Podkład muzyczny przy pisaniu - co o tym myślicie?

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pn, 08 cze 2009 00:47

Mi jest to prawie całkowicie i połowicznie obojętne.
Na serio mi jest to raczej obojętne, ale np: w clubie nie umiał bym pisać.
Auć, oczy bolą :/ Ludzie, nauczcie się najpierw podstaw polszczyzny zanim zabierzecie się za pisanie!
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 08 cze 2009 10:57

Aquarion pisze:Alborix, sposobem na uzyskanie ciszy jest... pisanie w nocy:), pisanie gdy nikogo nie ma w domu oraz powstrzymanie się od pisania w zatłoczonych centrach handlowych:)
Też mi rada - powstrzymanie się od pisania. :/
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 640
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » pn, 08 cze 2009 21:11

hundzia pisze:
Mi jest to prawie całkowicie i połowicznie obojętne.
Na serio mi jest to raczej obojętne, ale np: w clubie nie umiał bym pisać.
Auć, oczy bolą :/ Ludzie, nauczcie się najpierw podstaw polszczyzny zanim zabierzecie się za pisanie!
Bo jak piszą na forach, to nie słuchają muzyki, dlatego. Stąd takie babole.
Voyer pisze:Bzdura. Nic nie działa lepiej na proces tworzenia od acid - jazzu sączącego sie z głośników.
Kocham generalizację.
Ale masz jakieś dowody, że Twoje teksty napisane przy muzyce lepsze są od tekstów napisanych bez muzyki? Serio pytam. Może na przykład te, pisane przy muzyce, udało Ci się opublikować, a pozostałe jakoś ustawicznie są odrzucane... ;-) ?
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Voyer

Post autor: Voyer » pn, 08 cze 2009 22:03

Maximus pisze:Ale masz jakieś dowody, że Twoje teksty napisane przy muzyce lepsze są od tekstów napisanych bez muzyki?
Gdybym cokolwiek napisał nie słuchając w trakcie muzyki wtedy mógłbym odpowiedziec na Twoje pytanie, o Największy ;P

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » wt, 09 cze 2009 15:56

Ale mamy rozumieć, że i tak niczego nie opublikowałeś? Z muzyką czy bez?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Voyer

Post autor: Voyer » śr, 10 cze 2009 10:54

Mam jedną publikację za sobą.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » śr, 10 cze 2009 12:54

Gratulacje, ale gazetki szkolne się nie liczą <zgryźliwość mode off>

Może gdybyś pisał bez muzyki, szanse na publikacje by wzrosły?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 10 cze 2009 13:05

Dyskusja na temat: Pisać z muzyką czy bez muzyki przypomina mi inne, równie istotne dywagacje.
Np.: Kogo bardziej kochasz - tatusia czy mamusię? Która herbata jest lepsza - zielona czy czarna? Fajniejsza jest kieca mini czy maxi?
I tak dalej.
Istnieje coś takiego jak prefrencje osobiste:>
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » śr, 10 cze 2009 15:59

Otóż to nimfo bagienna.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Voyer

Post autor: Voyer » śr, 10 cze 2009 19:19

No zgadzam się z nimfą jak z nikim innym w tym topicu ;) A pogląd Hundzi, że muzyka przeszkadza w tworzeniu to mnie niszczy.

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 640
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » śr, 10 cze 2009 19:56

Voyer pisze:No zgadzam się z nimfą jak z nikim innym w tym topicu ;) A pogląd Hundzi, że muzyka przeszkadza w tworzeniu to mnie niszczy.
Spokojnie, pisarz musi być twardy :)
Poza tym gdzie Hundzia albo ja napisaliśmy, ze muzyka przeszkadza w tworzeniu? Spytaliśmy się tylko, czy próbowałeś metody przeciwnej. Zawsze warto, nie trzeba się ograniczać. A nuż się okaże, że w ciszy machniesz bestseller.
Znaczy, jak tam kto woli. Margota by Ci napisała trochę więcej na ten temat... :)
Mnie mógłby hipotetycznie niszczyć taki pogląd, jak ten poniżej (że tak przypomnę):
Voyer pisze:
Aquarion pisze:Wyraźnie napisałem, że autor nie powinien słuchać muzyki wtedy gdy pisze bo to działa rozpraszająco.
Bzdura. Nic nie działa lepiej na proces tworzenia od acid - jazzu sączącego sie z głośników.
Jedno i drugie jest taką samą bzdurą. Są setki takich ładnych związków frazeologicznych dotyczących tego tematu, daleko nie patrząc - "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".
Jak ktoś lubi pisać do góry nogami i w samej jeno bieliźnie, używając gęsiego pióra i krwi, to jego broszka i nigdy mi to nie będzie przeszkadzało, dopóki ta krew nie będzie krwią kogoś, kto nie oddał jej dobrowolnie, a szanowny pisarz nie będzie wmawiał całemu światu, że pisać należy właśnie tak. Wtedy mnie to boli, bo ja na przykład wolę pisać pod biurkiem, sącząc zimną kawę i co jakiś czas wystawiając stopę przez okno, żeby Wiatr i Wena mnie trochę połaskotały. I wcale nie mówię, że dobra to metoda. Denerwuje mnie jakoś określanie czyichś poglądów bzdurnymi, bo ocenia się po efektach, a nie po metodzie pracy. Przynajmniej w tym fachu.
Jest na tym pięknym świecie wielka różnorodność. Na szczęście.
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » śr, 10 cze 2009 21:12

Jeden lubi rybki, a inny, jak mu nogi śmierdzą.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Aquarion
Mamun
Posty: 108
Rejestracja: wt, 24 mar 2009 20:17

Post autor: Aquarion » śr, 10 cze 2009 23:21

Albiorix pisze:
Aquarion pisze:Alborix, sposobem na uzyskanie ciszy jest... pisanie w nocy:), pisanie gdy nikogo nie ma w domu oraz powstrzymanie się od pisania w zatłoczonych centrach handlowych:)
Też mi rada - powstrzymanie się od pisania. :/
Tak, bo moim zdaniem należy się powstrzymać od pisania tam, gdzie nie ma do tego warunków. Mam tu oczywiście na myśli wszystkie miejsca w których panuje hałas, jazgot i tłok. Centrum handlowe jak również dyskoteka czy warsztat stolarski właśnie do takich miejsc należą.
Contra omnen iuris, decentiae et aequitatis rationem.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » czw, 11 cze 2009 11:48

A pogląd Hundzi, że muzyka przeszkadza w tworzeniu to mnie niszczy.
Bo ja se taki mentalny, eletroniczny mordulec.
NMSP
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » czw, 11 cze 2009 13:34

Aquarion pisze:
Albiorix pisze:
Aquarion pisze:Alborix, sposobem na uzyskanie ciszy jest... pisanie w nocy:), pisanie gdy nikogo nie ma w domu oraz powstrzymanie się od pisania w zatłoczonych centrach handlowych:)
Też mi rada - powstrzymanie się od pisania. :/
Tak, bo moim zdaniem należy się powstrzymać od pisania tam, gdzie nie ma do tego warunków. Mam tu oczywiście na myśli wszystkie miejsca w których panuje hałas, jazgot i tłok. Centrum handlowe jak również dyskoteka czy warsztat stolarski właśnie do takich miejsc należą.
Ale coś trzeba robić :) Ja liczę 3 poziomy komfortu miejsc w których mogę się znaleźć;
Minimalny - jest głośno, tłok i nie można wygodnie usiąść - wtedy czytam.
Średni - jest głośno, tłok, ale można usiąść - wtedy piszę
Wysoki - jest cicho, spokojnie, można wygodnie usiąść lub wręcz się położyć - wtedy śpię :)

Naprawdę nie widzę dobrych powodów żeby powstrzymywać się od pisania kiedy jest to możliwe. Pisanie jest lepsze od czytania bo jest tańsze. Kartki biorę z jednostronnie zadrukowanych odpadów biurowych a długopis kosztuje 1-2 złote i starcza na długo. Pisanie to dobry sposób żeby zaoszczędzić na książkach.
edit: nie wiem ile się zarabia na opublikowanej książce, ale ja wyrabiam tak gdzieś pół średniej krajowej na samych oszczędnościach wynikających z pisania. Poza tym bardzo mi się podobają moje fabuły, pomysły i postaci, powiedziałbym że jestem jedynym autorem idealnie trafiającym w moje gusta.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

ODPOWIEDZ