Autor vs. Czytelnik

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 02 gru 2010 17:47

inatheblue pisze:Można zjeść zęby na tym temacie, a prawda jest taka, że autor i tak napisze to, co potrafi i co go interesuje. Pisanie pod rynek czy też pod czytelnika to słaba motywacja, tekst musi osobiście kręcić, inaczej nie zostanie napisany. Proces twórczy nie jest czynnością mechaniczną, jest natomiast bardzo trudny i potrzeba przynęt, wewnętrzne są skuteczniejsze niż zewnętrzne.
O tio, tio. Ja zawsze mówiłam, że każdy pisze to, co chciałby przeczytać.
e1, e2 - bold
Ostatnio zmieniony czw, 02 gru 2010 19:57 przez nimfa bagienna, łącznie zmieniany 2 razy.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » czw, 02 gru 2010 19:21

Ebola pisze:
inatheblue pisze:A dla dobrego tekstu rynek się znajdzie
Rynek tak. Pytanie jak duży, a co za tym idzie czy znajdzie się wydawca.
Dobre teksty też są odrzucane, często z powodów ekonomicznych.
Wiem o tym, ale autorem, czy nawet pisarzem nie jest się na rok, ale na całe życie, a tekst może leżakować w szufladzie i dziesięć lat, najwyżej trzeba potem odświeżać. Żaden wstyd musieć czasem coś schować. Koniunktura się zmienia, rynek też.
Zresztą to się sprowadza do jednego. Jeżeli ktoś jest mało znany, niezależnie od rodzaju tekstu będzie pracował na wybicie się, nie tym tekstem, to kolejnym, a jeżeli ktoś ma już nazwisko, to przeważnie nie musi się martwić. Powody ekonomiczne nie są w tym wypadku problemem.

A nimfa ma rację. Piszemy w gruncie rzeczy to, co lubimy. Na wiele kombinowania tutaj nie ma miejsca. Jasne, że wydawca chciałby omnibusa, który na śniadanie strzeli felieton, potem powieść obyczajową i pięć opowiadań dla promocji, a i jeszcze kilka wierszy, a może sztukę teatralną, ale nie czarujmy się, nie jesteśmy superbohaterami.
No dobra, może oprócz Dukaja :D

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 02 gru 2010 19:27

Nie czarujmy się. Nawet Dukaj nie jest superhero.
Dukaj to teraz już zjawisko marketingowe - siła marki. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » czw, 02 gru 2010 20:34

nimfa bagienna pisze: O tio, tio. Ja zawsze mówiłam, że każdy pisze to, co chciałby przeczytać.
A ja, głupia, się zastanawiałam, czemu ONI tak piszą! Nie wiedziałam, że aż tylu ludzi ma, aż tak nietypowe gusta czytelnicze, myślałam, że to zwykli grafomani.

E. Wracam do redakcji tekstu, którego autor pisze to, co ja bym chciała czytać. :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19192
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 02 gru 2010 21:02

On też pewnie napisał to, co sam chciałby przeczytać. Bo niby czemu nie?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » czw, 02 gru 2010 21:13

Między chce a umie bywa przepaść, Ebolo :)
A niekiedy właśnie ałtor bierze sobie do serca te wszystkie "napiszę to czy tamto i się sprzeda" i trafia jak kulą w płot.

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 236
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » wt, 11 sty 2011 16:20

inatheblue pisze:Między chce a umie bywa przepaść, Ebolo :)
A niekiedy właśnie ałtor bierze sobie do serca te wszystkie "napiszę to czy tamto i się sprzeda" i trafia jak kulą w płot.
Owszem, u mnie między CHCE a UMIE jest przepaść, góra, rzeka i jaką tam jeszcze przeszkodę wymyślicie.
A co do "napiszę i się sprzeda"... Czy ktoś myślący w ten sposób może pisać z głębi serca?
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 11 sty 2011 16:24

A kto powiedział, że musi być napisane z głębi serca? :P
NMSP
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 11 sty 2011 17:43

Autor może sobie pisać z głębi serca, albo z głębi potrzeb portfela, mnie za jedno. To wolny kraj. To, jakie autor przyjmuje kryteria, dla wydawcy i czytelnika nie ma żadnego znaczenia. Dla jednego i drugiego liczy się efekt, z tym ze wydawca, oprócz tego, kalkuluje.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 236
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » pt, 14 sty 2011 20:26

Małgorzata pisze:A kto powiedział, że musi być napisane z głębi serca? :P
NMSP
Nooo... moje opowiadania napisane "nie z głębi serca" są zazwyczaj mocno dupne :).
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » pt, 14 sty 2011 20:37

Moje też. To chyba przypadłość wszystkich autorów in spe.

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 236
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » pt, 14 sty 2011 22:17

That's true :). Po prostu nie mam jeszcze dość warsztatu żeby "cyknąć" opowiadanie ot tak. Muszę pisać bardziej emocjami :)).
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 14 sty 2011 22:42

Raz jeszcze wszystkim początkującym autorom polecam powieść Jacka Londona "Martin Eden". Oczywiście, nie jej zakończenie - możecie je sobie darować.
Ta powieść powinna obowiązywać jako lektura obowiązkowa wszystkich uczestników Warsztatów.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 14 sty 2011 22:45

BlackAngel pisze:Nooo... moje opowiadania napisane "nie z głębi serca" są zazwyczaj mocno dupne :).
Młodzik pisze:]Moje też. To chyba przypadłość wszystkich autorów in spe.
No, to jako copywriterzy raczej nie zrobicie kariery. :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » pt, 14 sty 2011 23:05

ElGeneral pisze:Raz jeszcze wszystkim początkującym autorom polecam powieść Jacka Londona "Martin Eden". Oczywiście, nie jej zakończenie - możecie je sobie darować.
Ta powieść powinna obowiązywać jako lektura obowiązkowa wszystkich uczestników Warsztatów.
To już chyba nie pierwszy raz jak ją polecasz. Aż chyba pojadę do babci się zapytać, czy mi to pożyczy, bo wiem, że ma.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

ODPOWIEDZ