F 59

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » sob, 25 sie 2007 23:38

Hitokiri
Przez łepetynę przemknęła mi taka myśl, że autorowi się pisać odechciało, a że było tyle rzeczy do wyjaśnienia, to wyjaśnił takim skrótem.
Myślę, że podanie wszystkiego "na tacy" zabiłoby niejednoznaczność tekstu i znacznie zawęziłoby pole do popisu dla wyobraźni. A tak interpretacja została oddana w Wasze ręce (no, głowy), i o to chodziło.
I na marginesie, to miło, że się podobało.
Dzięki.

The Mailman

Post autor: The Mailman » śr, 29 sie 2007 20:29

Tak rzeczywiście bardzo się podobał Odruch bezwarunkowy. Gratulacje autorowi, cóż można powiedzieć... rewelacja.

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » śr, 29 sie 2007 20:31

No, ale żeby poczuć się tu jak u siebie w domu, to musisz się przywitać z resztą domowników ;) Czyli: Forum o forum -> Łowisko.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » śr, 29 sie 2007 20:32

Miło nam, że się podobało...
Zmuszony jednak jestem poprosić Cię, o Nieznajomy, o zapoznanie się z Forumokietą i zastosowanie do jej zapisów. Także w zakresie przywitania się w odpowiednim miejscu.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 240
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » śr, 29 sie 2007 21:35

Przeczytałem Odruch Bezwarunkowy...
i muszę przyznać, że jestem bardzo zawiedzony. Intryga jest dziwna i pruje się co krok, a absurdalność jednej sceny jest tłumaczona przez absurdalność kolejnej. Czemu Li prosił Lao o współpracę, jeśli zamierzał go wrobić w morderstwo? A tak... bo to w sumie tylko narkotykowa wizja wydobyta przez magiczną maszynę z martwego mózgu... to wszystko tłumaczy... ale nie wszystko, bo przecież się na wzajem zabili... a czemu się zabili, no tak bo jeden z nich był jasnowidzem i prewencyjnie zabił drugiego, a w ogóle to on zgwałcił jego siostrę. Wybacz, ale nie łapię. A końcowa rozkmina o rękawiczkach mnie już zupełnie skonfundowała - nie, żeby pozytywnie... Do tego wszystkiego nie łapię po co w tym wszystkim ci Wikingowie? Zgaduję: czytałeś ostatnio pewni mity nordyckie i jakoś tak pasowały?

Nadto język jest jakiś taki prosty strasznie - również w pejoratywnym tego słowa znaczeniu, nie że "prosty i przejmujący jak irańskie kino". Jedyne co zwróciło moją uwagę, że całkiem zgrabnie wywinąłeś się ze sceny gwałtu... bez anatomicznych szczegółów, bez "polskiego słownika pornografii"... choć można było jeszcze lepiej to zrobić... mianowicie przemilczeć.

I z dziwnych błędów:
pisałeś, że światłowody oświetlały obrazy... chodziło ci o neony chyba... Światłowody w znaczeniu, które znam, nie świacą... wręcz przeciwnie... świecić to mógłby "dziurawy światłowód" :P

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » śr, 29 sie 2007 23:27

ChoMooN
Przeczytałem Odruch Bezwarunkowy...
i muszę przyznać, że jestem bardzo zawiedzony.
- nie sposób zadowolić wszystkich
A końcowa rozkmina o rękawiczkach mnie już zupełnie skonfundowała - nie, żeby pozytywnie
- to tylko drobna wskazówka, do zrozumienia tekstu
Do tego wszystkiego nie łapię po co w tym wszystkim ci Wikingowie? Zgaduję: czytałeś ostatnio pewni mity nordyckie i jakoś tak pasowały?
- nie czytałem, nie zgadłeś.
Światłowody w znaczeniu, które znam, nie świacą...
- Światłowody są wykorzystywane jako elementy urządzeń optoelektronicznych, składniki optycznych układów zintegrowanych lub do transmisji sygnałów na duże odległości, jak również do celów oświetleniowych.

Dzięki za recenzję.
Podziękowanie także dla Mailmana, aktywowane jednak dopiero po odwiedzeniu przez Nowość Łowiska.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » sob, 06 paź 2007 22:50

Odruch bezwarunkowy ma mocno zakręconą fabułę, a jednak "czyta się" go. Oczywiście, gdyby zabrać się za analizę tekstu, pewnie kilka nielogiczności by się znalazło. Jednak nie odczuwam potrzeby gmerania w bebechach tego opowiadania i wyciągania każdego potencjalnie nielogicznego elementu. Dopóki "się czyta", dopóty wszystko gra.

Język - może i prosty, ale składnie użyty. W końcu nie każdy tekst wymaga kwiecistej oprawy.

Początek opowiadania wypadł w moim przekonaniu lepiej niż koniec. Czytając ostatnie strony odnosiłam wrażenie, że autor sam się zagubił w tym, co chce przekazać :-). Dlatego, choć tekst nie powalił mnie na kolana, to jednak uważam, że jest solidny. Zwłaszcza jak na debiut.

Gratulacje! :-)

EDITED:

Zastanowił mnie ten fragment:
Lao cisnął szklanką w stronę telewizora. Ekran pękł i snop iskier posypał się na podłogę. Czy możliwe, że pękł ekran, a nie szklanka? Na chłopski rozum wydaje mi się, że ekran powinien przeżyć starcie ze szklanką, ale chłopski rozum ma to do siebie, że wynika z nieznajomości pewnych praw ;-).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » sob, 06 paź 2007 23:15

Yuki
Zastanowił mnie ten fragment:
Lao cisnął szklanką w stronę telewizora. Ekran pękł i snop iskier posypał się na podłogę. Czy możliwe, że pękł ekran, a nie szklanka? Na chłopski rozum wydaje mi się, że ekran powinien przeżyć starcie ze szklanką, ale chłopski rozum ma to do siebie, że wynika z nieznajomości pewnych praw ;-).
Wszystko zależy od grubości szkła, z jakiego została ta szklanka wykonana.
Tak czy inaczej, dzięki za recenzję.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » ndz, 07 paź 2007 16:31

Wiesz, naprawdę fajny tekst napisałeś, BMW. Mnie po prostu mało co rzuca na kolana, bo jestem starą, zrzędliwą ropuchą :-)).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » ndz, 07 paź 2007 17:08

Yuki
Wiesz, naprawdę fajny tekst napisałeś, BMW. Mnie po prostu mało co rzuca na kolana, bo jestem starą, zrzędliwą ropuchą :-))
OK.
Wszystko jasne.

Awatar użytkownika
Chosenone
Sepulka
Posty: 92
Rejestracja: pt, 12 paź 2007 20:49

Post autor: Chosenone » pt, 12 paź 2007 21:14

Huragan w Dolinie Wiatru: są opowiadania, które mnie nie wciągają... ta mnie wciągnęła. Na początku miałem mieszane odczucia, w środku słuchałem (nie pomyliłem się, słuchałem - przepuściłem tekst przez odpowiedni program i słuchałem całego opowiadania przez słuchawki) z przyjemnością, pod koniec liczyłem na śmierć Jadwigi i się przeliczyłem (po prostu nie lubię jak żaden "dobry" nie ginie). Wcale nie było to sztampowe, w zasadzie to miło się zaskoczyłem, kiedy zamiast lochów i smoków były mutanty i wyrzutnie plazmy :). Zastanawiam się właściwie czy autor nie wzorował się na "Diunie" bądź dziełach Lema, bo tam też były takie nietypowe połączenia. Mówiąc w skrócie, dobra robota i liczę na coś jeszcze lepszego.

Do autora: postaram się poszukać twoich starszych dzieł i je porównać z "Huraganem w Dolinie Wiatru".

EDIT: Zemsta Jednorożca: ciekawe opowiadanie, wciągnęło mnie. Zadnych nielogiczności nie znalazłem, zresztą nawet nie miałem ochoty szukać. Fabuła przemyślana. Szczególnie interesujące były opisy, wystarczająco obszerne by wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń, ale na tyle krótkie by nie przynudzać. Swietnie się bawiłem przy tym opowiadaniu.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » ndz, 14 paź 2007 15:49

Huragan w Dolinie Wiatru

A wiesz, Savikolu? Zakończenie Ci się naprawdę udało :-). Dzięki temu, tekst nabiera nieoczekiwanie innego znaczenia. Wcześniej była to tylko opowieść o zagadce (fantastycznej i kryminalnej, rzecz jasna), jatkach i walce w obronie jedynie słusznej wiary, a tu nagle Autor kpi z czytelnika w żywe oczy pokazując, że herezja niekiedy okazuje się prawdą i obnażając przy okazji mechanizmy rządzące władzą (obrona niesłusznej idei – „to my mamy wyłączność na prawdę (...) od tego zależą losy Imperium).

Universum – bogate, a to wielki plus opowiadania.

Język – raczej prosty. Rzeczywiście, oczekiwałabym większej finezji w opowiadaniu, w którym autor buduje tak bogaty świat. Dialogi... mogło być lepiej :-).

Fabuła – Średnia. Nie powaliła mnie na kolana. Atutem jest, o czym wspomniałam na początku, zakończenie.

Bohaterowie – główny bohater z krwi i kości, co mi się podoba. Niby twardziel, a jednak lęk potrafi go sparaliżować. Nawet w porty się zlał jednego razu ;-). Reszta brygady o mniej zdecydowanych rysach.

Widać, że dużo pracy włożyłeś w opowiadanie. To się chwali.

I w ogóle: gratulacje! Zawitałeś do działu Literatura :-).

Wątpliwości:

1. "Morderca jednym ciosem odrąbał obie ręce i rozpłatał go aż po krocze"

Jednym ciosem?!

2. "Fortyfikacje pięły się kilkadziesiąt metrów, zakrzywiając u góry i zamykając w kopułę, najeżoną wieżami i ziejącą czarnymi jamami otworów strzelniczych"

Kopuła za sjp:
1. sklepienie zamknięte w kształcie czaszy;
2. część budowli o takim sklepieniu;
3. kształt czegoś przypominający takie sklepienie;
4. wzniesienie o stromych stokach i zaokrąglonym wierzchołku, powstałe na skutek wypływu i spiętrzenia lawy

Czy cudo o podobnym kształcie może być najeżone wieżami? Jak one się będą trzymały?
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
Chosenone
Sepulka
Posty: 92
Rejestracja: pt, 12 paź 2007 20:49

Post autor: Chosenone » pn, 15 paź 2007 21:54

Odruch Bezwarunkowy: szczerze mówiąc trochę musiałem główkować by dojść do sensu tego opowiadania, zwłaszcza, że pod koniec byłem śpiący i "nie połykałem" ze zrozumieniem. Na początku nieco dziwiłem się, że żadnej fantastyki nie widzę, z czasem było tak sobie. Opowiadanie dobre tylko trochę za bardzo skoncentrowane na końcowym wniosku, przez co reszta straciła na znaczeniu. Niby dużo jest dialogów i wydarzeń, ale pod koniec zostały tylko szybko spakowane do jednej torby "wytwór martwego mózgu". Za to daję duży plus za koniec, który daje trochę do myślenia.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 15 paź 2007 22:06

Yuki pisze: 1. "Morderca jednym ciosem odrąbał obie ręce i rozpłatał go aż po krocze"
Jednym ciosem?!
No trudno by było, ale... :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Chosenone
Sepulka
Posty: 92
Rejestracja: pt, 12 paź 2007 20:49

Post autor: Chosenone » pn, 15 paź 2007 22:45

To chyba miało być "Jednym ciosem odrąbał obie ręce, a następnie rozpłatał go aż po krocze". Tak brzmiałoby lepiej.

ODPOWIEDZ