Naukowe problemy przy pisaniu SF

czyli udowodnione lub nie zjawiska, względnie cuda-niewida oraz inne przejawy aktywności obcych

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Naukowe problemy przy pisaniu SF

Post autor: Alfi » śr, 24 sie 2016 20:32

A.Mason pisze: mam wrażenie, że słowo "artefakt" w literaturze nie jest aż tak częste, może pomyliło Ci się z grami?
Ech, a ja pamiętam takie szczęśliwe czasy, kiedy słowo "artefakt" używane było wyłącznie w literaturze fachowej, głównie z dziedziny archeologii, antropologii kulturowej itp. I mogło oznaczać samochód, młotek, płaskorzeźbę, slipki, haft krzyżykowy albo wzór matematyczny... Krowę, jako efekt zabiegów hodowlanych, poniekąd też, w przeciwieństwie do tura, który powstał siłami natury.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4736
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Naukowe problemy przy pisaniu SF

Post autor: A.Mason » czw, 25 sie 2016 10:01

Xiri pisze:AC to przecież książki (gier nie znam), Transformers też, książki i komiksy (też nie znam gier o tym). Kostka Dusz również była w jakimś opowiadaniu (przekład z Soul Cube).
Wydaje mi się, że na podstawie książek Artura Clarka nie ma gier, ale tam artefaktów mało. Pozostałych tytułów nie czytałem, po pierwszych doświadczeniach z książkami na podstawie gier i komiksów, podchodzę do nich jak do jeża.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Naukowe problemy przy pisaniu SF

Post autor: Xiri » czw, 25 sie 2016 12:17

Jeśli dobrze pamiętam, w Odysei (film) były artefakty - monolity.
Alfi pisze:
A.Mason pisze: mam wrażenie, że słowo "artefakt" w literaturze nie jest aż tak częste, może pomyliło Ci się z grami?
Ech, a ja pamiętam takie szczęśliwe czasy, kiedy słowo "artefakt" używane było wyłącznie w literaturze fachowej, głównie z dziedziny archeologii, antropologii kulturowej itp. I mogło oznaczać samochód, młotek, płaskorzeźbę, slipki, haft krzyżykowy albo wzór matematyczny... Krowę, jako efekt zabiegów hodowlanych, poniekąd też, w przeciwieństwie do tura, który powstał siłami natury.
Dla mnie pierwsze skojarzenie z artefaktem, to wadliwe piksele na ekranie, powstające najczęściej w wyniku psucia się karty graficznej. Mam po prostu z tym najczęściej do czynienia na forach komputerowych.

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Klapaucjusz
Posty: 2021
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Naukowe problemy przy pisaniu SF

Post autor: Marcin Robert » pt, 26 sie 2016 18:32

Wielkie dzięki, Xiri i neulargerze, za ciekawe uwagi i spostrzeżenia. Co do cząstek splatanych, to przypominam sobie, że Jacek Dukaj wykorzystał je w "Extensie", chociaż faktycznie do czegoś innego niż teleportacja (czytałem jednak to dzieło w 2005 roku, więc mogę o czymś nie pamiętać). Faktycznie chyba wykorzystam jakiś typowy wytrych SF typu tunel czasoprzestrzenny.
A.Mason pisze:Moim zdaniem Twoje założenia wykluczają możliwość użycia teleportacji (przynajmniej z definicji).
To jest nowy rodzaj teleportacji, który wymyśliłem na potrzeby opowiadania. :)

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4736
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Naukowe problemy przy pisaniu SF

Post autor: A.Mason » pt, 26 sie 2016 21:17

Xiri pisze:Jeśli dobrze pamiętam, w Odysei (film) były artefakty - monolity.
Jeśli ja dobrze pamiętam książkę, to nie było w niej mowy o artefakcie.
Marcin Robert pisze:To jest nowy rodzaj teleportacji, który wymyśliłem na potrzeby opowiadania. :)
A. To jak wymyślać, to mi w pierwszej chwili do głowy przyszła teleportacja z przeplotem :)
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Naukowe problemy przy pisaniu SF

Post autor: neularger » śr, 31 sie 2016 00:29

Alfi pisze:
A.Mason pisze: mam wrażenie, że słowo "artefakt" w literaturze nie jest aż tak częste, może pomyliło Ci się z grami?
Ech, a ja pamiętam takie szczęśliwe czasy, kiedy słowo "artefakt" używane było wyłącznie w literaturze fachowej, głównie z dziedziny archeologii, antropologii kulturowej itp. I mogło oznaczać samochód, młotek, płaskorzeźbę, slipki, haft krzyżykowy albo wzór matematyczny... Krowę, jako efekt zabiegów hodowlanych, poniekąd też, w przeciwieństwie do tura, który powstał siłami natury.
Ja też pamiętam te czasy gdzie "artefakt" znaczyło obiekt wytworzony przez człowieka (w szerszym ujęciu obiekt "obcy"/niespodziewany w środowisku w jakim się obiekt znajduje) i jak myślę czasy te nigdzie nie odeszły. Za to przyszło mnóstwo "pisarzy" (i "pisarek" też!), co nie kalają swych rączek (albo klawiatur) kontaktem z SJP.
I w kinach grają "Boską Florence"! Tak mi się skojarzyło... :D
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

ODPOWIEDZ