Brzezińska

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Cintryjka
Nazgul Ortografii
Posty: 1710
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 22:34

Post autor: Cintryjka » pn, 31 lip 2006 18:52

Miom zdaniem Gościniec zdecydowanie wymagał przeróbki, bo był strasznie topornie napisany i przez to trudny w czytaniu. Harfie z kolei dobrze by zrobiło odchudzenie tu i ówdzie. No, ale ja czytałam pozyczone, więc pewnie jestem nieobiektywna.
Każdy Czytelnik ma takiego diabła, na jakiego sobie zasłużył - A.P. Reverte

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pn, 31 lip 2006 19:50

Ika pisze:Ja się jednak wycofam z dyskusji. Po pierwsze argument: wydawca obciął ksiązkę w oryginale, zupełnie do mnie nie przemawia. Stanowczo prędzej kupię i uszanuję argument Ewy Białołeckiej - "chciałam to zrobić lepiej" - niż uwagi w stylu, siła wyższa nakazała zmienić, obcięła oryginał (co to w ogóle jest "oryginał" w takim kontekście). W tym drugim przypadku to trochę jak powiedzieć: a teraz powstawiamy do środka wszystko to, co powycinał ten brutal redaktor :))))
Ale te sytuacje można podciągnąć pod to samo, przecież Brzezińskiej nie zależy na tym by było gorsze. Z tym, że u Białołęckiej to bardziej remake, niż director's cut, bo jak sama przyznaje pewne sceny przestały jej sie podobać.
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4733
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 31 lip 2006 20:36

Ja tam wychodze z zalozenia, ze jak kto nie chce, nie musi czytac, bo przymusu nie ma.
A autor? no coz (moze o kobiecie nie wypada tego pisac), ale przybywa lat, doswiadczen, na rzeczy patrzy sie inaczej.

Co do traktowania takiego podejscia jako - "a teraz powstawiamy do środka wszystko to, co powycinał ten brutal redaktor", dlaczego nie?
W koncu to autor powinen decydowac, co chce napisac. Redaktor tez nie jest nieomylna instancja i jesli Ania uwaza, ze to, co zostalo wyciete jest wartosciowe, to czemu nie ma tego wstawic? Szczegolnie, ze watpliwe jest, ze to bedzie wygladalo tak - wstawimy wyciete fragmenty i nie bedziemy nad nimi pracowac...

Co prawda to nieco inna sytuacja, ale Sherwood w nowym wydaniu jakos nie spotkalo sie z krytyka, ze runowe zostalo przeredagowane...
Ja Zbojeckiego Goscinca nie kupie, bo mam stara wersje i nie czuje potrzeby kupowania nowej.
Szczegolnie, ze ksiazka podobala mi sie ze wzgledu na dwie rzeczy - skoki fabularne i ciecia scen, oraz (oczywiscie to indywidualny odbior) wrazenie "splycenia" Twardokeska.
Jestem pewien, ze nnowa wersja bedzie lepsza. Podejrzewam, ze pozycze od kogos i sprawdze - jesli bedzie "o niebo lepsza", to moze kupie...


--
_________________

Batyjai s nenjei nem valanak,
Bar apja fia volt nagyapjanak.
J.Joyce - "Ulysses"

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 31 lip 2006 21:04

Zaraz zaraz! Czy ja czegoś nie wiem? Coś mi tam pod gruszą na rodzinnych pagórkach umknęło? Jest jakaś nowa wersja Zbójeckiego gościńca, różniąca się od pierwotnej? Dżizas Krajst, ja nic nie wiem!
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pn, 31 lip 2006 21:22

Runa wkrótce wypuszcza Plewy na wietrze, czyli Zbójecki Gościniec Director's Cut.
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 31 lip 2006 21:26

Oooo Alfi nie wie, Alfi nie wie :P
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 31 lip 2006 21:52

Ebola pisze:Oooo Alfi nie wie, Alfi nie wie :P
A skąd, do cholery ciężkiej i nieuleczalnej, mam wiedzieć?! Pod gruszą sobie leżałem przez dwa i pół tygodnia, na dowolnie wybranym boku. Zresztą trzymanie tzw. ręki na tzw. pulsie nigdy nie było moją mocną stroną.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4461
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » pn, 31 lip 2006 21:55

Już wspomniałam, że jestem nieobiektywna w tej kwestii (jeszcze bardziej niz Cintryjka :P). Jakkolwiek to brzmi na "Gościńcu" byłam poległam... :)))
I tu akurat brutal redaktor się w moim odczuciu nie wykazał brutalnością, stąd wielce ambiwalentne odczucia w kwestii dodawania czegokolwiek jeszcze :)
Nie próbowałam przemycać poglądu o nieomylności redaktora, bynajmniej, z doświadczenia wiem, że redaktor też człowiek - przynajmniej niektórzy z nich :D. Ani tym bardziejn ie zamierzałam sugerować, że A.Brzezińska kieruje się sztańskim iście zamysłem wydania gorszej wersji swojej książki :))). Bez względu na to jak ocenią tę nową wersję czytelnicy, to autor raczej nie miewa koncepcji: a teraz siędę i zrobię z tego rzecz nie do przeczytania!

W przypadku "Sherwood" rzecz sie miała jednak nieco inaczej. Jakoś nie miał Pacek szczęścia do redakcji na poczatku :). "Sherwood" tak samo zresztą jak "Wrzesień" poszły na żywca w pierwszym wydaniu. "Sherwood" udało się wydac raz jeszcze, "Września" Pacek nie zdążył, a miał taki zamiar. Ale to jakby inna historia.
Niewątpliwie morał z tego taki, że autor prawo ma. Zmieniać poprawić, wydawać na okrągło. Jednak zawsze może się znaleźć malkontent, który mając na uwadze jakieś tam dzieło zakrzyknie: a po co?!. I to akurat jego malkontenckie prawo :)
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4733
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 31 lip 2006 22:23

Ika pisze:Jakoś nie miał Pacek szczęścia do redakcji na poczatku :).
Ania Brzezinska mogla miec podobnie przeciez. I jak sie tak zastanawiam (chociaz ksiazke czytalem dawno), to chyba tak byc moglo.
Ika pisze:Jednak zawsze może się znaleźć malkontent, który mając na uwadze jakieś tam dzieło zakrzyknie: a po co?!. I to akurat jego malkontenckie prawo :)
A ja zakrzykne - A czemu nie!?

W toku dyskusji nie przemowil do mnie zaden argument, poza odczuciem tych, ktorzy kupili stara ksiazke. Ci rzeczywiscie moga poczuc sie nieco gorszymi, ale na to jest argument:
Czytelnicy, ktorzy kupia teraz ksiazke poczuja sie lepiej, bo autorka zamiast wypuscic ksiazke, ktora najwyrazniej nie jest do konca taka jak by chciala, pracuje nad nia.
Natomiast na argument - robienie czytelnika w bambuko, bo ksiazka moze byc gorsza:
To jest gdybanie. Uwazam, ze nie majac wplywu na redakcje i prace nad ta ksiazka, powinnismy dac szanse autorce i zaufac jej. Oceniac efekt, a nie wlasne obawy.

Oczywiscie, nie mowie, ze malkontenci maja siedziec cicho. Mysle, ze takie dyskusje sa pozyteczne, bo mobilizuja i zmuszaja do zastanowienia.

--
________________

Jakzebym smial roscic sobie prawo do wydawania
wyroku! Ja sam jestem grzesznikiem i nie wiem,
jakie jeszcze pokusy przyniesie mi zycie.
K.May - "Winnetou"

Awatar użytkownika
kaj
Pciuch
Posty: 1576
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » wt, 01 sie 2006 09:02

A w czym problem? Od przybytku głowa nie boli. Będą dwie wersje do wyboru. Każdy będzie sobie mógł wybrać, którą woli. Albo ograniczyć sie do jednej. Taki Bruckner tworzył po 5 wersji swoich symfonii i można sobie porównywać i oceniać. Co w tym złego?

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4461
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » wt, 01 sie 2006 10:46

Nic.
Bethoveen zaś... :P
Dywagujemy sobie, ot co. Bez jakiegoś konkretnego celu i bynajmniej nie w imię jakiejś konkretnej ideologii. Dla przyjemności prowadzenia dyskusji w dobrym towarzystwie.
Jedni twierdzą, że lepiej jak jest więcej. Inni, że od samego poczatku było za dużo :) - a wszyscy wiedzą, że nie ma racji nadrzędnej, ale fajnie się gada :))))
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4807
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 01 sie 2006 11:31

Dyskusja czemuś jednak posłuży. Ja się zastanawiam, czy nie sięgnąć po tą "poprawioną" wersję, skoro jest ona bliższa zamysłom autorki. :) A Brzezińskiej jeszcze nic nie czytałam.
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » wt, 01 sie 2006 14:51

Kiedy tu nie o więcej/mniej chodzi, ale o to by była wersja autorska, by autor powiedział co chce powiedzieć. Bo jak sobi pomyślę, że ktoś coś wytnie, bo nudne (zgroza...), albo to obetnie, bo mu nie pasuje. I bynajmniej nie chodzi o jakieś błędy gramatyczne czy stylistyczne. To jakby Eco wycięli opis ołtarza z początku książki. Strach pomyśleć...
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Coleman
Wampir
Posty: 3300
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » wt, 01 sie 2006 15:03

Spor odrobinke chyba bezprzedmiotowy. Ci, ktorzy chca tylko przeczytac moga sobie pozyczyc. Ci, ktorzy lubia miec, kupia i tak z czystego zaciecia kolekcjonerskiego. Oszustwa w tym zadnego nie ma, bo przeciez nie sprzedaje im sie drugi raz dokladnie tego samego. Ot, rynek ksiegarski dogania tu muzyczny i filmowy.

I tak przy okazji, skoro juz watek opatrzony zostal nazwiskiem Autorki, to moze warto by bylo skierowac dyskusje blizej Jej tworczosci...

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 01 sie 2006 16:41

Lafcadio. To nie jest tak, że redaktor bierze i wycina. Zmian redakcyjnych dokonuje się za zgodą autora. Może się nie zgodzić, choć często powinien - nawet gdzieś tu jest taki wątek :P. Inną rzeczą jest, jeśli redakcja była kiepska, niepełna ( redaktor nie dostrzegł, olał błędy i, znów żeby było jasne, redakcja nie polega tylko na poprawianiu stylu czy gramatyki, od tego ostatniego n.b. jest korekta tyż, redakcja to również fabuła, logika...) lub autor dojrzał i stwierdził: "Oj, nie. To nie jest dobrze" i postanowił poprawić to co juz raz napisał. I to jest autora prawo.
Żeby było ontopicznie, z twórczości Brzezińskiej podobały mi się, tak naprawdę, Opowieści z Wilżyńskiej Doliny. Reszta, albo mnie znudziła, albo przesłodziła. Kto wie, może nowa wersja, napisana przez znacznie już dojrzalszą autorkę, bardziej do mnie przemówi.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

ODPOWIEDZ