Facet i białogłowa - czyli o "nowoczesności" wyraz

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

Gassar
Sepulka
Posty: 28
Rejestracja: śr, 20 sie 2008 11:41

Post autor: Gassar » pt, 18 lut 2011 10:37

Zwróćcie jeszcze uwagę na to, że tekst nie powstaje w próżni. Czytelnik fantasy na pewno wcześniej zetknął się z jakimiś powieściami historycznymi. Może czytał Sienkiewicza, może Kossak-Szczucką, może Bunscha. Ci pisarze wykreowali język, kojarzący się z epoką. Niekoniecznie trzeba pisać jak oni, ale trzeba brać pod uwagę konwencję, która w ten sposób powstała.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 18 lut 2011 11:29

Racja. Chociaż nie jestem taką optymistką jak Ty, Gassarze. Mam aż nazbyt często wrażenie, że tekst (tu: fantasy) powstał w próżni - i tej historyczno-literackiej, i tej językowej. :P

Nie twierdzę bynajmniej, że tekst fantasy ma językowo przypominać cykl Gołubiewa, Boh chrani, ale denerwuje mnie, że np. Autor potrafi przeczytać multum opracowań o szczegółach dawnego uzbrojenia, a nie potrafi sięgnąć po wzorce literackie starsze niż "Wiedźmin". Szkoda...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Orson
Ośmioł
Posty: 686
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » sob, 19 lut 2011 14:16

W tym zakresie chyba najwięcej do powiedzenia ma Andrzej Sapkowski, bo to przecież nie kto inny jak on, niemalże w każdym wywiadzie podkreśla, że uważa za normalne i potrzebne używanie języka współczesnego w tekstach fantasy, zamiast (często marnej i nieudanej, jak słusznie pisarz zauważa) stylizacji na szeroko pojęty ,,język wieków średnich". Wszak nawet jeśli nie funkcjonowały takie określenia jak ,,ludobójstwo", czy ,,płatna protekcja", to każdy wiedział o co chodzi.
Uważam, że A.S ma tutaj wiele racji.
Ja zauważyłbym też, że zazwyczaj taka stylizacja prowadzi do niekonsekwencji. Nawet Tolkienowi, który próbował, bardzo próbował i wielokrotnie mu się to udało, stylizować język na ,,dawny", za pomocą składni i wyrazów z różnych dialektów (archaicznych form) języka angielskiego, a nawet języka brytyjskiego, zdarzały się ,,wpadki" w postaci braku konsekwencji.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19196
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 19 lut 2011 14:33

AS zwyczajnie miesza pojęcia i udaje, że nie rozumie, o co chodzi. Wiadomo, że językiem średniowiecza w dzisiejszych czasach pisać się nie da, nikt tego sensownie zrobić nie potrafi i nikt tego nie oczekuje, bo coś takiego nie dałoby się czytać. Rzecz polega na czymś podobnym do "postarzania" całkiem nowych wytworów rzemiosła artystycznego, żeby choć w nieznacznym stopniu udawały starocie. I w tym, żeby elementy z plastiku nie rzucały się w oczy tam, gdzie nastrój ma być gotycki czy barokowy. AS o to nie dba, jego sprawa, ale broni swoich rozwiązań grając - za przeproszeniem - w głupiego Jasia, czyli polemizując z czymś, czego nikt nie powiedział i chyba nawet nie pomyślał.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » sob, 19 lut 2011 15:57

Ładnie to ująłeś, Alfi. Lepiej nie można. W modzie nazywa się to obecnie "styl vintage". Może powinniśmy mówić o stylizacji vintage w przypadku fantasy quasi-średniowiecznej? :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19196
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 19 lut 2011 16:15

Z AS-em jest jeszcze jeden problem. Przecież nie da się powiedzieć, że on nie stosuje stylizacji. Niestety jego stylizacja jest hybrydą. Zasadniczo istnieją cztery stylizacje związane z różnymi epokami: 1) na starożytność (z lekka napuszony styl nawiązujących do przekładów z łaciny czy greki, pochodzących z początku XX wieku lub przedwojennych, 2) na średniowiecze (trochę inaczej to robił Gołubiew, inaczej Kossak-Szczucka, inaczej Bunsch...), 3) na XVII wiek (nawiązuje albo do Sienkiewicza, albo do Dumasa), 4) na XIX wiek, zasadniczo "pod Lalkę" (stylizacja "na żeromszczyznę" występuje chyba rzadko). Otóż u AS-a można znaleźć elementy wszystkich czterech, mocno przemieszane. W dodatku z elementami języka gazetowego. Ale to już temat na poważne badania, ja tylko taką sobie impresję rzucam.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ