Tomasz Przewoźnik

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Kruger » śr, 24 paź 2012 11:48

To akurat dotyczy każdego.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
padaPada
Sepulka
Posty: 39
Rejestracja: czw, 11 paź 2012 10:10

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: padaPada » śr, 24 paź 2012 11:53

Juhani pisze:
padaPada pisze:Dobrze, że Parowski miał inne zdanie niż hundzia. :)
Oj, dobrze, że Parowski nie wie, jakie niektórzy mają zdanie o nim:) To znaczy, o jego wartości jako recenzenta, oczywiście.
Myślę, że wie, ale ma gdzieś co myślą o nim ludzie o czterdzieści lub trzydzieści lat młodsi, a wiec z doświadczeniem redakcyjnym o czterdzieści lub trzydzieści lat mniejszym. ;) Nie mówię, że to dobrze.

Ale żeby nie bić piany, wróćmy do tematu.
Tu nie chodzi o nielubienie - zostawiają niedosyt, poczucie zawieszenia - to już? Koniec?
No, takie urwane, bez fanfarów. Jednak to zakończenie IMO powinno być nagrodą dla czytelnika.
Zakończenie powinno pasować do konkretnego tekstu. Do jednych pasuje otwarte, do innych zamknięte.
Nie możemy też zapominać o modach. Aktualnie mamy modę trochę serialową, wiec mile widziane są twisty (najlepiej w twistach) i zakończenia a'la pierdzielnięcie młotem, ale wystarczy sięgnąć do klasyków (choćby Ursula LeGuin), żeby zobaczyć, że nie zawsze tak było. Oni potrafili nawet w szorcie zrobić zakończenie otwarte.

Tak więc nie ma złotych zasad, a panujące ostatnio myślenie, że w opowiadaniu ma być zakończenie wyraźne, a w powieści może być otwarte, to raczej kwestia mody, czyli promowanej, a więc lubianej, konwencji.

Moim zdaniem wszytko rozbija się o jedno: nie ważne jakie zakończenie, ważne, żeby było dobrze poprowadzone i pasowało do konkretnego tekstu. (I nie kruszmy kopii o słowo "dobrze" ;) )
Hikikomori

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Kruger » śr, 24 paź 2012 12:04

To nie chodzi o otwartość zakończenia tylko o wyrazistość. Zakończenie otwarte tez może być wyraziste, ciekawe, z wykopem albo z twistem. A moze być nijakie, miałkie, albo bez polotu.
Ja bym tak Hycla scharakteryzował, świetny klimat, zakończenie zamknięte, ale, w przeciwieństwie do reszty tekstu, bez polotu.

No i jeszcze - moze być zakończenie niezrozumiałe albo zakończenia moze nie być. Ten ostatni przypadek wielu autorów in spe nazywa (błędnie) zakończeniem otwartym.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Juhani » śr, 24 paź 2012 12:07

padaPada pisze:Myślę, że wie, ale ma gdzieś co myślą o nim ludzie o czterdzieści lub trzydzieści lat młodsi, a wiec z doświadczeniem redakcyjnym o czterdzieści lub trzydzieści lat mniejszym. ;) Nie mówię, że to dobrze.
Po pierwsze, są też ludzie tacy jak na przykład ja, który czytywałem jego recenzje na przykład od drugiego numeru "Fantastyki" (pierwszy mi wtedy umknął).
Po drugie, nie bardzo wiem, co ma do tego wiek? Posługiwanie się seniority, żeby wykazać swoje racje, jest troszkę ...dziwne. A już występowanie w jego imieniu z twierdzeniem, że ma gdzieś, co myślą o nim ludzie młodsi, to chyba robienie mu niedźwiedziej przysługi. Ja na przykład, stosując Twoją metodę, musiałbym kompletnie olać to, co Ty mówisz, boś przy mnie młodzik. Znaczy reasumując, nie przyjmuję Twojego argumentu o wyższości Parowskiego z racji wieku.
No, ale faktycznie to offtop, więc "Amen, skończyłem."

Awatar użytkownika
padaPada
Sepulka
Posty: 39
Rejestracja: czw, 11 paź 2012 10:10

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: padaPada » śr, 24 paź 2012 12:17

Juhani pisze:
padaPada pisze: Znaczy reasumując, nie przyjmuję Twojego argumentu o wyższości Parowskiego z racji wieku.
Nadinterpretacja z Twojej strony. :)

I też uważam, że lepiej zrobić EOT.
Hikikomori

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: hundzia » śr, 24 paź 2012 12:57

padaPada pisze:Myślę, że wie, ale ma gdzieś co myślą o nim ludzie o czterdzieści lub trzydzieści lat młodsi, a wiec z doświadczeniem redakcyjnym o czterdzieści lub trzydzieści lat mniejszym. ;) Nie mówię, że to dobrze.
Nie skomentuję, bo to nie ten temat :P
Ale mój entuzjazm w czytaniu "Fantastyki" jakby osłabł w porównaniu do tego sprzed kilku/kilkunastu lat. Teksty już nie te. Tyle na ten temat.
padaPada pisze:Zakończenie powinno pasować do konkretnego tekstu.
Zgadzam się.
Zakończyłeś wątek polowań na wyewoluowane psy, zakończyłeś wątek rozmowy z lekarzem, zostało znalezione wyjście z sytuacji. Wyszła ci zgrabna gawęda.
Ale samo zakończenie, pomysł lekarza, te ostatnie linijki są, według mnie, od czapy. Bo ani specjalnie nie pozostawiają furtki do kontynuacji, ani większego sensu nie mają. Ot, historyjka była, się zaczęła, pogawędziła (opis walk z psami jest taki trochę mało dynamiczny jak na mój gust, ale to pewnie taki twój styl pisania) i skończyła. Bez większych emocji.
A można było zrobić z tego naprawdę fajne sf.
padaPada pisze:Nie możemy też zapominać o modach. Aktualnie mamy modę trochę serialową, wiec mile widziane są twisty (najlepiej w twistach) i zakończenia a'la pierdzielnięcie młotem
To już pójście na łatwiznę. Generalizacja.
Ja tak nie uważam.
padaPada pisze:Oni potrafili nawet w szorcie zrobić zakończenie otwarte.
Bo potrafią...?
padaPada pisze:Tak więc nie ma złotych zasad, a panujące ostatnio myślenie, że w opowiadaniu ma być zakończenie wyraźne, a w powieści może być otwarte, to raczej kwestia mody, czyli promowanej, a więc lubianej, konwencji.
Skąd to wziąłeś? Nie spotkałam się jeszcze z takim stwierdzeniem.
Widywałam modę na tematykę, ale podobnego stwierdzenia jeszcze nie czytałam.
e. literki
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
padaPada
Sepulka
Posty: 39
Rejestracja: czw, 11 paź 2012 10:10

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: padaPada » śr, 24 paź 2012 13:04

Bo potrafią, dokładnie tak. :)

Co do zakończeń, w kilu miejscach sieci się z takimi poglądami spotkałem. Nie pamiętam niestety gdzie. Być może na weryfikatorium.

Żeby było jasne, ja nie bronię na siłę Hycla. Jednym się podobało zakończenie, inni czuli niedosyt i OK. Nie ma co kruszyć kopii, co nie zmienia faktu, że Tobie i Krugerowi dziękuję za merytoryczne opinie. :)

A co do słabszego poziomu NF z biegiem lat. Nie wydaje Ci się, że po prostu im starsza jesteś tym trudniej Cię zaskoczyć? Wydaje mi się, że NF trzyma mniej więcej podobny poziom, to raczej nasze oczekiwania się zmieniają z każdym przeczytanym tekstem. To wszystko już gdzieś było, w takim czy innym wydaniu. Dlatego z taką radością przyjąłem pojawienie się na rynku F&SF. To był istny powiew świeżości. Szkoda, że zdechło.
Hikikomori

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: hundzia » śr, 24 paź 2012 13:21

padaPada pisze:Nie ma co kruszyć kopii, co nie zmienia faktu, że Tobie i Krugerowi dziękuję za merytoryczne opinie
Proszę cię bardzo. Nie ukrywam, że to jedno z tych opowiadań, które zapamiętałam, więc nie było tak źle.
Po prostu chcialoby się więcej.
padaPada pisze:A co do słabszego poziomu NF z biegiem lat. Nie wydaje Ci się, że po prostu im starsza jesteś tym trudniej Cię zaskoczyć?
Nie, nie wydaje mi się. Zdecydowanie spadł poziom tekstów, trafiają się perełki, num,ery dobre i bardzo dobre, ale potem przez kilka miesięcy znowu tylko przeciętne. Odnosze wrażenie, że jeszcze z pięć lat temu w każdym numerze było przynajmniej jedno opowiadanie które mnie ruszyło. Teraz ślęczę dosłownie nad nowym numerem (nowy z tego miesiąca, bo dopiero teraz do nas dotarł), przewałkowałam publicystykę i wstępniaki siedząc na kiblu i zastanawiając się czy wołać o papier toaletowy czy też sobie poradzę. Drugie pod rząd opowiadanie mnie zmęczyło, zwłaszcza jeśli wyłapuję w nim potknięcia, powtórzenia i literówki. Czekam aż dobrnę do tego jednego konkretnie, zagramanicznego, bo lubię pomysły i styl Autora.
padaPada pisze:To wszystko już gdzieś było, w takim czy innym wydaniu
Nie przeczę, ale dla mnie nie jest to wyznacznikiem. Obecne teksty pozostawiają właśnie taki niedosyt, i najgorsze, że nie potrafię go dookreślić. Jednak stara szkoła pisała inaczej, nie chodzi mi o styl, ani konwencje, ani konstrukcje tekstów, a raczej jako podejście do samej treści, do przekazu. Ten przekaz tam był, czasem ostentacyjnie walił po oczach kiedy indziej trafiał podprogowo. Obecnie czytam "młodszych" autorów i ich opowieści bywają puste. Przeczytasz i git, nie ma tej refleksji po skończeniu. Nie wracasz myślą do opka czy powieści po kilku dniach.
Ale to moja opinia, może faktycznie mam za duże oczekiwania.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Kruger » śr, 24 paź 2012 13:27

Cóż, czy to w NF czy SFFIH czy nawet w Fahrenheicie (albo w drukowanych antologiach) zawsze są teksty, które mi podchodzą i teksty, które niezbyt. Na niekorzyść NF świadczy natomiast spore niechlujstwo korektorskie. Co jakiś czas kupuję numer i nic się nie zmienia.

Mnie się wydaje, że to jest tak, iż opowiadanie musi miec jakąś strukturę. W jej ramach są różne elementy: pomysł, konstrukcja bohaterów, akcja (fabuła), styl itd. Dla takiej ulubionej przeze mnie (i chyba to się rozciąga na czytelnika w ogóle) pełnokrwistości potrzebne jest, by nic nie kulało nadmiernie. Można mieć świetny pomysł i barwny język, klimatycznie to opisać z żywymi bohaterami i słabo fabułę zakończyć - tu omawiamy ten kazus.
Ostatnio czytałem Metro 2033. Tam jest taka sytuacja: pomysł i klimat są świetne, ale strasznie rozgadane takim sobie stylem i drętwymi nieco bohaterami. Za to końcówka bije po jajach, historia jest świetnie zamknięta po prostu. Fakt, że zamknięcie to twist i to nawet podwójny.
Ale twist to też nie wszystko, czasem to grubo za mało, też zostawia niedosyt. Kiedyś męczyłem Margotę moim opowiadaniem, twist kończący był mocny. Usłyszałem, że zamordowałem końcówkę, bo nic z tego nie wynika.

Niedługo będa warsztaty tematyczne. Warto sobie pooglądać, co się tam będzie działo (nawet, jak się samemu nic nie napisze), bo nad tekstami przysiądzie trójka speców od konstrukcji fabularnej. Szczerze powiem, najwięcej się nauczyłem o tym od nich.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
padaPada
Sepulka
Posty: 39
Rejestracja: czw, 11 paź 2012 10:10

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: padaPada » śr, 24 paź 2012 13:46

hundzia pisze:Po prostu chcialoby się więcej.
Kruger pisze: tu omawiamy ten kazus.
Jeśli znajdziecie chwilę, to sięgnijcie po tekst z HW2011. Moim zdaniem to mój najbardziej kompletny tekst, nie ma tam zbędnych elementów, wszystko jest przemyślane łącznie z zakończeniem. A poza tym jest dosyć krotki. ;) Jestem ciekaw Waszego zdania.
hundzia pisze:Obecnie czytam "młodszych" autorów i ich opowieści bywają puste.
Z tym się zgodzę. Już wolę przeczytać tekst niedoskonały pod względem konstrukcyjnym, ale niosący jakąś treść, zostawiający we mnie to coś, niż idealnie napisaną wydmuszkę.
Kruger pisze:Na niekorzyść NF świadczy natomiast spore niechlujstwo korektorskie.
Tak. Już większość sieciowych periodyków ma lepszą korektę.
Kruger pisze:Niedługo będa warsztaty tematyczne. Warto sobie pooglądać, co się tam będzie działo (nawet, jak się samemu nic nie napisze), bo nad tekstami przysiądzie trójka speców od konstrukcji fabularnej. Szczerze powiem, najwięcej się nauczyłem o tym od nich.
Widziałem reklamę na wery. ;) Nie będę startował, ale na bank będę śledził.
Hikikomori

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Juhani » śr, 24 paź 2012 13:48

Kruger pisze:pomysł i klimat są świetne, ale strasznie rozgadane takim sobie stylem i drętwymi nieco bohaterami. Za to końcówka bije po jajach
Nie chciałbym się wtrącać, ale takiej na przykład Hundzi, to w ten sposób powieści nie zareklamujesz...

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Kruger » śr, 24 paź 2012 13:57

Hundzi nie muszę, już czytała i nawet zostawiła reckę w skrzynce Fta.

Tomku, śledzić warto. Nie zawsze startowałem w tych warsztatach, nie zawsze udało się coś wymyślić, ale zawsze pochłaniałem komentarze. Myślę, że z wymiernym zyskiem.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: hundzia » śr, 24 paź 2012 14:48

Kruger pisze:Hundzi nie muszę, już czytała i nawet zostawiła reckę w skrzynce Fta
Ja myślę, że Ju chodziło raczej o wrodzony brak tych elementów, po których zakończenia mogłyby bić :P
Natomiast jaja ma :P
padaPada pisze:Jeśli znajdziecie chwilę, to sięgnijcie po tekst z HW2011.
Kiedyś znajdziemy, zwłaszcza jak/jesli się kindelek naprawi.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: Kruger » śr, 24 paź 2012 14:51

hundzia pisze:Ja myślę, że Ju chodziło raczej o wrodzony brak tych elementów, po których zakończenia mogłyby bić :P
Natomiast jaja ma :P
O pierwszym wiem.
Co do drugiego, nie mam wątpliwości :)
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Tomasz Przewoźnik

Post autor: hundzia » śr, 24 paź 2012 15:59

To się nazywa skrót myślowy :D
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

ODPOWIEDZ