Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Alfi » pt, 05 paź 2012 19:24

Znam jednego lekarza zdolnego wykupić cały tzw. nakład podstawowy (za komuny bodaj 5000 to było).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Małgorzata » pt, 05 paź 2012 19:34

To ja napiszę taką książkę. Będzie to zbiór dialogów np. o zgubnych skutkach nocnych wypraw po fajki, depresji rozdartego wewnętrznie, qur...a, zioma, o tyranii i przemocy pokojowej oraz podobnych intrygujących sprawach. :)))
Hicior jak nic. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: hundzia » pt, 05 paź 2012 20:38

Napisz :D
Opublikujemy pod patronatem i wezwaniem świętego Fahrenheita.
Juhani z pewnością walnie ładne posłowie :P
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Regis
Fargi
Posty: 439
Rejestracja: wt, 22 lut 2011 17:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Regis » ndz, 14 paź 2012 18:34

Małgorzata pisze:To ja napiszę taką książkę. Będzie to zbiór dialogów np. o zgubnych skutkach nocnych wypraw po fajki, depresji rozdartego wewnętrznie, qur...a, zioma, o tyranii i przemocy pokojowej oraz podobnych intrygujących sprawach. :)))
Hicior jak nic. :P
Jak ktoś Ci to wyda pierwszy popędzę do Empiku zakupić. :)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Alfi » ndz, 14 paź 2012 18:42

Co do przemocy pokojowej - lepsza byłaby przemoc kuchenna. Tam jest pod ręką więcej narzędzi służących do przemocy.
NMSP
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Małgorzata » ndz, 14 paź 2012 21:04

Nie masz pojęcia, o czym mówisz, Alfi. :P
W moim stadzie kwestie sporne rozstrzygane są w miejscu zajścia, a ponieważ w kuchni bywam rzadko... Zresztą, muszę Cię poinformować, że:
a. w moim pokoju na biurku stoi bardzo ciężka popielniczka, dwie czaszki, długi nóż do listów (obecnie nieużywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem z wiadomych względów),
b. Progenitura posiada kolekcję shurikenów i nóż myśliwski, a w kieszeni ma scyzoryk (całkiem duży, nie taki do czyszczenia paznokci),
c. w przedpokoju, który dzieli mnie i Progeniturę znajduje się podarunek do SMJ, czyli kij bejsbolowy.
Poza tym mam tam jeszcze szpile (to jest broń!) i parasole.
Znaczy, przemoc pokojowa i przedpokojowa. Kuchenna jest przereklamowana. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Alfi » ndz, 14 paź 2012 21:10

Małgorzata pisze: długi nóż do listów (obecnie nieużywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem z wiadomych względów)
Co, nie potrafisz maila otworzyć nożem?! Niezdara!
Małgorzata pisze: Poza tym mam tam jeszcze szpile (to jest broń!) i parasole.
A owszem, widziałem taką akcję 30 lat temu w Rzeszowie (w miejscu, gdzie teraz stoi pomnik Lisa-Kuli). Ale to nic wielkiego było, potraktowany szpilą facet był nawalony jak stodoła.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: neularger » ndz, 14 paź 2012 21:35

Jessu, a ja myślę o przeniesieniu się do Wrocka, a tam cholernie niebezpieczni ludzie mieszkają. Niby "standardowa" rodzinka, a mieszkano aż po sufit wyposażone w broń wszelaką. Nie ma zmiłuj...
Normalnie ja w jakąś zbroję zainwestuję i na kursy walki się zapiszę. :D
Zresztą Alfi pójdzie na pierwszy ogień... O ile pamiętam ma spożywać napoje wyskokowe w towarzystwie Jatkolubnej i jabłka, co to od jabłoni niedaleko...
Zobaczymy czy wróci...
:D
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Alfi » ndz, 14 paź 2012 21:44

Na razie się w tamte okolice nie wybieram. Wszystkie interesujące mnie góry są znacznie bliżej (tzn. bliżej wschodu).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Małgorzata » ndz, 14 paź 2012 22:19

Nie wspomniałam o arsenale na balkonie, prawda? Narzędzia... narzędzia... ostre narzędzia... i szpikulce... :)))
Bo wiesz, Neulargerze, Twierdza to niebezpieczne miasto. :P

Alfi, jak Ci się znudzą górszczyty, wpadnij w depresję, czyli do Twierdzy. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Alfi » ndz, 14 paź 2012 22:27

W depresję to ja wpadam na widok Sandomierskiej, która się... Eee... tego... to już chyba było...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: neularger » pn, 15 paź 2012 00:38

Jednakowoż Margot, Alfi cię unika. :)
Ja przybędę. Jak już zgromadzę armię...
:D
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: Małgorzata » pn, 15 paź 2012 08:28

Poczekam... :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: hundzia » pn, 15 paź 2012 10:15

Małgorzata pisze:w moim pokoju na biurku stoi (ciach!) dwie czaszki,
Że tak odważę się spytać - czyje?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Wena, Wiatr, czyli co, gdzie kiedy i jak?

Post autor: neularger » pn, 15 paź 2012 10:18

Nie chcesz wiedzieć... :)
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

ODPOWIEDZ