Koniec Czwartorzędu?

czyli udowodnione lub nie zjawiska, względnie cuda-niewida oraz inne przejawy aktywności obcych

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » wt, 18 maja 2010 21:23

Właśnie obserwujemy skutki wzrostu temperatury na świecie. Wczoraj była u mnie w pracy akcja zapuszczania węzła cieplnego który miał być remontowany jak tylko zrobi się ciepło. Zastanawiam się o ile wzrośnie mi czynsz w związku z wydłużeniem się sezonu grzewczego. A tymczasem podobno był najcieplejszy kwiecień na świecie. Trochę nie wierzę. Całkiem prawdopodobne że zadzwonili do jakiegoś klimatologa-amatora, a ten powiedział, że chyba ciepło...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19198
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 18 maja 2010 21:40

Kwiecień pozwalający raz po raz na koszulkę z krótkim rękawkiem można chyba uznać za ciepły?
Stara ludowa tradycja wskazywałaby, że niskie temperatury w drugiej dekadzie maja są u nas normą. W ubiegłym roku mniej więcej o tej porze były przymrozki. Wymarzły mi kiełkujące wilce na balkonie.
Ani tegoroczny kwiecień, ani tegoroczny maj nie pozwalają na wyciąganie wniosków. Ja wciąż twierdzę, że wnioski można wyciągać raczej z faktu, że zima stała się zjawiskiem dziwnym i zaskakującym.

Edit: A w ogóle ostatnie opady coraz częściej są wiązane z pyłem wulkanicznym znad Islandii.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » wt, 18 maja 2010 22:16

Z krótką koszulką to mi nie pozwolił. Owszem na chwilę wyłączono ogrzewanie. Tyle zysku. Więc miał być ciepły z powodu El nino czy jak się to pisze. Ale czemu maj zimny? Obawiam się że nie pył. Przyczyna zawsze taka sama: spadek aktywności słońca. Od 2005 roku czekamy na kolejne maksimum i nic. A poza tym pokpiwam sobie, bo mam wrażenie że w ramach politycznej poprawności pismacy wyszukują informacje ratujące teorię globalnego ocieplenia. Niestety, w tym kociokwiku przestaję wierzyć nawet w to, że sensownie policzono globalną średnią temperaturę.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19198
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 18 maja 2010 22:41

Może policzono, może nie. A z tym spadkiem aktywności słońca to dziwna sprawa. Akurat w maju?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » wt, 18 maja 2010 23:08

Spadek aktywności jest obserwowany tak naprawdę już od 2000. Różnie to liczą, ale bodaj 1999 lub 1998 to był szczyt aktywności najsilniejszy od 10 000 lat (powtarzam za heliofizykiem Rudawym) a potem już jedzie w dół. W tym roku kilka razy widziałem współczynnik SSN=0. Powinien być zdrowo ponad 100 max co widziałem było chyba 73. Jak nie ma wiatru słonecznego do Ziemi dociera promieniowanie galaktyczne. Wywołuje to niskie chmury. Być może dołożyły się pyły wulkaniczne.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19198
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 18 maja 2010 23:13

A w lecie to nie działa? Bo w tym okresie (tzn. po 1998) lata (poza bodaj trzema wyjątkami) były suche i upalne.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » wt, 18 maja 2010 23:19

Działa i jak się popatrzeć na wykresy zależności zachmurzenia od liczby plam to widać. Oczywiście, jak z pogodą jest suma czy interakcja różnych czynników i to jest tak, że też aktywność słoneczna się zmienia. Ale, jak widać nawet na cenach zboża, wszystko na Ziemi odzwierciedla 11 letni cykl słoneczny. A jak zostanie on zaburzony, to też wszystko bzikuje.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5719
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 19 maja 2010 09:47

Alfi pisze:Edit: A w ogóle ostatnie opady coraz częściej są wiązane z pyłem wulkanicznym znad Islandii.
Czytałam niedawno opracowanie na ten temat. Ogólny wydźwięk był taki, że może nam się przytrafić trochę mniej intensywna powtórka z 1783 r.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2629
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » śr, 19 maja 2010 09:58

Brrr. Dla mnie najbardziej ironiczne jest to, że cała współczesna nauka i technika nic tu nie pomoże - wobec tego rodzaju problemu jesteśmy w tej samej sytuacji, co ludzie w 1783...
No, może łatwiej jest nam zwinąć manatki i wyjechać do Australii. Ale to nie różnica w skali makro.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Riv
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 1095
Rejestracja: śr, 12 kwie 2006 15:09
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Riv » śr, 19 maja 2010 13:04

Nauka i technika nie, ale Tommy Lee Jones z zestawem autobusów i strażackich sikawek...
<juzmnietuniema>

- Od dawna czekasz?
- OD ZAWSZE.

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1737
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » śr, 19 maja 2010 17:31

Całkiem możliwe, że wzrastająca aktywność wulkaniczna doprowadzi do ochłodzenia na Ziemi w najbliższych latach, podobnie jak to się stało podczas Małej Epoki Lodowcowej.

PS Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję mój tysiąc pierwszy post.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » śr, 19 maja 2010 19:14

Aż mi się śmiać zachciało :D
odzienna emisja CO2 do atmosfery jaką produkują europejskie loty wynosi około 344 109 ton. Wybuch wulkanu dostarczył tego związku chemicznego zaledwie 15 tysięcy ton. Z powodu erupcji Eyjafjoell, odwołanych zostało niemal 60% lotów, dzięki czemu 206 465 ton CO2 nie trafiło do atmosfery!
cytat pochodzi stąd.

Bóg wie na ile to prawda, ale sam pomysł wydał mi się zabawny.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » śr, 19 maja 2010 19:25

Oziębienie? A ja tak liczyłam na posadzenie winorośli na działce ;(
FTSL

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pt, 21 maja 2010 23:13

Hundziu, już w samym cytacie jest błąd, bo autorzy podali ilość ton CO2, która stanowi 60% podanej dziennej emisji.
A wstrzymanie lotów nie trwało raczej jednego dnia.

Już to każe wątpić w rzetelność danych (wiem, że sama zaznaczyłaś, że to niekoniecznie prawda)
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » sob, 22 maja 2010 07:26

No-qanek pisze:Hundziu, już w samym cytacie jest błąd, bo autorzy podali ilość ton CO2, która stanowi 60% podanej dziennej emisji.
A wstrzymanie lotów nie trwało raczej jednego dnia.

Już to każe wątpić w rzetelność danych (...)
No-qanek,
to popatrz uważnie na schemat załączony do tego artykułu. Estymowana wielkość emisji CO2 wywołanej erupcją wulkanu też jest podana w analogicznej, dziennej wielkości produkcji.
Znaczy Twój wniosek jest niepoprawny.

E:y

ODPOWIEDZ