Odległości, marsze, biegi, konie & wielbłądy - technikal

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
RyszawyJabukasiga

Odległości, marsze, biegi, konie & wielbłądy - technikal

Post autor: RyszawyJabukasiga » sob, 12 cze 2010 10:57

Piszę właśnie powieść rozmiarowo dość dużą. Żeby nie było - większych osiągnięć nie mam. Podczas pisania wyskakuje mi jeden problem. Otóż jestem dość czepialski, jeśli chodzi o szczegóły. Taka głupawa namiastka perfekcjonizmu.

Piszę książkę, której większa część dzieje się na pustyni. Zasadniczo będzie tam ekspedycja kilkunastu osób (najwyżej 30, z tego tylko kilka postaci nazwanych z imienia) idąca przez pustynię.

Pytania:
1. Ile człowiek jest w stanie zrobić PIESZO kilometrów/mil dziennie w terenie:
a) zwykłym, europejskim? Taka powiedzmy Polska.
b) w lesie?
c) na bagnach?
d) na pustyni?

2. Ile jest w stanie zrobić KONNO w tempie zwykłym i w tempie szybkim, męczącym dla konia:
a) w terenie europejskim
b) w lesie?
c) na bagnach?
d) na pustyni.

3. To samo co wyżej, tylko na WIELBŁĄDZIE? :) Bo zanosi mi się na to, żeby to wielbłądy były głównym środkiem podróży moich bohaterów przez wielką pustynię.

Aha, i jak z postojami na pustyni...

Nie jestem Beduinem, dlatego proszę o pomoc. :) Ew. jakieś źródła godne polecenia.

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » sob, 12 cze 2010 11:55

Jaki człowiek? Zaprawiony? Był już kiedyś na pustyni? Silny? W ciąży?
Za prędkość marszową uznaje się 7km/h na utwardzanym terenie, choć do osiągnięcia i utrzymania takowej potrzeba zaprawy i doświadczenia. Czternaście godzin na dobę to dziś sensowny czas marszu, choć kiedyś pewnie chodziło się i po osiemnaście. (e: oczywiście, 7km/h przez czternaście godzin to raczej nie utrzyma nikt ;-) /e)
W bardzo trudnym terenie (takim jak bagna) prędkość może spaść nawet do kilkuset metrów na godzinę, i wtedy dziennie przejdzie się z pięć kilometrów.
Po Saharze Tuaregowie na wielbłądach dziennie przebywają po ~40 km, od świtu o czwartej do zmierzchu. To jest dobry wynik, który może utrzymać w tym terenie piechur. Swoją drogą, jest to dzienny dystans bardzo szybkiej pielgrzymki w Polsce ;-)
Konno natomiast - cóż, rajd wytrzymałościowy na trasie zróżnicowanej trasie Ashabad - Moskwa o długości 4128 (w tym pustynia) zajął 84 dni, czyli konie przebywały średnio 50km dziennie. Po dobrej trasie (step, dukt) i przy ładnej pogodzie konno można przebyć 100-120 km, jednak nie jest to coś, co można na koniu powtarzać dzień po dniu.
Natomiast stępa to jakieś sześć kilometrów na godzinę.

Co do postojów, to zawsze ilekroć pojawia się źródło wody. Napić się, uzupełnić zapasy i z powrotem w trasę. Pamiętaj też, że noce na pustyni są bardzo chłodne.
Ostatnio zmieniony sob, 12 cze 2010 12:23 przez Ilt, łącznie zmieniany 1 raz.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » sob, 12 cze 2010 12:10

Niedawno czytalem w jakims tygodniku o biegu ekstremalnym w ktorym uczestnicy pokonywali po 75 km w kazdym z 64 dziennych etapow.
A tak serio, to kolejny raz polecam ksiazki z serii "Zycie codzienne w czasach..". To niezastapiona skarbnica wiedzy dla autorow fantasy i ksiazek historycznych.
po przeczytaniu spalić monitor

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Odległości, marsze, biegi, konie & wielbłądy - techn

Post autor: Xiri » sob, 12 cze 2010 14:21

RyszawyJabukasiga pisze:
Pytania:
1. Ile człowiek jest w stanie zrobić PIESZO kilometrów/mil dziennie w terenie:
a) zwykłym, europejskim? Taka powiedzmy Polska.
b) w lesie?
c) na bagnach?
d) na pustyni?
Jak już Ilt zauważył, nie da się tego określić bez większej ilości szczegółów. Co najwyżej podać wybrane przykłady.

Przez Europę legioniści rzymscy mogli maszerować cały dzień, z krótkimi przerwami na odpoczynek. Czyli mamy 4-7km/h x 10-12h.

Bagna. Jeśli dosłownie przez bagna, to z 20-30 km, bo trzeba tu mitrężyć czas na badanie dna, omijać trzęsawiska, gniazda szerszeni, itd.

Las. Dawni myśliwi pokonywali po kilkadziesiąt km dziennie (np. tajga) w pogoni za zwierzyną. Ale też to zależy, co to jest za las i z jakiego okresu. Tropikalny czy umiarkowany. Średniowieczny, pełen bandytów, czy współczesny park narodowy. Teren kłusowniczy czy szlak turystyczny. Dziewiczy las pełen groźnej zwierzyny czy wymierający, po katastrofie naturalnej. itd.

RyszawyJabukasiga

Post autor: RyszawyJabukasiga » sob, 12 cze 2010 19:54

Dzięki, trochę mi to pomogło. Spróbuję tej książki poszukać.
Ilt pisze:Jaki człowiek? Zaprawiony? Był już kiedyś na pustyni? Silny? W ciąży?
Nie będę tutaj się silił na oryginalność - chłop jak dąb (w dodatku nieco "paranormalny"), reszta (miejscowi, mieszkańcy pustynnych okolic) też jak dęby, czyli wychodzi prawie las pośrodku pustyni :) W ciąży nikogo nie będzie, choć kobieta co najmniej jedna się pojawi, taka twarda sztuka.
Ilt pisze:Po Saharze Tuaregowie na wielbłądach dziennie przebywają po ~40 km, od świtu o czwartej do zmierzchu. To jest dobry wynik, który może utrzymać w tym terenie piechur. Swoją drogą, jest to dzienny dystans bardzo szybkiej pielgrzymki w Polsce ;-)
To ostateczny dowód, że warto chodzić na pielgrzymki. :-) Jakbym chodził, to pewnie bym więcej wiedział na temat dalekich wypraw.
Xiri pisze:Jak już Ilt zauważył, nie da się tego określić bez większej ilości szczegółów.
Pustynia podobna do Sahary, gdzieniegdzie (ale rzadko) są ostańce, jakieś rumowiska, inne formy skalne. W dzień sucho i gorąco, w nocy zimno.

Zasadniczo nie planuję póki co lasów, ani bagien, ale tak się zapytałem, bo może kiedyś komuś, albo mi się przyda.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » ndz, 13 cze 2010 02:13

Ilt pisze:Po Saharze Tuaregowie na wielbłądach dziennie przebywają po ~40 km, od świtu o czwartej do zmierzchu. To jest dobry wynik, który może utrzymać w tym terenie piechur. Swoją drogą, jest to dzienny dystans bardzo szybkiej pielgrzymki w Polsce ;-)
Marathon des Sables (Marathon of the Sands) - 151 mile (243km) przez Sahare w 6 dni w temperaturze 120 stopni Fahrenheita... To daje srednio 40 km na dzien. Chlop jak dab (w dodatku nieco "paranormalny") dalby rade, ale musi biec, nie spacerowac.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » ndz, 13 cze 2010 09:19

Nie spacer. Marsz. Marcin Gienieczko, dziennikarz i podróżnik, utrzymał taką prędkość (~40km dziennie) przez 750 km Sahary.

e:
Warto jednak zauważyć, że jedyne co on musiał nieść to on sam, a ludzie biorący udział w MDS muszą dźwigać bagaże (jedzenie, napoje, ubrania).
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

RyszawyJabukasiga

Post autor: RyszawyJabukasiga » ndz, 13 cze 2010 15:43

Znalazłem taką oto stronę.

http://www.sfusd.k12.ca.us/schwww/sch61 ... imals.html

Tam jest napisane:
"Speed: Walking speed is 3 miles per hour (m.p.h.). A camel caravan would normally travel 25 miles a day. A racing camel can reach 12 m.p.h. at a gallop for short distances. This speed was used by Arab warriors in attacking an enemy."

W ogóle niezłe źródło wiedzy na temat wielbłądów. :)

Ale jak ktoś ma jeszcze jakieś informacje do podzielenia się, to czekam.

Awatar użytkownika
Othar
Mamun
Posty: 170
Rejestracja: pt, 08 wrz 2006 20:55

Post autor: Othar » śr, 16 cze 2010 13:18

jak się chodzi po górach, to odległości liczy się w gotach
i tak:
1 got = 1km poziomo = 100m w górę
dla średnio wprawnego wędrowca z pełnym obciążeniem - średnio 15kg w plecaku trasa 20 gotów to nie jest mało, ale też nie specjalnie dużo.
Można tyle iść dzień w dzień.
Oczywiście jest to odległość na 8-10h marszu(z postojami), ponieważ nie można zapominać o przygotowaniu obozowiska, przygotowaniu posiłków, ew. rozrywkach wieczornych i śnie. Przy planowaniu trasy w górach nie robi się zwykle odcinków dłuższych niż 25 gotów.
Odległość którą można dziennie przejść jest dodatkowo zależna od wielkości grupy która idzie - im więcej, tym mniej :)
Na nizinach(mazowieckie) trasy planuje się na około 25km max 30(ale to już dużo). Raz zrobiłem 40km i byłem nie tyle zmęczony co wycieńczony(szliśmy,bez liczenia przerw, 8h).
I to tyle z mojego doświadczenia.

Z informacji które mam od qmpla wiem, że na pielgrzymkach dziennie chodzą około 40km, ale bez obciążenia.

---
średnią prędkość marszową ustala się na około 4km/h ewentualnie 4goty/h
---

no i offtopując lekko
Wyniki ERnO HARPAGAN-38 - REDA 2009 - Trasa Piesza
Najszybszy zrobił 100km na ORIENTACJĘ w 13h 54min.


Edytka zaliczyła mojego posta, Firefox nie widzi błędów, ja tym bardziej
BoogieWoogie, Swing, Jitterbug, Rock'N'Roll, Foxtrot

Awatar użytkownika
Procella
Fargi
Posty: 320
Rejestracja: sob, 16 sty 2010 22:02

Post autor: Procella » śr, 16 cze 2010 13:53

Othar pisze:jak się chodzi po górach, to odległości liczy się w gotach
Z jakiegoś powodu wyobraźnia podsunęła mi taki obraz (przepraszam za jakość, klejone na szybko, a nie jestem w obsłudze GIMPA zbyt dobra):
http://yfrog.com/2da9newmountainroadj

NMSP
¿ǝıʍołƃ ɐu ıoʇs ʇɐıʍś ǝż 'ǝıuǝżɐɹʍ ɯǝsɐzɔ ǝıɔɐɯ

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2629
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » śr, 16 cze 2010 14:35

Othar pisze:jak się chodzi po górach, to odległości liczy się w gotach
Swojego czasu chodziłam bardzo dużo, ale w moich kręgach taka nowomowa nie funkcjonowała. Odległości podaje się w godzinach, tak jak pokazują drogowskazy na szlakach - bo nawet jeśli wiesz, ile dana trasa ma punktów GOT, to nie wiadomo (bez dokładniejszego przyjrzenia się mapie), ile z tych punktów jest za odległość, a ile za przewyższenie. A to się przekłada na faktyczną trudność trasy.
Inna sprawa, że w danej grupie na ogół szybko orientowaliśmy się, przez jaką stałą (<1) trzeba te czasy drogowskazowe przemnożyć.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Othar
Mamun
Posty: 170
Rejestracja: pt, 08 wrz 2006 20:55

Post autor: Othar » śr, 16 cze 2010 14:59

odległość w gotach bierzesz z mapy - mierzysz w poziomie i liczysz poziomice.
oczywiście jest to tylko odległość orientacyjna, ale o niebo dokładniejsza niż po prostu w poziomie.
Nie każdą drogą ktoś szedł z zegarkiem w ręku - np. po Beskidach nie masz obowiązku chodzenia szlakami.

No i o gotach dowiedziałem się od SKPBoli - takich strasznie zajadłych na góry ludzi :p
BoogieWoogie, Swing, Jitterbug, Rock'N'Roll, Foxtrot

ODPOWIEDZ