Jarosław Błotny

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
xan4
Sepulka
Posty: 81
Rejestracja: pt, 24 lip 2009 15:34

Jarosław Błotny

Post autor: xan4 » wt, 23 lis 2010 19:39


wpis moderatora:
Harna: Coby wesprzeć xanowe lansowanie autora, gdyż albowiem szczytny to cel, zakładamy wąteczek. A co, raz się żyje!
Plan wymierania - Jarosław Błotny


Spotkałem autora na Falconie, zaintrygował mnie, więc go sobie polansuję :)

Autor zadebiutował w 1996 na łamach almanachu młodej poezji wielkopolskiej Przedpole.
Po dwudziestu latach (2006 rok) wrócił do pisania i wydał swoją pierwszą książkę Plan wymierania. Wydał nieszczęśliwie, bo w Wydawnictwie Kurpisz, które to specjalizuje się w wydawaniu encyklopedii itd. Właśnie otwierali dział beletrystyki i chyba nie wiedząc czym to się je, spalili po prostu książkę Błotnego, bo jeżeli taki fanatyk wszelkich nowinek rynkowych jak ja (samochwała w kącie stała) tego nawet nie zauważył, to nie wiem, kto zauważył wydanie tej książki. A książka jest dobra. Znaczy się, nie jest rewelacyjna, ale pomysł wykonanie, przesłanie bardzo mi odpowiada. Może dlatego, że zwerbalizował coś, co kołacze mi się po głowie od kilkunastu lat.
Ma książka też swoje złe strony. Autor chciał za dużo, za mocno, od nazw krain, skomplikowanych imion, na przedobrzeniu w pomysłach niekiedy.
Ale dobrze się czyta, ma swoje przesłanie, autor co jakiś czas pokazuje nam swoje oczytanie i miłość do starożytności, na szczęście niezbyt mocno :) Ciekawe postaci, dobrze skonstruowany świat, nad niektórymi myślami, przemycanymi przez autora przede wszystkim w dialogach, mocno się niekiedy zastanawiałem, w większości trafne i mądre były. Jedna z lepszych książek, które czytałem w tym roku :)

I najważniejsze, musi to być mocno odporny gość, bo pomimo porażki dobrze napisanej książki, właśnie wydał w FS Wergeld królów, w styczniu wyjdzie druga część Purpura imperatora. W najbliższym czasie zamierzam je nabyć drogą kupna :)
Tak patrząc na poczynania autora, stwierdzam, że chce mu się i prawdopodobnie zna swoją wartość i wartość swoich książek. To dobrze.
Myślę, że nasz mały fantastyczny świat dorobił się nowego dobrego autora :)
Tatuś Muminków

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 23 lis 2010 19:43

Znaczy, od razu wali cyklem, a Ty mi mówisz, że "dobry autor"?
A opowiadania GDZIE?

Już się uprzedziłam. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7180
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 23 lis 2010 19:45

Margot, ja czytałam tę książkę. To naprawdę jest dobry autor.
Rzecz jasna nie polecam jej tym, dla których decydującym argumentem jest, że "szybko się czyta".
e. A w ogóle - masz coś do ałtorów, którzy nie piszą opowiadań, ale za to zaczynają od (dwutomowego) cyklu?
;):D ;P
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 23 lis 2010 19:50

nimfa bagienna pisze:
Rzecz jasna nie polecam jej tym, dla których decydującym argumentem jest, że "szybko się czyta".
Nie popadasz aby w herezję?
NMSP
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7180
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 23 lis 2010 19:51

Azaliż aby rzecz jasna oczywiście nie popadam.
:D
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 6044
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 23 lis 2010 20:00

Robim stosik? :-> <leci po rozpałkę do grilla i musztardę>

xanie, a mógłbyś się trochę rozwinąć w temacie tych eFeSowych książek Błotnego? Bom zainteresowana :-)
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7180
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 23 lis 2010 20:11

I kiełbaskę! Kiełbaskę! Mogą być dwie!
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 23 lis 2010 20:14

nimfa bagienna pisze:Margot, ja czytałam tę książkę. To naprawdę jest dobry autor.
A ja mam wielkie uprzedzenia. :)))
Rzecz jasna nie polecam jej tym, dla których decydującym argumentem jest, że "szybko się czyta".
A tak szybko jak opowiadanie? I funkcja zwrotna "ZASKOCZ MNIE" wyjdzie powyżej zera?
A w ogóle - masz coś do ałtorów, którzy nie piszą opowiadań, ale za to zaczynają od (dwutomowego) cyklu?
Noo...
<spogląda niewinne w niebo błękitne nade nią>
Nieee...
<chowając grabki pode nią>
:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7180
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 23 lis 2010 20:20

Małgorzata pisze: I funkcja zwrotna "ZASKOCZ MNIE" wyjdzie powyżej zera?
Mnie wyszła. Rzecz jest dziwna. Można polubić, można nie polubić, ale podczas czytania przychodzą momenty zastanowienia. A to już coś.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 23 lis 2010 20:26

No, to sprawdzę. Żeby przynajmniej mieć uzasadnione uprzedzenia. Ostatecznie, uzasadnione uprzedzenia wyglądają godniej niż nieuzasadnione, prawda?
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7180
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 23 lis 2010 20:29

Małgorzata pisze:Ostatecznie, uzasadnione uprzedzenia wyglądają godniej niż nieuzasadnione, prawda?
Zdecydowanie i bezwzględnie lepiej. Si. Miód płynie z ust twych.
:)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 23 lis 2010 20:30

xan4 pisze:Plan wymierania - Jarosław Błotny


Spotkałem autora na Falconie, zaintrygował mnie, więc go sobie polansuję :)
Plan wymierania mam na półce. Całkiem przyzwoite, chociaż narracja trochę jednostajna.
Nieskromnie przypomnę, że ta książka była tematem mojej zagadki w Tytule-nietytule.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 23 lis 2010 20:45

Normalnie chciałabym brać to, czym się faszerujesz, Alfi. :)))
Wszystko pamiętasz i czytasz na bieżąco. Od dawna wiedziałam, że jesteś AI. Tylko się nie przyznajesz.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 23 lis 2010 20:47

Ech, mam wymieniać to, czego nie czytałem albo czytałem, ale nic nie pamiętam?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » wt, 23 lis 2010 20:51

Jeśli chcesz dobrowolnie zeskoczyć z Piedestału Wszechwiedzy - prosimy bardzo ;).

ODPOWIEDZ