Łukasz Orbitowski - "Wigilijne psy" i inne

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Feline
Kurdel
Posty: 756
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » pt, 02 sty 2009 11:43

Najpierw zetknąłem się z Tracę ciepło - i wszedłem w tę powieść, kupiłem ją z niewieloma zastrzeżeniami, które mogły wynikać nawet nie z samej prozy, ale mojego nastawienia. Kredyt zaufania pojawił się przez to dość spory, chociaż kolejne teksty, po które sięgnąłem, podobnego wrażenia nie zostawiły. Niemniej na razie nie było ich wiele (no i chodziło o pisanie wcześniejsze). Przede wszystkim czekam więc na dwie zapowiedziane już powieści...

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pt, 02 sty 2009 13:44

Gata Gris pisze: Pierwsza jest bardziej równa pod względem konstrukcji akcji i dynamizmu. Rusza z kopyta od początku i nie zwalnia. Łatwo się do tego przyzwyczaić i rozpaskudzić. Druga zaczyna się jakoś wolniej, mniej zdecydowanie, momentami niemrawo. OK, rozumiem, tropienie, szukanie i te sprawy, ale jednak... Miałam chwile, kiedy chciałam przerzucić kilka kartek do przodu. Jest też jakby mniej... klarowna? O ile wydarzenia pierwszej części od razu poukładały mi się w głowie, to w drugiej, zwłaszcza po mocno dynamicznym kawałku w rodzaju pogoni-pościgu, „ocykałam się” lekko otępiała. Może logika przekombinowana, może motywacje bohaterów nie do końca sprecyzowane? Muszę się jeszcze nad tym zastanowić, może nawet wracając do książki.
No, patrz, a ja miałam dokładnie na odwrót. Jedynka mi się gryzła, jakaś taka niedorobiona i mętna zdała, a dwójka wręcz przeciwnie
I co taki autor poradzi? ;)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pt, 02 sty 2009 22:51

Napisze coś lepszego zarówno od jedynki, jak i dwójki? ;]
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » pn, 05 sty 2009 10:27

Ebola pisze:No, patrz, a ja miałam dokładnie na odwrót. Jedynka mi się gryzła, jakaś taka niedorobiona i mętna zdała, a dwójka wręcz przeciwnie
Odniosłam wrażenie, że jedynka jako pomysł wykluła się w całości - od delikatnego zagajenia do filmowego finału. Co do dwójki - jak gdyby pomysłem była sama idea wykorzystania polskiego klasyka (taki horrorowy rodzimy akcent), i pod to konstruowała się cała reszta, raz lepiej, raz gorzej. Chyba najgorzej zakończonym motywem był los Rosjanina, byłam dosłownie rozczarowana, że postać o tak potężnych mocach, zginęła tak łatwo...

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » wt, 13 sty 2009 12:38

Nówencja - co czujniejsi warszawiacy mogą mieć w papierku, dla reszty tylko pedeef...
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » ndz, 01 lut 2009 10:44

"Pies i klecha" mnie zawiódł. Pomiajam sprawe braku redkacji korekty. Do wydawania u nas brudnych tekstów wypada się przyzwyczaić.
Ale sama książka jest źle napisana. Toporny jezyk i zupełnie puszczone postaci. Szczególnie jak porównać księdza i esbeka z dwóch powieści Twardocha. Róznica potęzna na niekorzyśc spólki U&O.
Fdziwi mnie w ogóle pomysł wspólnego pisania. Siedli se razem przy kompie? Pisali po rozdziale? Jeden szkicował, drugi redagował?

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » śr, 18 mar 2009 14:15

WROCŁAWSKA PREMIERA ŚWIĘTEGO WROCŁAWIA

Wydawnictwo Literackie i Kawiarnia Literatka zapraszają na spotkanie z

Łukaszem Orbitowskim,

pisarzem, odkrywcą Wrocławia zupełnie nieznanego, który opisał w powieści Święty Wrocław


O książce, w dniu jej premiery, z autorem – krakowianinem rozmawiać będą dwie wrocławianki: Marta Mizuro i Agnieszka Wolny-Hamkało

25 marca (środa), godz. 18.00

Kawiarnia Literatka, Rynek 56/57, Wrocław
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » czw, 19 mar 2009 17:06

Zamordować tylko... Dlaczego premiera na sześć dni przed świętem prywatnym moim i niewiasty mej? I co teraz? Mam wydać kasę na Orbita, czy na święto, by było czymś urozmaicone? Powinni się pytać ludzi o takie rzeczy, kiedy premiera ma być. Albo chociaż prowizoryczny wywiad środowiskowy. Cokolwiek, mejla, gołębia, ale nie robić mi na złość i nie kazać mi wybierać!

No to się wygadałem, ale wcale mi nie lżej...
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pt, 20 mar 2009 09:19

Proste, kup "Św. Wrocław", przeczytaj nie maśląc kartek, a potem wręcz niewiaście jako prezent z okazji.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pt, 20 mar 2009 17:16

Odpada, jestem fetyszystą jeśli chodzi o książki. Mam fetysz posiadania. Niewieście nie oddam za żadne skarby, ani kartki!

Czekam na kolejne oferty,
podpisano
Zrozpaczony Fizolof
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pt, 20 mar 2009 17:18

Książkę zatrzymaj, niewieście oddaj się. ;)
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » sob, 21 mar 2009 11:18

Też mi prezent, siebie to on na co dzień oddaje. :D
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
Lux Perpetua
Fargi
Posty: 453
Rejestracja: pt, 23 lut 2007 18:51

Post autor: Lux Perpetua » śr, 25 mar 2009 16:43

Nabyłam dziś Breslau. Z trudem go znalazłam na 'literaturze polskiej', bo w dziale 'fantastyka' czy 'horror' ani widu ani słychu. Ale ważne, że mam:)
I am the one who tells the story.
Oh, I don't what made me, what gave me the right,
to mess with your values, and change wrong to right.

Awatar użytkownika
Feline
Kurdel
Posty: 756
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » śr, 25 mar 2009 16:45

Lux Perpetua pisze:Z trudem go znalazłam na 'literaturze polskiej', bo w dziale 'fantastyka' czy 'horror' ani widu ani słychu.
W przypadku Łukasza Orbitowskiego to już taka świecka tradycja. Zwłaszcza w Empikach.

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » czw, 26 mar 2009 08:13

Feline pisze:
Lux Perpetua pisze:Z trudem go znalazłam na 'literaturze polskiej', bo w dziale 'fantastyka' czy 'horror' ani widu ani słychu.
W przypadku Łukasza Orbitowskiego to już taka świecka tradycja. Zwłaszcza w Empikach.
Potwierdzam co do Gdańska. Już nawet nie szukam Orbita na empikowych półkach z fantastyką.
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

ODPOWIEDZ