Problemy z początkiem

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 28 lut 2011 19:26

Alfi pisze:Tudzież, ewentualnie, retrospekcja.
Nie-e... Jak początek nawiązuje do końca, to klamra wychodzi raczej. Chociaż trudno tak na oko i bez tekstu... :P
So many wankers - so little time...

Vilandra1986

Post autor: Vilandra1986 » śr, 24 sie 2011 09:32

Witam
Ja z kolei nie mam problemów z początkiem tylko z zakończeniem. Jest wstęp chyba nawet ciekawy i wciągający, rozwinięcie też całkiem ładnie poszło ale zakończenia nie ma bo prawde mówiąc to nie mam pojęcia zielonego jak zakończyć. Jeśli piszę w złym wątku to przepraszam.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » śr, 24 sie 2011 10:39

Najlepsze są zakończenia, które przewracają wszystko do góry nogami, pozostawiając czytelnika ze szczęką na podłodze.

Najbardziej denne są w stylu: „I ruszyli w stronę zachodzącego słońca”.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » śr, 24 sie 2011 10:50

Vilandra1986 pisze:Witam
Ja z kolei nie mam problemów z początkiem tylko z zakończeniem. Jest wstęp chyba nawet ciekawy i wciągający, rozwinięcie też całkiem ładnie poszło ale zakończenia nie ma bo prawde mówiąc to nie mam pojęcia zielonego jak zakończyć. Jeśli piszę w złym wątku to przepraszam.
Znaczy planu nie ma? Pisanie na żywioł to nie zawsze najlepszy pomysł...
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » śr, 24 sie 2011 11:00

Vilandra1986 pisze:Witam
Ja z kolei nie mam problemów z początkiem tylko z zakończeniem. Jest wstęp chyba nawet ciekawy i wciągający, rozwinięcie też całkiem ładnie poszło ale zakończenia nie ma bo prawde mówiąc to nie mam pojęcia zielonego jak zakończyć. Jeśli piszę w złym wątku to przepraszam.
Mam ten sam problem. Wiele moich prac to neverending story ;p Pomysł na całość zwykle mam, ale zakończenia wychodzą mi zbyt sztampowe i nie ma w nich pindolnie... ostrego zaskoczenia znaczy się. Czasem nie wiem wcale jak zakończyć.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » śr, 24 sie 2011 11:06

Bo najpierw się pisze zakończenie. Jak można takich banalnych prawd nie znać? :P
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » śr, 24 sie 2011 11:18

Heh, najbardziej denne to: "I obudził się zlany potem."

Bywa nader często, że łatwiej mi napisać koniec niż początek :(
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Vilandra1986

Post autor: Vilandra1986 » śr, 24 sie 2011 11:21

Sęk w tym że dotąd każde zakończenie jakie napisałam wydawało mi się zbyt banalne. Powiem tak nie przepadam zbytnio za happy endami więc u mnie pewnie nie ma na niego szans. Co zrobić by zakończenie nie było tak beznadziejne jak do tej pory?

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 24 sie 2011 11:31

Ustalić, jakie będzie, już w fazie obmyślania fabuły. Po mojemu, to nie ma nic gorszego, niż przystępowanie do pisania bez pomysłu na zakończenie, w nadziei, że jakoś to będzie. Wtedy jest zazwyczaj... no... jakoś.
Powinno wynikać z akcji. I nieważne, czy będzie happyendowe, przewrotne czy otwarte, to już tylko od piszącego zależy.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » śr, 24 sie 2011 11:31

To jest problem konstrukcji fabularnej całego pomysłu. Uniwersalnej recepty nie ma. Są co najwyżej uniwersalne recepty jak tego nie robić:
- unikać banału (np. banalnego happy-endu, szaleństwa albo obudzenia się ze snu)
- musi się trzymac kupy z fabułą
- unikać idiotycznego cięcia w momencie, gdy coś się zaczyna dziać, inaczej mówiąc - musi być zakończenie a nie zakończenie pozorne. Pczy czym nawet zakończenie otwarte się różni od pozornego.
- unikać deux ex machina.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » śr, 24 sie 2011 11:31

Pomyśl o zakończeniu jako o puencie, a nie epilogu. I tak zbuduj Swój pomył na opowiadanie. Jeśli zakończenie dalej będzie banalne, to znaczy, że cały pomysł jest banalny.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » śr, 24 sie 2011 11:47

Kruger pisze: - unikać banału (np. banalnego happy-endu, szaleństwa albo obudzenia się
Co jest złego w szczęśliwych zakończeniach? Że są nieżyciowe, czy że pasują do bajek dla dzieci?

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 24 sie 2011 11:54

Happy endy są OK, tyle że - przynajmniej dla mnie - w formie czystej pachną dziewiętnastowiecznym romansidłem, w którym uboga, piękna i cnotliwa bohaterka rzucała się na szyję przystojnemu, bogatemu arystokracie.
Lekko skażony happyendzik jest fajniejszy. Tzn. niby wszystko skończyło się pomyślnie, ale jest coś, na co trzeba uważać, bo jak nie, to...
Takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam:D
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » śr, 24 sie 2011 11:56

Dlatego napisałem, żeby unikać nabalnego happy-endu a nie każdego.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » śr, 24 sie 2011 18:10

nimfa bagienna pisze:Takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam:D
I to jest argument nie do odrzucenia. :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

ODPOWIEDZ