F 59

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » pn, 13 sie 2007 14:16

Annathea pisze: I suchoty głównego bohatera, które, jak dla mnie, nic nie wniosły i mogłoby ich nie być.
Wprawdzie Dablju już odpowiedział, ale odezwę się z pozycji czytelnika.
Dla mnie te suchoty to jest to "dabljowskie" ziarenko pieprzu. Niekoniecznie musi mi się to podobać (w sensie - ja bym wolała żeby losy bohatera potoczyły się inaczej, ja bym wolała żeby Isaura wyszła za Tobiasza a nie Jakmutambyło, ja bym chciała żeby Marysia nie była sierotką, bo to takie smutne) ale budzi szacunek. Bo dodaje tekstowi głębi. Przez te suchoty tekst nie ma ani jednoznacznie dobrego ani złego zakończenia. No bo w sumie co z tego, że jednorożec się zemścił za śmierć przyjaciela, co z tego, że uszedł z życiem z rąk "tatuśka", skoro i tak niedługo dosięgnie go to, co i tak każdego czeka. A z drugiej strony - co z tego, że i tak wszyscy musimy umrzeć - trzeba walczyć o swoją godnośc tak jak się potrafi choćby na minutę przed śmiercią.
Dla tych zaś którzy nie polubili sukinsyna z rogiem na głowie, płatnego zabójcy - i tak dostanie za swoje - ma przecież suchoty.
Uważam, że jest to zabieg warsztatowy najwyższej próby, bo tu bardzo łatwo przesadzić i zamiast jednego ziarenka pieprzu dać dwa. A wtedy to już nie będzie "ten" smak.
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 246
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » pn, 20 sie 2007 13:40

Zemsta Jednorożca - nie czytając całej dyskusji na temat utworu (bo nie mam teraz czasu), powiem co myślę. Stworzyłeś na potrzeby tego utworu intrygujący świat - naprawdę miodzio, aż żal, że nie dane go było poznać w większej ilości szczegółów. Natomiast fabuła mnie nie powaliła na kolana - zwłaszcza pod koniec. Superwagina i jednorożce - hybrydy, mnie nie ruszyły. Wydaje mi się, że nadużyłeś tu trochę pomysłu i przekroczyłeś (jak dla mnie) granicę niesamowitości. Natomiast bardzo konsekwentnie prowadziłeś narrację i za to ci chwała, bo czytało się dobrze. Natomiast zgrzytnęło mi parę elementów. Otóż bohater, straszliwy cwaniak i macho, jakoś tak nienaturalnie wzrusza się widząc owe twarze w korytarzu (których znaczenia swoją drogą, nie zrozumiałem). Też w osobliwy sposób rzeczywiście daje się schwytać "w pułapkę", którą przecież jakoś przewidział wcześniej. Poprostu staje się nienaturalnie nieostrożny. Jeszcze ostatnia rzecz... cwaniackie odzywki bohatera, czasami brzmiały jakoś tak żenująco. Poprostu "twoja matka była chomikiem, a twój ojciec śmierdział zgniłymi jagodami". Musisz nad tym popracować. W szczególności wymiana odzywek w barze była nieudana - brzmiała jak te dialogi z Monkey Island przed każdą walką na szpady :P.
Ale i tak dostajesz 4+
Wszędzie dobrze, ale gdzie dwóch się bije, tam raki zimują.

Mój blog w znajdziesz dokładnie pod "WWW". Tu niżej między tymi innymi buttonami.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 20 sie 2007 21:14

Wiecej informacji o świecie owym w miłośnej antologii.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » wt, 21 sie 2007 00:52

Ebola pisze:Wiecej informacji o świecie owym w miłośnej antologii.
Dokładnie :) aczkolwiek, już bez jednorożca i knajpianych burd ;)

Dzięki, Cho, za opinię :D i wszystkim, którzy takową wyrazili, a którym jeszcze nie podziękowałem.
Co do odzywek, to nie grałem w Monkey Island ;) i nie mam nic na swoją obronę. Zadam tylko niezobowiązujące pytanie: Cho, rozmawiałeś Ty kiedykolwiek z recydywistami? :P

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 246
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » wt, 21 sie 2007 22:39

Teraz Dabliu gdy zwróciłeś na to uwagę, to nie... ale przystaję przy swoim i na poparcie tej tezy:
Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Facet był twardy. Nadal udawało mu się sprawiać wrażenie spokojnego.
– Proszę opuścić lokal, bo będę zmuszony wyprowadzić pana siłą – oświadczył.
– Nazywasz to lokalem, brachu? Tę obskurną melinę? No, niech mnie utopią w Mrocznicy! Widywałem chlewy utrzymane lepiej niż to. I świnie jakieś takie porządniejsze...
Skoro koleś był bramkarzem, to co go szczyka, czy Jednorożcowi się podoba knajpa czy nie... tutaj powinna pojawić się obelga osobista. coś w stylu:
"siłą? ty? mnie? prędzej (bla bla jakiś cwaniacki tekst recydywistyczny)"

I kolejny cytat:
– Chcesz mnie pocałować? – zapytałem.
Facet wyszczerzył się w wyjątkowo nieudanej parodii uśmiechu i wysączył przez zaciśnięte zęby:
– Przeginasz. I to ostro...
– No dobra – odparłem. – Po pierwsze, kopie ci z paszczy. Zjedz sobie jabłuszko czy coś. Po drugie, w jaki sposób chcesz mnie wyprowadzić? Jest was tylko sześciu, w tym jeden tak nawalony, że ledwo stoi. Mogę rozwalić was wszystkich, nawet się zbytnio nie pocąc.
Tu mu pokazał, jednorożec. "Zjedz jabuszko bo ci jedzie" tym tekstem to zwyzywał cały jego ród do szóstego pokolenia wstecz...

O to mi chodziło.
Wszędzie dobrze, ale gdzie dwóch się bije, tam raki zimują.

Mój blog w znajdziesz dokładnie pod "WWW". Tu niżej między tymi innymi buttonami.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » śr, 22 sie 2007 00:22

Hehe... a z tym kopaniem z paszczy, to się nie mogłem powstrzymać. Takie drobne odwołanko do "Mulan" ;)))

A wspomniane wcześniej twarze wykute w sklepieniu klasztornego korytarza - to zauważony przez bohatera-narratora ozdobnik architektoniczny, ale także ozdobnik narracyjny, mający jakoś tam klimat wzmocnić. A dla "wtajemniczonych", to nawiązanie (łącznię z wejściem do klasztoru) do utworu Kata z płyty "666" - czyli "Diabelski dom" część bodaj pierwsza :)

To tylko tak gwoli wyjaśnienia :)

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4461
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » śr, 22 sie 2007 02:20

Uczucia mam ambiwalentne.
Poniekąd zachwyca mnie to, że tyle osób postanowiło się wypowiedzieć.
Ale treść tych wypowiedzi świadczy, że chyba nie wyszliśmy jednak z warsztatów...

Ale jestem pod wrażeniem - jakżesz potraficie pogratulować! Udzielić wsparcia! Klepnąć w plecy! Normalnie dech zapiera...
Kilka osób mnie prawdziwie wyrażaniem gratulacji powaliło na kolana.

Kochani Autorzy, jesteście dobrzy. Pewnie będziecie coraz lepsi, bo przecież o to chodzi, żeby iść do przodu. Niemniej w każdym zaprezentowanym tekście jest coś. Każdy z Was zdołał owo swoje coś pokazać. A każdy tekst ma tylko zwolenników co i przeciwników :))))
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 246
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » śr, 22 sie 2007 08:35

Podróż do zeszłego roku
Nie powaliło mnie opowiadanko. Sama fabuła i moralizatorstwo trochę znudziło. Na plus za to dwie rzeczy: kolej temporalna - pomysł nie tyle logiczny i wewnętrznie spójny, co po prostu symboliczny, magiczny i innowatorski. a druga rzecz to prawo wariograficzne - co nie jest taką znowu abstrakcją i fantastyką, bo wiem (FAKT NAUKOWY), że istnieją już teraz wariografy z 99% rozpoznawalnością. Ciekawe mogłoby być następstwa ukonstytuowania prawa wokół takiego wynalazku - ale ty o tym tylko ledwie wspomniałaś.
Wszędzie dobrze, ale gdzie dwóch się bije, tam raki zimują.

Mój blog w znajdziesz dokładnie pod "WWW". Tu niżej między tymi innymi buttonami.

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » śr, 22 sie 2007 10:36

Dabliu pisze:Hehe... a z tym kopaniem z paszczy, to się nie mogłem powstrzymać. Takie drobne odwołanko do "Mulan" ;)))
I znowu się wtrącę :) Nie jakoby mój głos cokolwiek ważył, ale nie mogę się powstrzymać. Właśnie ten fragment zacytowany przez Cho jako nieadekwatny, był dla mnie cymesikiem. Faktycznie miałam skojarzenia z "Mulan " co też oceniam in plus, ale sam fakt że sukinsyna Jednorożca stać na tak doskonałej próby sarkazm (to jabłuszko to po prostu majstersztyk) świadczy o inteligencji i Jednorożca i Autora.
Jak już pisałam - humor rodem ze Stalowego Szczura, a to naprawdę u mnie duży komplement.

Myślę że opowiadanie baaaardzo by straciło gdyby Jednorożec uzywał rynsztokowej mowy polegającej na mechanicznym powtarzaniu słów powszechnie uważanych za wulgarne.
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 246
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » śr, 22 sie 2007 13:29

Teano pisze:Właśnie ten fragment zacytowany przez Cho jako nieadekwatny, był dla mnie cymesikiem.
Nie mój bohater, więc nie moja działka wpychać mu w usta słowa i wyjałowi dyskusję powtarzanie argumentów... ale dla mnie wypowiedź ta raczej była infantylna, niźli sarkastyczna... a Mulana nie widziałem... :(
Wszędzie dobrze, ale gdzie dwóch się bije, tam raki zimują.

Mój blog w znajdziesz dokładnie pod "WWW". Tu niżej między tymi innymi buttonami.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 6044
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » śr, 22 sie 2007 16:32

Nie Mulana, tylko Mulan, bo to dziewczę jest :->
No patrz, dziesiątki razy film oglądałam (smoka, smoka, nie jaszczurkę, ja nie robię językiem tak!), a nawiązania nie wyłapałam. Buuu, blind bunny...
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » śr, 22 sie 2007 16:37

Harna pisze: No patrz, dziesiątki razy film oglądałam (smoka, smoka, nie jaszczurkę, ja nie robię językiem tak!), a nawiązania nie wyłapałam. Buuu, blind bunny...
Bo to było na Mulan II :)
Od razu widać, że Dablju dzieci/dziecię ma i na bieżąco jest :)
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 6044
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » śr, 22 sie 2007 16:39

Aaa! Bo ja dwójek z zasady nie oglądam, to nic dziwnego, że nie wyłapałam. Ciekawe, dzieci nie posiadam, a Disneya na półce z filmami od chol... dużo :-D
No i już wszystko jasne z tą dygresją. I can see, I can see!
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » śr, 22 sie 2007 17:10

<offtop mode on>
Harna pisze:Aaa! Bo ja dwójek z zasady nie oglądam, to nic dziwnego, że nie wyłapałam.
Dwójka fabularnie była dużo gorsza od jedynki a zakończenie w ogóle z sufitu, ale grepsy przednie. Warto było obejrzeć choćby dla samych tekstów smoka (nie jaszczurki)
<offtop mode off>
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Hitokiri
Yilanè
Posty: 3642
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » sob, 25 sie 2007 12:26

Huragan w Dolinie Wiatru
Przy pierwszej próbie czytania, za bardzo mi nie podeszło, a przy drugiej... no, nie jest źle. Ładnie przemyślana intryga, a sam tekst dobrze się czytało [aczkolwiek nie jest to styl, który rzuca mnie na ziemię i każe całować stopy autora ;)]. Jednakże było sporo literówek, co skutecznie wybijało mnie z rytmu i to nie było fajne :/
Jeśli chodzi o postacie to najbardziej polubiłam Jadwigę i Astona - ci wydali mi się najbardziej autentyczni. No, ogólnie to mi się podobało.

Idę dalej czytać.

Ockham, czyli Wschód w Naszych Domach
Ładnie napisane. To jest coś, co zrobiło wrażenie. Motyw z Ponurym Żniwiarzem pożyczającym cukier mnie rozwalił - ja myślałam, że to jakiś potwór idzie, że zaraz coś owego Ockhama zaatakuje, a tu: "czy Posępny Księgowy ma pożyczyć cukier"? No, lol. Po prostu lol. :D
Jest dużo smaczków, które mi się spodobały. Ogólnie to cały tekst mi się podobał :)


Jeszcze tylko jeden tekst. Ale to później, bo mnie z kompa wywalają... jak oni tak mogą? :P

EDiT:
Odruch bezwarunkowy
Miodne. Opisy takie, że widziałam to co się dzieje, jakbym tam była. Jednak końcówka mnie rozczarowała. Przez łepetynę przemknęła mi taka myśl, że autorowi się pisać odechciało, a że było tyle rzeczy do wyjaśnienia, to wyjaśnił takim skrótem. Mi to niestety nie podeszło, choć ostatnie zdanie dało do myślenia. Ogólnie świetnie to opisane - cały czas myślałam, że to się stało, potem byłam przekonana, że to narkotykowy schiz, a potem... no, nie będę spoilerować :)
Nie wiem czy autor jest tu zarejestrowany, tak czy siak - gratulacje. Bo IMO jest to najlepszy tekst tego numeru.

A teraz idę się uzbroić, czekać na kolejny numer... i komentarze :P
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

ODPOWIEDZ