Jak wykurzyć siostrę z pokoju, czyli...

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Gesualdo
Klapaucjusz
Posty: 2011
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 06 paź 2008 10:41

Bakalarz pisze: Siorbanie aż tak Cię denerwuje?
Przykład był hipotetyczny. Mnie tam mało rzeczy denerwuje, bo mam dwóch braci i po domu zawsze kręci się wiele osób.
A grupowe siorbanie troszkę mnie denerwuje, jeśli w nim nie uczestniczę;)
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 640
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » sob, 18 paź 2008 20:16

Harna pisze:Polecam odgłosy zimy, bardzo przyjemne.
Jesteś konkretnie w posiadaniu płytki z takowymi? Gdzie takie coś można dostać? :P
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Awatar użytkownika
terebka
Ośmioł
Posty: 606
Rejestracja: ndz, 13 lip 2008 23:56

Post autor: terebka » sob, 18 paź 2008 20:57

Nie ma złotego środka na bliskich zakłócających dzieło tworzenia, płoszących tę, co zgórszczytu, bo każdy przypadek jest inny. Nic nie da zakup laptoka, kiedy zwala się na tydzień czy dwa siostra z dzieciakami. Ona by chciała cały dzień na Naszej-Klasie przesiedzieć. Mniejszego, siedmiomiesięcznego bajtla, w tym czasie trzeba przypilnować, aby nie zlazł z wyrka i nie wpełzł do piekarnika, jak jakaś Rozalka. A kiedy już znajdziesz kilka minut czasu przy kompie, wpada ten po lewej, czterolatek z awatarka i krzyczy, waląc w klawiaturę: "Narysuję ci bałwanka, wujku".
I kiedy wreszcie po tygodniu pojawia się szwagrowski, by zabrać całe to towarzystwo, ostatnie dwa, czy trzy dni są najgorsze, bo szwagier jest z nich wszystkich najdziwniejszy - wiadomo, obcy. Oni wyjeżdżają, zapominając masę drobiazgów (a to czapkę któregoś z malców, a to ładowarkę do komórki) a ty jesteś tak roztrzęsiony, że potrzebujesz kolejnego miesiąca aby dojść do siebie i ukoić zszargane nerwy.

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1108
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » ndz, 26 paź 2008 22:53

Ależ to jest bardzo piękny przeszkadzacz, jeżeli założymy, że siostra wpada do pokoju po tym, jak już stworzyłeś pokaźny kawałek tekstu. (cytat - "Już długo siedziałeś")
Przerywasz sobie będąc "on the roll" i przez cały następny dzień nie możesz się doczekać, aż wrócisz do klawiatury. Wypisanie całego kawałka, który się ma w głowie za jednym razem czasem kończy się syndromem pustej kartki dnia następnego.

Labalve

Post autor: Labalve » ndz, 09 lis 2008 12:32

Ja mam nieraz gorzej - nie mogę się w ogóle dopchać do komputera: albo siedzi moja starsza siostra (17 lat) i gra w Baldurs Gate'a/Sapera/Pasjansa albo młodsza (6 lat) i jak tylko otworzę drzwi słyszę: "Idź sobie! Psujesz mi zabawę!" i nim zdążę się wycofać zaczyna się drzeć: "Mamo! Wygoń go!".
Ale jak już się dopcham, to jedynie moja starsza siostra stanowi problem. Ona ma dar - nim zdążę zauważyć siedzę na kanapie obok i czytam książkę, a ona gra w Baldursa, popijając herbatę, którą jej zaparzyłem. A mógłbym przysiąc, że ułamek sekundy wcześniej sam byłem władcą komputera!
A mama mówi: "ciesz się, że masz własny pokój".
Dobrze przynajmniej, że mój tata okupuje własny sprzęt...

Awatar użytkownika
Aquarion
Mamun
Posty: 108
Rejestracja: wt, 24 mar 2009 20:17

Post autor: Aquarion » wt, 07 kwie 2009 14:08

Dobrym sposobem jest wyspać się w dzień, wstać wieczorem, gdzieś około 19 - 20... i zabrać się do pisania kiedy wszyscy pójdą spać.
Sukces twórczy gwarantowany.
:-)
Contra omnen iuris, decentiae et aequitatis rationem.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » wt, 07 kwie 2009 15:21

Tak, świetna rada, zwłaszcza biorąc poprawkę na fakt, że wyspać się można tylko wtedy, gdy:
a) nie ma rodziny w domu, a zwłaszcza małych, roztupanych, wskakujących do łóżka potworków (czyli może raz w roku)
b) nie trzeba iść do pracy/ z dziećmi do szkoły/przedszkola (czyli może przez trzy miesiące w roku)
c) nie masz żadnych innych, ważniejszych spraw do załatwienia - lekarz, poczta, bank, urząd, sklep) zanim pójdzie/wróci się z pracy, wyśle/odbierze dzieci ze szkoły/przedszkola (czyli... hmm raz w roku?)

To w ogóle można się wysypiać? Znaczy, spać dłużej jak cztery/pięć godzin na dobę?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Aquarion
Mamun
Posty: 108
Rejestracja: wt, 24 mar 2009 20:17

Post autor: Aquarion » wt, 07 kwie 2009 15:38

A ja jestem w na tyle komfortowej sytuacji, że mogę sobie (od czasu do czasu) pozwolić na coś takiego. Noc jest dobrą "przyjaciółką".
Contra omnen iuris, decentiae et aequitatis rationem.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » wt, 07 kwie 2009 15:41

hundzia pisze:Tak, świetna rada, zwłaszcza biorąc poprawkę na fakt, że wyspać się można tylko wtedy, gdy:
a) nie ma rodziny w domu, a zwłaszcza małych, roztupanych, wskakujących do łóżka potworków (czyli może raz w roku)
b) nie trzeba iść do pracy/ z dziećmi do szkoły/przedszkola (czyli może przez trzy miesiące w roku)
c) nie masz żadnych innych, ważniejszych spraw do załatwienia - lekarz, poczta, bank, urząd, sklep) zanim pójdzie/wróci się z pracy, wyśle/odbierze dzieci ze szkoły/przedszkola (czyli... hmm raz w roku?)

To w ogóle można się wysypiać? Znaczy, spać dłużej jak cztery/pięć godzin na dobę?
Można. Tylko musi jedno z dzieci zachorować na taką chorobę, że wszyscy muszą jechać do teściów, do domku z ogródkiem, bo inne spacery odpadają.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 07 kwie 2009 15:52

Hundziu, nie martw się. Z czasem można. Dzieci dorastają. Do tego czasu przywykniesz do spania 3-4 godziny na dobę. Zasypiać będziesz o czwartej lub piątej nad ranem, budzić się przed dziewiątą lub dziesiątą (chyba, że Progenitura wcześniej Cię ściągnie). Potem, gdy urzędy i hpmarkety puste, robisz zakupy i resztę dnia (oraz całą spokojną noc) masz dla siebie. :)))

edit: Ciekawe, dlaczego w nocy naprawdę nic ciekawego nie potrafię zrobić? Wszystko, co kreatywne zawsze dzieje się w świetle dnia - noc jest dla przyjemności, czy co? :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ellaine
Kameleon Super
Posty: 2653
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Post autor: Ellaine » wt, 07 kwie 2009 17:19

Ciekawe, dlaczego w nocy naprawdę nic ciekawego nie potrafię zrobić? Wszystko, co kreatywne zawsze dzieje się w świetle dnia - noc jest dla przyjemności, czy co? :P
Jak powiedział kiedyś ksiądz na katechezie u mego Lubego: "Im ciemniej, tym przyjemniej." ;))

Jeśli chodzi o pisanie, to kiedy rzeczywiście mam pomysł i chwilę, żeby pisać, to nic nie jest mnie w stanie powstrzymać przed przelaniem tego na coś bardziej materialnego. Ostatnio napisałam fragment *być może czegoś* czekając na zajęcia, siedziałam na ławie w korytarzu a obok, zrządzeniem losu stał stolik, wystarczyło go przesunąć odrobinę bliżej i położyć kartkę na blacie. :)) Kiedyś, jak miałam wenę, to pisałam gdzie tylko się dało, na lekcjach matematyki, na ławce w parku, albo cały dzień siedziałam z głową w chmurach obmyślając fragment na wszystkie możliwe i niemożliwe sposoby, by potem to przepisać w chwili, kiedy akurat brat nie korzystał z kompa, lub po prostu przepisywałam do jakiegoś zeszytu. Ale to było dawno i nieprawda ;)
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » wt, 07 kwie 2009 18:44

Małgorzata pisze:[ Do tego czasu przywykniesz do spania 3-4 godziny na dobę.
Ja nie potrafię :( Poproszę o dobry przepis na oduczenie sie spać.
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 07 kwie 2009 19:17

No, nie śpisz...
Może to wrodzony talent jest?
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 07 kwie 2009 19:22

Małe dzieci doskonale oduczają spać. Półroczna kuracja odzwyczajająca od snu za pomocą programowania podprogowego. Chociaż niektóre podobno dają przespać większość nocy - wtedy nie działa.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » wt, 07 kwie 2009 19:24

Małgorzata pisze:No, nie śpisz...
Może to wrodzony talent jest?
Musi być wrodzony talent, bo sen jest dla mojego organizmu świętością i wszelkie moje protesty ma głęboko *****
A tyle czasu można zaoszczędzić.
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

ODPOWIEDZ