezka spod rzęs.
A książka git. Do tego stopnia, że "Głodomór" rozczarował.
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
andre
Mamun
Posty: 104
Rejestracja: wt, 12 lip 2005 14:54

Post autor: andre » pn, 04 lut 2008 16:06

ale i tak zawsze facjata Borewicza/Cieślaka przed oczami...:-)))

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pn, 04 lut 2008 17:45

E, nie, dla mnie Enka ma więcej z "Przepraszam, czy tu biją?" :)
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 04 lut 2008 20:01

A ja jestem nieskażony 007, więc Enka dla mnie nie jest posłem SLD. Już bardziej samym Orbitem, wskutek okładki i ilustracji.
Aha! Jeszcze jedna (chyba) drobna wpadziocha. Otóż ilustrator chyba nie zna innego Poloneza niż Caro, inaczej nie dałby polonezowi Enki takich carowych świateł. Panie Ilustratorze! Polonezy wówczas miały zupełnie inne przody! Polecam zerknąć tutaj.

edit: Aha, przy okazji: czat z Urbi&Orbi.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Nocta
Fargi
Posty: 334
Rejestracja: sob, 18 cze 2005 16:15

Post autor: Nocta » pn, 04 lut 2008 21:03

Cholera, widziałam w antykwariacie, ale nie kupiłam. Mówię sobie: "poczekam, przecież nie kupią tak od razu, poleży." Nie poleżało :]
nosiwoda pisze:Bardzo fajna lektura, kilka razy byłem pod szczerym podziwem
Ja ostatnio tropię i zauważam. Można być "pod podziwem"?
Pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy.
M. Kopernik
W co wierzą debile?

Awatar użytkownika
Cintryjka
Nazgul Ortografii
Posty: 1723
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 22:34

Post autor: Cintryjka » pn, 04 lut 2008 22:29

Ja natomiast chciałabym napisać, że "Strzeż się gwiazd, w dymie się kryj.." z Księgi strachu" zrobiło na mnie naprawdę piorunujace wrażenie. Przerażająco realistyczne.
Każdy Czytelnik ma takiego diabła, na jakiego sobie zasłużył - A.P. Reverte

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 06 lut 2008 18:59

Nocta pisze:Ja ostatnio tropię i zauważam. Można być "pod podziwem"?
Hmmm. Teraz sprawiłaś, że się zastanawiam. Chyba masz rację. Można być pod wrażeniem. Hmmm. Wiesz, to faktycznie głupio brzmi :D Sorry i dzięki za wskazanie.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » ndz, 17 lut 2008 17:53


Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1429
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » ndz, 01 cze 2008 13:46


Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 02 cze 2008 09:57

Orbit tu chyba rzadko zagląda, ale....
Ludzie, którzy są razem, a nie mają własnego świata na zewnątrz, są nieszczęśliwi. Trzeba czasem pobyć gdzieś samemu, by mieć z czym wrócić i zobaczyć swojego partnera na nowo.
No i mam niejaki problem z tym zdaniem. Bo niby rozumiem, co chciałeś powiedzieć, ale nie zgadzam się z pierwszym zdaniem. Z tym nieszczęściem, znaczy. Owszem, ja też potrzebuję czasem być sam, wybrudzić się popiołem z ogniska na działce, zjeść klopsy ze słoika i ogólnie UPODLIĆ SIĘ, BO NIE UMYJĘ ZĘBÓW (:P). Ale czy to jest aż własny świat i czy jestem nieszczęśliwy, gdy nie mogę pojechać? Chyba nie. Domyślam się, że piszesz po części o konwentach i wyjazdach z okazji fantastycznych, one pewnie pełnią rolę tego zewnętrznego świata. Tak więc zasadniczo się zgadzam, tylko ta kwestia nieszczęścia wydaje mi się nieco przesadzona.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

ODPOWIEDZ