Arkadij i Borys, jako też inni Rosjanie

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Toudi

Post autor: Toudi » śr, 31 gru 2008 10:13

Co do SF to nie jest tak żle że ich nie ma. Jest Łukjanienko z Linią marzeń i Spektrum ( ale to bardziej spece opera ). Diaczenko też zahaczając o SF. W Rosji chyba następuje zmiana pokoleniowa i tyle

FS nie wydaje tylko debiutantów ze wschodnich. Tam to często już znaczne nazwiska

Patrole mi się podobały. Różne tomy należy różnie oceniać ale przyrównani ich do Palmiry jest IMO krzywdzące

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » śr, 31 gru 2008 12:57

Toudi pisze:mi zupełnie nie przeszkadza że w twórczości Rosyjskich psiarzy w ten sposób wpleciona jest rosyjska kultura. Podobają mi się te ukryte rosyjskie smaczki. a niby czemu nie mają to być społeczności o podobnej czy analogicznej kulturze i mentalności.
A czy ja twierdzę, źe mi przeszkadzają? Twierdzę, że występują masowo i tyle. Dla mnie to część uroku tej literatury.
Toudi pisze:Pisarze za Wschodniej graniczy zawsze mnie interesowali. Można tam spotkać naprawdę dobre pozycję.
Jak chyba wszystkich udzielających sie w tym wątku :P ;-)
Gata Gris pisze:Szkopuł w tym, że - jak widać z dyskusji - mnożymy przykłady z poletka fantasy, a gdy przychodzi do s-f (czy też, jak to się teraz mówi - hard s-f) to przykładów nie ma...
Nie dlatego. Chyba po prostu założyliśmy (mówie conajmniej za siebie), że takei smaczki kulturowe u Strugackich (choćby cykl o M. Kammererze) czy Bułyczowa są powszechnie znane i swietnie zauważalne. Ale jęsli trza mogę sporządzić wyliczankę ;-)
Toudi pisze:W Rosji chyba następuje zmiana pokoleniowa i tyle
Przy czym - co warto zauważyć -"nowi" (choćby Łukjanienko) nawiązują do twórczosci "starych" (ze Strugackimi na czele) aż miło :-).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Bin Laudan
Sepulka
Posty: 37
Rejestracja: ndz, 19 cze 2005 22:54

Post autor: Bin Laudan » śr, 31 gru 2008 20:58

Q pisze: Przy czym - co warto zauważyć -"nowi" (choćby Łukjanienko) nawiązują do twórczosci "starych" (ze Strugackimi na czele) aż miło :-).
Łukjanienko pierwsze opowiadanie opublikował jakieś dwadzieścia lat temu. "Nowym" bym go zatem nie nazwał. Jeśli już - to tych, którzy debiutowali po roku 2000.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 02 sty 2009 01:52

Cóż ja - dinozaur nieszczęsny - poradzę, że "starzy" to dla mnie Jefremow, Sniegow, Bilenkin, Warszawski, Bułyczow i Strugaccy?
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Bin Laudan
Sepulka
Posty: 37
Rejestracja: ndz, 19 cze 2005 22:54

Post autor: Bin Laudan » pt, 02 sty 2009 11:26

Rosjanie zaliczają ich do tzw. drugiej fali rosyjskiej (lub, jak kto woli, radzieckiej) fantastyki. Łukianienko to przedstawiciel fali czwartej. Od jakiegoś czasu debiutują twórtcy zaliczani do fali szóstej.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 02 sty 2009 11:29

Bin Laudan pisze:Rosjanie zaliczają ich do tzw. drugiej fali rosyjskiej (lub, jak kto woli, radzieckiej) fantastyki
Pierwsza fala to zapewne Bielaew i A. Tołstoj (i może Bułhakow?).

A podział na fale, przypomina lansowany przez M. Parowskiego podział na generacje...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Feline
Kurdel
Posty: 756
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » pt, 02 sty 2009 11:50

Q pisze:Cóż ja - dinozaur nieszczęsny - poradzę, że "starzy" to dla mnie Jefremow, Sniegow, Bilenkin, Warszawski, Bułyczow i Strugaccy?
Toże samo... Mówi się trudno ;)
Toudi pisze:mi zupełnie nie przeszkadza że w twórczości Rosyjskich psiarzy w ten sposób wpleciona jest rosyjska kultura. Podobają mi się te ukryte rosyjskie smaczki. a niby czemu nie mają to być społeczności o podobnej czy analogicznej kulturze i mentalności.

Dwie kwestie - z jednej strony nie przeszkadzają, bo są ciekawe i warto czasem nawet dla nich tylko po coś sięgnąć. Z drugiej - zastanawiają jednak (jak wspomniałem wcześniej) brakiem umiejętności (?) wyjścia poza własne schematy kulturowe - a w SF przyjmowanie pozycji kulturowego Outsidera jest zdolnością szczególnie cenną. Tym samym sugerują zastanowienie, na ile ewentualnie ogranicza ten feler różnorodność czy dopracowywanie światów przedstawianych w rosyjskiej SF.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 02 sty 2009 12:08

Feline pisze:Z drugiej - zastanawiają jednak (jak wspomniałem wcześniej) brakiem umiejętności (?) wyjścia poza własne schematy kulturowe
Wydaje mi sie, że brak chęci i brak umiejętności splatają tu się w jedno, oto cena za życie w społeczeństwie o mocarstwowych ambicjach, przekonanym (na najgłębszym, podskórnym poziomie), że jego model kulturowy jest jedyny, najwłaściwszy, i zwycięży. Amerykanie (jak pisalem) też tak mają, Brytyjczykom, z upadkiem ich mocarstwowości, zaczyna to mijać.

Zdrugiej strony Francuzi niby od wieków (akurat nie na grunce SF, bo tej mało tworzą) starają się wszystko brać w nawias, ale zawsze im to wychodzi jakieś takie... francuskie. Trudna sprawa...)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Bin Laudan
Sepulka
Posty: 37
Rejestracja: ndz, 19 cze 2005 22:54

Post autor: Bin Laudan » pt, 02 sty 2009 13:25

Q pisze:
Bin Laudan pisze:Rosjanie zaliczają ich do tzw. drugiej fali rosyjskiej (lub, jak kto woli, radzieckiej) fantastyki
Pierwsza fala to zapewne Bielaew i A. Tołstoj (i może Bułhakow?).

A podział na fale, przypomina lansowany przez M. Parowskiego podział na generacje...
Pierwsza fala - od początków czasu do "Mgławicy Andromedy".
Druga - autorzy debiutujący w latach sześćdziesiątych.
Trzecia - lata siedemdziesiąte i pierwsza połowa osiemdziesiątych.
Czwarta - przełom osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
Piąta - połowa dziewięćdziesiątych do początków XXI w.
Szósta - debiutanci obecni.

A że przypomina...? No, przypomina, ale co mam na to poradzić? Nie ja to wymyśliłem, ale sami Rosjanie.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 02 sty 2009 18:40

Bin Laudan pisze:No, przypomina, ale co mam na to poradzić? Nie ja to wymyśliłem, ale sami Rosjanie.
Nic nie poradzisz. Zastanawiam sie kto kogo naśladował... czy moze znów memy latały w powietrzu?

I dziękuję za uściślenie mojej wiedzy. Co fachowiec, to fachowiec :-).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » ndz, 22 mar 2009 15:50

Właśnie obejrzałam w rosyjskiej TV program o Aleksandrze Bielajewie. Był on przez większość dorosłego życia przykuty do łóżka i unieruchomiony w gipsie z powodu choroby kręgosłupa - stąd osobisty charakter motywu głowy bez tułowia w "Głowie profesora Dowella" i marzenie o lataniu w "Arielu" (skok z dachu w dzieciństwie spowodował uraz). Mimo to skończył szkołę prawniczą, pracował jako adwokat, był też utalentowanym aktorem. Potem żył już tylko z pisania, Rosja szalała na punkcie jego utworów, drukowanych głównie w gazetach i czasopismach. Całe życie, nawet w najgorszych politycznie czasach, latach 30-tych, walczył o prawo do pisania fantastyki i o jej miejsce w literaturze, jako jedyny z pisarzy wypowiadał się o tym publicznie, ryzykując represje. Tuż przed wojną były plany ekranizacji jego powieści, ale do niej nie doszło, a Bielajew zmarł z głodu w Leningradzie w 1942.
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 27 mar 2009 17:10

Gata Gris pisze:Właśnie obejrzałam w rosyjskiej TV program o Aleksandrze Bielajewie.
Znam, oczywiście znam! Ach jak mnie - w wieku pacholęcym - oczarował "Diabeł morski" nakręcony według jego powieści.


wpis moderatora:
Harna: Poprawiwszy temu Kju cytowanie :-)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 12 maja 2009 17:49

Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1495
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pn, 27 lut 2012 03:07

Cóż... po obejrzeniu "Przenicowanego świata", wróciłem - oczywiscie - do książki.
Zabawne jest tam zderzenie komunizmu idealnego (a'la "Obłok Magellana" ;)), z którego przybywają Maksym i Rudolf (ludzie komunizmu w jefremowowym stylu), z komunizmem radzieckim, którego nie tak bardzo przerysowaną karykaturę stanowią realia Saraksz.
Fajny jest też smaczek w postaci kosmologicznych wyobrażeń tubylców - to znów oczywista aluzja do bredni o wydrążonej Ziemi, w które wierzyła nazistowska wierchuszka.
A kluczowy fabularnie koncept [md5]wież i Centrum[/md5] porusza dziś bodaj mocniej, gdy widać ogłupiającą rolę coraz doskonalszych technicznie mediów. To wciąż nie jest papierowy tygrys.
Dylematy progresorstwa (a więc postawy odwrotnej do lemowskiej doktryny nieinterwencji czy startrekowej Pierwszej Dyrektywy) też da się odnieść do całkiem realnych problemów...

ps. i jeszcze jedno jest fajne: bohaterowie klną jak szewcy... czyli, jak statystyczny Polak ;), nawet jeśli treść przekleństwa jest w sumie b. niewinna...

Edit: jako, że "Żuka w mrowisku" znam prawie na pamięć, następnym krokiem moglo być tylko ponowne sięgnięcie po "Fale tłumią wiatr". Sięgnąłem. Czytam.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Re: Arkadij i Borys, jako też inni Rosjanie

Post autor: Ebola » ndz, 22 cze 2014 10:46

Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

ODPOWIEDZ