Dzieua wybitne, dziecięciem będąc stworzone

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Pinki
Pćma
Posty: 239
Rejestracja: wt, 30 mar 2010 19:22

Post autor: Pinki » śr, 31 mar 2010 19:30

Gesualdo pisze:
Pinki pisze:Pamiętam że podkładem do opisu zemsty Ernesta było Requiem Mozarta :D
Zapewne sekwencja Dies irae (dzień gniewu) :)
A czy jest jakaś inna, która pasowałaby lepiej? ;)

Z kolei pod scenę erotyczną był Poranek Griega. Ech, jak ja żałuję że ta kaseta i opowiadanie zaginęły i nie pamiętam już więcej cytatów!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 31 mar 2010 19:30

Pinki pisze: panicz Ernest z błogim uśmiechem na twarzy zaczął pieścić dwa cudne wzgórza, które wykwitały z panny Julity
A zmysły wypełzły mu na usta, jak Ordynatorowi Michorowskiemu...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Gesualdo
Klapaucjusz
Posty: 2011
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » śr, 31 mar 2010 21:25

Pinki pisze:
Z kolei pod scenę erotyczną był Poranek Griega.
Z Peer Gynta radziłbym „W grocie króla gór” To by dopiero była scena erotyczna!!!
Ale to trzeba usłyszeć. Heh, na samą myśl tego spadłem z krzesła.
Pięknee
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » śr, 31 mar 2010 22:16

Gesu... jakby to doszło do końcowego tempa, to on by jej chyba te wzgórza z gwintami powykręcał :P

NMSP
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Klapaucjusz
Posty: 2011
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » śr, 31 mar 2010 22:32

Ostatnio na dyrygowaniu wziąłem takie tempo w Królu Gór, że akompaniatorzy byli cali mokrzy (zresztą ja też). Pod moją batutą scena erotyczna zamieniłaby się w prawdziwy hardcore.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » wt, 06 kwie 2010 23:18

Całe opowiadanie chyba zaginęło, ale pamiętam takie kwiatki jak choćby scena erotyczna o zabarwieniu geologicznym, w której "(...) panicz Ernest z błogim uśmiechem na twarzy zaczął pieścić dwa cudne wzgórza, które wykwitały z panny Julity."
Miałam 10 lat i wstydziłam się użyć w opowiadaniu słowa "piersi", jakąż więc piękną peryfrazę stworzyłam ;D
Motywy erotyczne są dla mnie nie do napisania ;D. Nie to że wstydzę się użyć jakichś słów, tylko zawsze mi się wydaje, że wychodzą głupoty. W związku z tym śmielszą sceną niż pocałunek na razie nie zgrzeszyłam ;P.
Cudne wzgórza... Genialne.
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Radioaktywny
Stalker
Posty: 1947
Rejestracja: pn, 16 lip 2007 22:51

Post autor: Radioaktywny » pt, 16 kwie 2010 00:16

Brrr...Napisałem kiedyś, w wieku 14 lat, wiersz erotyczny wpleciony w moją sagę. Ale nigdy nikomu go nie pokażę, bo jestem nim zażenowany - poziom jak z amerykańskiej komedii młodzieżowej. Aż trudno mi uwierzyć, że kiedyś mogłem być taki wyuzdany. Zresztą podobne wyuzdanie widziałem w dialogach, które pisałem, tworząc własne scenariusze do gry Heroes of Might & Magic IV. Dobrze, że wyszedłem na prostą.
There are three types of people - those who can count and those who can't.
MARS!!!
W pomadkach siedzi szatan!

Xiri
Yilanè
Posty: 3950
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » pt, 16 kwie 2010 12:01

Dawaj go tu! :]

Ja w jednej powieści, ale takiej już poważnej, stworzonej niedawno, opisałam ostry seks ;p Dodały mi odwagi książki G. Mastertona. Albo nasza Achaja czy Toy (w tej ostatniej ryłam ze śmiechu przy pewnej scenie :D)

zdanie

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » ndz, 25 kwie 2010 18:05

Ja w jednej powieści, ale takiej już poważnej, stworzonej niedawno, opisałam ostry seks ;p
Rządzisz, Xiri! :D
To wy sobie sex opisujcie, a ja, jako szczenię niedojrzałe, poczytam :P. Książki, które uczą życia.
I niech tylko po tym komentarzu usłyszę tekst typu: "Ach, ta dzisiejsza młodzież...!"

E: Wycięłam dwa słowa.
E: Dopisek.
E: Przecinek.
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Pinki
Pćma
Posty: 239
Rejestracja: wt, 30 mar 2010 19:22

Post autor: Pinki » ndz, 25 kwie 2010 18:10

A ja znalazłam ostatnio wiersz (tym razem wcale nie erotyczny ani wyuzdany! :D ), napisany w pierwszej klasie podstawówki jako zadanie domowe.

Kiedy wokół jest zima
Kiedy mróz mocno trzyma
To jelenie mówią do siebie:
Spójrz, są puste polany
Nic w paśnikach nie mamy
Chmury pędzą po ciemny niebie.


Po prostu widzę to przed oczyma duszy mojej - stalowe niebo zasnute apokaliptyczną mgłą, śmiertelna pustka i lodowata zima panują nad światem, a melancholijne jelenie kontemplują swoją egzystencję :D
"To see them fumbling with our rich and delicate language is to experience all the horror of seeing a Sèvres vase in the hands of chimpanzee" - Evelyn Waugh

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » ndz, 25 kwie 2010 22:59

Nigdy nie lubiłam pisać wierszy i nie miałam do tego serca. :(
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Hitokiri
Yilanè
Posty: 3642
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » wt, 27 kwie 2010 00:25

Spełniam życzenie Margo i daję kilka notek ze starego bloga, którego to pisałam będąc w liceum, kiedy to moimi jedynymi życiowymi problemami były pały na koniec semestru i zdanie matury :)
Uprzedzam tylko, że mogą pojawić się wulgaryzmy.

Opis jednego ze szkolnych dni (notka nosi interesujący tytuł: "Zbrodnia i kara" xD):
Więc przyszłam do szkoły. Poszłam do sali, usiadłam w ławce i zajęłam się czytaniem jednej z moich ulubionych książek, to jest opowiadań o Wiedźminie. Aż tu nagle poczułam, że muszę sobie zapalić. Poszłam więc zapalić. Do kibelka. W kibelku pusto, więc spaliłam spokojnie.
To był początek dnia szkolnego. Ale przyszły koleżanki i trzeba było zapalić znowu. Więc znowu poszłyśmy do kibelka i:
Miałam obstawić Agnieszce, ale zdążyłam odpalić szluga i zaciągnąć się jeden, jedyny raz. Potem wparowała X (tu było nazwisko, ale je wycięłam), nauczycielka. Musiałam wywalić szluga, a ona mnie wzięła i kazała mi iść pod pokój nauczycielski... ehh... no to więc polazłam. Potem przyszła moja wychowawczyni i zaczęła gadać, że paląc w toalecie łamię statut szkoły, a to tak jakbym łamało prawo czyli jakbym np. zabiła kogoś.
Zbrodnię popełniłam i musiałam ponieść karę:
I kazali mi za karę myć ściany w bufecie... cóż miałam zrobić... po lekcjach zostałam myć ściany.
Ale to nie koniec notki. W kolejnym akapicie miałam ciężką rozkminkę, że tak powiem:
Potem działy się takie rzeczy: w szkole wymyślili akcje Pusty Korytarz. Otóż ci, którzy po dzwonku łażą po korytarzu, a nie są w sali na lekcjach, są spisywani. Do kibla na lekcji też nie można chodzić... nie rozumiem tego... a jak ktoś np. na matematyce poczuje, że rzadka kupka chce wyjść na wolność? To co? W ramach akcji Pusty Korytarz ma siedzieć i srać w gacie? Chore.
(matko, ale ja miałam wtedy problemy O.o)

I dalej. Fakt, że nauczycielka złapała mnie na gorącym uczynku, przy paleniu, niczego mnie nie nauczył:
A ja i reszta dziewczyn szukałayśmy na każdej przerwie bezpiecznego kibelka, żeby sobie zapalić bez przypału. I znalazłyśmy. Ten naprzeciwko pokoju nauczycielskiego.
I jeszcze:
Potem przyjechała policja i goniła dilerów. No dobra nie zupełnie goniła, ale robili pewnym podejrzanym o to osobom rewizje i inne takie.
A na koniec:
Uległam presji innych...
Uległam naciskom.
Uległam tym co mówili.
Uległam zapominając o tym co wcześniej mówiłam.

Zrobiłam to o czym mówiłam, że nie zrobię.
Zrobiłam to przed czym się tak broniłam.
Zrobiłam a mówiłam, że nie chcę.
A jednak zrobiłam...
Zrobiłam to...

Co?
Co zrobiłam?
Przed czym się tak broniłam?
Co takiego?
Co takiego?

Założyłam sobie Epulsa!
Margo, chcesz jeszcze? Ja już czuję, jak mi na mózg pada od czytania tego xDD

EDiT:
Jeszcze jedno. Wierszyk z notki pisanej w lipcu w 2005. Nie mój niestety, ale nie mogłam się wtedy oprzeć, by go nie zamieścić. Ale adnotacja, że nie moje jest:
Nie chce mi się pisać, dzisiaj weny mi brak.
Macie tu więć wierszyk, który znalazłam na blogu kolegi z FW:

Muszlo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie
ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie
kto raz w potrzebie naglej, w mieście, na ulicy,
z lękiem i przerażeniem zbiegnie do piwnicy
i w byle ciemnym kącie zesra się parszywie
lubo w bagnach podmokłych, w lesie na igliwie
gdy komar złośliwy w jaja przy tym utnie
Azaliż końska mucha odwłok natnie bałamutnie
Jednego wtedy pragniem, jednego dla siebie
ty muszlo klozetowa, z tobą jest jak w niebie
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 27 kwie 2010 01:28

Muszla świetna, Hito! :)))
A problemy z paleniem przypomniały mi stare (dobre) czasy. Znaczy, jako licealistka nie paliłam, papierosów nie paliłam. Za to będąc młodą belferką...
Też miałam problemy, by dyrektor szkoły zakazał palenia wszystkim, nie tylko uczniom. Więc popalałyśmy z koleżanką jak uczennice - w kiblu. Zupełnie, jak Ty, Hito. :)))
I musiałyśmy się ukrywać przed dyrem jak uczennice. Przed uczniami też musiałyśmy się kryć, bo przecież jako nauczycielki nie mogłyśmy dawać złego przykładu. Normalnie, opresja całkowita. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 27 kwie 2010 08:11

Wierszyk zgrabnie napisany, choć wers o końskiej musze o dwie sylaby za długi.
Nawiasem mówiąc, Sienkiewicz (W pustyni i w puszczy, opis porwania Stasia i Nel) używał słowa "lub" w znaczeniu "chociaż". Nie wiem, czy słusznie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Pinki
Pćma
Posty: 239
Rejestracja: wt, 30 mar 2010 19:22

Post autor: Pinki » wt, 27 kwie 2010 10:14

Alfi pisze:Nawiasem mówiąc, Sienkiewicz (W pustyni i w puszczy, opis porwania Stasia i Nel) używał słowa "lub" w znaczeniu "chociaż". Nie wiem, czy słusznie.
Nie "lub", tylko "lubo" :P
1 i 2

A jeśli i Sienkiewicz, i Fredro, i Orzeszkowa tego używali... ;)
"To see them fumbling with our rich and delicate language is to experience all the horror of seeing a Sèvres vase in the hands of chimpanzee" - Evelyn Waugh

ODPOWIEDZ