Twój debiut

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Ossy

Twój debiut

Post autor: Ossy » śr, 25 cze 2008 08:52

13 grudnia 1981r. - Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego wprowadza w Polsce stan wojenny.... Stop! Masz dość tej historii? Alternatywna wizja przeszłości w opowiadaniu debiutującego pisarza. Marzenia Piłsudskiego o federacji państw środkowoeuropejskich ziściły się. Międzymorze jest światowym mocarstwem. Zagrożeniem dla państwa są jednak komunistyczne bojówki organizujące zamachy terrorystyczne. Co wspólnego ma nauczyciel historii Tomasz Nowakowski z zamachami na terenie getta łódzkiego? Kto próbuje ujawnić nagą prawdę o hołubionym bohaterze narodowym Józefie Piłsudskim? Czym zajmuję się specjalna sekcja wojskowa AntyKamrad dowodzona przez Wojciecha Jaruzelskiego?

Odpowiedzi na wszystkie te pytania i dużo więcej informacji znajdziesz w opowiadaniu "Międzymorze", które zostanie zamieszczone...

Ekhm... Troszku się rozpędziłem. Opowiadanie jeszcze szlifuję, a to czy ktoś zapragnie je gdziekolwiek zamieścić to inna sprawa. O co innego mi chodziło, a mianowicie...

Chciałbym poprosić pisarzy będących użytkownikami na tym forum, aby podzielili się z innymi historią swoich debiutów literackich. Kto? Gdzie? Kiedy? Sukces czy porażka? Jeśli bylibyście tacy mili to podajcie porady dla debiutantów związane z publikacją ich pierwszych tekstów.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » śr, 25 cze 2008 11:47

A co tu można poradzić? Napisz i wyślij :P Jak chcesz publikować w Sieci, to polecam Fahrenheita, ma najlepszą ekipę redakcyjną, złożoną w dużej cześci z zawodowo złośliwych redaktorek :) Czasopisma liczą się tylko dwa: NF i SF&H. Wydawnictw jest kilka, niemal monopolistą jeśli chodzi o polską fantastykę jest Fabryka. Ja debiutowałem w NF i myślę, że to niezłe miejsce na debiut :) Jakby co, to doprecyzuj pytania.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Ossy

Post autor: Ossy » śr, 25 cze 2008 11:54

Ja debiutowałem w NF i myślę, że to niezłe miejsce na debiut
Można wiedzieć jaki temat był tego debiutanckiego opowiadania? Rozumiem, że wynagrodzenie było symboliczne. Ale na początku kariery ważniejsze jest chyba zbieranie doświadczenia niż pieniądze...

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 606
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » śr, 25 cze 2008 12:48

Ossy pisze:Ale na początku kariery ważniejsze jest chyba zbieranie doświadczenia niż pieniądze...
Jeśli w ogóle ważne są dla Ciebie pieniądze, to uwaga, bo polscy pisarze, o ile nie są wybitnie wybitni, wcale dużo nie zarabiają. To nie hameryka, gdzie za byle gniota można dostać tyle, żeby żyć jeno z pisania.
Na początku "kariery", jak mówisz, ważne jest, żeby wydać dużo dobrych tekstów. A potem, jak już masz czytelników, to możesz zacząć myśleć o pieniądzach.
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » śr, 25 cze 2008 14:11

Ossy pisze:
Można wiedzieć jaki temat był tego debiutanckiego opowiadania?
Fantasy osadzone w końcówce alternatywnego średniowiecza.
Ossy pisze: Rozumiem, że wynagrodzenie było symboliczne.
Nie, normalne, a nawet dość spore, bo to długie opko było :)
Ossy pisze: Ale na początku kariery ważniejsze jest chyba zbieranie doświadczenia niż pieniądze...
Generalnie tak, ale najlepiej zbierać jedno i drugie :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » czw, 26 cze 2008 16:49

A ja jeszcze nie debiutowałem ;)
Mam nadzieję, że niebawem się uda. Swoje teksty wysłałem zarówno do Fahrenheita jak i do NF. Ufam, że doczekam się odpowiedzi ;)
Oby pozytywnej :))

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2575
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 27 cze 2008 21:24

Zadebiutowałem nie tak dawno, bo w okolicach marca. Dwunasty numer "Magazynu Fantastycznego", opowiadanie "Złomowisko". Szczerze, to jestem średnio zadowolony z własnego tekstu. Miał coś około roku, więc czytając go na papierze, co chwila krzywiłem się, stwierdzając, że "to bym zmienił, tamto też... o Boże, a to skąd?".

Jednakże moja radość, gdy odczytałem maila informującego o akceptacji tekstu była ogromna. Nadal się cieszę. :]

Jakieś rady? Cóż można tu poradzić. Nie czuję się na tyle mocny, by ich udzielać. Jedyne, co przychodzi mi na myśl, a zarazem jest najbardziej podstawową kwestią, to:

a) Pisz, pisz, pisz
b) Wysyłaj
c) Nie zrażaj się
d) Pisz więcej
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pt, 27 cze 2008 21:27

Ignatius Fireblade pisze:a) Pisz, pisz, pisz
b) Wysyłaj
c) Nie zrażaj się
d) Pisz więcej
Ja tam nie mam żadnego literackiego doświadczenia, ale trochę przy szlifowaniu "fahrenheitowych talentów" uczestniczyłem. I co mogę dodać do Ignasiowej wyliczanki?

Dużo pracuj nad tekstami! Samo pisz, wysyłaj, nie zrażaj się, pisz więcej nie wystarczy, jak teksty będą niedopracowane.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2575
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » pt, 27 cze 2008 21:30

Fakt, kiwaczek ma rację. Niestety, zbyt często zapominam o punkcie przez niego dodanym. :P
FTSL
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » sob, 02 sie 2008 21:22

Mam pytanko...
Wysłałem tekst do NF, minęły 3 miesiące i póki co bez odzewu. Podobno po miesiącu można się upomnieć, co też zrobiłem drogą mailową, ale nic to nie dało.

Ktoś się orientuje jak to wygląda w przypadku próby debiutu w NF? Można ewentualnie do nich zadzwonić? To jest w dobrym zwyczaju?

Dzięki z góry i pozdrawiam!
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » sob, 02 sie 2008 23:13

Było dzwonić już dwa miesiące temu.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » sob, 02 sie 2008 23:17

Ja tylko raz wysłałem tekst do NF i po miesiącu napisałem maila, ale Parowski zaraz odpisał i nawet powód odrzucenia podał, więc nie musiałem dzwonić. Ale dzwoń, nie krępuj się.

Awatar użytkownika
andre
Sepulka
Posty: 99
Rejestracja: wt, 12 lip 2005 14:54

Post autor: andre » ndz, 03 sie 2008 12:19

też tak miałem. Ze trzy razy...:-)))

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » ndz, 03 sie 2008 12:29

Ja tam odpowiedź dostałam dnia następnego :-) Tekst poszedł w eFcie, ku chwale!
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 606
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » ndz, 03 sie 2008 14:26

Mnie było trzy razy dzwonić, nim się dowiedziałem po 2 albo 3 miesiącach, że tekst "na pewno zostanie przejrzany" i dostanę odpowiedź - no i dostałem, jak Dabliu, nawet z uzasadnieniem odrzucenia; dlatego nie narzekam. Z perspektywy trzech lat bardzo się cieszę, że red. Parowski mnie wtedy przyziemił, bo wysłałem mu takie barachło, że szkoda wspominać ;) Gdyby jakimś cudem (za sprawą chochlika drukarskiego, czy coś) przypadkiem wydrukowano choćby fragment tego tekstu, to aż by się ZakuŻona Planeta odkużyła, a ja musiałbym zmienić nazwisko, albo coś ;P
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

ODPOWIEDZ