Fahrenheit nr 52 - kwiecień-maj 2oo6

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
lokje
Fargi
Posty: 468
Rejestracja: sob, 11 mar 2006 00:32

Post autor: lokje » śr, 10 maja 2006 01:17

Ten obcy- zupełnie mnie nie ruszyło. poległo przy pytaniu 'po co?'. za jakiś czas przeczytam jeszcze raz, może zmienię zdanie ( do rymu a i rytmu powinno być poglądas).
Pożegnanie- świetna rzecz. js w zasadzie wyczerpał temat, nie ma co powtarzać.
resztę doczytam.
namu offutopu, namu offutopu, namu offutopu
Błogosławiona Lokje od Celofyzów

Awatar użytkownika
agrafek
Mamun
Posty: 107
Rejestracja: czw, 17 lis 2005 15:23

Post autor: agrafek » śr, 10 maja 2006 10:07

Powiem szybciutko, że wyjątkowo cały ten numer bardzo mi się spodobał, przy czym "Zamek..." najbardziej. Ale przyjemnośc miałem z całości. Teraz biegnę dalej, ale jeszcze wrócę i powyszczegóławiam się trochę.
Acha - wyjątkowo w znaczeniu bardzo, a nie wyjątku:).

Awatar użytkownika
PP
Fargi
Posty: 354
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 11:16

Post autor: PP » śr, 10 maja 2006 10:47

-----next-----
Archipelag (materiały do artykułu)
Przyznam, że trudno było mi się zabrać do niego.

Reportaż - jakoś mnie nie przekonywała.
Tym bardziej mile jestem zaskoczony.
Ciekawa i dobrze podana koncepcja.
Jednym słowem podobało mi się, choć myślę,
że gdyby ubrać utwór w formę opowiadania mogłoby być jeszcze lepiej.

Mój prywatny ranking. :)

Pierwsze miejsce: Pożegnanie
Drugie miejsce: Niebo i Archipelag

-----------------

Dziękuję Redakcji
za trud włożony w przygotowanie numeru.
Przyjemnie było sobie poczytać, ponarzekać i pochwalić. :)
Pytający :))

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » śr, 10 maja 2006 11:12

Boże. Boże. Boże.
Się rumienimy :)
I się boimy, coraz bardziej. Jak ten numer tak chwalą to następny wdepczą w glebę. Oj.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
niewiem
ZakuŻony Terminator
Posty: 319
Rejestracja: wt, 27 gru 2005 14:13

Post autor: niewiem » sob, 20 maja 2006 18:52

Ja mam takie pytanie do Eli Graf, jeśli można - bo chyba odwiedza to forum? - Skąd pomysł na takie opowiadanie ("Pożegnanie")? Akcja toczy się w roku 2061, tymczasem ja znam autentyczny przypadek sprzed około 10-ciu lat, gdzie dwudziestoletni wirtuoz gitary zachorował na chorobę (nie pamiętam nazwy) która spowodowała postępujący paraliż. Od kilku lat muzyk ten porusza wyłącznie gałkami ocznymi i komponuje muzykę za pomocą komputera i specjalnego programu. Powstał nawet film dokumentalny o nim. I to dzieje się teraz, w roku 2006 :) Nie jest to jakiś zarzut, ciekawy tylko jestem czy Autorka słyszała o podobnym przypadku?

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 20 maja 2006 18:56

Zanim autorka się wypowie, ja się podzielę moimi przypuszczeniami. Może chodzi o to, że te sprawy jeszcze nie zostały do końca uregulowane w duchu wolnego rynku?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » sob, 20 maja 2006 19:19

niewiem pisze:Skąd pomysł na takie opowiadanie ("Pożegnanie")?
przysnilo mi sie. obudzilam sie z ta piosenka w glowie... :)
niewiem pisze:Akcja toczy się w roku 2061, tymczasem ja znam autentyczny przypadek sprzed około 10-ciu lat, gdzie dwudziestoletni wirtuoz gitary zachorował na chorobę (nie pamiętam nazwy) która spowodowała postępujący paraliż. Od kilku lat muzyk ten porusza wyłącznie gałkami ocznymi i komponuje muzykę za pomocą komputera i specjalnego programu. Powstał nawet film dokumentalny o nim. I to dzieje się teraz, w roku 2006 :) Nie jest to jakiś zarzut, ciekawy tylko jestem czy Autorka słyszała o podobnym przypadku?
- nie, nie slyszalam o tym konkretnym przypadku, ale mialam okazje pobawic sie podobnym komputerem - sledzil ruchy moich galek ocznych i rysowal na ekranie cos, co w moim zamierzeniu mialo byc okregiem czy kwadratem..hm..
wiem, ze istnieja juz takie oprogramowania - na razie sa to jednak tylko eksperymenty. ale tak sobie mysle, za kilkanascie lat wszyscy bedziemy miec kompy reagujace na nasz glos, mowiace i czytajace tekst w wordzie naszym glosem... czemu nie ... ?


wpis moderatora:
Karola: poprawilam cytowanie
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » wt, 27 cze 2006 00:13

eee... a co tu tak pusto?? :)
nie oplaca sie pisac, skoro potem nikt nie komentuje :D
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

Piotrek Rogoża

Post autor: Piotrek Rogoża » wt, 27 cze 2006 13:21

Podpisuję się pod kwestią Gremlina ;).

kruczywiatr

Post autor: kruczywiatr » czw, 29 cze 2006 12:43

Powiem szczerze. Pomysły mało nowatorskie, fabuł albo brak albo mało wciągające (co jest?, konstruowanie fabuł trzeba ćwiczyć tak zawzięcie jak język i tyle).
Z chęcią poczytałbym znowu jakiś tekst Toroja, bo są świetne.

Anonymous

Post autor: Anonymous » czw, 29 cze 2006 13:34

kruczywiatr pisze:Powiem szczerze. Pomysły mało nowatorskie, fabuł albo brak albo mało wciągające (co jest?, konstruowanie fabuł trzeba ćwiczyć tak zawzięcie jak język i tyle).
To wyżej odnosi się do całości F 52 (nie zgadzam się wtedy, "Pożegnanie" jest świetne) czy jakoś inaczej tezę rozumieć należy. A Toroj to fanfikami zajęta pewnie jest.

kruczywiatr

Post autor: kruczywiatr » czw, 29 cze 2006 14:08

Do całości F 52 i poprzednich kilku numerów również. W dodatku strasznie mało w tym wszystkim fantastyki.
Co do "Pożegnania", tego typu historie i wiele innych opowiadających o ludzkim cierpieniu są mi doskonale znane z reala, analizowałem je i nadal analizuję, czytanie o nich mnie nie rajcuje.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » czw, 29 cze 2006 15:11

Z onego Fahrenheita opowiadanko Eli Graf najbardziej mnie się podobało. Pozostałe nie do końca kojarzyły mi się z fantastyką, albo były za długie. Publicystyka w porząsiu, bardzo lubię czytać felietony, flekietony pana Cebuli.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2182
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » czw, 29 cze 2006 19:47

elam pisze:eee... a co tu tak pusto?? :)
nie oplaca sie pisac, skoro potem nikt nie komentuje :D
Z tradycyjnym poślizgiem i niestety po jednym utworze, gdyż czas jak zwykle w niedoborze.

Ten obcy - hm, po pierwszym zdaniu wiedziałam czego tekst dotyczy, w związku z czym nie zaskoczył mnie i nie wywarł w sumie żadnego wrażenia. Niegłupi pomysł ujęty w zbyt oczywiste ramy. Nie pomogło nawet użycie zwrotu "obcy", po prostu wiedziałam, że będzie ciąża i basta.

EDITED:

Pożegnanie - oj, wzruszyłam się. Smutne opowiadanie, w którym uczucie empatii/ współczucia czy też chęc niesienia pomocy chorym/ ułomnym zostały zastąpione przez bezdusznosc. Bezdusznosc systemu. Kończy się okres ubezpieczenia, ciach wyłączamy pstryczek. Wyłaczamy życie. Z taką samą obojętnością jakbyśmy wyłączali telewizor. Ale nawet w tak okrutnym świecie, znajduje się miejsce na miłosc. I to wśród osób najokrutniej przez los doświadczonych. Autorka ładnie pokazała konsekwencje, do których może (choc oczywiście nie musi) doprowadzic legalizacja eutanazji. Co do warstwy językowej, to nie zachwycił mnie tekst niczym szczególnym. Prosty język oczywiście jak najbardziej pasuje do fabuły i przekazywanej treści, jednak miałam wrażenie, że czasem był zbyt prosty. Niemniej, całościowo opowiadanie podoba mi się :-).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » pt, 30 cze 2006 11:45

ojejej,
no to wypada mi juz tylko sie zarumienic <rumieniec mode on> i podziekowac ... :)
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

ODPOWIEDZ