Michał Stonawski

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Michał Stonawski

Post autor: Cedrik » ndz, 20 lis 2011 22:35

Sam nie wiem, czy faux pas jakiegoś nie popełniam sam sobie temat zakładając, w dodatku tak jakoś się wpraszając, wiecie, brutalnie, rzekłbym.
Jak coś, wykręcę się gorączką, bom chory.


No, ale dobrze. Się zrobiło krok pierwszy, to i drugi trzeba. Jakoś tak... rok temu mi się debiutowało i ciągle coś się dzieje. A to jakieś podpisywanie, a to nowa premiera... i tak to leci. W każdym razie nie przestałem ani pisać, ani wydawać (w realu i w sieci).
Pomyślałem sobie, że skoro tak, to fajnie by było gdzieś to zgromadzić razem.

W skrócie:

Mój blog oficjalny - http://cedrik.sf-f.pl/blog/

A tu trochę literatury:

,,Wyrok” – Antologia „Horyzonty Wyobraźni 2010″ – (Sf)
,,Zabawa” – Kwartalnik fantastyczno-kryminalny QFANT, 07/2010. Wydanie internetowe i PDF – (Horror)
,,Lalka” – Szortal.com (Horror, Short)
,, Mężczyzna z teczką” – Portal wydawnictwa Fu Kang, opowiadanie inspirowane konkursem ,,Wejdź im w słowo” (Groza, Bizarro)
„Jego Wola” – Antologia e-book „31.10: Halloween po polsku” Darmowe wydanie na Virtualo.pl (Horror)
,,Magiczne Słówka” – Antologia ,,City 2″ – (Horror)
,,Nagroda” – Grabarz Polski nr. 33 (Horror)


Kłaniam się, kapeluszem podłogę zamiatając ^^
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 21 lis 2011 18:06

A na zdrowie :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 21 lis 2011 22:37

To ja może skorzystam z sytuacji i zapytam o coś.
Jasne, nie musisz odpowiadać (tym bardziej, że pytania szerokie), ale może, dla odmiany, chcesz :).
Jestem po prostu ciekaw Twoich przemyśleń. Wygląda na to, że głównie piszesz horror. Jaki jest Twój pogląd na sprawę strachu/grozy/lęku? W literaturze, ale nie tylko. Czym są, co powodują, jak je wywołać? Do czego dążysz, jakie obszary Cię interesują, co eksplorujesz, gdzie są wektory?
Jak postrzegasz proces pisania, kim jest Twój czytelnik implikowany?
Jakie dla Ciebie znaczenie mają takie rzeczy, jak forma, treść, narracja, dramaturgia, czas?
Tak sobie pomyślałem, że może akurat uda mi się coś uszczknąć, oprócz tytułów opowiadań. Aby się ubogacić :).
A może coś innego chodzi Ci po głowie i miałbyś ochotę się podzielić?
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » wt, 22 lis 2011 01:12

Gesualdo pisze:To ja może skorzystam z sytuacji i zapytam o coś.
Huhu, więcej tego nie było? :p
No to jedziemy!
Jestem po prostu ciekaw Twoich przemyśleń. Wygląda na to, że głównie piszesz horror.
Głównie. Prócz tego - Sf. Fantasy, czystego fantasy się nie tknę. Boję się :)
Jaki jest Twój pogląd na sprawę strachu/grozy/lęku? W literaturze, ale nie tylko. Czym są, co powodują, jak je wywołać? Do czego dążysz, jakie obszary Cię interesują, co eksplorujesz, gdzie są wektory?
To jest naprawdę wielki temat. W sumie - poniekąd - poruszałem go na panelu na III Chrzanowskich DF (nie było Cię :().
Trzeba rozdzielić horror literacki i filmowy. Może powiem o tym związanym ze słowem pisanym, bo film to trochę inny temat (aczkolwiek chętnie i o tym podyskutuję).

Czym jest strach, groza, lęk? Czymś dobrym... i złym, zależy kiedy i gdzie. Dla czytaczy - sposobem na być może odreagowanie, lub też (przynajmniej dla mnie) czymś fascynującym. Lubię się bać, tak literacko - bezpiecznie. Smakować swoich obaw i lęków na dystans, bo tym w sumie jest groza... jednocześnie zastanawiając się nad poważniejszymi problemami codziennego życia przemyconymi właśnie w tej literaturze.

Jak wywołać... cóż, po prostu piszę o (nie będę odkrywczy) to, co sam chciałbym przeczytać. A ponieważ to, a nie co innego wywołuje u mnie niepokój i ekscytację... ^^

A teraz co do obszarów - Psychika ludzka, wierzenia, codzienność. Uważam, że to jest teraz tłem do lęku. My sami. Nie kupuję grozy "typowej" duchów, wilkołaków. Potwory są milutkie w porównaniu z nami samymi.
Jak postrzegasz proces pisania,
Największą część zajmuje pomysł i jego obróbka w głowie. Potem trochę poszukiwań wiedzy (jak w przypadku "Nagrody", przez parę godzin buszowałem w sieci szukając wiadomości o Islamie. Fascynująca religia!), w następstwie pisanie... i tyle. Po potem są poprawki i inne nieprzyjemne rzeczy.
kim jest Twój czytelnik implikowany?
Być może wykażę się ignorancją, ale... implikowany? To znaczy?
Jakie dla Ciebie znaczenie mają takie rzeczy, jak forma, treść, narracja, dramaturgia, czas?
Bardzo duże.
Przecież wszystko to musi być dopięte na ostatni guzik, a przynajmniej najlepiej, jak potrafię, by było satysfakcjonujące.
Tak sobie pomyślałem, że może akurat uda mi się coś uszczknąć, oprócz tytułów opowiadań. Aby się ubogacić :).
Miło mi :)
A może coś innego chodzi Ci po głowie i miałbyś ochotę się podzielić?
Pytanie do czytelników; Jak postrzegacie suspens?
Większość moich opowiadań opiera się na jednym pomyśle - jak najbardziej przewrotnym, ale nie na siłę (większość pomysłów leży przynajmniej pół roku, zanim się do nich dobiorę).

Słyszę różne opinie. Niektórzy to uwielbiają, inni przekreślają całe opowiadanie, właśnie przez to.
Najdziwniejszą opinią było, że opowiadanie na 5 stron jest za długie, gdyż pomysł najlepiej by się sprawował w miniaturce ( one shot - one kill?).

Na szczęście najwięcej opinii jest pochlebnych, ale i tak ciekawią mnie gusta :)[/quote]
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 22 lis 2011 08:22

Cedrik pisze:Być może wykażę się ignorancją, ale... implikowany? To znaczy?
Wpisałem sobie w google, kliknąłem na jakiś link, a dokładniej ten (żeby nie było, że źródła nie podaję), i tu można przeczytać m.in.:
"Możemy więc stwierdzić, że czytelnik ten jest autorską hipotezą adresata idealnego, dla którego dane dzieło jest przeznaczone i który odnajduje w nim wszystkie jego znaczenia."
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » wt, 22 lis 2011 10:39

Gesualdo pisze:
Cedrik pisze:Być może wykażę się ignorancją, ale... implikowany? To znaczy?
Wpisałem sobie w google, kliknąłem na jakiś link, a dokładniej ten (żeby nie było, że źródła nie podaję), i tu można przeczytać m.in.:
"Możemy więc stwierdzić, że czytelnik ten jest autorską hipotezą adresata idealnego, dla którego dane dzieło jest przeznaczone i który odnajduje w nim wszystkie jego znaczenia."
Hmm... klikałem na niewłaściwe linki, znaczy. No, ale dobrze podejrzewałem, że Czytelnik Idealny (tak to jest, jak się bazuje na zwrotach Kingowskich).

Kim jest mój? Nie do końca mną. To znaczy, ma bardzo podobne do moich gusta, ale jest bardziej czepialski. Poniekąd odnajduję go w mojej kobiecie (potrafi się czepić ^^).
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 22 lis 2011 21:50

Aha.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » wt, 22 lis 2011 22:05

Gesualdo pisze:Aha.

Z kolei ciekaw jestem Twojej odpowiedzi na moje pytanie o suspens (odbijam piłeczkę :))
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 22 lis 2011 22:17

Ale ja tu tylko sprzątam.
Dobry suspens nie jest zły.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

beton-stal
Fargi
Posty: 312
Rejestracja: wt, 12 gru 2006 01:49
Płeć: Mężczyzna

Post autor: beton-stal » śr, 23 lis 2011 00:14

Wspaniała dyskusja. Bawiąc uczy, ucząc bawi. Doprawdy, ten tego, no no...

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » śr, 23 lis 2011 00:48

Chciałbym serdecznie zaprosić w czwartek, dnia 24 listopada do Kawiarni Naukowej w Krakowie (ul. Jakuba 29-31).

W trakcie 28 edycji Kulturkampfu odbędzie się odczyt mojego opowiadania pod tytułem "Nagroda".

Seplenić do mikrofonu będę ja, lub też odczyt poprowadzi (z przyczyn mojej choroby) Krzysztof T. Dąbrowski

Program:

18-19 część literacka PROZA
konkurs na utwór literacki podejmujący motyw kawy i papierosów, tekst
podsyłać na cortazar_6@gazeta.pl, do wygrania kawa i papierosy
18.00-18.10 MARCIN ADAMOWICZ ( GUDRUN I INNE HISTORIE)
18.10-18.20 EWA BAUER ( W nadziei na lepsze jutro)
18.20-18.30 KAMIL CZEPIEL( GROZA W PROZIE)
18.30-18.40 KRZYSZTOF DĄBROWSKI ( ANIMAE VILIS)
18.40-18.50 DAWID KAIN ( ZA 5 REWOLTA)
18.50-19.00 KRYSTIAN KAJEWSKI ( ABCDARIA)
19.0019.10 KATARZYNA NOWAK ( KASIKA MOWKA)
19.10-19.20 MICHAŁ STONAWSKI ( GROZA W PROZIE)
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

beton-stal
Fargi
Posty: 312
Rejestracja: wt, 12 gru 2006 01:49
Płeć: Mężczyzna

Post autor: beton-stal » śr, 23 lis 2011 10:58

Cedrik pisze:W trakcie 28 edycji Kulturkampfu odbędzie się odczyt mojego opowiadania pod tytułem "Nagroda".
Przeczytałem Twój tekst. Uważam, że na dłuższą metę robisz sobie krzywdę, produkując się we wszystkich możliwych miejscach. Ale to zależy, czego od siebie oczekujesz (temat do dłuższego rozwinięcia, nie wiem, czy jesteś zainteresowany).

Co do opowiadania. Cóż, tekst w stanie surowym i bez jakiejkolwiek redakcji. Ogrom błędów językowych - za to z interpunkcją nieźle. Ale najgorsze, że ok. 70% tego tekstu jest do wywalenia. Pomijam już to, że dwie niezwiązane ze sobą postaci to zdecydowanie za dużo jak na tekst o objętości ok. 10-12 tys. znaków. Ale to też niewielki problem. Bo istota tkwi w tym, że to, co masz do przekazania, można zamknąć w miniaturce na 3500 znaków. Aby nie było wątpliwości - ja nie krytykuję treści, przekazu czy idei, ale wykonanie. Tu jest nadmiar słów, którymi prostą anegdotę usiłujesz rozdmuchać do rozmiarów miniopowiadania.

Spróbuj kiedyś zrobić coś dobrego dla samego siebie. Pomyśl, o czym jest ten tekst i usuń z niego to wszystko, co odbiega od tematu, a ewentualnie uzupełnij o to, czego brak. Jeśli to zrobisz rzetelnie, wyjdzie Ci o wiele lepszy tekst na 3500 znaków.

Oczywiście, może być tak, że jesteś już na tyle zadowolony z własnej twórczości, że zaproponujesz mi, abym umieścił sobie tę radę w pewnym nienasłonecznionym miejscu. Okay - tak jak napisałem na początku, wszystko zależy, ile i czego oczekujesz od siebie. Mnie w istocie nic do tego.

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » śr, 23 lis 2011 13:02

Przeczytałem Twój tekst. Uważam, że na dłuższą metę robisz sobie krzywdę, produkując się we wszystkich możliwych miejscach. Ale to zależy, czego od siebie oczekujesz (temat do dłuższego rozwinięcia, nie wiem, czy jesteś zainteresowany).
Jestem. Nawet bardzo.
Co do opowiadania. Cóż, tekst w stanie surowym i bez jakiejkolwiek redakcji. Ogrom błędów językowych - za to z interpunkcją nieźle. Ale najgorsze, że ok. 70% tego tekstu jest do wywalenia. Pomijam już to, że dwie niezwiązane ze sobą postaci to zdecydowanie za dużo jak na tekst o objętości ok. 10-12 tys. znaków. Ale to też niewielki problem. Bo istota tkwi w tym, że to, co masz do przekazania, można zamknąć w miniaturce na 3500 znaków. Aby nie było wątpliwości - ja nie krytykuję treści, przekazu czy idei, ale wykonanie. Tu jest nadmiar słów, którymi prostą anegdotę usiłujesz rozdmuchać do rozmiarów miniopowiadania.
Hm, to już druga opinia dotycząca "Nagrody" nie tyle negatywna, co zastanawiająca. Skrócenie tekstu... fakt, bardzo lubię pobawić się światem, zanim dojdę do sedna, ale może coś w tym jest?
Oczywiście, może być tak, że jesteś już na tyle zadowolony z własnej twórczości, że zaproponujesz mi, abym umieścił sobie tę radę w pewnym nienasłonecznionym miejscu. Okay - tak jak napisałem na początku, wszystko zależy, ile i czego oczekujesz od siebie. Mnie w istocie nic do tego.
Ale mnie bardzo dużo - w końcu, nawet będąc wydawanym (od bardzo niedawna) mam jeszcze naprawdę sporo do zrobienia.
I choć przeważają opinie bardzo dobre (co mnie bardzo cieszy), to cieszę się i z takich właśnie jak ta.
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

beton-stal
Fargi
Posty: 312
Rejestracja: wt, 12 gru 2006 01:49
Płeć: Mężczyzna

Post autor: beton-stal » śr, 23 lis 2011 21:46

Cedrik pisze:
Przeczytałem Twój tekst. Uważam, że na dłuższą metę robisz sobie krzywdę, produkując się we wszystkich możliwych miejscach. Ale to zależy, czego od siebie oczekujesz (temat do dłuższego rozwinięcia, nie wiem, czy jesteś zainteresowany).
Jestem. Nawet bardzo.
Mówiąc pokrótce - przechodzisz z jakości w ilość. Gorzej nawet - jeszcze nie zdążyłeś otrzeć się o tę jakość, a już rąbiesz kolejne dzieuo. I rozpędzasz się. Tu mnie publikują, i tam, tu odczytają, tam zaśpiewają, a gdzie indziej jeszcze będą popiardywać zespołowo jako podkład muzyczny do lektury.
W efekcie nie masz czasu pisać. Bo produkujesz. Oczywiście, to nic złego - większość pisarzy coś tam sobie dziabie i dłubie. Tyle że w świat idzie jakieś 25% tej dziabaniny, nierzadko znacznie przetworzonej w stosunku do pierwotnej wersji. A u Ciebie - co w głowie, to na papier (w przenośni), a co na papierze - w świat.
Mówię Ci - nie masz czasu pisać. Ponoć Mark Twain zaczął kiedyś list tymi słowy: "Piszę do Ciebie długi list, bo nie mam czasu napisać krótkiego". Uwierz mi - to bardzo mądre stwierdzenie. Z doświadczenia wiem, że jak mam zabrać głos wobec większego audytorium, to im mniej mam czasu na wystąpienie, tym dłużej się przygotowuję.
Pytanie zatem - czego oczekujesz od siebie? Pisania, rąbaniny, produkcji, dziabania? Żeby nie było wątpliwości - jeśli chcesz produkcji, produkuj. Tylko wcześniej ustal z samym sobą, czego Ci trzeba i co Cię kręci. Wtedy na pewno nie zrobisz sobie krzywdy.
Cedrik pisze:Hm, to już druga opinia dotycząca "Nagrody" nie tyle negatywna, co zastanawiająca. Skrócenie tekstu... fakt, bardzo lubię pobawić się światem, zanim dojdę do sedna, ale może coś w tym jest?
Pobawić światem? A gdzie Ty w omawianym tekście bawisz się światem? Początkowy opis pogody i handlarza "pamiątkami" to nie jest zabawa światem, ale wodolejstwo, z którego NIC nie wynika dla dalszej części tekstu. Już samo wycięcie tego fragmentu zaoszczędzi Ci ok. 25% objętości.
Cedrik pisze:Ale mnie bardzo dużo - w końcu, nawet będąc wydawanym (od bardzo niedawna) mam jeszcze naprawdę sporo do zrobienia.
I choć przeważają opinie bardzo dobre (co mnie bardzo cieszy), to cieszę się i z takich właśnie jak ta.
Nie obraź się, ale z samego cieszenia się, to Ci nic nie przyjdzie (poza chwilami radości). Jeśli coś ma wynikać dla Ciebie konkretnego z tych opinii, to czytaj je uważnie, nie traktując jako ataku na siebie, ale jako okazję, żeby zobaczyć własne dzieuo cudzymi oczami. Radość zostaw sobie na czas pisania - kiedy czytasz opinie o Twoich tekstach, włącz raczej myślenie.

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » śr, 23 lis 2011 22:40

Mówię Ci - nie masz czasu pisać. Ponoć Mark Twain zaczął kiedyś list tymi słowy: "Piszę do Ciebie długi list, bo nie mam czasu napisać krótkiego". Uwierz mi - to bardzo mądre stwierdzenie. Z doświadczenia wiem, że jak mam zabrać głos wobec większego audytorium, to im mniej mam czasu na wystąpienie, tym dłużej się przygotowuję.
Pytanie zatem - czego oczekujesz od siebie? Pisania, rąbaniny, produkcji, dziabania? Żeby nie było wątpliwości - jeśli chcesz produkcji, produkuj. Tylko wcześniej ustal z samym sobą, czego Ci trzeba i co Cię kręci. Wtedy na pewno nie zrobisz sobie krzywdy.
Hm.
I tu bym skończył... ale jednak nie. Godne przemyślenia, aczkolwiek nie powiedziałbym, że faktycznie nie mam czasu pisać. Może bardziej, brak mi cierpliwości? Może.
Dzięki za radę.
Pobawić światem? A gdzie Ty w omawianym tekście bawisz się światem? Początkowy opis pogody i handlarza "pamiątkami" to nie jest zabawa światem, ale wodolejstwo, z którego NIC nie wynika dla dalszej części tekstu. Już samo wycięcie tego fragmentu zaoszczędzi Ci ok. 25% objętości.
Tyle, że mi to naprawdę nie pasuje.
Czytelnik zaczyna opowiadanie i nagle dup! - idzie terrorysta, wysadza siebie i innych, po czym jest puenta. Nie wiem, nie podoba mi się to, naprawdę.
Fakt, dwóch bohaterów to naprawdę może być za dużo dla małego tekstu, owszem.
Cóż, zapamiętam to na przyszłość :)
Nie obraź się, ale z samego cieszenia się, to Ci nic nie przyjdzie (poza chwilami radości). Jeśli coś ma wynikać dla Ciebie konkretnego z tych opinii, to czytaj je uważnie, nie traktując jako ataku na siebie, ale jako okazję, żeby zobaczyć własne dzieuo cudzymi oczami. Radość zostaw sobie na czas pisania - kiedy czytasz opinie o Twoich tekstach, włącz raczej myślenie.
1. Wyraziłem tylko zadowolenie z takich opinii, zadowolenie nie wyklucza faktu myślenia, który jest (wydaję mi się) oczywisty. Co ja, mam opisywać, jak myślę? Bez przesady.

2. Możesz być pewny, że każdą opinię czytam uważnie. To też chyba oczywiste, w końcu tyczą się one moich tekstów, hm?
I nie, nie traktuję czegoś co nie jest atakiem, jako atak. Skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy? :)
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

ODPOWIEDZ