Krypto-brytofil i militarysta czyli David Weber

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Krypto-brytofil i militarysta czyli David Weber

Post autor: Kruger » wt, 05 lis 2013 08:40

Zapoznałem się z ostatnim wykwitem serii HH.
Odczuwam pewien niedosyt.
Z jednej strony przeniesienie punktu ciężkości z wojny z Haven na wojnę z Liga Solarną jak najbardziej mnie się podoba. I podoba mnie się tajemnicze Równanie grzebiące we wszystkim. I sojusz z Haven. I wielowątkowość bardziej rozlazła też (już nie tylko Manticore i Haven ale też Talbott, Liga, Maya, Congo, Mesa).
Ale... Tak się szykowałem na smakowitą drugą bitwę w systemie Manticore. Na starcie z megaflotą LS, ponad 400 okrętów liniowych pod dowództwem Filarety. Tymczasem kupa wyszła. Owszem, dwa liliony trupów są, flaki są ale opisu fajnej bitwy już nie ma. Ot, jedna salwa z jednej strony, druga z drugiej - cięcie. Czy Weberowi skończyły się pomysły na taktyczne rozpisanie walk? A może on po postu nie ma pomysłu na tak dużą bitwę?
Narsil pisze:Dorwałem się do "Rafy Armageddonu" ww. autora i mam mieszane uczucia. Prolog jest w porządku, (nawet pomimo tego że autor powinienen dostać nagrodę za najdurniejszą nazwę Złego Imperium w historii SF), to samo pierwsze sceny na Schronieniu. Ale potem następuje przeskok o, bagatela, 800 lat i zaczyna się lanie wody. Dwa pierwsze rozdziały nie wnoszą ABSOLUTNIE NIC do książki, a później jest niewiele lepiej. Dawno nie widziałem tak przegadanej powieści...
A czytasz dalej?
Ostatnio zapoznałem się z piątą częścią. To typowy do bólu Weber, identycznie jak w serii HH. Te same grzechy, te same plusy, tylko świat inny.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1737
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Krypto-brytofil i militarysta czyli David Weber

Post autor: Marcin Robert » wt, 05 lis 2013 14:42

A ja dostałem "Rafę Armagedonu" w 2011 roku pod choinkę, przeczytałem ją kilka miesięcy później i byłem zachwycony! Wszystko mi się podobało w tej powieści. Spodziewałem się więc, że w 2012 dostanę tom drugi, lecz niestety, Mikołaj przyniósł mi dwa pierwsze tomy "Pieśni Lodu i Ognia" George'a R. R. Martina. Potem zajrzałem do recenzji i ze zdumieniem zauważyłem, jak nisko oceniany jest ten cykl Webera. Ciekawe, czyżbym to ja miał zły gust, czy może recenzenci są uprzedzeni? ;) Ale faktem jest, że chętnie bym przeczytał drugi tom cyklu "Schronienie".

PS To było moje pierwsze zetknięcie z twórczością Davida Webera. Może gdybym wcześniej przeczytał "Honor Harrington", na przykład, to też byłbym uprzedzony?

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Krypto-brytofil i militarysta czyli David Weber

Post autor: Kruger » wt, 05 lis 2013 15:02

To raczej Marcinie jest degustibus. Ja widzę, co Weber robi źle (czy raczej co mnie irytuje, co mnie się nie podoba), a robi to w obu cyklach tak samo. Niemniej, oba mi się podobają.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Re: Krypto-brytofil i militarysta czyli David Weber

Post autor: Ilt » wt, 05 lis 2013 18:20

Kruger pisze:a robi to w obu cyklach tak samo. Niemniej, oba mi się podobają.
"Po co zmieniać dobry przepis?". ;))
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Krypto-brytofil i militarysta czyli David Weber

Post autor: Kruger » śr, 06 lis 2013 07:24

Słusznie.
Ale swa grzechy też powiela.
Trochę więcej o tym pisałem w recenzji zbiorczej trzech pierwszych tomów Ocalenia.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

ODPOWIEDZ