Czy zasilacz pobiera prąd niepodłączony do urządzenia?

czyli udowodnione lub nie zjawiska, względnie cuda-niewida oraz inne przejawy aktywności obcych

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
deyot

Czy zasilacz pobiera prąd niepodłączony do urządzenia?

Post autor: deyot » śr, 13 lut 2008 10:08

Witam.
Mam taki problem, który nurtuje mnie od dłuższego czasu. Czy zasilacz podłączony do prądu ale nie podłączony do np. telefonu nadal pobiera prąd z sieci? Rozważmy przy tym najprostszy zasilacz oparty o transformator i prostownik. Zawsze wydawało mi się, że zasilacz, nawet niepodłączony, zawsze pobiera prąd. W końcu uzwojenie pierwotne jest zamknięte i jedyną rzeczą co ów obwód otwiera i zamyka jest wtyczka sieciowa. Ale ostatnio znajomy, który dosyć intensywnie bawi się lutownicą rzekł mi, że się mylę. I tu mam problem, bo czy ktoś, kto potrafi naprawić radyjo mógłby się aż tak mylić? Z drugiej strony coś mi tu zdroworozsądkowo mocno nie pasuje.
Czy ktoś mógłby ostatecznie rozwiać moje wątpliwości?

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 13 lut 2008 10:56

A czy taki uproszczony zasilacz, kiedy go wepniesz w sieć, robi się ciepły?
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 13 lut 2008 11:35

Oczywiście, że pobiera z sieci energię, jest to tzw. prąd jałowy zasilacza. Transformator nawet z otwartym uzwojeniem wtórnym podłączony do sieci - bez prostownika po drugiej stronie - też pobiera prąd z sieci. Niewielki, bo niewielki, ale zawsze...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3649
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » śr, 13 lut 2008 12:31

W najlepszym razie razie to jest 2-3 waty strat. Zazwyczaj więcej.

deyot

Post autor: deyot » śr, 13 lut 2008 12:46

Dzięki za odpowiedź. Czyli jest tak, jak myślałem od początku.
Ale teraz... jaki jest ów poziom strat? Znaczy się procentowo, mniej - więcej? Przy założeniu, że podłączony zasilacz pobiera 100%. Cały czas mam na myśli możliwie prosty zasilacz, względnie małej mocy (komórka, palmtop, ładowarka do akumulatora małej wiertarki).
Drugie pytanie:
O ile kwestia, że uzwojenie pierwotne transformatora "na biegu jałowym" pobiera prąd jest dla mnie jasna, o tyle nie jest jasna kwestia dlaczego pobiera go wtedy mniej?
Trzecie pytanie:
A co z zasilaczami nie opartymi na transformatorach (elektronicznymi)? Czy one są bardziej, czy mniej "oszczędne"?

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3649
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » śr, 13 lut 2008 14:25

Jak mi się zdaje, obecnie powstają konstrukcje zasilaczy impulsowych ze stratami poniżej 1 wata. Przy czym ta moc nie ma związku z mocą zasilacza bo jest to zasilanie jakiegoś układu sterującego. Jeśli chodzi o zasilacze transformatorowe, to generalnie im większa moc tym większa sprawność, ale po prostu ze względu na zasadę konstrukcji nie da się zejść poniżej kilku watów. Dla transformatorów ok 1 wata mocy sprawność wynosi praktycznie chyba mniej niż 20%, przy 10 watach jest już około 70%. Transformatorów o mocy powyżej ok 50 watów nie pozostawia się podłączonych do sieci (chyba że chiński wyrób). Dodam, że skonstruowałem kiedyś zasilacz dla zespołu diod świecących z bardzo małymi stratami, ale to było na kondensatorach. Generalnie da się zrobić piekielnie oszczędne urządzenia, ale ludziom się nie chce.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 13 lut 2008 16:05

Drogi Baronie! Czym innym są straty w zasilaczu obciążonym, a czym innym w straty w zasilaczu podłączonym do sieci, ale w ogóle nie obciążonym - taka sytuacja też może się wszak zdarzyć, prawda?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ