Wikipedia

czyli udowodnione lub nie zjawiska, względnie cuda-niewida oraz inne przejawy aktywności obcych

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 16 mar 2009 07:00

Małgorzata pisze:Wiki to kolejne źródło, które rozpowszechnia błędy. I mnie się nie podoba.
Nie może być inaczej skoro liczy się tam głównie ilość edycji, a nie kwalifikacje zawodowe. Ostatnio trafiłem na 11 - latkę ( tak, tak!) która jako prominentna Wikipedystka ( mnóstwo wpisów) pouczała kogoś w zakresie ornitologii... :) Wiem, że to skrajny przypadek, ale oddający istotę rzeczy. No i muszę się przyznać, że i ja czasem korzystam z Wiki. W ciemnościach, ukradkiem, rozglądając się na boki, aby mnie nikt nie zobaczył :P Ale nigdy nie traktuję jej jako ostatecznego źródła wiedzy.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » pn, 16 mar 2009 07:22

A ja jeszcze nigdy się na Wikipedii nie zawiodłem. Nigdy mi bubla nie wcisnęła i zawsze była rzetelna.

Dlatego też nie pojmuję pogardy dla tego portalu. Wierzę jednak, że po prostu miałem szczęście. :P
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 16 mar 2009 07:28

Navajero pisze:No i muszę się przyznać, że i ja czasem korzystam z Wiki. W ciemnościach, ukradkiem, rozglądając się na boki, aby mnie nikt nie zobaczył :P Ale nigdy nie traktuję jej jako ostatecznego źródła wiedzy.
I to ostatnie zdanie to chyba sedno. Wiki nie jest ostatecznym źródłem wiedzy ale najczęściej bardzo dobrym, aby szybko się zorientować w temacie. Ja korzystam - zwykle gdy na jakimś forum zobaczę słowo którego nie znam. Szybki rzut oka do Wiki i już wiem o co kaman. Bardzo sobie cenię wpisy z zakresu nauk ścisłych i szeroko rozumianej popkultury. Zaś co do nauk humanistycznych... IMHO taka historia jest nauką niesamowicie subiektywną (na studiach miałam np. profesora, który kwestionował fakt rozbicia dzielnicowego Polski - wydawałaby się, że rzecz nie do "ruszenia".). Co do historii najnowszej - ilu Polaków, tylu ekspertów. Subiektywizm takich haseł więc wcale mnie nie zaskakuje. I chyba należałoby być tego świadomym.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pn, 16 mar 2009 08:07

Keiko pisze:Bardzo sobie cenię wpisy z zakresu nauk ścisłych i szeroko rozumianej popkultury. Zaś co do nauk humanistycznych... IMHO taka historia jest nauką niesamowicie subiektywną (na studiach miałam np. profesora, który kwestionował fakt rozbicia dzielnicowego Polski - wydawałaby się, że rzecz nie do "ruszenia".).
Uj, jak najbardziej do ruszenia, dlaczego nie? Wiele przesądów krąży w narodzie, to raz. Dwa, fakty z reguły są proste, ale często trudne do prostego nazwania. Tak się rzeczy mają z polityką, także średniowieczną. Nas w liceum nasz historyk zakasował (aż się lekki szumek podniósł) twierdzeniem, że dawniej ludzie byli wolni, nie to, co teraz. I potem spokojnie, na palcach, wyliczył argumenty. Fakty jakieś tam są, a on pokazał nam, że są też interpretacje. Dlatego często można spotkać bardzo oszczędne wpisy na bardzo obszerne tematy - wyraźnie zasada neutralności, zapewne po długim ideologicznym sporze, zadziałała metodą brzytwy i podano tylko fakty bezsporne.
Dla wszystkich chyba jest jasne, że wikipedia (podobnie jak Encyklopedia XIIItomowa PWN) jest dla inteligentnych, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem, a ubodzy duchem, jak zwykle, są poszkodowani.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 16 mar 2009 11:26

Keiko pisze:Subiektywizm takich haseł więc wcale mnie nie zaskakuje. I chyba należałoby być tego świadomym.
A mnie zaskakuje. Bo subiektywizm kończy się tam, gdzie zaczynają się dokumenty. Dokumenty stwierdzające wyraźnie, że czarne jest czarne, a nie białe. Są dość ściśle określone granice interpretacji faktów. Ludzie bez przygotowania naukowego często je przekraczają.

Sługa uniżony, ubogi duchem Navajero :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 16 mar 2009 11:34

Navajero pisze:Ludzie bez przygotowania naukowego często je przekraczają.
Ci z przygotowaniem też :D
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 16 mar 2009 11:46

Navajero pisze: Sługa uniżony, ubogi duchem Navajero :)
Ktoś wyraźnie liczy na udział w Królestwie Niebieskim :)

Co do subiektywizmu, to moje małe skromne zdane jest takie, że ocenianie zdarzeń do dwóch/trzech pokoleń wstecz nigdy nie będzie obiektywne. Nawet świetny historyk nie będzie obiektywny jeśli temat osobiście go dotyczy. W dodatku historia najnowsza to interesujące pole do manipulacji dla wszelkiego rodzaju sił politycznych. I odnośnie tych haseł wszelkie materiały znalezione na sieci, nie tylko Wiki, powinny mieć w umyśle czytającego oznaczenie jako potencjalny bełkot ideologiczny. Tak samo ma się z słowem pisanym dotyczącym tego okresu. Tak mi się wydaje.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 16 mar 2009 11:58

I tak i nie. Owszem - bywa, że i naukowcy przesadzają, jednak żaden normalny nie zaprzeczy oczywistym faktom, nie będzie udawał, że dokumenty precyzujące daną kwestię nie istnieją. Na Wiki to się zdarza. I znowu, nie o to chodzi, że mam jakieś specjalne pretensje do Wikipedystów, jawią mi się oni jako grupa sympatycznych dyletantów ( oczywiście są i pozytywne wyjątki, wiem), ale traktowanie takiego tworu jak Wiki, jako głównego i wiarygodnego źródła wiedzy to przesada. I nie ma sensu porównywać Wiki do "normalnych" encyklopedii, nie ta kategoria wagowa. Natomiast Wikipedia przebija inne źródła tym, że jest pod ręką, za darmo, do natychmiastowego użycia. Tyle, że to użycie nie zawsze musi być zdrowe :P
Keiko pisze: Ktoś wyraźnie liczy na udział w Królestwie Niebieskim :)
Wszak prowadzę cnotliwe życie... :D
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 16 mar 2009 12:29

Wobec tak przedstawionych poglądów nie pozostaje mi nic innego, jak elokwentnie dodać, że zgadzam się z przedpiścą.
Navajero pisze:
Keiko pisze: Ktoś wyraźnie liczy na udział w Królestwie Niebieskim :)
Wszak prowadzę cnotliwe życie... :D
I jak Ty to możesz robić swoim przyszłym biografom?

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19179
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 16 mar 2009 12:40

Spokojnie. Porządny biograf zawsze mu znajdzie jakąś Isabel, albo przynajmniej madame de Pompadour.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 16 mar 2009 14:30

Tylko wtrącę, bo w tzn. międzyczasie pojawiła się nadinterpretacja, jakoby Wikipedia otaczana była pogardą tutaj.
To, że nie traktuję jej jak wiarygodne źródło danych, nie jest jeszcze chyba pogardą?

A Navajero się dopisze co nieco w biografii. Człowiek, który dla uspokojenia bije worek, musi mieć coś na sumieniu. :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 16 mar 2009 16:34

Bicie worka nie jest karalne :P
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5716
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 16 mar 2009 17:18

To zależy od zawartości worka.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 16 mar 2009 18:39

Tu mnie masz. Nie wiem co jest w środku :P
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 17 mar 2009 09:33

Można spróbować rozpoznać po dźwięku. Jeśli mówi "litości" albo "nieee" albo pojękuje cicho i sapie, tudzież jeśli kapie krwią, prawdopodobnie nie jest to tworzywo sztuczne.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

ODPOWIEDZ