Problemy z początkiem

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Vilandra1986

Post autor: Vilandra1986 » śr, 24 sie 2011 18:23

Zaczęłam pisać zakończenie kierując się waszymi radami. Za które wam bardzo dziękuje. Na razie idzie jak po maśle:) Zobaczymy co będzie dalej.

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » śr, 24 sie 2011 21:47

Kilkakrotnie podszedłem do pisania tekstu bez uprzedniej znajomości zakończenia. Faktycznie parę razy wyrzuciłem teksty do kosza. Kilka innych nie ukończyłem. A te, które skończyłem, to jedne z moich najlepszych, jak uważam. Nie ma nic złego, gdy zna się zakończenie, zanim napisze się początek, ale nie dramatyzowałbym, gdyby jednak się go nie znały. Jednak - znajomość celu, czyli po ludzku mówiąc "dokąd ja, k****, idę", to bezwzględnie musi być. Autor MUSI sobie zdawać sprawę, do czego to wszystko prowadzi. I zgadzam się z przedmówcami, iż zakończenie to puenta.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » czw, 25 sie 2011 09:54

A często zdarza się Wam pisać zakończenia z morałem?

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 25 sie 2011 10:00

Raczej nie.
W tekście przymrużeniowo-ocznym (tym o warsztatch) siliłem się na morał. I ostatnio jeszcze w jednym mi się zdarzyło.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » czw, 25 sie 2011 12:23

Kruger pisze:- unikać deux ex machina.
Deus, Krugerze, deus. Ewentualnie, jakbyś się uparł to dux. ;)
BP NMSP

EDIT
Kruger pisze:Dlatego napisałem, żeby unikać nabalnego happy-endu a nie każdego.
Ale dlaczego? Czasem nabalne happy-endy są fajne. Zależy oczywiście na jaki bal udadzą się bohaterowie w rzeczonym happy-endzie, ale to może być nawet powalające. Taki bal u Wolanda na przykład.

BBP ANNMSP
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 25 sie 2011 12:40

<zamiata kapeluszem>
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 25 sie 2011 21:31

A często zdarza się Wam pisać zakończenia z morałem?
Chyba bym się nie odważył.
Morał jak najbardziej może być, może i nawet to duża wartość. Tylko kto potrafi stworzyć opowieść z morałem innym niż "bądź miły dla ludzi", itp.?
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » czw, 25 sie 2011 22:18

A czy można karmić czytelnika morałami z punktu widzenia złych bohaterów? Przyznam, że nie spotkałam się jeszcze z czymś takim.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 25 sie 2011 22:26

A proszę, bylaby to było ciekawe :P

Masz na myśli np. "zabij głównego protagonistę przy pierwszej okazji, bo inaczej ci uknie i spartoli ci cały diaboliczny plan"? :P
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » pt, 26 sie 2011 00:07

No na przykład zabijanie, że warto zabijać, by piąć się w hierarchii orczego plemienia. Albo kto pracuje ten frajer, a kto kradnie ten ma, według złodzieja-profesjonalisty. Oczywiście to nie miałoby na celu dawania czytelnikowi wzorców na życie ;p

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » pt, 26 sie 2011 00:40

A czemu nie? Antybajka może się kończyć antymorałem.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » pt, 26 sie 2011 06:23

Czy można karmić antymorałami? Pewnie. Weźmy takiego (tu miałem napisać Hero, ale ruszyłem szanowną z łóżka, przeszperałem półki i stwierdziłem, że chyba mi coś mózg wyżera, bo pamiętam treść książek A i B i uparcie mylę ich tytuły) Thomasa Covenanta (Kroniki Thomasa Convenanta Niedowiarka) z "jak kogoś zgwałcisz to ci się zrobi lepiej". :P
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Vilandra1986

Post autor: Vilandra1986 » pt, 26 sie 2011 09:38

Kruger pisze:A czemu nie? Antybajka może się kończyć antymorałem.
To w sumie ciekawa myśl. Ja muszę takich antymorałów w moim tekście poszukać bo pewnie jest ich mnogość.;) A opowiadanie z morałem napisałam kiedyś mając 12 lat. Morał piękny wyszedł, o przyjaźni chyba.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » pt, 26 sie 2011 09:41

Przykładowo może to tak wyglądać.
Bajka/tekst jest o bohaterze, który usiłuje być, dajmy na to, prawdomówny. Puentą jest sytuacja, gdy mu to nie wychodzi na zdrowie. Morał - prawdomówność (uczciwość) nie popłaca.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » pt, 26 sie 2011 11:12

Dokładnie taka sytuacja była w bajce pełnometrażowej Disneya "Dookoła świata z Timonem i Pumbą". Póki obaj oszukiwali (udawali dzieci gorylicy, by ich chroniła przed kłusownikiem), było dobrze, ale jak Pumba zdecydował się powiedzieć prawdę, to zrobiło się dla nich niefajnie. Timon potem stwierdził: "Prawda nigdy nie wychodzi na dobre, dlatego lepiej jest kłamać, najlepiej zawsze". Całkiem fajna bajka dla dzieci :)

ODPOWIEDZ