F 60+3

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

F 60+3

Post autor: Ebola » czw, 19 cze 2008 23:41

Znaczy, gdyby ktoś się nudził...
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pt, 20 cze 2008 09:51

Skusiłam się na opowiadanie Dabliu, jako że krótkie i jako że Dabliu :)
Podobało mi się, chociaż czegoś brakowało, znaczy się - po opowiadaniach Dabliu zwykle pozostaje mi takie wielkie "Łaaaał", a teraz pozostało takie mniejsze, może dlatego, że intryga mi się rozszyfrowała dosyć wcześnie. Podoba mi się wykorzystanie "okoliczności przyrody" w opowiadanku, genialnie podkreślają klimat i zmieniają się bardzo raptownie - od ciepłego, złotawego dnia do przestrzeni znacznie mroczniejszych i bardzo ponurych. Podkreśla to ten bajkowy rys w opowiadaniu. Bo jest bajkowo - a zarazem przejmująco. Jak dla mnie - bardzo dobry tekst :)
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
Metallic
Kadet Pirx
Posty: 1276
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Metallic » pt, 20 cze 2008 21:26

Również przeczytałem wspomniany wyżej tekst, jestem pod wrażeniem. Podoba mi się nagła zmiana nastroju opowiadania. Zaczyna się baśniowo i lekko, kończy wręcz ze zgrozą. Bardzo ciekawie (jak dla mnie) przedstawiony jest ojciec Julki. Gdzieś tam jakieś delikatne wtrącenie o przepitej twarzy i już wiadomo, o co chodzi, czytelnik zaczyna snuć domysły, to intryguje. Podsumowując, dobra miniaturka.
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
voodoo_doll
Fargi
Posty: 427
Rejestracja: pn, 10 lip 2006 22:01

Post autor: voodoo_doll » sob, 21 cze 2008 14:04

Właśnie przeczytałam opowiadanie Dabliu - ze względu na temat skojarzyło mi się z opowiadaniem "Dziewczynka w różowym pokoju" (bodjaże Szczurki? F57). I niestety albo stety wykonanie Szczurki bardziej do mnie przemawia, jest w nim więcej niedopowiedzeń, mroku i grozy. Tekst Dabliu jest kawałkiem naprawdę solidnej roboty, ale jak dla mnie nie ma takiej siły oddziaływania.

Ps. Jeżeli tekst "Dziewczynka..." nie należy do Szczurki do bardzo autora przepraszam za to nieporozumienie.
"Each step I take the shadows grow longer,
Padded footfalls in the dark I wander.
Come to steal your lifeblood away,
Looking for a beauty that never fades"

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » sob, 21 cze 2008 14:07

O patrz, identyczne odczucia miałam. I tak, to był tekst Szczurki.
A opowiadanie Dabliu mnie troszkę rozczarowało. Więcej się spodziewałam. Niestety, Autorze, sam sobie podniosłeś poprzeczkę;).
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » sob, 21 cze 2008 17:29

A ja przeczytałem sobie tekst Adama Cebuli pod tytułem: "Chodzi o to, by gonić smoka".

Opowiadanie podobało mi się. Ciekawie wygląda stylizacja języka - jest konsekwentna i nie męczy. Autor wprawnie operuje słowem, fajnie prowadzi narrację co jest chyba największą zaletą tekstu. Jest wiele ciekawych sformułowań, które nierzadko przywołują na twarz uśmiech.

Postać Świentegojerzego cudowna :))

Może tylko odrobinę więcej akcji... Tak sobie myślę.

Co do zakończenia. Nie chcę spoilerować, ale jednak minimalnie mi zgrzytnęło. Mimo wszystko generalnie fajnie i sprawnie się czytało :)

Pozdrawiam

edit: był
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1495
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » sob, 21 cze 2008 18:24

Nath pisze:Może tylko odrobinę więcej akcji... Tak sobie myślę.
Akcji nie może być więcej. Zdecydowanie nie może.

edit:

Będę na Ciebie czekała - kurcze, Dabliu, ześ mnie wziął i zaskoczył tym stylem, słowo daję. Jak usiadłam i zerknęłam na początek, tak nie wiedzieć kiedy, skończyłam. Opowiadanie ma w sobie nastrój, który kojarzy się nieco z Dziewczynką w różowym pokoju Szczurki. Tekst podoba się bardzo, bardzo, a zdanie zamykające najbardziej, najbardziej :)))
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » ndz, 22 cze 2008 01:08

Cedo maiori :)

Nie no, po prostu czegoś mi brakowało. Odrobinę. I nie wiem czego. I tak pomyślałem, że może akcji. Ale wobec takiego zdecydowania Twojego uznaję, że to jednak nie była akcja ;)

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » ndz, 22 cze 2008 10:52

Jedno dziecko śpi, drugie wgapia się w Świnkę Pepę, a ja wreszcie mogę sobie poczytać z Jenternetu. I czytam sobie opowiadanie barona13. Musiałbym pogrzebać w archiwum, żeby sprawdzić. Na razie tylko chcę pogratulować rozrywkowej zagadki geograficznej, którą już rozwiązałem, dzięki wsparciu stron z mapami i szczątkowej znajomości języków. Jestem w 1/3, ale już się cieszę ;-). Bo to miłe, kiedy Autor łechce próżność czytelnika ;-).

EDYTA: Ale co do nazwy gór mam tylko słabą hipotezę, którą łatwo obalić brzytwą Ockhama, więc za jakiś czas chętnie poznam rozwiązanie (piszę zagadkami, żeby nie spojlerować).
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » ndz, 22 cze 2008 14:34

Ałtor zapewnia, że wszelkie podobieństwa są całkiem przypadkowe i jak się przypatrzeć, to pozorne. Trzy mosty, nie jeden, wszystko skręcone o trzydzieści stopni, nie było żadnej karczmy "Pod Bykiem". Ludzie tak mówili, ale nie w jednym mieście. To tylko bajki, proszę odłożyć narzędzia i nie gonić ałtora. Uprzejmie.
Edit
Ta całkiem przypadkowo podobna rzeka normalnie da się przejść prawie po kamieniach , w 97 przybrała o 4 metry w kilkanaście minut.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » pt, 11 lip 2008 13:32

baron13 pisze:Ałtor zapewnia, że wszelkie podobieństwa są całkiem przypadkowe i jak się przypatrzeć, to pozorne.
A miasto zwane Kamień Franków to największy z przypadkowych przypadków ;-)

Baronie, zawsze mam problem z Twoimi opowiadaniami, tym razem również. Każde zdanie z osobna to perełka, jednak po złożeniu w całość tworzą tekst niezgorszy, lecz "bez fajerwerków". Lubię, ale nie szaleję. Co innego publicystyka, przed którą nieodmiennie chylę czoła.

EDITED:

Dabliu, podobnie jak przedpiścy, czytając Twoje opowiadanie miałam przed oczyma „Dziewczynkę...” Szczurki. Przyznaję uczciwie, że „Dziewczynka...” podbiła moje serce całkowicie i nieodwołalnie, a „Będę na ciebie czekała” przeczytałam bez szczególnych emocji. I zupełnie nie wiem, dlaczego. Tekst, jak zwykle, jest napisany pięknym językiem, do tego podany w zacnej, fantastycznej oprawie, a na dodatek podejmuje ważny problem społeczny. Wszystko gra, więc skąd to poczucie, że kawałek przyzwoity, ale w pamięci na dłużej nie pozostanie? No nie znajduję odpowiedzi i już :-).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pt, 11 lip 2008 13:49

No cóż, mam taki kiepski gust i takie wypaczone ucho. Kocham dysonanse i kocham psuć konsonanse, żeby chrypiało i zgrzytało na granicy zrozumienia, jak w Krzesanym Kilara, który, jak wiadomo kiczem strasznym jest.
Edit: Oczywiście, pracuję nad swoim gustem i postaram się na przyszłość poprawić.
Ostatnio zmieniony pt, 11 lip 2008 13:56 przez baron13, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » pt, 11 lip 2008 13:55

I za to wszyscy kochają Barona :-]

EDITED:
A czytelnicy powinni pracować nad swoim gustem i też się poprawić? To już lepiej niech każdy pozostanie przy swoim. Będzie nadal można uczciwie napisać, że coś się spodobało średnio ;-)
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pt, 11 lip 2008 22:03

Yuki, nie mam zaufania do swego gustu. Może lepiej, ja...

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » sob, 12 lip 2008 17:08

Nu, ja w koncu troche czasu znalazlam i poczytalam. Na razie dwa teksty.

Chodzi o to aby gonic smoka
Podobalo mi sie, choc mnie nie zachwycilo - no i nie do konca zrozumialam o co w tym wszystkim naprawde chodzi... Ostatnia kwestia zbila mnie z tropu zupelnie. Jezyk ladny, aluzje, tu i owdzie posadzone, eleganckie i przyprawiajace czytelnika o usmiech, ale nie jest to raczej tekst, ktory zapamietam na dlugo. Ot, takie mile czytadlo.

O kolejnym napisze, jak mnie wpuszcza do neta :/ Bo czas mi sie konczy :(

Edit: Dopadlam na chwile jeszcze :)

Innego nie bedzie
Jak dla mnie tekst rewelacyjny. Po poczatkowym (chwilowym) sceptycznym nastawieniu, wciagalo mnie co raz bardziej i bardziej - i jestem pod silnym wrazeniem. Dobrze napisane, dobrze przekazane, swietny pomysl. Z tym pomyslem to jest jeszcze tak, ze wlasnie tekst, nad ktorym pracuje lekko, ale to lekuchno, ociera sie o pewne zalozenia z "Innego nie bedzie", ale jest to ledwie symboliczne i o czym innym jest mowa. Ale opowiadanie naprawde zostawilo mnie, no, moze nie ze szczeka na ziemi, ale w stanie glebokiego zastanowienia, ktore nie puszcza do teraz. Poruszajace i dobre opowiadanie. Widac, ze przemyslane. Jak dla mnie - najbardziej przemawiajacy do mnie tekst z tego wydania Fahrenheita (choc jeden do przeczytania mi jeszcze zostal).
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

ODPOWIEDZ