Rowling

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Husiaty
Pćma
Posty: 234
Rejestracja: sob, 17 lis 2007 14:29

Post autor: Husiaty » wt, 21 paź 2008 06:35

Drogie Panie i Panowie,
ale ja przeczytalem HP, mowie, ze pierwsze piec czesci nawet po 2 razy. Rzecz w tym ze coz... Ostatnia czesc czytalem dosyc dawno. Nie pamietam dokladnie, ale z tego, co bardzo dobrze zapamietalem, wynika wlasnie moj wniosek. Zapomoglem sie cytatem z wiki i wydaje mi sie, ze jest wiarygody ;-)

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » wt, 21 paź 2008 09:34

Dość dawno? Książka wyszła w Polsce pod koniec stycznia! I zapomniałeś tak istotny element? :) Rozumiem, że elementy fabuły można zapomnieć, bo to najszybciej ulatuje z głowy, ale co się stało z Volt e Mortem?

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 21 paź 2008 16:49

King bardzo ceni zdolności pani Rowling co do użycia zabiegu retrospekcji.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » śr, 18 lut 2009 19:04

Potomstwo słucha sobie "Więźnia Azkabanu", a mnie ogarnia przerażenie. Stale tylko złapał znicza, zobaczył tłuczka. Jak można było to wydać? Czy tylko, osobnik, który pamięta PRL, nie zauważyłem, że biernik w języku polskim został zastąpiony przez dopełniacz?

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19177
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 18 lut 2009 19:11

No cóż, skoro Harry i Ron to razem "oboje"...
Nawet nie klarnety.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » śr, 18 lut 2009 20:32

Z tego co pamiętam Polkowski się tłumaczył, że tak tłumaczył, bo wszak "zbija się pionka".
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19177
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 18 lut 2009 20:47

Można by więc stworzyć regułę trochę na wzór dopełniacza słowa "przypadek":
- znicz cmentarny --> biernik z końcówką mianownika (czyli bez końcówki).
- znicz w quidditchu --> biernik z końcówką dopełniacza.

No ale ci "oboje"... Dożywocie się należy.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Soi
Psztymulec
Posty: 936
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » czw, 19 lut 2009 12:05

No wiesz, może po prostu czegoś o Harry'm albo Ronie nie wiemy...
;D

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 19 lut 2009 12:48

Zaraz tam nie wiemy. Mnóstwo fficków wyjaśniło sprawę. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 20 lut 2009 09:50

Swoją drogą trochę się Polkowskiemu dziwę, bo pamiętam jego wcześniejsze przekłady (np. "Narnii" czy tej porno-fantasy ;-) Tanith Lee) i były raczej ładne stylistycznie...

A sam "Portier"? Cóż... Ma tę pozytywną stronę, że nie funduje dzieciakom tak czarno-białego obrazu rzeczywistosci jak większość bajek... No i scena rozmowy premiera z ministrem magii serdecznie mnie ubawiła...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 20 lut 2009 13:41

Ależ, Q. Tłumaczenie cyklu HP jest ładne stylistycznie, przynajmniej na ile mogę ocenić, znając zarówno oryginał, jak i przekład. Po zapoznaniu się z paroma sieciowymi translacjami ostatniego tomu HP, to powiedziałabym nawet, że stylistycznie jest piękne, bo między Polkowskim a amatorami istnieje przepaść z bardzo wyraźną granicą wyznaczoną przez znajomość języka polskiego. Znaczy, Polkowski umie po polsku, a przekładacze z sieci nie.

Owszem, są błędy. Nawet translatorskie są - choćby kwestia nazwiska jednego z bohaterów (Syriusza Blacka) oraz niewyjaśniona na starcie płeć niektórych postaci (Progenitura mi powiedział: Zabini i Vector). Przekład "snitch-znicz" czy tytułu ostatniej części też może budzić wątpliwości. Ale całościowo - moim zdaniem Polkowski poradził sobie dobrze z niełatwym przecież tekstem.

A sam HP? No sprytny ten cykl. I jest Snape. Za Snape'a lubię Rowlings. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 20 lut 2009 15:27

Małgorzata pisze:Tłumaczenie cyklu HP jest ładne stylistycznie, przynajmniej na ile mogę ocenić, znając zarówno oryginał, jak i przekład. Po zapoznaniu się z paroma sieciowymi translacjami ostatniego tomu HP, to powiedziałabym nawet, że stylistycznie jest piękne, bo między Polkowskim a amatorami istnieje przepaść z bardzo wyraźną granicą wyznaczoną przez znajomość języka polskiego. Znaczy, Polkowski umie po polsku, a przekładacze z sieci nie.
No wiem, wiem. I co sądzić o przekładaczach sieciowych też wiem. No i wobec tego włłaśnie bardziej smucą mnie wpadki dobrego tłumacza, niż potkniecia miernych. Mierni potykają się z zasady, więc nad czym tu szaty (na atrakcyjnych damach ;-) ) drzeć?
Małgorzata pisze:Ale całościowo - moim zdaniem Polkowski poradził sobie dobrze z niełatwym przecież tekstem.
Ależ nie przeczę, bo przymuszany przez znajome potteromanki coś tam czytałem. (Zresztą to istna fala przemocy - je przymuszało potomstwo, albo koleżanki przez potomstwo przymuszone, a potem one mnie...)
Małgorzata pisze:I jest Snape. Za Snape'a lubię Rowlings. :)))
Ty mi lepiej powiedz, kto nie lubi Snape'a? ;-) Przecież to jest takie piękne - prawie-główny szwarccharakter, który okazuje się nie być szwarccharakterem. I nauczka dla gnojków (pardon my French - Młodych Czytelników), że pozory mogą baardzo mylić. A poza tym po prostu fajna, niejednoznaczna, postać.

I jeszcze jedno jest w tym cyklu fajne - to dojrzewanie z tomu na tom. Niby nic wielkiego, a cieszy....
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 20 lut 2009 15:48

U mnie dokładnie - przemoc w rodzinie => potteromaniakiem jest mój syn, więc czytałam HP z obowiązku cenzorskiego. :)))

Dojrzewanie z tomu na tom było założeniem literackim podobno. I w zasadzie udało się przez sześć pierwszych tomów. W ostatnim zwyczajnie się rozsypało, choć muszę przyznać, że charakterystyka H.Granger jest mistrzowskim posunięciem. HP się trzyma jak należy, a na R.Wesley to po prostu porażka.

A Snape'a nie lubi Progenitura (pewnie jest zazdrosny, heh!). I nie, nie dlatego go lubię, że czarny charakter, który okazał się dobry, nie. Lubię Snape'a, bo to bohater byroniczny (wzorcowy po prostu) z nutką ironii. No coś pięknego po prostu. Byroniczni herosi są posągowi, wzniośli, patetyczni z założenia. A Snape jest złośliwym socjopatą. Kapitalny eksperyment: wrzucić wzorzec na inne tło i pokazać, co z tego wyniknie.
To dlatego lubię Snape'a. I dlatego za Snape'a lubię Rowlings - świetnie zagrała schematem literackim, po mistrzowsku, IMAO.
Nieodmiennie mnie to bawi. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 20 lut 2009 15:59

Małgorzata pisze:muszę przyznać, że charakterystyka H.Granger jest mistrzowskim posunięciem.
Hermiona. Gdybym dziś był małolatem, niechybnie bym się w niej zakochał. W sumie gdyby była trochę mniej nerdem, kradłaby cykl dla siebie. HP jest na jej tle dość blady.
Małgorzata pisze:Lubię Snape'a, bo to bohater byroniczny (wzorcowy po prostu) z nutką ironii.
Jak na byronicznego to mógłby częściej włosy myć (choćby i w czarnych wodach Lete je mocząc) :P.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pt, 20 lut 2009 16:06

Czy gdyby była mniej nerdem, posiadałaby jakieś indywidualne cechy?
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

ODPOWIEDZ