Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Alfi » wt, 02 gru 2014 12:21

Kruger pisze:
Jesli uznać, że obecne media są proplatformiane (wyłączywszy tych niby niepokornych), to podejrzanie dużo daje się tam głosu opcji PISowskiej i podejrzanie często krytykuje PO.
Widocznie Platforma prowadzi politykę niekoniecznie sprzyjającą wystarczająco szybkiemu rozmnażaniu miliardów przez pączkowanie. Poza tym człowiek przewidujący wie, że władza w którymś momencie się zmieni, więc szuka sobie "dupochronu". Bo władza zawsze ma jakiś tam wpływ na rzeczywistość, choć równocześnie media potrafią ją zgnoić.
Kruger pisze: W drugą stronę - podejrzewam, że za PISowej władzy mogliby dążyć do wręcz odwrotnej sytuacji. Prezesunio ma bardzo wodzowsko-imperatorskie zapędy.
Kiedy były największe czystki w publicznych mediach: w latach 2005-2007, czy po 2007? Taki Skowroński wyrzucony z Trójki, na przykład - jeden z najlepszych dziennikarzy radiowych w Polsce...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: neularger » wt, 02 gru 2014 12:28

Rafał Dębski pisze:
neularger pisze:A teraz czujesz?
Tak się składa, że teraz czuję.
A to, co chciałem napisać więcej, Alfi bardzo zgrabnie ujął powyżej.
Alfi nie pisał o cenzurze, tylko o istnieniu dwóch bloków medialnych, które przekazują informacje nieobiektywnie, w związku z czym trudno ustalić prawdę. Owe bloki istnieją teraz i istniały za PiSu, więc nie ma to chyba związku cenzurą, którą zacząłeś odczuwać - nadal nie wiem o czym mówisz...
Ale w sumie, z nagła, przestało mnie to interesować.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 188
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Rafał Dębski » wt, 02 gru 2014 12:35

Domyślam się, że nie wiesz. Ale skoro już Cię to nie interesuje, nie muszę na szczęście tłumaczyć. EOT

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 833
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 02 gru 2014 12:38

Achika pisze: A to sytuacja gospodarcza kraju zależy wyłącznie od tego, jaka partia jest u władzy, czy może wchodzą też w grę inne czynniki?...
to bardzo proste: jeśli wybuchła wojna, trwała okupacja i kraj jest zrujnowany to władza po wygonieniu agresora dąży do jak najszybszej odbudowy. Luzuje się podatki i przepisy. Oddaje do dyspozycji ocalały majątek narodowy. Tę banalną zasadę rozumiały nawet komuchy. (po wojnie np. każdy miał prawo naciąć sobie w rządowym lesie określoną ilość kubików drewna na odbudowę chaty) etc. nie były potrzebne żadne zezwolenia na budowę (choć za sanacji były regulacje).

Podobnie w okresie pokoju - jeśli następuje nieszczęście - klęska żywiołowa czy kryzys - mądra władza czyni starania by ograniczyć jej skutki. Jeśli nie ma kasy na bezpośrednią odbudowę luzuje co może z przepisami i obciążeniami.

Nastąpił kryzys. Ogarnął całą UE, wyszedł poza jej granice. Branża księgarska w takim przypadku cierpi pierwsza - ludzie najpierw oszczędzają na książkach, potem dopiero na mydle i jedzeniu.

Nasza władza zamiast dać ulgi podatkowe księgarniom, (i nie tylko) obniżyć choć czasowo haracz na ZUS etc. ten właśnie moment wybrała by dowalić nam głupi, niemoralny i niepotrzebny podatek vat. Efekt? Mi sprzedaż siadła o 1/3. Młodszych kolegów nawet nie pytam. 1/3 księgarni zakończyła działalność w ciągu ostatnich 2 lat. Na prowincji nie ma już w zasadzie księgarni w miasteczkach - wyrżnęły je spadek obrotów i podwyżki ZUS.

Nie wierzę że rządzą nami aż tacy idioci. Dlatego jestem przekonany że zrobiono to celowo.
Polak ma być biedny, głupi, ma żyć w byle jakiej norze i ma przestać czytać.

No ale jak rządzi potomek folskdojcza to co się dziwić? Kumple jego dziadka palili polskie biblioteki - dedukuję zatem że tusk (celowo małą literą) po prostu wpisuje się w pewien etos rodzinno-towarzyski. Tylko już nie musi osobiście biegać z kanistrem benzyny.

Odpowiadając na Twoje pytanie: Tak. 90% kryzysu to celowe i zaplanowane działania władz.
I przestań się tak frustrować, bo wrzodów dostaniesz.
owoż mam rodzinę na utrzymaniu i inne wydatki.
nie zrozumiesz.

miałem pewne plany - skromne, ale godne - które realizowałbym teraz - gdybym przez ostatnie 7 lat mógł w spokoju pracować, zarabiać, odkładać...

nigdy nie wyciągałem ręki, brzydzę się żebractwem - było trzeba wydać album o rodzinnej wsi - odwaliłem robotę, czytelnik pomógł ze składem, na druk wyłożyłem całą kasę z własnej kieszeni. Nie powiem ile wtopiłem. Ale nie była to mała kwota. Tylko że drugiego chwilowo nie wydam. Jest gotowy - ale nie stać mnie na druk.

A właśnie - bo nie wyjaśniłem - ja tych albumów nie mogę sprzedać.
musiałbym mieć działalność gospodarczą, odprowadzić vat, ZUS etc.
W efekcie jeden kosztowałby stówka - nikt na wsi tyle nie wyłoży.

Muszę je wydrukować za swoje i rozdać darmo najlepiej zapisując ile kto dostał.
A na razie i tak nie wydam.

długo by o tym.
Na Prykonie miałeś kolejkę po autografy że końca nie było widać, podchodząc z daleka zastanawiałam się, któraż to z zagranicznych gwiazd taka oblegana...
to normalne. nie byłem w Poznaniu od bodaj 2008-mego.
nazbierało się...

sprzedaż? Cóż dwa rozliczenia pod rząd miałem najgorsze od czasów Kaczyńskich.
Tylko wtedy miałem 10-12 wydanych książek a dziś 29. w tym miesiącu nieznaczna poprawa - pewnie księgarnie zarobiły na podręcznikach i płacą przeterminowane długi.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Achika » wt, 02 gru 2014 13:02

Jej, naprawdę masz rodzinę na utrzymaniu? To chyba jesteś jedyny taki na tym forum, rodzynku ty nasz.

A wymawianie komuś, co zrobił jego dziadek, jest gówniarskie. Uważaj, żeby ktoś się nie wziął za twoich przodków.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 833
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 02 gru 2014 14:42

Achika pisze:Jej, naprawdę masz rodzinę na utrzymaniu?
yhym...
A wymawianie komuś, co zrobił jego dziadek, jest gówniarskie.
a co w przypadku jesli wnusio staje na rzęsach by dziadusiowi dorównać?
i by podjąć jego karierę przerwaną "okolicznościami dziejowymi"?

*

Swoją drogą - wiesz że w Norwegii wnukowie quislingowców po dziś dzień nie mają prawa pracować w zawodach zaufania społecznego ani pełnić funkcji obieralnych?

3 pokolenia zdrajcy i ich potomkowie nie będą mieli tam nic do gadania.
Nikt tego nie kwestionuje. Nikogo to nie dziwi. Nikogo nie oburza. Oni też nie protestują.
Uważaj, żeby ktoś się nie wziął za twoich przodków.
Proszę bardzo - nie widzę problemu.
do archiwum w Lublinie masz niedaleko.

Na ile mam rozpoznaną historię rodziny nie mam się czego wstydzić.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Alfi » wt, 02 gru 2014 18:50

neularger pisze:
Alfi nie pisał o cenzurze, tylko o istnieniu dwóch bloków medialnych, które przekazują informacje nieobiektywnie, w związku z czym trudno ustalić prawdę.
To nie wszystko. Siły obu bloków nie są równe. Za jednym z nich stoją większe pieniądze, i to zdecydowanie większe. W dodatku, gdy się uważnie przyjrzeć, to mamy dwie - jak się to ostatnio nazywa - narracje, z których żadna nie ma nic wspólnego z rzetelną informacją i rzeczową analizą. Po jednej stronie jest to "narracja" oparta na zbitce pojęciowej "Zachód - nowoczesność - racjonalność", z drugiej mamy "patriotyzm - moralność - wartości". Każda z tych dwóch zbitek pojęciowych jest ośmieszana i wykpiwana przez stronę przeciwną - przy czym druga intensywniej, ze względu większą siłę rażenia jednego z obozów. A co, jeśli ja chcę być prozachodnim, nowoczesnym i racjonalnym patriotą, przywiązanym do wartości i postępującym moralnie? Zrobić szpagat?
A co w tej sytuacji może zrobić uczciwy dziennikarz?
Na Zachodzie, w zalewie najróżniejszego chłamu, istnieją jednak media, które (nawet jeśli mają swoją wyraźną linię programową) stronią od zbyt prostackiego stylu propagandy. U nas z tym jest gorzej.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: nosiwoda » śr, 03 gru 2014 09:33

Żona mi kazała ograniczyć hejtowanie na sieci, więc nie będę komentował treści 2 i 4 posty wyżej.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Alfi » śr, 03 gru 2014 09:35

Już Eklezjastes twierdził, że mądra żona to skarb:).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: nosiwoda » śr, 03 gru 2014 09:54

Ale to jedno muszę.
Andrzej Pilipiuk pisze:wiesz że w Norwegii wnukowie quislingowców po dziś dzień nie mają prawa pracować w zawodach zaufania społecznego ani pełnić funkcji obieralnych?

3 pokolenia zdrajcy i ich potomkowie nie będą mieli tam nic do gadania.
Nikt tego nie kwestionuje. Nikogo to nie dziwi. Nikogo nie oburza. Oni też nie protestują.
Podaj jakieś źródło tych rewelacji.

Mara - może pomożesz?
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Mara
Klapaucjusz
Posty: 2439
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Mara » śr, 03 gru 2014 13:20

Andrzej Pilipiuk pisze:
Swoją drogą - wiesz że w Norwegii wnukowie quislingowców po dziś dzień nie mają prawa pracować w zawodach zaufania społecznego ani pełnić funkcji obieralnych?

3 pokolenia zdrajcy i ich potomkowie nie będą mieli tam nic do gadania.
Nikt tego nie kwestionuje. Nikogo to nie dziwi. Nikogo nie oburza. Oni też nie protestują.
Jej, Andrzeju, skąd ty wziąłeś takie informacje? W Norwegii Qusiling i jego poplecznicy to wstydliwa historia, o której wszyscy pragną zapomnieć jak najszybciej (i nowe pokolenia traktują to jako całkowitą egzotykę). Nikt nikogo nie pyta o historię rodziny ani o przekonania polityczne podczas procesu rekrutacyjnego do pracy. To byłoby nie tylko nietaktowne, ale całkowicie nie do przyjęcia w społeczeństwie norweskim - to co kiedyś robiła twoja rodzina nie może rzutować na ciebie, jako na pracownika, a twoje przekonania polityczne, to twoja całkowicie prywatna sprawa. I mówię tu także o pracy w administracji publicznej na różnych jej szczeblach. Toteż absolutnie nie zgadzam się z Twoją opinią, Andrzeju.
42

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Klapaucjusz
Posty: 2021
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Marcin Robert » śr, 03 gru 2014 13:41

Mara pisze:Jej, Andrzeju, skąd ty wziąłeś takie informacje?
Szkoła Rafała Ziemkiewicza. :D

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Alfi » śr, 03 gru 2014 14:40

Mara pisze: W Norwegii Qusiling i jego poplecznicy to wstydliwa historia, o której wszyscy pragną zapomnieć jak najszybciej
I dlatego Jo Nesbø pisze o tym powieści?
NMSP
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: nosiwoda » śr, 03 gru 2014 15:15

Właśnie dlatego. Bo nie przepracowali traumy. Podobnie ze Szwedami.

Dzięki, Mara, wiedziałem, że to bzdury, ale anglojęzyczny internet nie wyrzucał niczego. W sumie nie jest to dziwne, wszak trudno znaleźć ZAPRZECZENIE dowolnej absurdalnej tezy, typu "w Luizjanie zanim przejdziesz przez ulicę, musisz pokazać zaświadczenie od pastora, że jesteś ochrzczony".
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Mara
Klapaucjusz
Posty: 2439
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Mara » śr, 03 gru 2014 15:44

Alfi pisze: I dlatego Jo Nesbø pisze o tym powieści?
O czym Nesbø pisze, tego ja nie wiem - wiem tylko, że Norwegowie raczej go nie lubią, bo jak na standardy norweskie, to zadufany w sobie bufon ;-)
Niemniej, gdy w historii kraju brakuje jakichś kart zdecydowanie mrocznych lub dramatycznych (a w historii Norwegii po okresie Wikingów zdecydowanie brakuje), to w celu uatrakcyjnienia powieści trzeba się chwytać wszystkiego, jak chociażby faszystowscy quislingerowcy. Z drugiej strony w czasie II wojny światowej mnóstwo zwykłych Norwegów pomagało robotnikom przymusowym i jeńcom przekradać się do Szwecji. Trzeba też pamiętać, że wojna w Norwegii miała zupełnie inny, mniej dramatyczny przebieg, niż w innych krajach europejskich pod okupacją hitlerowską.
Zainteresowanym losami Polaków w Norwegii i relacjami polsko-norweskimi podczas wojny polecam książkę wspaniałego Bjørna Bratbaka, "Losy niezagubione" (nieco niefortunny tytuł), która wyszła nakładem Bellonny.
42

ODPOWIEDZ