FL

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

FL

Post autor: Ika » wt, 07 lut 2006 00:53

No?!
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Re: FL

Post autor: Gorgel-2 » wt, 07 lut 2006 03:58

Ika pisze:No?!
No, no.

Do kilku rzeczy napewno wrócę. I to chyba nie raz.

Płomień w szkle -- sympatyczne. Tajemniczy Ogród, Feniks i dywan, Sherlock Hlomes i in. to moje lektury z dzieciństwa, więc tu było trochę znajomo -- ładnie trzyma klimat :-)
Wór matury porowej wymiata ;-)))
A Pieśń kurczaka A. Cebuli przedstawię paru znajomym ekonomistom. Elastyczniejsi będą mieli do myślenia, skostniałych szlag jasny trafi. I bardzo dobrze. ;-)))
Pogadanka Masona o mierzeniu czasu -- gdybym niektóre fragmenty znalazł niepodpisane, uznałbym, że to Wiech w czystej postaci. ;-)
A o intertekstualności Kopciuszka dam paru znajomym teoretykom literatury. I skutek będzie zbliżony do tego, co dają jatki, tylko higieniczniej ;-P

I jak na jubileusz to nie jest nawet nadęte ;-P
Reasumując -- ten winkiel to przydatny numerek...
Czekam więc na C, D, a może doczekam się M?
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » wt, 07 lut 2006 08:26

Ja standardowo „w kawałkach”.

Na razie przeczytałam Wór matury porowej i muszę przyznać, że ten tekst zrobił na mnie bardzo sympatyczne wrażenie (o ile tekst może sprawiać sympatyczne wrażenie). Nie było to opowiadanie, przy którym ryczałabym ze śmiechu, ale półuśmiech przez całe czytanie nie znikał mi z twarzy. Było w nim coś… głupio to pewnie zabrzmi, ale… ciepłego. Tak, właśnie tak. Elfy i krasnoludy złapane, w jakże odmiennej od klasycznej fantasy, sytuacji. To zderzenie świata baśni z (prawie) tytułowym zaworem rozbroiło mnie zupełnie. No i stosunek przedstawicieli obu ras do siebie. Czyż to nie było urzekające? Ach, po prostu miodzissimo :-).
Ostatnio zmieniony czw, 09 lut 2006 19:25 przez Yuki, łącznie zmieniany 1 raz.
There's some questions got answers and some haven't

Anonymous

Re: FL

Post autor: Anonymous » wt, 07 lut 2006 10:40

Ika pisze:No?!
Publicystyka pierwsze miejsce.

"Moje political fiction" - Adam Cebula
Bardzo dobre zwłaszcza tezy.
" Prowizorka, czyli dzielne trwanie" - A.Cebula
Świetne
"Wegnanie do raju" - Adam Cebula
Też świetnie. Niużywany kombatant zasypia.
Adam zapomniał tylko o kolorowych szmatach na tyczce
i związnymi z tym emocjami - świetnie by to kombatantów
uzupełniło.

"Krotka historia zegara" - A.Mason
Bardzo dobre. Mason marudzisz za dużo że nie potrafisz, powinieneś więcej pisać.

"Etyczne problemy" - Jerzy Piatkowski
To szerszy temat. zatym ja troche inaczej widzę ewolucję.
Mało jest o roli informacji ale musze jeszcze to przetrawić.

Z opowiadań to mi się spodobało jedno:

Genetyka uber alles - Alexander Kirlan

Pozwole sobie skopiować mój fragment z maillisty.

To było dobre. Jakieś dalekie nastroje Gattacy, jednego z filmow
po którym naprawde nie mogłem zasnąć. Tu jest totalnie rozrywkowo
co prawda, na luzie, poczułem też głupią ulgę jak padło miejsce
- Rosja. Wiem że głupią ale jakoś UE nie wydaje mi się tym zagrożona
- może się mylę. Oczywiście chodzi o nastroje z Orwella, jakieś
testy i chipy, przecież geny nie decydują o wszystkim, może o jakiś
progach IQ, pewnych talentach, średniej życia, refleksie. Nie
o zachowaniu w całokształcie. Na kłamstwo nie ma bezpiecznika jak
to już stwierdził komputer w "Młocie" Lema. Na morderstwo też.
Pomijam jakiś bardzo rasowych psychopatów, może to w genach jest powiedzmy.

Oczywiście odrębnym problemem jest to że można wywołać wrażenie że
te progi są. Zbudować system. Całościowy. Tak jak to było w Gattacy.
Bzdurny ale działający i groźny, przecież ten co ostatecznie wygrał
miał nawet wcześniej umrzeć.

Ci "C" też wygrają. Na swój sposób. Każde niewolnictwo czy coś obok jest
nieoptymalne.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4055
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Re: FL

Post autor: A.Mason » wt, 07 lut 2006 15:50

js pisze:"Krotka historia zegara" - A.Mason
Bardzo dobre.
Dziekuje.
js pisze:Mason marudzisz za dużo że nie potrafisz, powinieneś więcej pisać.
Wiesz, ludzie powinni robic to, co umieja.
Pierwsza rzecza, ktora bym musial pokonac, to wiedza, ze przede mna juz ktos to napisal. Moglbym byc n-tym pisarzem i zachwycac sie tym, ze ktos cos mi wydrukowal, bo w dzisiejszych czasach to naprawde nie problem. Moje ego jest jednak nieco wieksze, a na wypracowanie wlasnego stylu trzeba duzo pracy i czasu, ktorego ja poswiecic nie zamierzam z dwoch powodow:
1. Jesli by mi sie udalo to w jakims stopniu, na dluzsza mete stalbym sie niestrawny (to przypadlosc wielu pisarzy, ktorzy nie znaja umiaru). Zeby uniknac powyzszego musialbym byc pisarzem "wiecznie poszukujacym", a az tak mnie jeszcze nie pop... pogielo.
2. Jestem po prostu zbyt leniwy (a to przypadlosc jeszcze wiekszej liczby pisarzy) ;-)

Awatar użytkownika
Mara
Stalker
Posty: 1888
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Post autor: Mara » wt, 07 lut 2006 16:40

Przeczytałam, to teraz się wypowiem :-) Zresztą jak zwykle tylko w sprawach literatury.

Generalnie, to cała literacka część tego numeru bardzo mi się spodobała. Chociaż były i literówki, i słowo (gwarowe lub slangowe - nie wiem) "kulać", z którym osobiście spotkałam się pierwszy raz dopiero na Śląsku, a które nijak nie pasuje do języka literackiego.
A teraz szczegóły:

Cena spokoju - scena uczty bardzo dobra, cała reszta też, aż do momentu wizyty Wilibalda u diuka. Nie przemówiły do mnie zbytnio pobudki kierujące Wilibaldem przy zdradzie Kręgu, ale od biedy mogą być. Najbardziej rozczarowała mnie końcówka - oczekiwałam czegoś mocnego, a nie łańcucha ułożonego w kształt koniczyny. Zdziwiło mnie, że diuk od tego osiwiał, skoro podczas samej rozmowy z duchem Wilibalda był dosyć butny, choć niewątpliwie przestraszony. Szczerze mówiąc to raczej spodziewałam się zwłok ułożonych w koniczynkę. Jak dla mnie, to nad końcówką możnaby było jeszcze popracować.

Genetyka uber alles - dobry pomysł i całkiem nieźle się czytało, ale bez specjalnych emocji.

Płomień w szkle - zdecydowanie podobało mi się najbardziej. Autorka potrafiła świetnie oddać klimat angielskiego domu z początków wieku, a sama fabuła była ciekawa i miejscami zaskakująca (krwiożercza ciotka Ernestyna). Jednak drobnym mankamentem (jak dla mnie) jest nierównomierny "rytm" opowiadania. Pierwsza część ładnie, szczegółowo rozbudowana, za to druga dzieje się zbyt szybko. Ja bym prosiła o dokładniejsze rozbudowanie postaci Ernestyny - krwawej czarownicy, bo Ernestyna - ciotka jest bez zarzutu.

Wór matury porowej - zabawny i świetnie napisany tekst. Czyta się go bardzo dobrze ;-)

Dura lex sed lex - oj, złośliwy to tekścik ;-), a czytając go miałam przed oczyma polską scenę polityczną. Też mi się bardzo podobał.

Kijana - mroczny, nieco ponury, ale bardzo dobry. Też mi się podobał.

Reasumując podobało mi się wszystko :-) Hitem numeru - Płomień w szkle, porażek brak. Proszę o więcej takich munerów :-D
42

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » wt, 07 lut 2006 16:44

Przeczytałem teksty Adama Cebuli. Najbardziej podobało mi się kurczakowe political fiction. Być może dlatego, że poglądy na politykę i polityków mam zbliżone do Autora :) W sumie, IMHO - dobre teksty.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » wt, 07 lut 2006 18:29

Spodobał mi się też najnowszy "odcinek" Zakużonej.... Trochę zapachniało nieodżałowanym "kącikiem złamanych piór" :-).

Zapotrzebowanie na tego typu teksty (teksty?) jest spore, co widac po wypowiedziach na forum i byc może właśnie ta forma, a więc omawianie konkretnych błędów z wieloma przykładami może byc przydatniejsza od brania jednego opowiadania na tapetę...? W każdym razie, warto od czasu do czasu powtórzyc ów eksperyment (eksperymenty są teraz w modzie => vide: redaktor Parowski).

Efektem Zakużonej... jest niestety również to, że w chwili obecnej zamiast napisac bez skrępowania na forum coś tam coś tam (ble ble ble), zastanawiam się prawie nad każdym zwrotem. A to, czy dobrze użyty, a to, czy nie okaże się, że słowa ze sobą "simply don't collocate" itd. Co za męka! A mogło byc tak pięknie... ;-))).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » wt, 07 lut 2006 19:01

Yuki pisze: zastanawiam się prawie nad każdym zwrotem
Albercik! To dziala!!!
FTSL
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » śr, 08 lut 2006 10:20

Mara pisze:Chociaż były i literówki, i słowo (gwarowe lub slangowe - nie wiem) "kulać", z którym osobiście spotkałam się pierwszy raz dopiero na Śląsku, a które nijak nie pasuje do języka literackiego.

Brzmi faktycznie gwarowo, ale to zmyłka ;-))

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=27552
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
Mara
Stalker
Posty: 1888
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Post autor: Mara » śr, 08 lut 2006 12:07

Yuki pisze: Brzmi faktycznie gwarowo, ale to zmyłka ;-))

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=27552
Wow! Jednak człowiek uczy się całe życie ;-)
42

Frolbo

Post autor: Frolbo » czw, 09 lut 2006 10:03

Wszystkie opowiadania trzymają poziom, czyta je się bez problemów, pierwszy raz od dłuższego czasu nie musiałem czytać zdań po kilka razy, żeby zrozumieć "co autor miał na myśli", ani irytować, że bohater zachowuje się jak kompletny idiota. Niestety wyprodukowanie numeru zawierającego 4--6 opowiadań spełniających te minimalne wymagania zdawało się przekraczać możliwości redakcji naszych pism fantastycznych.

Tym bardziej <trata-tata> i <bum-bum-bum-bum> i <alleluja>!!!

Cena spokoju -- po takim mocnym wstępie zakończenie rozczarowuje: tylko shamrock z jakiegoś łańcucha? Poza tym ciekaw jestem co dalej: bohater odjeżdża, ale bynajmniej nie w spokojny zachód słońca. To chyba jakiś pierwszy rozdział.

Genetyka uber alles -- dobre, ważny temat, ale chyba również jakiś rozdział pierwszy.

Płomień w szkle -- tu zgadzam się z Gorgelem
Gorgel-2 pisze:Płomień w szkle -- sympatyczne. Tajemniczy Ogród, Feniks i dywan, Sherlock Holmes i in. to moje lektury z dzieciństwa, więc tu było trochę znajomo -- ładnie trzyma klimat :-)

Wór matury porowej -- świetna, lekka i dowcipna refleksja o porozumieniu między ludźmi. Brawo :-)

Dura lex sed lex -- znów ważny (balon) zwłaszcza dla Polaków, temat (balon) tym razem w lżejszej formie. A ów przedstawiciel z urzędu (balon) wydmuchujący balony (balon) na długo zostanie mi w pamięci ;-) (balon)

Kijana -- przeczytałem gdzieś 1/5 -- nic się nie działo, więc dałem sobie spokój...

Na pewno wrócę kiedyś z przyjemnością do Duralexa, Wora i Płomienia...

Gratuluję i życzę dalszych tak dobrych numerów :-))))

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » czw, 09 lut 2006 10:36

Ha! Ja wiem, nie napisalam żadnego tekstu, ale normalnie puchnę z dumy :)
I opinie się w tym miesiącu az mnożą!
CUDNIE jest!!!
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
MalaMi
Fargi
Posty: 455
Rejestracja: wt, 12 lip 2005 17:41

Post autor: MalaMi » czw, 09 lut 2006 12:16

Ja tez przeczytałam i si wypowiem:)

Cena spokoju - całkiem dobre, chociaż zaczynalam kilka razy (nie dlatego, że nie mogłam się przemóc, ale dlatego, że ciągle mi ktoś przerywał:)) Tylko zakończenie nie bardzo mi pasowało, jakies takie mało przekonywujące. No i znak pozostawiony pozostawiony przez Wilibalda IMO był za mało spektakularny, jak na reakcję Ewarysta.

Genetyka uber alles - dobre
Wór matury porowej - bardzo mi się podobało. Krótkie ale treściwe:)
Płomień w szkle - to zaś nie podobało mi się wcale. Jakoś te wszystkie czarodziejskie zabiegi wydały mi się naciągane, a bohaterki mało naturalne.
Dura lex sed lex - to bardzo dobre. A jakie życiowe:))
Frolbo pisze: Kijana -- przeczytałem gdzieś 1/5 -- nic się nie działo, więc dałem sobie spokój...
A powinieneś przeczytać. Akcji zawrotnej wprawdzie nie ma, ale opowiadanie całkiem dobre.
§ 13
"Przy interweniowaniu wobec żołnierzy członek ORMO obowiązany jest zachować takt, umiar oraz szacunek należny mundurowi wojskowemu"

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » czw, 09 lut 2006 13:17

To teraz ja.

Ceny spokoju nie przeczytałam jeszcze, więc nic wnioskować nie będę, Płomienia w szkle nie recenzuję, bo to moje. Powiem tylko tyle, że najtrudniejszą rzeczą w tym opowiadaniu było odwspółcześnianie tekstu :) Cieszę się, że znalazło swoich amatorów. :)

Genetyka uber alles - pełne zażenowanie. Autor nie odrobił pracy domowej. W takiej formie, opowiadanie jest już od trzydziestu lat nieaktualne... a tymaczem pisywanie takiej genetical fiction powtarza się w kółko, na okrągło. Edit - wiem, że nie jest na poważnie, ale nadal mnie cholera ciska :)

Wór matury porowej - świetna humoreska :)))

Dura lex sed lex - trochę jak paragraf 22 albo Kafka :) Fajne.

Kijana - bardzo, bardzo dobre opowiadanie, z którego można by nakręcić bardzo, bardzo dobry horror. Leniwa atmosfera prowincji, mężczyzna z tajemnicą i to coś... Tyle, że imię głównego bohatera kojarzy mi się z Keanu, popularnie zwanym kijanką. Ale nie szkodzi :]

ODPOWIEDZ