F 60

Moderator: RedAktorzy

Trolliszcze
Cylon
Posty: 1072
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » sob, 01 gru 2007 05:23

Teano pisze:Pomysł ciekawy i napisane znośnie gdyby nie cały passus o rodzajach kary śmierci. Komus z poprzedników gdzieś tam się podobało, ale ja nie mogłam uwolnić się od wrażenia, że autor popisuje się przed czytelnikiem "o! Zobacz jaki jestem mądry i ile wiem!" I tak się upaja tą swoją wiedzą, że w końcu traci wszelki umiar. Gdyby wywalić cały ten fragment tekst IMHO tylko by zyskał. Tak niepotrzebnie się rozwleka i traci tempo.
Oj, znowu się czepiasz.

Zabawne to tłumaczenie, że się Autor własną wiedzą upaja. To chyba taki syndrom "minimum zaufania", który by można streścić w sposób następujący: jeśli coś mi nie przypadło do gustu, to mam pełne prawo uznać, że Autor to napisał kierowany najgorszymi pobudkami i należy go za to wybatożyć.

Tymczasem wspomniany fragment, skromnym mym zdaniem, jest elementem poniekąd nawet dla tekstu nieodzownym, a konkretniej - dla towarzyszącej mu myśli przewodniej. Jest rzeczą, zdaje się, oczywistą, że nie sama zagadka kryminalna stanowi o jego wartości - bo tej przecież nie ma. Ba, nawet nie pytanie, czy bohater jest androidem, bo i wyjaśnień próżno szukać! Chodzi o pytanie, na ile i na jakiej podstawie możemy zaufać tłumaczeniom bohatera (stąd zresztą pierwszoosobowa narracja, w trzeciej opowiadanie dużo by straciło). Autor igra z czytelnikiem i ustami bohatera pyta - jestem wariatem? Nie wiadomo. I o to chodzi. Wspomniany przez Ciebie fragment, który - żeby nie było, żem już "Androida" apologetą - być może rozrósł się delikatnie ponad miarę, to w moim odczuciu jedna z luźnych asocjacji bohatera. Bo tak to wszystko wygląda. Bohater kojarzy pozornie (albo i nie-pozornie) związane ze sobą fakty, wpada w słowotok niczym głupek w uroczym gumpowym stylu albo zwyczajny pojeb (who knows), mówi dużo, bo może mniej myśli. Sam ma niejaki problem z utrzymaniem logicznej linii argumentacji, o czym świadczą wszystkie te wtrącenia typu: "a teraz powiem o tym albo może o tym, może od końca, zamiast od początku, a może odwrotnie". Co tylko zdaje się potwierdzać przypuszczenia, że chyba tak do końca nie jest z nim ok. I chyba o to Autorowi chodzi.

To raz. Dwa - jak już wspominano - ten fragment tworzy klimat. Klimat delikatnego oderwania od rzeczywistości, przeniesienia ciężaru narracji na rzeczy, zdawałoby się, mniej istotne od samego pytania, czy bohater jest androidem. Z równym powodzeniem można by pytać, czy jest samolotem - tylko że ociupinkę trudniej byłoby do końca zachować pozór, że być może jednak nie jest. Powiem tak - o to właśnie chodzi. To, co istotne w tym tekście, nie zawiera się w tym, co istotne dla casusu zbrodni (i tożsamości) bohatera, tylko w tym, co między wierszami. I ten drobny fakt, zdaje się, umknął niektórym czytelnikom.


Ktoś chyba pisał, że Autor jakoby na Wiki przeczytał o rodzajach kary śmierci? Kolejny przykład zasady "minimum zaufania"! Jeśli ktoś czytał na Wiki, to Perchevski, nie Autor, bo nie sądzę, by Perchevski był Autora alter ego. Zresztą nawet, jeżeli Perchevski wyczytał to na Wiki, to nie należy mu mieć tego za złe, bo on nigdzie nie twierdzi, że chce nas czegoś nauczyć. Być może nie powinienem tego mówić, bo być może nie mam racji, ale byłbym skłonny twierdzić, że co najwyżej chciał nas rozbawić.

I za to trzeba mu być wdzięcznym!

EDIT:

A, sam mam jeden zarzut. Otóż nie jestem do końca pewien, czy to jest tekst fantastyczny.

Awatar użytkownika
niewiem
ZakuŻony Terminator
Posty: 326
Rejestracja: wt, 27 gru 2005 14:13

Post autor: niewiem » sob, 01 gru 2007 11:40

To nie jest fantastyka... Facet n a p r a w d ę jest androidem zbudowanym przez Tryptonów. A skoro coś wydarzyło się naprawdę, nie może być fantastyką.
Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie pożądane, bo zwiewa czapkę.

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » sob, 01 gru 2007 12:38

Trolliszcze - być może.
Nie neguję.
Mnie po prostu ten fragment śmiertelnie znudził. Tyle.
Co nie znaczy, że sam tekst uważam za kiepski.
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Trolliszcze
Cylon
Posty: 1072
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » sob, 01 gru 2007 17:01

Ha! Wiedziałem, niewiemie. Wiedziałem. Poduy oszuście!

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » sob, 01 gru 2007 17:07

HA! Niewiem wepchnął nam mainstreama pod płaszczykiem. Zdegradować?
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Trolliszcze
Cylon
Posty: 1072
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » sob, 01 gru 2007 17:11

No coś z gościem trzeba zrobić. Za bardzo bryka.

EDIT:

Nie mogę, po prostu nie mogę. Muszę dać upust emocjom! Niewiemie - i co, może myślisz, że jesteś od nas lepszy?!

Awatar użytkownika
niewiem
ZakuŻony Terminator
Posty: 326
Rejestracja: wt, 27 gru 2005 14:13

Post autor: niewiem » sob, 01 gru 2007 17:52

Nie będę owijał w bawełnę - odkąd uświadomiłem sobie, że jestem twórcą mainstreamowym, czuję się kimś ważnym.

Jako że stwarzam Wam możliwość obcowania z moją Lyteraturą, jest szansa, że i Wy wyjdziecie jeszcze na ludzi.
Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie pożądane, bo zwiewa czapkę.

Awatar użytkownika
Lord Wader
Psztymulec
Posty: 911
Rejestracja: czw, 19 lip 2007 21:06

Post autor: Lord Wader » sob, 01 gru 2007 19:30

Tropy w cieniach

Przeczytałem już dość dawno. Później drugi raz. Mogę tylko dołączyć się do pozytywnych opinii. Zwróciłem uwagę na spójność czasu opowieści (rok 1910) i postaci :-)
Czy świat się wiele zmieni, jeżeli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?
Gdyby istniały światy równoległe, wszyscy bylibyśmy łajdakami :-D

nienietoperz

Post autor: nienietoperz » sob, 01 gru 2007 21:44

Trolliszcze pisze: Ktoś chyba pisał, że Autor jakoby na Wiki przeczytał o rodzajach kary śmierci?
Podobnie, jak podstawowym warunkiem publicznego wyrazania ocen dotyczacych tekstu literackiego jest jego uwazna uprzednia lektura, warunkiem odnoszenia sie do takich ocen jest z kolei ich uwazne przeczytanie. To wzgledem pierwszego zdania wyzej.

Poza tym bardzo sluszna zasada minimum zaufania do autora zdaje sie byc interpretowana jako zniechecenie do proby opisywania dowolnych kawalkow tekstu jako nieudane/niepotrzebne/niespelniajace zadnej widocznej roli. Domyslne domaganie sie opatrywania uwag o opowiadaniach ozdobnikami typu `wedlug mnie', `moim zdaniem' etc. zdaje mi sie na poziomie rozsadnej dyskusji calkowicie zbedne - z definicji poniekad podpisujac sie wlasnym nickiem i nie podpierajac sie oficjalnym upowaznieniem osob trzecich uzytkownik X wypowiada sie w imieniu uzytkownika X. Proponuje minimum zaufania do recenzentow.


Z uklonami,
NN


wpis moderatora:
ZGC: Poprawiłam cytowanie

Trolliszcze
Cylon
Posty: 1072
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » sob, 01 gru 2007 21:52

Mea culpa. Wytłumaczę się tak, że nie miałem na celu odnosić się do Ciebie bezpośrednio, drogi nienietoperzu, ale do pewnej tendencji, która się tutaj ujawniła. Zatem chyba możesz mi wybaczyć!

nienietoperz

Post autor: nienietoperz » sob, 01 gru 2007 22:41

Trolliszcze pisze:Mea culpa. Wytłumaczę się tak, że nie miałem na celu odnosić się do Ciebie bezpośrednio, drogi nienietoperzu, ale do pewnej tendencji, która się tutaj ujawniła. Zatem chyba możesz mi wybaczyć!
Alez oczywiscie, tym bardziej, ze nie bylo/nie ma zadnego powodu do obrazania sie; chodzilo mi raczej o w miare rozsadne i rzetelne podejscie do ocen roznych i rozmaitych (nie mylic ze zgadzaniem sie z ocenami roznymi i rozmaitymi!).

Z uklonami,
NN

Awatar użytkownika
Chosenone
Mamun
Posty: 104
Rejestracja: pt, 12 paź 2007 20:49

Post autor: Chosenone » pn, 03 gru 2007 18:47

"Tropy w cieniach"

Ciekawe. Fajnie mi się słuchało, szczerze mówiąc. No i całkiem oryginalne. Tylko szkoda, że dopiero tak późno pojawił się wątek fantastyczny - sporą część opowiadania można było uznać za typowy kryminał. :/
Poniższe stwierdzenie jest fałszywe.
Powyższe stwierdzenie jest prawdziwe.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2275
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » sob, 15 gru 2007 12:05

Tropy w cieniach przeczytałam z niekłamaną przyjemnością. Już cytat na wstępie nastawił mnie pozytywnie do tekstu, ani chybi przez sentyment do lat młodzieńczych i Ani z Zielonego Wzgórza.

Co mnie najmocniej ujęło?

1. Wielobarwność postaci i ich wiarygodność. Egzaltowana Kornelia vel Kordelia, wizjoner Wells, inspektor Abberline i pozostali główni i poboczni aktorzy, z których połowy niestety nie jestem w stanie powiązać z żadną konkretną postacią książkową lub rzeczywistą. Pomysłowe, panie pan...

2. Interesująca fabuła. Niby morderstwo, a proszę, ile przy okazji ciekawych wątków zostało poruszonych. Od trupa po metafizykę ;-). Autor serwuje nam zatem i wieżę Babel, i język jako narzędzie kreacji, i istnienie bytów potencjalnych, i potęgę wyobraźni, i... tak dalej. Wielkim plusem tekstu jest właśnie odejście od morderstwa jako banału i połączenie go z historią wykraczającą poza pospolitą i wręcz spodziewaną „fizyczność” aktu zabójstwa (cokolwiek chcę przez to powiedzieć ;-)) .

3. Sprawność językowa (na moje laickie oko). Opowiadanie czyta się gładko. Nic nie kłuje, ani nie razi, za to całość została w odpowiedniej dawce przyprawiona humorem.

Podpisano:
Zadowolony Czytelnik :-)

EDITED:

Niepamieć.

Przepraszam, ale zupełnie mi nie podeszło. Nie dlatego, że źle napisane, tylko ja nie przepadam za melodramatycznymi tekstami. W kategorii konkursowej oczywiście się mieści, temat został zrealizowany, ino ze mnie niewłaściwy target...

Gdyby Autorka oprócz konkursowej miłości przemyciła w opowiadaniu dodatkowe smaczki, jak to zrobił Agrafek w Tropach..., byłoby znacznie ciekawiej. Chociaż, przyznaję, jest w Niepamięci motyw tęsknoty za wolnością i to dość mocno eksponowany. Mimo to, czegoś mi zabrakło. Siły przekazu? Wiarygodności? Po prawdzie, nie wiem do końca.

No, ale na bok utyskiwania. Autorko – gratulacje!

PS. Za najlepsze teksty numeru uważam opowiadania Tropy w cieniach i Jesteś androidem. Najgorzej czytało mi się Zemsta będzie nasza. Reszta plasuje się pomiędzy :-).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
Jarosław B. vel Ateisa
Mamun
Posty: 132
Rejestracja: pn, 23 kwie 2007 01:15

Post autor: Jarosław B. vel Ateisa » sob, 29 gru 2007 02:17

Mam takie jedno, małe pytanko. Skromne i spokojnie zadane. KIEDY DO NAJŚWIĘTSZEJ LILITH BĘDZIE NOWY NUMER FF? MACIE JAKIEŚ ZATWARDZENIE!? Może wam jakoś pomóc?
Zadymione wspomnienia tego, co widziałem. Paląca się rzeczywistość, która mnie otacza. Więc czemu ciągle trzymam zapalniczkę w ręku?

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » sob, 29 gru 2007 08:38

Papież Juliusz II odwiedzając Michała Anioła malującego Sykstynę pytał z równym Twojemu gniewem: "Kiedy to będzie skończone?!"
Buonarotti odpowiadał nie mniej wściekle: "Jak skończę!".

Nie poganiaj mistrzów. Niekiedy warto trochę poczekać.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ