proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu z Ludowa Spółdzielnia

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

mmisiek007

Post autor: mmisiek007 » pn, 29 mar 2010 08:58

Macie rację napisałem na kilku forach bo cały czas mam nadzieję , że ktoś odezwie się o podobnych problemach . Co do tytułu książki to nie zamieściłem go bo jak już wcześniej napisałem nie chciałbym aby ktoś mój post potraktował jako chwyt reklamowy i promocję książki . Nie jestem botem . Nie chciałbym też torturować bez końca swoim tematem i moimi problemami . Po prostu szukam jakiejś nadziei , jakiegoś punktu zaczepienia . Do prawnika nie pójdę na razie bo nie mam kasy jestem bez pracy więc to odpada . Piszę tak ,jeśli ktoś ma ochotę wziąć udział w dyskusji czy podpowiedzieć o podobnych przypadkach to dziękuję bardzo . Jeśli pozostawicie post bez odpowiedzi też się nie pogniewam . Może przeczyta go kiedyś ktoś kto był podobnie potraktowany i sprawa się sama rozwiąże . Czasem człowiek dzisiaj nie ma odpowiedzi na nurtujące go pytania , położy się spać a nazajutrz po przebudzeniu wszystko staje się proste . Dzięki za wyrozumiałość i pozdrawiam wszystkich biorących udział w dyskusji

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19179
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 29 mar 2010 09:52

mmisiek007 pisze: Do prawnika nie pójdę na razie bo nie mam kasy
W takim razie może poczekasz, aż sprzedadzą cały nakład i zapłacą? Umowa chyba coś takiego przewiduje? A że ze zmianami, na ktore się nie godziłeś? No cóż...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pn, 29 mar 2010 10:00

Alfi! Jakie honorarium?

Toć to jest wydawnictwo, któremu autor płaci za wydanie, a nie na odwrót. ;)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19179
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 29 mar 2010 10:50

O ile dobrze rozumiem, autor płaci za redakcję i druk, a potem dostaje część zysków ze sprzedaży?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Kostek666

Post autor: Kostek666 » pn, 29 mar 2010 11:01

Jak to sie na tym świecie niewiele zmienia. Takie wydawnictwo bardzo ładnie było opisane w Wahadle Foucaulta - Eco. Polecam, warto przeczytać nie tylko przez wzgląd na wiedzę o tym jak się pisarza - amatora robi w balona.

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » pn, 29 mar 2010 19:53

Gościu, może i jestem niemiły, ale nie dbam o to.

To się nazywa "życie". Tutaj nie ma opcji "save", a starzy nie zawsze będą wykładali kasę na wszystkie zachcianki. Nie można też usiąść na d... z założonymi łapami i metodą kopiuj/wklej pożalić się na całej masie forów, jakie to wydawnictwo złe i niesprawiedliwe.
To co, do jasnej cholery, dałeś im prawie cztery i pół kafla, po czym nagle stwierdziłeś, że nie chcesz wydawać tej cholernej książki? Nie wiem, za dużo kasy w narodzie krąży, czy jak? To po co podpisywałeś umowę z wydawnictwem? I po co żalisz się na setkach forów, jak pięciolatek, któremu zabrano zabawkę?

(pozwolę sobie nie przepraszać za mój ton, bo wnerwiają mnie ludzie tego typu)
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3392
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 29 mar 2010 22:27

Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli autor wydał książkę za własną kasę, jest po mojemu wydawcą. Jeśli wydawnictwo chce od autora pienieðzy za wydanie książki, to, to jest Mothy Phyton. To znaczy początki edukacji rozbójniczej Braci Piranii (jakoś tak, znawcy zechcą wybaczyć). Znaczy "Albo dacie nam w mordę, albo weźmiecie nasze pieniądze". To ja bym proponował od razu temu wydawnictwu, że jak chce wydać, to niech zapłaci. Taki mam pomysł.
Edit:literki

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 30 mar 2010 10:26

Konsultacja prawna może kosztować i poniżej 200 złotych. Przy okazji konsultacji możesz zapytać jakie są szanse w sądzie. Zapytasz też czy ktoś zgodziłby się bronić Cię przy założeniu, że większość pieniędzy dostanie pod warunkiem wygrania sprawy (nie bardzo w to wierzę ale warto spróbować - to dla Ciebie by oznaczało że nie musisz zbierać dużo pieniędzy na sprawę). Będzie to na pewno 100 razy lepsze niż spamowanie forów.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » wt, 30 mar 2010 18:02

Z tego co wiem są i dostępne darmowe porady prawnicze (studenci + prawnicy przy niektórych organizacjach).
Trzeba się trochę natrudzić aby ich poszukać i jak wiadomo nie pójdzie się z taką opinią do sądu.
Jednak spokojnie taki prawnik może ocenić czy wydawnictwo postępuje zgodnie z umową. Nie zapominajmy, że jej [tj. umowy] nie znamy - może autor się na piśmie na te wszystkie straszne rzeczy sam zgodził. I jeszcze podpisał ;)

Awatar użytkownika
bejcej
Mamun
Posty: 105
Rejestracja: wt, 31 mar 2009 20:17
Płeć: Mężczyzna

Post autor: bejcej » wt, 30 mar 2010 20:08

Keiko pisze:Z tego co wiem są i dostępne darmowe porady prawnicze (studenci + prawnicy przy niektórych organizacjach).
Dokładnie. Gógle pewnie nie poskąpi różnych forów prawniczych. To według mnie jest pierwszy absurd - "pokrzywdzony" wrzuca toto na różne fora literackie, gdzie większość użytkowników nie miała kontaktu z wydawcami, a ci co mieli - wydali, zamiast napisać na forum prawniczym. (http://forumprawne.org/ - pierwszy wynik)

Poza tym, przez dwa lata (nie wiem, czy dobrze zapamiętałem, mało ważne) nie uzbierać kwoty potrzebnej na poradę prawną? Hmm... Mamy problem Watsonie.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 30 mar 2010 21:13

bejcej pisze:
Keiko pisze:Z tego co wiem są i dostępne darmowe porady prawnicze (studenci + prawnicy przy niektórych organizacjach).
Dokładnie. Gógle pewnie nie poskąpi różnych forów prawniczych. To według mnie jest pierwszy absurd - "pokrzywdzony" wrzuca toto na różne fora literackie, gdzie większość użytkowników nie miała kontaktu z wydawcami, a ci co mieli - wydali, zamiast napisać na forum prawniczym. (http://forumprawne.org/ - pierwszy wynik)
O ile dobrze pamiętam wyniki wyszukiwania google - patrz mój pierwszy post - ten post już trafił na co najmniej jedno forum prawnicze i zdaje się właśnie to wymieniane przez Ciebie.
Z jednej strony coraz bardziej mam ochotę wypierniczyć ten temat w kosmos, bo to zwyczajne bicie piany i spamerstwo, z drugiej skłaniam się ku temu, żeby go zostawić w ramach przestrogi dla młodych, niezaradnych autorów in spe.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » wt, 30 mar 2010 21:22

Przeczytawszy poprzednie komentarze, co raz bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że ten temat to zwyczajny pic na wodę, fotomontaż. Za dużo tu dziur logicznych.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » śr, 31 mar 2010 18:45

Millenium Falcon pisze: Z jednej strony coraz bardziej mam ochotę wypierniczyć ten temat w kosmos, bo to zwyczajne bicie piany i spamerstwo, z drugiej skłaniam się ku temu, żeby go zostawić w ramach przestrogi dla młodych, niezaradnych autorów in spe.
Zostaw. Co jakiś czas mniej lub bardziej jawnie ktoś się na forum zastanawia, nad zapłaceniem wydawnictwu aby jego dzieło wydało.
Choć z drugiej strony autor debiut ma za sobą - więc marzenie spełnione ;) Ten przykład może wręcz zachęcać :D

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » śr, 31 mar 2010 18:47

Ja myślałem że to raczej ze 3000 niż 4400. I żeby gadać po prostu z drukarnią - a nie wydawnictwem. A potem doszedłem do wniosku że jeszcze lepszym pomysłem jest wrzucenie książki do PDF i na sieć za darmo :)
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4054
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » śr, 31 mar 2010 20:32

Albiorix pisze:Ja myślałem że to raczej ze 3000 niż 4400. I żeby gadać po prostu z drukarnią - a nie wydawnictwem.
Drukarnia nie zajmuje sie sprzedaza, ani promocja ksiazek, wiec czasem wygodniej jest podzielic sie zyskiem z wydawnictwem ;-)
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

ODPOWIEDZ