Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

Greg Gajek
Sepulka
Posty: 17
Rejestracja: wt, 04 gru 2012 11:11
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Greg Gajek » pt, 14 gru 2012 09:20

Jeśli o mnie chodzi, to mam w najbliższej rodzinie lekarza, który czyta wszystkie moje teksty i zawsze proszę go, żeby patrzył bardziej fachowym niż czytelniczym okiem. Omawiany fragment nie wzbudził jego wątpliwości.

Zresztą, jak zostało wspomniane, to kwestia prostej fizyki. Jak zrobisz dziurę w jakimś naczyniu z cieczą, to ciecz ta zacznie wyciekać. Albo chociaż sączyć się, jeśli ciśnienie jest słabe. W tym przypadku jedyną przeszkodą mogłoby być krzepnięcie krwi. Ale ciało jest świeże. Rozumiem, że scena jest wyrwana nieco z kontekstu, więc uwierz(cie) na słowo;].

Czy czujesz się przekonany, Juhani?;]

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Kruger » pt, 14 gru 2012 09:25

W tym krótkim fragmencie brakuje za to obrazowania. Jak leżał trup? Jeśli na plecach, to spływanie krwi z przeciętego gardła raczej nie bardzo pasuje.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Juhani » pt, 14 gru 2012 10:52

Greg Gajek pisze:Czy czujesz się przekonany, Juhani?;]
Staram się być przekonany. Nie chodzi tu o jakieś czepialstwo z mojej strony, ale staram się zweryfikować moją własną wiedzę. Jeżeli nawet przyjąć, że krew będzie wyciekała (nadal szukam potwierdzenia), to tylko do dołu - vide plamy opadowe. Nie mam natomiast pojęcia, czy będzie ona płynęła. Dodatkowo to , co Kruger poruszył - gardło, pachwiny, pachy itd. Nijak mi nie pasuje.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Kruger » pt, 14 gru 2012 11:04

W tekście stoi "sączyła się" W zasadzie pasuje. Ale gardło, nadgarstki, pachy.... chyba tylko w przy ułożeniu na brzuchu z rękami do przodu to ma sens.

Martwe zwierzęte się chyba wiesza głową w dół, żeby usunąć krew, si?
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Juhani » pt, 14 gru 2012 11:25

Rozmawiałem z kilkoma takimi. Wychodzi na to, że nadal nie jestem przekonany. Myśliwi powiedzieli mi, że owszem, wieszają, żeby wyciekła, ale bierze się ona z poszarpanych naczyń krwionośnych w wyniku strzału. W przypadku zdechnięcia (śmierci naturalnej) krew zostaje w mięsie, i nie ma prawa się sączyć. Natomiast później, po ponownym upłynnieniu się krwi, spłynie na dół. Żeby ją wypuścić, trzeba by ciąć te partie, gdzie się zebrała. Nie wiem, ilu godzinny jest ten trup, ale i tak nadal mi nie pasuje.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Kruger » pt, 14 gru 2012 11:40

Mówię, w tym fragmencie brak uwiarygadniającego obrazowania.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Greg Gajek
Sepulka
Posty: 17
Rejestracja: wt, 04 gru 2012 11:11
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Greg Gajek » pt, 14 gru 2012 12:29

Nie no, zaraz, pozycja ciała jest akurat opisana dokładnie:
Mimo wszystko nie mógł go unieść, więc zaciągnął je do łazienki i jakoś wtoczył do brodzika, gdzie usadził je pod ścianą z lekko podkurczonymi nogami, opartymi o plastikową szybę kabiny, ułożonymi na nich ramionami i opuszczoną głową. Następnie ściągnął z niego ubranie.
Więc krew wypływałaby ze wszystkich rozcięć, z gardła najmniej, z pachwin najwięcej. Nie mówię też, że bohater spuścił całą krew z ciała, ani po co to robił. Jeśli chodzi o źródła danych, to polecam raczej rzeźników niż myśliwych. Ciało nie stało się ciałem w wyniku otwartych ran, jak, dajmy na to, upolowany jeleń. Świnie w uboju zabija się poprzez przerwanie rdzenia kręgowego (brak ran). Potem się je wykrwawia, zawieszając na haku czy czymś. Część krwi pozostaje w mięśniach, bodajże w naczyniach włosowatych.

No ale ok, specem nie jestem. Juhani, jak dotrzesz do jakiegoś źródła, które ostatecznie rozstrzygnie sprawę, to daj znać.

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Juhani » pt, 14 gru 2012 12:55

Greg Gajek pisze:No ale ok, specem nie jestem. Juhani, jak dotrzesz do jakiegoś źródła, które ostatecznie rozstrzygnie sprawę, to daj znać.
Oki:) Ale jeszcze tak...bo jak był usadzony od ścianą, to z gardła nie miała prawa ciec:)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Kruger » pt, 14 gru 2012 12:59

Z ramion opartych na uniesionych nogach też nie bardzo.

BTW.
Mimo wszystko nie mógł go unieść, więc zaciągnął je do łazienki i jakoś wtoczył do brodzika
Leniwy autor, leniwy.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Greg Gajek
Sepulka
Posty: 17
Rejestracja: wt, 04 gru 2012 11:11
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Greg Gajek » pt, 14 gru 2012 13:41

O dżizas ludzie, przez gardło ciekła krew z głowy, z nadgarstków ta odrobina z ramion, zakładając że nie były podniesione wyżej niż barki, co jest możliwe, zależnie od tego jak wysoko trup miał kolana, reszta ciekła przez pachy i pachwiny, a zresztą w ogóle mogło jej nie być bardzo dużo albo też mogły jej być całe wiadra, to zależy wyłącznie od Waszej wyobraźni:P. You're missing the point. I stanowczo za dużo się zastanawiacie:P. To jest scena, w której facet po amatorsku zabiera się za usunięcie ciała. 5-stronicowy opis ustawienia ciała i dokładna analiza procesów fizyczno-biologicznych towarzyszących wykrwawianiu zabiłyby cały klimat. Rozumiem, że pisarz ma obowiązek nie pisać dyrdymałów, ale dopóki scena mieści się w granicach prawdopodobieństwa (a moim zdaniem ta konkretna się mieści) rozbieranie jej na poszczególne atomy nie przyniesie żadnej dodatkowej wartości. Powiedzcie sobie za Mulderem "I want to believe" i problem zniknie;].

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: nimfa bagienna » pt, 14 gru 2012 14:06

Autorze, mała wskazówka.
Autor nie pisze dla siebie. Autor pisze dla czytelników.
Jeśli czytelnik zgłasza zastrzeżenia, autor nie powinien się wkurzać, tylko zastanowić się, co zrobił nie tak.
Witaj w świecie/piekle autorów;)
e. literówka
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: neularger » pt, 14 gru 2012 14:34

Autorze. problemem w tym tekście jest obrazowanie (czyli umiejętność oddziaływania na wyobraźnię czytelnika) jak i brak właśnie tzw. riserczu.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Riv
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 1095
Rejestracja: śr, 12 kwie 2006 15:09
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Riv » sob, 15 gru 2012 00:54

Skoro o obrazowaniu mowa...
GG pisze:Mimo wszystko nie mógł go unieść, więc zaciągnął je do łazienki i jakoś wtoczył do brodzika, gdzie usadził je pod ścianą z lekko podkurczonymi nogami, opartymi o plastikową szybę kabiny, ułożonymi na nich ramionami i opuszczoną głową. Następnie ściągnął z niego ubranie.
Naprawdę następnie? Zdjemowanie łachów z tak ułożonego, bezwładnego, nie współpracującego ciała widzi mi się jako czysty masochizm. Ewentualnie czysta głupota (truposz był wcześnie rozciągnięty jak długi przecież).
GG pisze:Zwlókł się z podłogi [...]
Jak, u licha, zwleka się z podłogi?! Bo nijak tego zobrazować nie mogę, podzespoły prostestują.

Ot, dwa kwiatki.
Szczegóły? Może i tak. Co z tego, skoro zgrzyt powodują poważny.
I want to believe, ale bez przesady.

- Od dawna czekasz?
- OD ZAWSZE.

Greg Gajek
Sepulka
Posty: 17
Rejestracja: wt, 04 gru 2012 11:11
Płeć: Mężczyzna

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: Greg Gajek » śr, 19 gru 2012 12:48

Okej, to już przypuszczalnie ostatnia zapowiedź. Tym razem, żeby nieco sprawę urozmaicić, przygotowałem garść krótszych fragmentów z powieści, wzbogaconych ilustracjami. Zapraszam pod poniższy adres:

http://gajekgreg.wordpress.com/szalenst ... a/migawki/

Awatar użytkownika
padaPada
Sepulka
Posty: 38
Rejestracja: czw, 11 paź 2012 10:10

Re: Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą"

Post autor: padaPada » sob, 05 sty 2013 00:33

Greg, powodzenia! Z książką i z użytkownikami forum! :D
Hikikomori

ODPOWIEDZ