F 60

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » czw, 08 lis 2007 21:57

Vodoo - ja nie twierdzę, ze nie można obejść. Jak najbardziej twierdzę że da się, tyle że nie jest to takie sobie zwyczajne. Być może - jak sugeruje Trolliszcze - czepiam się. Po prostu mi - konkretnie - jednej Teano - tego w tekście zabrakło. Ale przecież nic to nie zmienia. Komuś zabrakło wisienki na torcie. Czy to znaczy, że nie będzie tortu jadł?
Jeśli przerysowania są celowe - to zwracam honor, choć nie wiem jakiemu celowi te przerysowania miałyby służyć. Ale - podkreślę to jeszcze raz - jest to moja prywatna osobista opinia, której nie zamierzam nikomu narzucać. Jednemu się podoba Kaśka, drugiemu Maryśka. Generalnie wszystkie teksty wychodzą na plus, jedne za to, inne za tamto, tekst agrafka bezkonkurencyjnie prowadzi, ale nawet gdyby się zdarzyło, ze jakiś tekst wyszedłby na zero, to też przecież tragedii nie będzie, bo jak świat światem jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził.
Poza tym to, że u mnie tekst wychodzi na zero nie znaczy, że wyjdzie u Kowalskiego. Mało tego ten sam tekst może raz wzbudzić mój zachwyt i powalić mnie na kolana a za parę lat mogę stwierdzić, że to gniot (lub na odwrót) I było tak z paroma autorami i pewnie jeszcze będzie.
Nie widzę powodu by kruszyć kopie.
EDIT/literówka
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
voodoo_doll
Fargi
Posty: 427
Rejestracja: pn, 10 lip 2006 22:01

Post autor: voodoo_doll » czw, 08 lis 2007 22:12

Ależ Teano przecież ja do ciebie żadnych pretensji nie mam i nie zamierzam z nikim kruszyć kopii - chyba byłabym niezłym popaprańcem żeby się czepiać ludzi, którym się albo sam tekst nie podoba, albo coś w tym tekście - w końcu jeżeli się publikuje to trzeba się liczyć z różnymi opiniami i tyle.

Co do tekstu Agrafka - sama na początku pisałam, że to dla mnie najlepszy tekst w numerze, dla mnie to też bezapelacyjny no 1.
"Each step I take the shadows grow longer,
Padded footfalls in the dark I wander.
Come to steal your lifeblood away,
Looking for a beauty that never fades"

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » czw, 08 lis 2007 22:16

Nie twierdzę, ze TY masz pretensje ;)
Ale mniejsza o to. Ja w każdym razie wrażenia z działu "Literatura" zakończyłam. Czas nałożyć maseczkę przeciwkużową, wziać jakąś klarytynę czy zyrtec i przenieść się na Zakużoną Planetę. :)
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

belin

Post autor: belin » czw, 08 lis 2007 23:18

To ja powrócę do tekstu Niepamięć
Najpierw myślałem, że nie uda mi się dotrwać do końca, po paru dniach wróciłem i było całkiem nieźle... do prawie końca. Później nagle masakra. Jak można tak skończyć? Jeden mikro akapit (ale fajnie tak pociąć te pare wersów na 7 zdań - mistrzostwo świata) i finał? Autorka szanowna się znudziła własnym tekstem?
Jak dla mnie to rozgrzany pręt w RZyć ;-) za taki finał. Wiem, wiem, pewnie powinienem sobie dowizualizować co tam się działo i ogólnie rozumieć głębokie zasoby mentalne Ranaegrina że nagle się rozpłynął w nicości, ale jak najpierw się dosyć dokładnie opisuje morskie klimaty podróży czy walki a później nagle przeskakuje na zupełny odlot i finalizuje opowieść to powinno się odwiedzić lekarza (albo redaktor puszczający taki tekst powinien takowego odwiedzić ;-D ).
W sumie najbardziej mnie rozwalił jeden z ostatnich akapitów: "Morze było spokojne, a on potrafił doskonale sterować, jednak i tak rozbił się na skałach. Powinien się domyślić, że coś tu nie pasuje.". Z tego nic nie wynika. Nic - ani kara ani los ani zemsta. To taki zestaw "co by tu napisać bo już mi pomysłów brakuje"... i zresztą to widać zaraz później bo opowieść sie kończy 15 zdań potem ("zdań" raczej powinienem napisać, bo większość "buduje grozę i powagę" swoją ułomnością treściowa ograniczoną do paru słów).
Ostatnio zmieniony czw, 08 lis 2007 23:29 przez belin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » czw, 08 lis 2007 23:28

belin pisze: Jak dla mnie to rozgrzany pręt w żyć ;-)
Rzyć, zdecydowanie rzyć:P
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

belin

Post autor: belin » czw, 08 lis 2007 23:29

Ebola pisze:
belin pisze: Jak dla mnie to rozgrzany pręt w żyć ;-)
Rzyć, zdecydowanie rzyć:P
Dziękuję :-) - poprawione :-)

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » pt, 09 lis 2007 00:03

Teano pisze:Niech Ci będzie że się czepiam. Każdy ma prawo do swojego zdania. Mi tego w tekście brakuje, Tobie widać nie. Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
EDIT/
dopowiedzenie
Mi brakuje? Mi? na poczatku zdania?! BUEEEE
Okropieństwo.
A co do Twojej uwagi Teano to patrz punkt drugi
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » pt, 09 lis 2007 00:10

"Jeśli przerysowania są celowe - to zwracam honor, choć nie wiem[,] jakiemu celowi te przerysowania miałyby służyć."

Przecinek wstawiłem ;)))

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » pt, 09 lis 2007 10:55

Dzięki Trolliszcze - przecinki nigdy nie były moją mocna stroną, pewnie się już tego nie nauczę ;)
Wasze Wieliczestwo - dzięki za ciekawy link. Nie trafiłam na niego dotąd w wędrówkach po FF
Co do wspomnianego tekstu - no ja mam taki degustibus i go mam. Mi albo i mnie :P brakuje i nic na to nie poradzę ;)
Tak jak wspomniałam wyżej - to jest dla mnie tort bez wisienki. Ale nie neguję swoim degustibusem pracy redaktorów. Może się i czepiam. Jako czytelnik mam prawo do rozbestwienia ;)
A czepiam się jako czytelnik.
Jesli pisze niejasno, to rozwine po powrocie, bo mi autobus ucieknie.

EDIT/
Wasze Wieliczestwo - może i punkt drugi, ale też i 9:P
Ostatnio zmieniony pt, 09 lis 2007 17:20 przez Teano, łącznie zmieniany 1 raz.
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » pt, 09 lis 2007 17:18

Dobra dobra, zmień emotę na: ;P
;)

Awatar użytkownika
PP
Fargi
Posty: 354
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 11:16

Post autor: PP » ndz, 25 lis 2007 13:03

Niepamięć

Co mi się nasunęło.
Mniej gadania, więcej seksu mogło być. ;P Akcja rozwija się dobrze, tyle że można by ją skondensować. Nawet jest punkt zwrotny gdzieś w połowie, czyli klasycznie. A później dwie ostatnie strony i wyjaśnimy to panu hurtowo. ;)

Dlaczego, Autorko, utopiliście Elenę, why... ;)
Nie można było jej do niewoli posłać, zamiast na dno, i podgrzać atmosferę?


Opowiadanie nie jest złe (choć mogło być lepsze), sama historia jest ok - takie mam odczucia. :)


wpis moderatora:
ZGC: Zamaskowałam spoilera.
Pytający :))

Awatar użytkownika
PP
Fargi
Posty: 354
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 11:16

Post autor: PP » pn, 26 lis 2007 11:48

Upss...
Dziękuję za zamaskowanie. :) Jakoś tak mi zupełnie z głowy wyleciało, że należy to zrobić.

Niezapominajka

Opisywanie akcji (zamiast akcji samej akcji) na początku tekstu ciut mi przeszkadzało. Później było pod tym względem lepiej, a w każdym razie na tyle się wciągnąłem w historię, że nie zwracałem na to uwagi. ;)

Co do wspominanej już chęci pójścia na studia, to nie czuję potrzeby dokładnego wyjaśnienia jak tego zamierza dokonać. Natomiast w momencie, w którym o tym oznajmiła oczekiwałem od Teodora, właśnie takiej reakcji: wyśmiania, powątpiewania itp. Ale w zasadzie, to właśnie dostałem, tyle że nie bezpośrednio. "- Najwyraźniej myślenie nie jest twoją mocną stroną - powiedział oschle."
Z pracą o tyle łatwiej, że nie koniecznie musi być legalna. Więc zgodnie z tym co mówiło mogła ją dostać. Choć równie dobrze mogła blefować. ;)



Podsumowując:
Opowiadanie w oldschoolowym stylu, który lubię.
Podobało mi się. :)


Zemsta będzie nasza

Fajnie się czytało, styl mi podchodzi i byłoby na plus, znaczy jest na plus, ale z minusem. ;)
Opowiadanie wydaje mi się nie do końca spójne, jakby pisane "gdzie mnie pióro poniesie". Mam pewien dysonans pomiędzy początkiem i rozwinięciem, a zakończeniem.

Najpierw akcja skupia się na bohaterach BabaJ RobinH i Snieżka, dalej na BJ i RH, którzy czynią swą powinność Inkwizytorów nie całkiem świętych. A gdzieś pod koniec pojawia się Orfeusz wraz z motywem i wyjaśnieniem sprawy, a BJ i RH po prostu znikają. Gdyby nie sprytnie użyta Śnieżka, byłby klops, a tak niby jest ok, ale jakoś nie do końca. Przydała by się jakaś scena z BJ i RH na końcu. Bo skoro od nich zaczynamy, to miło byłoby i na nich skończyć.
Pytający :))

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » wt, 27 lis 2007 13:28

No, po komentarzach widzę, że nie jest źle, ale mogłoby być lepiej.
Z relacjami Eleny i Ranaegrina - faktycznie, przesadziłam. Zresztą, przyznaję, że gdybym teraz miała pisać ten tekst jeszcze raz, wyglądałby inaczej - nawet ta nieszczęsna końcówka byłaby inna.
No, ale mądra Hito po szkodzie...
Co do hurtowego wyjaśniania - miałam dwie możliwości; albo zrobić długi monolog, w którym jeden z Błękitnych wyjaśnia wszystko Ranaegrinowi, albo dać to we wspomnieniach. Pierwsze rozwiązanie nie bardzo mi odpowiadało, pozostało więc drugie. Sprytny autor pewnie wymyśliłby trzecie, lepsze.

Belin czy przez "zupełny odlot" masz na myśli z walki do wspomnień? Chyba faktycznie to przejście jest złe, skoro tak zgrzytło. Jak możesz, to sprecyzuj o co dokładnie ci chodziło, będę bardzo wdzięczna. A co do tego:
belin pisze:mnie rozwalił jeden z ostatnich akapitów: "Morze było spokojne, a on potrafił doskonale sterować, jednak i tak rozbił się na skałach. Powinien się domyślić, że coś tu nie pasuje.". Z tego nic nie wynika. Nic - ani kara ani los ani zemsta.

... to masz rację, porypałam. Powinnam była dopisać coś o karze lub czymś w tym stylu.

Teano, PP, dzięki! Fajnie się czyta takie komentarze :) ale co do tego, że Elena zginęła bo nie miałam pomysłu - nie zgadzam się. Chodziło o pokazanie, że przez głupotę Ranaegrina zginęły osoby, które kochał. Miał Nyaah, miał Elenę, jedną i drugą porzucił, żeby uciec i dwa razy się nie udało. Dwa razy popełnił ten sam błąd - wprawdzie drugi raz nieświadomie, ale jednak. Morał może być taki, że historia lubi się powtarzać ;P

To by było na tyle. Jeszcze raz dziękuje za wszystkie komentarze, wzięłam je sobie do serca i wyciągnęłam wnioski. Pozostaje mi podszkolić się trochę i napisać lepszy tekst.

A teraz idę czytać.

EDiT:
Jesteś androidem
Ładny, zgrabny tekst. Początek interesujący, przykuł uwagę. Ładnie napisane, ciekawe jest zwłaszcza to, że w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy bohater ma schizy, czy też nie. Szkoda, że autor nie dał mi powodu do zastanawiania się nad tym dłużej i właśnie tego mi brakowało w tekście. A opowieści Perchevskiego nie należą do przyjemnych, ale robią klimat.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
PP
Fargi
Posty: 354
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 11:16

Post autor: PP » śr, 28 lis 2007 11:45

Hitokiri pisze: ale co do tego, że Elena zginęła bo nie miałam pomysłu - nie zgadzam się.
Ja też się z brakiem pomysłu nie zgadzam. Tyle, że mogła jeszcze ciut pożyć ;) - Tak tylko uściślam swoją wypowiedź.

Tropy w cieniach

Ile tego się nadrukowało... ;)

Szczerze mówiąc nie za bardzo mam pomysł, co tutaj napisać, a ściślej do czego się przyczepić. ;) No, było tam jeden kawałek, o kamienicach i domu, który musiałem przeczytać ze trzy razy, żeby załapać o co dokładnie chodzi, ale można to zrzucić na karb później pory.

Ale do wrażeń. Opowiadanie, czy może mikropowieść, po prostu się czytało i to z przyjemnością. Zamiast marszczyć brwi, że coś jest opisane drętwo, łapałem się na tym, że 'podpatrywałem' jak coś jest opisane dobrze. Takie drobne szczególiki, choćby pozostawianie rozmówcy w oparach dymu, czy odmówienie zarobku woźnicą - w kontekście nowego akapitu, cieszą oko.

Pomimo, że znałem tylko mniejszą część lektur, do których nawiązuje Autor, bawiłem się dobrze. :)

Jednym wyrażeniem: Podobało się. :)
Pytający :))

Awatar użytkownika
agrafek
Mamun
Posty: 107
Rejestracja: czw, 17 lis 2005 15:23

Post autor: agrafek » czw, 29 lis 2007 01:11

Dziękuję. Dziś szczególnie dziękuję. Tobie i wszystkim dziś szczególnie dziękuję. Chciałbym pisać tak, by zasługiwać na Was i na Waszą uwagę.

ODPOWIEDZ