F 53

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14482
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

F 53

Post autor: Ebola » sob, 22 lip 2006 20:51

Już można a nawet trzeba :)
Miłej lektury.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17083
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » sob, 22 lip 2006 21:06

Fajne, fajne! Adam C. rulez! Bardzo mi się Para Nauka :))))

Tylko z literaturą mam problem poznawczy, bo nie wiem, co mi się spodobało najbardziej...
To ja może hurtem polecę => czytać! Fajne teksty w numerze są! :))))

I komiks fajny! Chyba nam się zaczyna graficznie rozwijać Fahrenheit!

Edit: Coś za dużo zachwytów. Idę zeżreć cytrynę, może się skwaszę...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » sob, 22 lip 2006 23:03

A u mnie jednakowoż wystąpił problem.
Niby tekst Eversona krótki, ale czegoś w nim nie zauważyłem: fantastyki... Jest, prawdaż, groza, ale to nie to samo.
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » sob, 22 lip 2006 23:50

TJT - s-f, fantasy and horror - to nasze motto. Jest groza, jest horror, nam to wystarczy w zupełności :):)
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Eques
Mamun
Posty: 193
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:35

Post autor: Eques » ndz, 23 lip 2006 10:03

Chciałem spytać czy nikt nie wie nic więcej o tej książce Górskiego?
Bo choć osoba w mym mniemaniu zacna, to nigdy nie kojarzyłem go z SF&F i obawiam sie, że tak będzie dalej.
A co do treści opowiadań to moze póxniej się wypowiem.
Osobiście cieszy mnie gdy słyszę o biciu żydów, nie należy jednak na to pozwalać.
Aleksander II Wyzwoliciel

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » ndz, 23 lip 2006 11:08

Mormor - ja wiem, że w dewizie jest także samo i horror, i się cieszę z tego przeogromnie, ale, no, nie mógł być choćby tyciuteńki o taki element nadprzyrodzoności czy inny fantazm? Opowiadanko fajne, nie przeczę, lecz profilem lepiej by pasowało do "Alfred Hitchcock poleca" :D
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14482
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 23 lip 2006 11:20

Chłopaki, czy ten numer jest tak świetny, że nie macie się już czego czepiać ;)
TJT - jak to nie ma elementa, tyciego. Jest tyci.
Eques - a co, lato jest. Sezon warzywny, można sobie chyba kryminała poczytaś :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
PP
Fargi
Posty: 361
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 11:16

Post autor: PP » ndz, 23 lip 2006 19:25

Skoro jakoś nikt się za komentowanie nie zabiera, to może ja zacznę zachęcony ostatnią nagrodą w postaci medalu z kartofla, licząc, że i tym razem mi coś w udziale przypadnie. Na przykład puchar z dyni, lub w wersji ekstremalnej, dynią po głowie oberwać. ;)

Jak na razie przeczytałem dwa opowiadania i jedną miniaturkę.

----------------------------------------------------
O człowieku, który chciał być pisarzem
Nie jest to raczej fantasty, nie jest sf, najbliżej temu do grozy, a może po prostu jest to opowiadanie o człowieku, który chciał być pisarzem.
Pomysł na ‘idealnego pisarza’ ciekawy (nie, nie będę próbował :D) , osobiście widzę jeszcze jeden inny, choć zbliżony sposób, na osiągnięcie takiego stanu.
Fabuła na tyle ciekawa, a język sprawny, że nie przyszło mi do głowy by opowiadanie odłożyć. Oceniam je jako dobre choć zachwytów z mojej strony nie będzie. :)
----------------------------------------------------

----------------------------------------------------
Rozmowa dyskwalifikacyjna
Tutaj z klasyfikacją problemów już nie mam. Jest to fantasty jak najbardziej nietypowe.
Tematyka, choć w pewnej mierze zbliżona do poprzedniego opowiadania, to zupełnie z innej perspektywy ujęta. O ile początek (dobrze napisany, tego odmówić nie mogę) czytało mi się tak sobie, to im dalej tym było już tylko lepiej. Zabawnie i prawdziwie, aż żal się zrobiło ‘hardej gęby’, że taki to los w udziale mu przypadł. Opowiadanie przypadło mi do gustu.
Oceniam jako bardzo dobre. :)
----------------------------------------------------

----------------------------------------------------
Właściwy instrument
Jako, że forma krótka, to i krótko napiszę. Początek i środek (pomijając już, że napisane dobrze), o tyle dobre, że zmierzają do mocnej końcówki. I o to w tym chyba chodzi. :)
Tylko jaki z tej miniaturki wniosek, czy przesłanie płynie. Już wiem: prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. :D
----------------------------------------------------
Pytający :))

Awatar użytkownika
voodoo_doll
Fargi
Posty: 454
Rejestracja: pn, 10 lip 2006 22:01

Post autor: voodoo_doll » pn, 24 lip 2006 08:40

Fliegritterzy - ciekawe opowiadanie, bardzo podobało mi się zakończenie, plus podziw dla ludzi, którzy potrafią w ten sposób stylizować język.

Właściwy instrument - krótkie, mocne i makabryczne, chociaż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że coś podobnego już kiedyś czytałam.

O człowieku, który chciał być pisarzem - pomysł ciekawy, ale jak dla mnie to opowiadanie skończyło się tam gdzie powinno się zacząć. Pewnie dlatego zupełnie mnie nie ruszyło.

Rozmowa dyskwalifikacyjna - zabawne, dobrze napisane, przyjemnie się czyta.

Wieża - zupełnie do mnie to opowiadanie nie trafiło. Jak na mój gust trochę pompatyczne.
"Each step I take the shadows grow longer,
Padded footfalls in the dark I wander.
Come to steal your lifeblood away,
Looking for a beauty that never fades"

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2275
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » śr, 26 lip 2006 18:33

Coby tradycji stało się zadość, będzie po jednym tekście:

Mam dziś parszywy nastrój, więc żeby zbytnio nie zrzędzić, zabrałam się za opowiadanie najkrótsze z możliwych, za Właściwy instrument. Gdzieś tak do trzech czwartych kręciłam nosem i szukałam dziury w całym, lecz kiedy przeczytałam:
Powiedziałem ci, że te klawisze zrobiłem sam, Jack. Ale nie powiedziałem ci z czego. A z pewnością nie stać mnie na kość słoniową, paszcza rozjarzyła mi się w radosnym, połechtanym zapachem mordu, uśmiechu i tym samym opowiadanie natychmiast urosło w moich oczach. Fajne jest. Przewrotne. Masakryczne. Jednym słowem: gites ;-).

_______
EDITED:

No i ten tego, komiks jest zacny znów. Nawet forma nie przyćmiewa treści tym razem ;-). Jestem za.
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4818
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » śr, 26 lip 2006 19:18

Yuki pisze:No i ten tego, komiks jest zacny znów. Nawet forma nie przyćmiewa treści tym razem ;-).
Pewnie dlatego, ze tym razem czarno-bialy jest ;-)
Yuki pisze:Jestem za.
Wszystkie uwagi przekazuje autorowi, i tylko czekam na odpowiednia chwile, zeby sprobowac wydebic od niego cos jeszcze.

--
______________

- Ja nie wagarowalem! - krzyknal z oburzeniem. - Naprawde glowa
mnie bolala. A do szkoly chodzic nie chce. Po co mi to. Babcia
nigdy nie chodzila i zyje siedemdziesiat osiem lat.
J.Szczygiel - "Tarnina"

Awatar użytkownika
Yuki
Furia Bez Pardonu
Posty: 2275
Rejestracja: śr, 22 cze 2005 13:17

Post autor: Yuki » śr, 26 lip 2006 19:54

A.Mason pisze:
Yuki pisze:No i ten tego, komiks jest zacny znów. Nawet forma nie przyćmiewa treści tym razem ;-).
Pewnie dlatego, ze tym razem czarno-bialy jest ;-)
A tak mnie kusiło, żeby o tej czerni i bieli wspomnieć, ale w ostatnim momencie ugryzłam sie w klawiaturę. Jak widać, niesłusznie ;-).
There's some questions got answers and some haven't

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4818
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » śr, 26 lip 2006 20:45

Yuki pisze:A tak mnie kusiło, żeby o tej czerni i bieli wspomnieć, ale w ostatnim momencie ugryzłam sie w klawiaturę. Jak widać, niesłusznie ;-).
No, niestety. Niektore techniki rysowniczo-malarskie nie za dobrze znosza gdy sie je przetwarza z papieru/plotna, w forme elektroniczna.
Tak bylo w przypadku poprzedniego komiksu Bartka. Niestety (tu bije sie w piersi) jest w tym tez i troche mojej winy.

--
_________________

Sloniom - wykryl Kabanos - pisze sie wielka tablice, ze dwa razy dwa
rowna sie piec. Zdumiony slon liczy, wscieka sie przy tym jeszcze
bardziej, bo mu sie nie zgadza, a wtedy jakze latwo staje sie lupem
sprytnego mysliwego! <> R.Lassota - "Wariackie papiery"

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17083
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 26 lip 2006 21:08

Kiedy się dużo czyta, zaczyna się mieć wrażenie, że wszystko juz było w literaturze. Niesłuszne, acz zarozumiałe to wrażenie... I tak miałam, gdy czytałam miniaturę. Ona jest dobra. Wiem, że jest dobra. Świetnie mi się czytało. Formalnie bez zarzutu. Pięknie zrobione zakończenie.
Tylko dlaczego od razu wiedziałam, o co chodzi, no, dlaczego?! :((((

Stanowczo, za dużo czytam.

Za to komiks mi się podoba bardzo. Bo pomysł fajny ma. Zamknięty. Twardy. I pasuje do stylu. Masonie, nękaj Autora o kolejne. I... jeżeli ma jakiś krwawy, to poproszę szczególnie :))))))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 6044
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » śr, 26 lip 2006 22:19

Małgorzata pisze:Masonie, nękaj Autora o kolejne. I... jeżeli ma jakiś krwawy, to poproszę szczególnie :))))))
Boh, a ta dookoła Wojciech i w kółko Macieju o jednym :-)))

Rzuciłam się w pierwszej kolejności na Cichowęża i muszę przyznać, że droga, którą stąpa imć Vesper, wielce mnie niepokoi. Tzn. nie mam nic przeciwko upadkowi moralnemu, wrednym wrogom wśród nowych towarzyszy itd., ale dusza moja chce czegoś innego. Czego - sama nie wie. Malkontencę ;-)

Natomiast po lekturze "O człowieku..." zaczęłam się zastanawiać, o co chodzi. Nawet teoria spisku tam kiełkuje, do tego motyw a la doktor Frankenstein i wspomnienia niebieskiego mundurka. Brrr. Reszta przede mną :-)
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

ODPOWIEDZ