Jak pokonać lenia?

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » czw, 10 kwie 2008 21:38

Coś w tym jest. Chociaż od dawna piszę na komputerze i nie wyobrażam sobie z moim wrodzonym mańkuctwem spotworzenia czegkolwiek dłuższego ręcznie, rozruch nadal robię długopisem. Krótkie teksty takoż. Kiedy ręka pracuje, kiedy się czuje fizycznie papier i pismo pod dłonią, mózg także się budzi. Może to stary nawyk i "pokolenie komputerowe" tego nie ma.

Awatar użytkownika
Novina
Mamun
Posty: 142
Rejestracja: ndz, 20 sty 2008 06:35

Post autor: Novina » czw, 10 kwie 2008 22:00

Zgadzam się (mańkucka mafia).

Do tego, podczas pracy z papierem, połowa mojej pracy to notatki a reszta to rysunki - szkice postaci, obiektów itp. Na komputerze nie da się tak sprawnie przelewać chaosu z jaźni do świata fizycznego :D
To zawsze działa odblokowująco.

Pozdrawiam
Novina
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Tom Clancy

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » pt, 11 kwie 2008 20:42

A ja prawie zawsze piszę ręcznie. Dopiero ostateczna wersja jest wersą komputerową. Na mnie to tak pozytywnie działa, spojrzeć na kartki zapisane własnym pismem...

Phantasmagor

Post autor: Phantasmagor » sob, 12 kwie 2008 14:56

Buka pisze:Na mnie to tak pozytywnie działa, spojrzeć na kartki zapisane własnym pismem...
Dokładnie. Ja odczuwam na przykład wielką satysfakcję, widząc dwa, całkowicie zapisane zeszyty (60 i 90 kartek) z rękopisem Laleczki, napisanej na konkurs o Zombie. Z planowego, krótkiego opka, wyszła mi mikropowieść. Nie miałbym szans ukończyć jej na komputerze. Żart polega an tym, że pisałem ją 50 dni, a przepisywałem i poprawiałem 30 :D

Awatar użytkownika
Lifaen
Sepulka
Posty: 5
Rejestracja: śr, 30 sty 2008 12:03

Post autor: Lifaen » sob, 12 kwie 2008 19:28

Ja nie wyobrażam sobie mojego pisania bez komputera i worda, który od razu poprawia mi część błędów (choć nie raz i nie dwa zdarzyło mu się coś przekręcić wbrew mojej woli)
Ręcznie powstało u mnie tylko jedno opowiadanie i to w trakcie podróży pociągiem, gdyż nie było innej możliwości technicznej;)
raz zdarzyło mi się nawet kilka myśli zapisać w telefonie w notatkach. O.
Honor to stroma wyspa bez brzegów, nie można na nią wrócić, gdy ją już się opuściło.

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » pn, 14 kwie 2008 22:33

Lifaen pisze:Ja nie wyobrażam sobie mojego pisania bez komputera i worda, który od razu poprawia mi część błędów (choć nie raz i nie dwa zdarzyło mu się coś przekręcić wbrew mojej woli)
Ręcznie powstało u mnie tylko jedno opowiadanie i to w trakcie podróży pociągiem, gdyż nie było innej możliwości technicznej;)
raz zdarzyło mi się nawet kilka myśli zapisać w telefonie w notatkach. O.
U mnie jest tak samo, tyle, że pisze tylko i wyłącznie na komputerze...No, prawie. Jak już żywcem mnie ciągnie i nie daje spać, a nie mam kompa (wakacje w głuszy, czy coś takiego), to piszę ręcznie. Tak, to wszystko na kompie. Bo jest szybciej, łatwiej, i mózg mi lepiej pracuje.
No, ale wszystkie pomysły pisze na przeróżnych karteczkach. Ostatnio miałem dość tej kopy notatek, więc kupiłem 100- kartkowy zeszyt. Efekt?
Po jakiś 20 nocach wyszło, że zostało mi jakieś 10 kartek...
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

Awatar użytkownika
rubens
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: sob, 23 lut 2008 00:00

Post autor: rubens » czw, 17 kwie 2008 16:36

Haha, ja to zbieram i zbieram na laptopa, bo kuchnia bez klawiaturki ciężko mi coś stworzyć... I gdzie te czasy - gęsie pióro, pergamin, setki zapisanych stronic... Ech, "technology will betray us someday" :P
Niecierpliwy dostaje mniej.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » czw, 17 kwie 2008 16:46

No tak, a ja zaczęłam pisać zanim dostałam komputer (żeby nie było, miałąm wtedy dopiero 16 lat, sama go sobie kupiłam, stary 486, wieszał się co godzinę, dwieście stron worda zapisywał ponad pięć minut) więc nauczyłam się pisać ręcznie. Do dziś mi tak zostało, mam notes koło łóżka, bo a nuż mi się coś wyśni i do rana zapomnę, idę z psem na spacer, nagrywam dialog na komórce. I jaki efekt? Miliony fruwających wolno kartek, kilka zeszytów, jakieś stare faktury, a na odwrocie notatki, schematy, rysunki i teksty. Gdybym miała to teraz wklepywać, zajęło by wieczność. Więc po prostu, gdy chodzi mi jakiś pomysł po głowie, rozkładam się na podłodze z kartkami i zeszytami, kopię, segreguję i zbieram, ptem siadam przez kompem i mozolnie, na zmianę wklepuję stare pisadła i dopisuję na bieżąco nowe. Gdybym miała dalej ręcznie pisać, dostałabym szału, to są cztery kartonowe teczki z fragmentami i pomysłami, przepisuję je od trzech lat, tylko po to by okazały się nieaktualne, albo znów muszę je przekopywać, tylko przewijając w wordzie.
Jednak i tak uważam, że lepiej mi się pisze ręcznie. na kompuetrze tylko szlifuję, wygładzam i dopisuję, ale większość tekstów powstała w dużej odległości od kompa. Nieraz po kilkaset kilometrów od niego, zapisane na ulotce z gorczańskiego parku narodowego ;))

Polecam, pisanie ręczne wyrabia styl, komputer go ogranicza. Taka jaest moja opinia. A jak mam lenia... to wklepuję to co mam na kartkach ;) I wtedy natchnienie wraca.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
rubens
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: sob, 23 lut 2008 00:00

Post autor: rubens » czw, 17 kwie 2008 18:10

A w jakim sensie ogranicza styl? Dziwny argument. Ja bym powiedział, że komu łatwiej - ten pisze tak, a komu trudniej - ten siak.. Żadna filozofia chyba.
Niecierpliwy dostaje mniej.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » czw, 17 kwie 2008 18:13

tez się zaciekawiłam jak to pisanie na komputerze ten styl ogranicza
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Cedrik
Pćma
Posty: 265
Rejestracja: śr, 07 lis 2007 19:10
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Cedrik » czw, 17 kwie 2008 21:18

rubens pisze:A w jakim sensie ogranicza styl? Dziwny argument. Ja bym powiedział, że komu łatwiej - ten pisze tak, a komu trudniej - ten siak.. Żadna filozofia chyba.
Zgadzam się. Mi się pisze łatwiej na klawiaturze.
Szybciej, ciekawiej, mniej błędów się robi, tekst czytelniejszy i mózg lepiej pracuje.
Kochaj wroga swojego jak siebie samego.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 18 kwie 2008 01:27

Tu nie chodzi o prędkość pisania, ja też szybciej klepię na komputerze, ale to właśnie zmienia mi tekst. Piszę to co ślina... brr, co mi się kręci po mózgownicy, po prostu klep, klep, klep kolejne słowa. Czasem unoszę spojrzenie i widzę coś innego niż pierwotnie zamierzałam napisać. pisząc ręcznie, słowa płyną wolniej, zanim zapiszę zdanie, czy pomysł, już płynie drugi, muszę używać skrótów myślowych, żeby potem to odcyfrować i wklepać, czytam ponownie i od razu, same, wprowadzają się zmiany. okazuje się, że tekst pisany ręcznie jest lepszy, bo więcej nad nim pomyślałam, nie bezmyślnie wklepałam. Pisanie ręczne ma jedną jeszcze zaletę, można to robić wszędzie i o każdej porze. już widzę jak lecę włączać kompa o drugiej nad ranem, dla dwóch linijek które mnie napadły jak zobaczyłam grad walący w okno sypialni. A potem rano wstaję, widzę gryzmoły na stoliku przy łózku i myślę... Boże, o czym ja wtedy myślałam, ale, to jest dobre, podoba mi się, dopiszę to i to, wykorzystam to tu i tu. To mam na myśli, że komputer mnie ogranicza. Bo natchnienie i opisy biorę ze świata, nie ze ściany którą mam przed sobą. A co do reszty argumentów, przedstawię wam jutro, bo jest późno, idę spać. Przepaliły mi się w mózgu bezpieczniki.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pt, 18 kwie 2008 10:01

hundzia pisze: pisząc ręcznie, słowa płyną wolniej
Ojojoj...
A przechodząc de meritum - to w pewnym stopniu jest kwestia przyzwyczajenia. Dawniej nie potrafiłem sobie wyobrazić pisania inaczej niż ręcznie. Teraz już się przyzwyczaiłem do komputera, który ma jedną wadę: nie można wstać i przespacerować się po pokoju z kartką w ręce, zerkając na nia od czasu do czasu.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pt, 18 kwie 2008 10:35

Hundzia, to o czym piszesz nie ma nic wspólnego ze stylem, który się ma niezależnie od tego na czym się pisze. Tobie raczej jest łatwiej się skoncentrować nad kartką niż klawiaturą, co zresztą sama napisałaś. Styl nie ma tu nic do rzeczy.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Lord Wader
Psztymulec
Posty: 901
Rejestracja: czw, 19 lip 2007 21:06

Post autor: Lord Wader » pt, 18 kwie 2008 11:12

Zmieńcie temat na "Jak pokochać lenia?" ;-)
i szybko stąd uciekam
Czy świat się wiele zmieni, jeżeli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?
Gdyby istniały światy równoległe, wszyscy bylibyśmy łajdakami :-D

ODPOWIEDZ