Brzezińska

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Brzezińska

Post autor: Alfi » pt, 26 wrz 2014 21:40

Małgorzata pisze:
i o tem kiedy się właściwie skończyło średniowiecze (wyszło, że niedawno).
Optymistka z tej Autorki. Ono trwa. Nadal. I ma się dobrze. :P
Z tym że to jest Nowe Średniowiecze, albo nawet Jeszcze Nowsze. W dodatku - jak zwykle historia - powtarzające się jako farsa.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17037
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Brzezińska

Post autor: Małgorzata » pt, 26 wrz 2014 22:02

Oj, tam, czepiasz się, Alfi. :)))
Przecież nawet oświecenie było średniowieczne, a potem tylko się cofało. Te nowe, nowsze i najnowsze (czy inne stopniowania) to tylko etykietki odkrywanego po raz kolejny trendu. :P

I są miejsca gdzie w szlamie woda niemal zastygła pod kożuchem brudnej zieleni;
Tam ślad, prędzej niż ten kto zostawił go, znika - niewidoczne bagienne są sidła.
Ale źródło wciąż bije, tłoczy puls między stoki,
Więc jest nurt, choć ukryty dla oka!
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Re: Brzezińska

Post autor: Q » wt, 14 paź 2014 14:52

Nadal rozpamiętuję to spotkanie z Autorką (pewno przez ten tekst esensyjny).

Szkoda tego jej beletrystyką zmęczenia. Szkoda tym większa, że "Wody..." to - jak dla mnie - najlepszy krajowy tomik fantasy (nic nie ujmując Sapkowskiemu i Kresowi, których też cenię).

No i te "Wody..." wręcz się proszą, nie tyle o prosty sequel (bo tych nawet za dużo jakby się rodzi) ile o ideową kontynuację, niekoniecznie nawet eksplorującą ten sam świat (na zasadzie samodzielnych, ale jakoś tam zazębiających się utworów Kay'a).

Nadto mówiła kiedyś Autorka w wywiadzie do "Click! Fantasy" czy czegoś podobnego, że byłaby w stanie ("Córka żelaznego smoka" święciła wtedy pierwsze tryumfy, a Mieville'a Dukaj z "SFinksie" zwiastował) napisać fantasy mającą cyberpunkowy feel osiągany środkami czysto magicznymi, nie technologicznymi. Chętnie bym to przeczytał, "Ruchowi generała" należy się w końcu konkurencja ;).

A tu nic z tego, przynajmniej w dającym się przewidzieć czasie...

(Ponadto na tym spotkaniu i o Runie mowa była coś raczej w czasie przeszłym dokonanym, więc kto mi inową "Mandalę" wyda? ;> )
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

ODPOWIEDZ